Nie zdążyli na II krąg

30.07.11, 07:16
Przed chwila obejrzalem rekonstrukcje lotu do Smolenska.
Nie pozostawia ona cienia watpliwoscie ze cala wine ponosza niestety piloci.
Zaloga ktora nie reaguje na alarm i komnende do wznoszenia sie popelnia szkolny blad i przez to jest winna katastrofy.
Nie rozumiem dlaczego napisane jest w artykule ze pilocie podejmowali dobre decyzje tylko nie potrafili ich zrealizowac.
Przeciez oni popelniali tak kardynalne bledy ze nic nie moze ich usprawiedliwic.
Mysle ze dziecko zareagowalyb na alarm pull up.
Na jaka prawde mozna jeszcze czekac. W tym nagraniu jest pokazane czarno na bialym ze piloci zignorowali sygnal ostrzegawczy ktory kazdy pilot ma wykonac bez zwloki chociazby zeby uratowac wlasne zycie i tych ktorych przewozi.
    • tykaczor Nie zdążyli na II krąg 30.07.11, 07:28
      I tak się skończyła WYCIECZKA znudzonego Mlaskacza... Szkoda tylko 95 niewinnych ludzi !
    • tow_rydzyk Prawda czy "nagroda pocieszenia" dla Rodzin? 30.07.11, 07:31
      "Pozostaje to tajemnicą i tragedią historii że naród [Polacy] gotów do wielkiego heroicznego wysiłku, uzdolniony, waleczny, ujmujący powtarza zastarzałe błędy w każdym prawie przejawie swoich rządów. Wspaniały w buncie i nieszczęściu, haniebny i bezwstydny w triumfie. Najdzielniejszy pośród dzielnych, prowadzony przez najpodlejszych wśród podłych."
      Winston Churchill

      Fakt, ze w ubieglorocznej smolenskiej katastrofie starcilismy dwukrotnie wiecej generalow niz w Katynskim lesie z rak NKWD-zistow w 1940 roku jest ostatnim przykladem samodestrukcyjnej megalomanii niektorych naszych politykow. Nasi nadeci “mezowie stanu” III RP z dyplomami uzyskanymi na PRL-owskich uczelniach, na ktore dostali sie dzieki punktom za swoje plebejskie, robotniczo-chlopskie pochodzenie - w ramach leczenia sie ze slowianskich/wschodnio-europejskich (a moze zachodnio-azjatyckich) kompleksow i z post-komunistycznego kaca - onanizuja sie przed portretami kolejnych amerykanskich prezydentow. Wcale im nie przeszkadza fakt, ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na mapie swiata.
      Lubia pozowac do zdjec przed leciwymi ale jeszcze “na chodzie”, okazyjnie kupionymi samolotami F16 dzierzac w drugiej rece lekko zardzewiala szabelke dzielnie i zamaszyscie nia wymachuja w strone sasiadow. Przypomina to troche szczekanie na niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy) jako nowych egzotycznych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego “zastaw sie ale postaw sie” nasz s.p. prezydent o wlos (“po raz pierwszy”) nie stracil zycia - jest tego klasycznym przykladem. Mowie o kraju, w ktorym do dzisiaj prawie w kazdym miasteczku i wiosze dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina wszechczasow Josifa Dzugaszwili...ale oczywiscie o tym nasz dzielny “Maly Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie smialy i nadal nie smieja wspomniec. Oczywiscie plakat z geba Stalina w Moskwie to prawie anty-polska prowokacja.

      Wracajac do okolicznosci katastrofy jestem ciekaw czy np. L.Kaczynski po otrzymaniu zalecenia ladowania na innym lotnisku od amerykanskiej lub brytyjskiej sluzby naziemnej w pelni by sie do niego zastosowal...Mozna spekulowac ale podejrzewam, ze tak. Ja tymczasem czekam na kolejne absurdalne zarzuty/argumenty PiS-wskiej tuby ”mecanasa” Rogalskiego, ktory do dzisiaj leczy sie z uzaleznienia od helu.

      Po kompromitacji smolenskiej, po farse z krzyzem na Krakowskim Przedmiesciu przestalem sie juz dziwic dlaczego na przestrzeni ostatnich paruset lat tak latwo bylo zaborcom upokorzyc, ujarzmic i rozszarpac na strzepy ten nasz - przeciez nie tak maly - Kraj. I to az czterokrotnie...Nie jestem pewien czy za ten stan rzeczy byli odpowiedzialni li tylko nasi oportunistyczni i bezwzgledni sasiedzi badz nasi zazwyczaj fatalnie dobierani i wiarolomni “sojusznicy”...
      Czyzbysmy byli narodem wybierajacym przywodcow bez instynktu samozachowawczego, panstwem w ktorym wszystkie priorytety sa postawione do gory nogami... W tej obecnej, sztucznie zreszta wywolywanej atmosferze ogolnonarodowej paranoi mimo woli nasuwaja mi sie slowa "Zelaznego Kanclerza" - Otto Bismarcka o Polakach : "Wystraczy dac Polakom wladze a sami sie wyniszcza".
      Az przykro patrzec na naszych panikujacych politykow i dostojnikow wojskowych, ktorzy infantylnie odsuwaja wine jak najdalej od siebie aby ratowac swoje kariery... i twarz , ktora i tak juz dawno utracili. Innymi slowy nasi wojskowi bawia sie w dzieci i to na oczach nas wszystkich nie mowiac juz o swiatowej opinii publicznej...
      Dajmy sobie spokoj z tym zenujacym odwracaniem kota ogonem w “smolenskiej sprawie” i po mesku uderzmy sie w piers.
      Czas wyzwolic sie z naszej pieniackiej sarmackiej albo raczej chlopo-panszczyznianej mentalnosci i zachowac sie po dzentelmensku pokazujac tym samym klase/fason naszym sasiadom i swiatu. Po zeznaniach swiadkow okolicznosci wylotu do Smolenska prezydenckiego Tupolewa i innych niechetnie odtajnianych przeciekach ze zrodel wojskowych dowiadujemy sie, ze sp. kpt. Protasiuk (najnizszy stopniem officer na pokladzie) wykazal wiecej rozsadku i wyobrazni niz cala genaralsko-admiralska swita Pana Prezydenta – badz co badz odpowiedzialna za bezpieczenstwo i obronnosc Naszego Kraju.
      Jak na razie polscy funkcjonariusze panstwowi zamiast zabrac sie do porzadkowania wlasnej stajni Augiasza emocjonalnie reaguja na marginalne szczegoly / przemilczenia w sprawozdaniu MAK-u. W klimacie nadchodzacych wyborow za rada swoich PR-owcow nasi politycy uciekli sie dosc pochopnie i nieroztropnie do topornej reguly, wg ktorej “najlepsza obrona jest atak” i to z oplakanym skutkiem. Bylo to jak musztarda po i tak nie smacznym obiedzie, ktory zreszta sami sobie zgotowalismy.
      Jak wielu forumowiczow mam dosc tego ogolnonarodowego histerycznego rozczulania sie nad soba. Czas na trzezwe myslenie. Wizerunek Polski w swiatowych mediach zostal powaznie nadszarpniety. Pora na bardziej wywazony jezyk, na bardziej rozwazna nawigacje dyplomatyczna. To musi nastapic zanim miedzynarodowa opinia publiczna straci do nas cierpliwosc i ostatecznie wystawi Nasz Kraj a zwlaszcza jego elity polityczne na medialne posmiewisko.
      Nie jest to tylko sprawa tak opacznie rozumianego przez naszych politykow honoru. Obawiam sie, ze jezeli nie wyciagniemy z tej i wielu poprzednich tragedii nalezytych wnioskow i nie wprowadzimy oprocz zmian personalnych ZELAZNE regulaminy dotyczace bezpiecznego przewozu/podrozowania osob piastujacych najwyzsze funkcje w panstwie nastepne nieszczescie jest tylko kwestia czasu. Sadzac z tego co dotychczas wladze Polski zrobily w tej sprawie obawiam sie, ze te wnioski utona w mdlym rocznicowym religijno-martyrologicznym pustoslowiu i... szyderczym smiechu Lecha K. z Wawelskiej krypty.
      Na domiar zlego Episkopat oglosi sp. Lecha Kaczynskiego-Wawelczyka swietym - opiekunem ofiar lotniczych zamachow bombowych.


      Post Scriptum:
      Przeraza mnie fakt, ze moj komentarz - publikowany na forum GW juz od pewnego czasu - nie stracil nic na swojej aktualnosci...
    • tykaczor Nie zdążyli na II krąg 30.07.11, 07:35
      Teraz mam pytanie do "wierzących" w Pana Boga Polaków /mam na myśli rozwścieczonych i podjudzonych przez Rydzyka MOHERÓW /. Przecież Pan Jezus powiedział : ...bezemnie nic uczynić nie możecie... i nic się nie dzieje BEZ WOLI BOŻEJ . Panie belzebubie Rydzyk - czy nie nadszedł jeszcze czas, abyś o ty przypomniał otumanionym przez ciebie moherom ?
    • q-ku jak czekali na prawdę to się doczekali, zdaje się? 30.07.11, 08:31
      polityk, który nie szanuje swojego własnego państwa, nie przyjmuje do wiadomości tego co przedstawia państwowa komisja, złożona z polskich specjalistów budzi głębokie zaniepokojenie
      • ducks_arse Re: jak czekali na prawdę to się doczekali, zdaje 30.07.11, 14:51
        q-ku napisał:

        > polityk, który nie szanuje swojego własnego państwa, nie przyjmuje do wiadomośc
        > i tego co przedstawia państwowa komisja, złożona z polskich specjalistów budzi
        > głębokie zaniepokojenie
        Nie zapominaj, że raport jest nie do końca prawdziwy. Komisja nie chciała robić przykrości rodzinom tych ktorzy zginęli na tym pikniku, a także nie chcieli narazić się na zarzut politycznej stronniczości i prawie nie wspomniano o tym że główną przyczyną katastrofy były jednak naciski.
    • erte2 Nie zdążyli na II krąg 30.07.11, 08:44
      Załoga Tu-154M podejmowała właściwe decyzje, lecz nie potrafiła ich zrealizować - mówił wczoraj minister Jerzy Miller.

      Nie bardzo rozumiem dlaczego to zostało powiedziane - chyba tylko po to aby nie kopać leżących. W takich warunkach jakie panowały na lotnisku nawet podjęcie próby podejścia było absolutnie bezsensowne. Jeśli z odległości 3 km nie było widać pasa startowego to tej próby nie należało podejmować. I tyle. To trochę tak jakby podczas śnieżnej zimy wybrać się z Wrocławia do Mrągowa chińskim skuterkiem i w t-shircie bo "a nuż się uda". Otóż "nie udało się", bo udać się nie miało prawa.
      "Tak ogólnie to pi... jest" - jak otwartym tekstem poinformował kolegów z tutki pilot Jaka. I była.
      • w_goroncej_wodzie_company Re: Nie zdążyli na II krąg 30.07.11, 11:08
        Właśnie! Jestem ciekaw, jakie są dalsze losy (awans? degradacja za złamanie przepisów?) autora tych słów - dowódcy Jaka-40. Miał on problemy podczas lądowania, a jego rozmowa z załogą tutki była niejednoznaczna - z jednej strony zniechęcał do lądowania (vide podany cytat), z drugiej - stwierdził, że mogą spróbować...
        Niestety, abstrahując od ewidentnych błędów załogi tutki (odczyt wysokości z radiowysokościomierza, brak kwitowania informacji o położeniu samolotu podawanej przez wieżę, brak reakcji na sygnały pull up, ...) Tu154 to dużo większy od Jaka40 samolot wymagający choćby dłuższego pasa do lądowania, co w przypadku lotnisk w rodzaju Sewiernyj w Smoleńsku oznacza jego lepszą widoczność celem jak najwcześniejszego przyziemienia. Oczywistym wnioskiem jest, że najmniejsze kłopoty Jaka40 powinny wykluczyć próbę lądowania Tu154...
        No, ale w 36. specpułku latały same debeściaki...
        • koloratura1 Re: Nie zdążyli na II krąg 30.07.11, 15:12
          w_goroncej_wodzie_company napisał:

          > Właśnie! Jestem ciekaw, jakie są dalsze losy (awans? degradacja za złamanie
          > przepisów?) autora tych słów - dowódcy Jaka-40.

          Przepraszam, a jakie przepisy on złamał?
          • gnie-wko Re: Nie zdążyli na II krąg 30.07.11, 15:31
            A choćby lądował bez ostatecznej zgody.Miał tylko komendę lądowanie warunkowo(posadka dopołnitielno).
            • koloratura1 Re: Nie zdążyli na II krąg 30.07.11, 15:39
              gnie-wko napisała:

              > A choćby lądował bez ostatecznej zgody.Miał tylko komendę lądowanie waru
              > nkowo(posadka dopołnitielno).

              Aha, rozumiem.
              Myślałam, że chodziło Ci o jego wymianę zdań z pilotami tutki.
    • jaga.28 Nie zdążyli na II krąg 30.07.11, 08:47
      Nie rozumiem wniosków i ocen raportu - właściwe decyzje które nie potrafili wykonać - był w kokpicie ale nie wpływał. Raport moim zdaniem unika odpowiedzi na zasadnicze pytanie o przyczyny ponieważ ci którzy ponoszą za to odpowiedzialność zginęli, a zgodnie z naszą ogłupiałą logiką katolicką o zmarłych nie wypada mówić źle. To właśnie obok przyczyn politycznych przeszkadzało komisji powiedzieć prawdę o tej katastrofie. Winni są piloci którym wojsko nie stworzyło warunków do właściwego przygotowania się do takich zadań. Odpowiedzialnymi są Dowództwo SP, pułku i eskadry oraz kancelaria prezydenta z prezydentem na czele. Wszystko natomiast zaczęło się od obrony Błasika przez prezydenta przed wywaleniem z roboty po Mirosławcu. To właśnie wtedy Klich powinien się podać do dymisji jak nie mógł sobie poradzić ze zwolnieniem Błasika. Po tej przegranej z prezydentem Klich nie miał żadnego wpływu na to co robił Błasik i jak wdrażał zalecenia po katastrofie. A jak wdrażał okazało się 10 kwietnia pod Smoleńskiem.
      • koloratura1 Re: Nie zdążyli na II krąg 30.07.11, 15:37
        jaga.28 napisał:

        > Raport moim zdaniem unika odpowiedzi na
        > zasadnicze pytanie o przyczyny ponieważ ci którzy ponoszą za to odpowiedzialność
        > zginęli, a zgodnie z naszą ogłupiałą logiką katolicką o zmarłych nie wypada
        > mówić źle.

        Zwłaszcza, jeśli tym głównym winnym jest zmarły pisprezydent, marionetka w ręku brata, który to brat wcześniej zadecydował, że Lesio - cieszący się poparciem, ok., 20% elektoratu - musi hucznie rozpocząć kampanię prezydencką o reelekcję - obchodami katyńskimi.
        Na które, przecież, nie mógł się spóźnić...

        > Wszystko ... zaczęło się od obrony Błasika przez
        > prezydenta przed wywaleniem z roboty po Mirosławcu. To właśnie wtedy Klich
        > powinien się podać do dymisji jak nie mógł sobie poradzić ze zwolnieniem Błasika.
        > Po tej przegranej z prezydentem Klich nie miał żadnego wpływu na to co robił Błasik
        > jak wdrażał zalecenia po katastrofie. A jak wdrażał okazało się 10 kwietnia...

        ...kiedy to jego zadaniem było dopilnować, żeby czasem pilot (piloci) nie okazali się tchórzami i nie zwiali przed mgłą na inne lotnisko, ratując - wprawdzie - życie (nie tylko sobie!!!), ale uniemożliwiając Mamlatemu punktualne przybycie na arcy-ważne uroczystości.
        I stąd - irytująca obecność pana generała (nie całkiem trzeźwego!) w kokpicie i chuchanie pilotom w kark.
    • marek1846 Raport jest napisany w celu udowodnienia 30.07.11, 08:55
      pewnych założonych tez. Dlatego hipoteza o rzekomej próbie próbnego zejścia, staje się główmą osią dowodzenia. Generał nie naciskał, bo to byłoby ze szkodą dla autorytetu państwa. Prezydent nie podjął decyzji o lądowaniu, bo to byłoby, mimo wszystko, ze szkodą dla autorytetu państwa.
      Wg mnie z faktów przedstawionych w raporcie jasno wynika, że piloci lądowali i świadomie korzystali z wysokościomierza radiowego, w tym czasie szukali wzrokiem kontaktu z ziemią.
      Dlatego w pewnym momencie II pilot przypomina kapitanowi o zagłębieniu terenu.
      Generał podaje wysokość, tak jak nawigator, z wysokościomierza radiowego. To ma być zbieg okolicznośći, żarty, to świadome działanie.
      Podobnie jak obecność generała w kabinie, czynny udział, bo czym jest podawanie wysokości, nie jest naciskiem, żarty.
      Podobnie udział L.Kaczyńskiego, marginalizowany, podczas gdy załoga wyrażnie mówiła o oczekiwaniu na decyzję, i co czekała a w końcu sama ją podjęła. Koplejny żart.
      Można mnożyć, tylko po co. Polscy specjaliści odczytywali, odczytywali zapis dzwiękow z kabiny, i co, i nic. Tajemnica państwowa, bo jeszcze się wyda.
      Raport przekazany premierowi pod koniec czerwca, a w raporcie ni z tego ni z owego data 25,07,2011. Też dla żartu.
      Nie wiem, dlaczego ale te wszystkie żarty jakoś mnie nie śmieszą.

      • slowianin33 Re: Raport jest napisany w celu udowodnienia 30.07.11, 10:37
        Dorzucę jeszcze tylko jedno, wyartykułowane podczas prezentacji raportu niedociągnięcie nawigatora doprowadzania do progu/osi pasa,chodzi tu o brak reakcji tego nawigatora na fakt nabierania wysokości podczas schodzenia do lądowania na tzw kursie ślizgu w odległości 10km od progu pasa.Wiadomo,że przy lądowaniu w systemie nieprecyzyjnym(RSL)podawaną przez nawigatora odległość od progu pasa pilot kwituje wysokością,z tego co ustalono wynika,że dowódca swojej aktualnej wysokości nie podawał.Biorąc pod uwagę skomplikowaną sytuację w kabinie,na zewnątrz,jak i brak decyzji głównego pasażer co do wyboru lotniska zapasowego,kombinacje z wysokościomierzami,wysuwam hipotezą,że załoga w obecności wyższego przełożonego próbowała zastosować własną,niestandardową procedurę w ostatniej fazie lotu,kwitowanie swojej wysokości na podstawie wysokościomierza radiowego nie miało już sensu.
        • nerwus0 Re: Raport jest napisany w celu udowodnienia 30.07.11, 13:21
          że pilotami samolotów z VIP-ami powinni być wyłącznie piloci cywilni
          z nalotem min.3000 godz. Taki nie próbuje nawet siadać w takich warunkach i na łące.
          Druga sprawa, otwarty kokpit. W Air Force One nawet prezydent USA nie ma prawa
          wejść, w czasie lotu, do kokpitu.
          Zakaz wchodzenia osób postronnych do kokpitu obowiązuje we wszystkich liniach lotniczych
          świata, od czasu zamachu na WTC.
          Cóż, widać nie dotyczyło to 36 pułku.
      • gnie-wko Re: Raport jest napisany w celu udowodnienia 30.07.11, 12:23
        Absolutnie się zgadzam.Nie mogę się nadziwić,że jak dotąd nie ma stenogramów tego,co zostało odczytane w Polsce(podobno więcej) i gdzie to jest.Dlaczego mam wierzyć na słowo,że komenda Protasiuka padła na właściwej wysokości 100 metrów,kiedy w rosyjskich stenogramach nie ma żadnego dźwięku oznaczonego choćby jako "niezrozumiałe".Raport wydaje mi się napisany tylko na potrzeby wyborcze.
      • rozwado Re: Raport jest napisany w celu udowodnienia 30.07.11, 17:08
        A coby bylo, jesliby general odczytywal wysokosci z innego wysokosciomierza niz nawigator? Nawigator wylecialby za niesubordynacje?
    • biorytmix KGB rządzi Rosją 30.07.11, 09:33
      polski raport powstał na bazie dowodów rzeczowych zabezpieczonych zapewne przez... KGB. Dziękujemy za taki wspaniały raport! Wszystkich nas nie ogłupicie.
      • boykotka Re: KGB rządzi Rosją 30.07.11, 11:49
        biorytmix napisał:

        > polski raport powstał na bazie dowodów rzeczowych zabezpieczonych zapewne przez
        > ... KGB. Dziękujemy za taki wspaniały raport! Wszystkich nas nie ogłupicie.

        Nie jest winą Polaków, że Wolski prezydent wybrał się nieprzymuszony niczym na wycieczkę do Smoleńska. Dlatego też nie mamy wpływu na to co strona Rosyjska nam podaje. A głupi to byli ci co tam chcieli w takich warunkach wylądować, czego każdy przeciętnie myślący bez dodatkowych dowodów może się samodzielnie domyslić.
      • erte2 Re: KGB rządzi Rosją 30.07.11, 12:53
        biorytmix napisał:
        ....Wszystkich nas nie ogłupicie.

        Pytanie natury filozoficznej: czy można jeszcze ogłupić głupiego ?
      • koloratura1 Re: KGB rządzi Rosją 30.07.11, 15:45
        biorytmix napisał:

        > polski raport powstał na bazie dowodów rzeczowych zabezpieczonych zapewne przez ... KGB.

        Coś Ty?!
        Przez Putina osobiście! ;)
    • ciemny_lud Propozycja dla "niezadowolonych rodzin" 30.07.11, 13:24
      Nie wiem, co może "zadowolić" rodziny ofiar (oprócz zmartwychwstania zabitych). Proponuję zatem raport alternatywny: to nie samolot grzmotnął o ziemię, ale odwrotnie - ruska ziemia przywaliła w samolot. Czy tak będzie lepiej? Czy teraz J. Kaczyńskiemu będzie lżej?
      • koloratura1 Re: Propozycja dla "niezadowolonych rodzin" 30.07.11, 15:49
        ciemny_lud napisał:

        > Nie wiem, co może "zadowolić" rodziny ofiar (oprócz zmartwychwstania zabitych).
        > Proponuję zatem raport alternatywny: to nie samolot grzmotnął o ziemię, ale
        > odwrotnie - ruska ziemia przywaliła w samolot.

        I święte słowa; zważywszy, że to była wredna ruska ziemia!
    • ajakzupa dalej 30.07.11, 13:35
      Co dalej? Dalej to samo.

      Dwa nienawidzące się cymbały (Tusk i Kaczyński) będą mieć najwięcej do powiedzenia, aż do kolejnych wyborów w 2015. A po 2015 dalej będzie to samo.
    • rmaciejx Raport, dymisja, co dalej 30.07.11, 14:01
      Moim zdaniem prezentacja raportu pokazuje, że raport był tak pisany by "wilk był syty i owca cała". Raport miał zadowolić wszystkich i dlatego niektóre kwestie zostały ugłaskane.
      Wyszło, że winny jest system, że Lotnictwo 36 pułku, ogólnie. Zapomniano kto był dowódcą Sił Powietrznych Rzeczypospolitej Polskiej. To On bezpośrednio odpowiadał za Polskie Lotnictwo, co za tym idzie za ten ogromny bajzel tam panujący. MR
    • sam16 Raport, dymisja, co dalej 30.07.11, 14:35
      Prosze sobie wyobrazic jakby wygladal lot prezydenta do Katynia gdyby samolot mial wyleciec jutro.
    • koham.mihnika.copyright Kaczynski tez nie potrafi odejsc 30.07.11, 15:46

    • koham.mihnika.copyright bo piloci mieli ladowac!!! prezio czekal 30.07.11, 15:47

      • koloratura1 Tylko trupów dużo, dużo więcej... 30.07.11, 16:05
        koham.mihnika.copyright napisał:

        > bo piloci mieli ladowac!!! prezio czekal

        Prezio, to - sądzę - kimał w salonce, a czekała na niego cała parada w Katyniu, na czele z TVPiS - gotową do filmowania uroczystego otwarcia prezydenckiej kampanii wyborczej, o reelekcję.

        To mi się kojarzy z pisowską wpadką podczas zatrzymywania Blidy - też TVPiS była na posterunku...
        I też - ostatecznie - nie miała czego kręcić...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja