Lot, który przerósł załogę

30.07.11, 12:45
>Przypominam, że decyzja o zawieszeniu szkolenia na symulatorach Tu-154 została podjęta, gdy kontakty z Rosją zostały ograniczone do minimum. To się działo za czasów rządu PiS.<

No właśnie. A odpowiedział za to minister Klich.
    • pssz Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 14:01
      Ten cytat mnie zaszokował:
      "Ale tego, żeby się nie spóźniać do pracy, chyba nie trzeba uczyć na szkoleniach? A załoga spóźniła się na lot z prezydentem 30 minut."
      ....................
      Wyobrażałem sobie, że z na lot z prezydentem, to na pół godziny wcześniej wszystko lest dopięte na ostatni guzik. Ale widać, że nie zmam życia;)




      • wuzuwela Re: Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 17:27
        pssz napisał:

        > Ten cytat mnie zaszokował:
        > "Ale tego, żeby się nie spóźniać do pracy, chyba nie trzeba uczyć na szkoleniac
        > h? A załoga spóźniła się na lot z prezydentem 30 minut."
        > ....................
        > Wyobrażałem sobie, że z na lot z prezydentem, to na pół godziny wcześniej wszys
        > tko lest dopięte na ostatni guzik. Ale widać, że nie zmam życia;)


        z tego co wiemy to prezydent się spóźnił do pracy,akurat na pół godziny,tyle czekał samolot gotowy do odlotu!!!!!to nie prezydent czekał w samolocie ale pasażerowie w komplecie i załoga...
        • frankyy Skąd wiadomo, że nie chcieli ladować? 30.07.11, 18:06
          to tylko teza Millera, która ma ratować twarz polskich pilotów.
          • nerwus0 Re: Skąd wiadomo, że nie chcieli ladować? 30.07.11, 19:12
            frankyy napisał:

            > to tylko teza Millera, która ma ratować twarz polskich pilotów.

            Jak to nie chcieli. A podwozie to krasnoludki wysunęły. Klapy napewno mrówki
            wysunęły na maximum.
            Dowód? Zdjęcia z raportu.
            • krzysiozboj Re: Skąd wiadomo, że nie chcieli ladować? 30.07.11, 19:21
              A znasz takie pojęcie jak "wysokość decyzyjna"? Potrafiłbyś napisać czy różni się zejście do tzw decyzyjnej od lądowania? A jak już pierwsze dwa przebrniesz to napisz z grubsza jak wyglądają procedury przy zejściu do decyzyjnej.
              • trzy.14 Re: Skąd wiadomo, że nie chcieli ladować? 30.07.11, 23:54
                Gdzieś na początku transkrypcji głosów z kabiny jest takie zdanie, z którego wynika, że że Protasiuk "thebeściak" już łamał procedury przy lądowaniu w Polsce. Prawdopodobnie to była nagminna praktyka, bo nikogo w kabinie to nie zdziwiło. I oni od początku wiedzieli, że nagną procedury, mimo że wieźli 100 ludzi! Oczywiście nie byli samobójcami, ale o żadnej z ofiar
                wypadków samochodowych też tego nie można powiedzieć, mimo że w ponad 80% o wypadkach komunikacyjnych decyduje zawodny czynnik ludzki - głupota, brawura, pośpiech.
                • krzysiozboj Re: Skąd wiadomo, że nie chcieli ladować? 31.07.11, 10:25
                  Pewnie że łamano procedury, sam start był na wariackich papierach bo tylko stewardesy i technik pokładowy miał papiery na ten lot, już po Smoleńsku Sikorski lądował w Bydgoszczy na pustym lotnisku, przy pustej wieży kontrolnej. Zejście na 10om też było złamaniem procedur bo decyzyjna dla Protasiuka była 120m. Można popatrzeć jak Jak40 lądował, jak an to lądowanie Ruski zareagowały - klęli równo gdy Jak nie kwitował wysokości i na bezczelnego wylądował.

                  Nie zmienia to jednak faktu iż wszystko wskazuje na to że Tutka chciała odejść na drugi krąg bez lądowania, nie znali tylko faktycznej swojej wysokości i prędkości pionowej.
              • maaac "Wysokość decyzyjna" 31.07.11, 21:09
                Wiesz jak dla mnie w zrozumieniu tego pojęcia tkwi sedno zrozumienia działań pilotów.

                Zdradź mi czy schodzi na wysokość decyzyjną ktoś kto NIE zamierza lądować na danym lotnisku?

                Czy jednak wysokość decyzyjna nie jest ostatnim momentem kiedy jeszcze można PRZERWAĆ procedurę lądowania. Ot schodzi się na nią z wysokości przelotowej i podejmuje DECYZJĘ stąd nazwa czy warto dalej KONTYNUOWAĆ procedurę lądowania czy nie.

                Można zejść na wysokość decyzyjną NIE zamierzając lądować TYLKO w jednym wypadku. Jak chce się komuś udowodnić, że NIE da się lądować. INACZEJ jest to bez sensu. Może się mylę ale podaj mi inny sens schodzenia do tej wysokości gdy NIE chce się lądować?
                • krzysiozboj Re: "Wysokość decyzyjna" 01.08.11, 18:48
                  np gdy nie ma jednoznacznych warunków pogodowych, mgła z chwilowymi przejaśnieniami, wtedy wystarczy trafić w taką "dziurę" i lądować albo odlot - starczy?
                  • maaac Re: "Wysokość decyzyjna" 01.08.11, 19:47
                    Ano właśnie. Czyli jest to element LĄDOWANIA. A nie rozrywkowego lotu nad lotniskiem. Jest dziura - kontynuujemy. Nie ma dziury przerywamy. Twierdzenie, że ktoś schodził do wysokości decyzyjnej BEZ zakładania podjęcia po jej osiągnięciu decyzji o KONTYNUOWANIA lądowania jako alternatywy do odejścia jest absurdem.

                    Należy to powtarzać do skutku. Jedynym sensownym wytłumaczeniem schodzenia do wysokości decyzyjnej było alternatywnie:
                    - schodzimy, jak się uda to kontynuujemy lądowania i siadamy na płycie,
                    - pokazujemy stojącemu za plecami gen. Błasikowi - "O! o! patrzy pan generał jaka mgła? Nie żartowaliśmy - tego nie da się zrobić."

                    Rozwiązanie: "ot tak sobie zejdziemy na wysokość 120m i przelecimy nad lotniskiem, bo przecież NIE chcemy lądować" świadczyło by o tym, że załoga Tu to idioci niepotrzebnie ryzykujący (bo jednak im wyżej tym bezpiecznie, można zawsze lotem szybowcowym np w razie awarii silników szukać innego lotniska, nic na pewno nie będzie z ziemi wystawać czego tam nie powinno być itp. itd.) życiem pasażerów i swoim. Niestety ustawiczne powtarzanie, że nie chcieli lądować sugeruje, że byli idiotami. Idiotów robi z nich komisja by kryć generała (i ewentualnie prezydenta).
                    • eryn_7 Ale dlaczego nie lecieli poziomo? 07.08.11, 01:51
                      Z odczytanych zapisów jasno wynika, że została wydana przez pierwszego pilota komenda odejścia, potwierdzona przez drugiego pilota. Zakładać, że mimo tych komend załoga kontynuowała procedurę lądowania jest mocno wątpliwą hipotezą.
                      Co innego jest jednak interesujące: przedstawiona przez komisję animacja. (zdjęcia)
                      Dlaczego linie przeprowadzone przez symetryczne punkty na skrzydłach nie były poziome? Przy locie na wprost, czy to wznoszącym, czy opadającym powinny być poziome.
                      Wątpię by zderzenie z brzozą mogło wywołać obrót samolotu w osi kadłuba. Obrót powinien wystąpić wokół osi (pionowej) drzewa, w poziomie, ale nie koniecznie spowodować, że samolot zacznie wykonywać beczkę.(A i to zakładając nieprawdopodobną zdolność wątłej brzozy do przezwyciężenia kierunku lotu wynikającego z pędu potężnej maszyny) Zważywszy, że brzoza została ścięta na wsokości sześciu metrów nad ziemią, skrzydłem, którgo spód znajduje się jakieś trzy metry powyżej płyty lotniska, gdy samolot jest w spoczynku (cały samolot ma wysokość 11 metrów) trzeba by przyjąć, że w momencie pierwszego zderzenia byli zaledwie 3 metry nad ziemią. To raczej mało prawdopodobne, bo teren był gęsto zalesiony, korony drzew sięgają średnio dziesięciu do dwunastu metrów i żeby ściąć tę konkretną brzozę w połowie jej wysokości lecąc na wprost, ze skrzydłami w poziomie (czy to wznosząc się, czy opadając, czy lecąc na stałej wysokości), musieli by wcześniej zderzyć się z innymi drzewami i ściąć je nieco wyżej.
                      Nasuwa się wniosek, potwierdzony odchyleniem wraku od osi pasa, że w ostatnich momentach, tuż przed zderzeniem z brzozą, skręcali. Samolot gdy skręca, przechyla się w osi kadłuba i może skrzydłem, które znajduje się niżej "zahaczyć" o pojedynczą brzozę i ściąć ją. Rozpiętość skrzydeł wynosi 37 metrów, czyli przy wychyle ok. 30 stopni dolna część skrzydła może być do ośmiu, dziewięciu metrów niżej niż kadłub.
                      Pytanie brzmi: dlaczego wykonywali manewr skręcania?
                      Pierwsza możliwość jest taka, że był to błąd pilota. Zdezorientowany co do prawdziwej wysokości samolotu nad ziemią lub straciwszy zimną krew, po dostrzeżeniu jakiejś przeszkody na wprost zaczął skręcać, zamiast wyłącznie starać się nabrać wysokości. Zderzenie z pojedyńczym drzewem i być może urwanie skrzydła spowodowały dalszą utratę sterowności.
                      Kolejną możliwością wyjaśnienia tego skręcania jest usterka samolotu polegająca na nieprawidłowym funkcjonowaniu przyrządów sterowania lotkami, np. drążków strowniczych, lub wolantu, bądź zacięcie się w nieprawidłowej pozycji samych lotek (powierzchni sterowych), lub jakiegokolwiek elementu pomiędzy wolantem, a lotką. Przekleństwa wypowiadane w ostatnich sekundach przez załogę mogą być reakcją na dostrzeżone przeszkody gruntowe, albo też czymś całkiem innym: mogą być wywołane frustracją w związku nieprawidłowym i nie przewidzianym zachowaniem instrumentów wprowadzającym samolot w ruch spiralny. Przeciążenia związane z nagłym i gwałtownym przechyłem tłumaczą też krzyki pasażerów, którzy zapewne nie mogli utrzymać się w fotelach.
                      Niestety, w związku ze zniszczeniem i brakiem dostępności wraku, zapewne nigdy się nie dowiemy co się naprawdę wydarzyło i kto lub co szarpnęło samolot w lewo zanim jeszcze zderzył się z brzozą.
    • marek1846 Chyba muszę się napić. 30.07.11, 14:38
      Godz.6:40:44,5 generał podaje wysokość 100 m.
      Godz. 6:40:51.5 nawigator po raz trzeci podaje wysokość 100 m. Wysokość, która jest wysokością decyzji. Między pierwszą a ostatnią mija 7 sek. To dużo czy mało na podjęcie decyzji? Co dzieje się dalej, dalej samolot zniża wysokość, i co to jest wg komisji, próba odejścia na drugi krąg? Co mówi generał, który oczywiście nie naciska i nie bierze udziału, mówi "nie widać", czego , oczywiście ziemi. Co to znaczy, to znaczy, że załoga ŚWIADOMIE korzysta z wysokościomierza radiowego i szuka kontakyu wzrokowego z ziemią. Ględzenie, że nie lądowali jest tyle samo warte ile szkolenia w wojsku.
      Gdzie są te osławione zapisy rozmów, odczytane za dodatkową kasę? Tajemnica państwowa. Tak, że nie mam wyjścia i muszę się napić, może wtedy coś zrozumię.
      • foriastrong Re: Chyba muszę się napić. 30.07.11, 15:13
        Zgadzam się z Tobą! Jak mówią Rosjanie; "bez wodki nie rozbieriosz" - idę na wódeczkę... Najlepsze w raporcie jest sformułowanie "osłabienie świadomości sytuacyjnej" i jak w naszym kraju nie być zalanym po przeczytaniu o "przeciążeniu poznawczym". Pozdrawiam
      • koham.mihnika.copyright podwozie tez im przypadkiem wypadlo 30.07.11, 15:21

      • endriu31 Re: Chyba muszę się napić. 30.07.11, 16:17
        To i ja pójdę...
    • antobojar Jeżeli pijany generał na migi pokazuje ci żebyś .. 30.07.11, 14:42
      .. lądował, poklepując cię po ramieniu, bo wie że każde słowo jest rejestrowane.. nie patrzysz nawet na wysokościomierz taki czy owaki... tylko myślisz co zrobić żeby wylądować, mimo że szanse na to są mniejsze niż zawartość alkoholu w krwi generała-lizusa...
      I nawet nie możesz odpowiedzieć: NIE.. POLECĘ NA... bo tu...p.u.s.t.k.a. .. gdyż prezydent celowo, żeby wywrzeć presję, odmówił podjęcia decyzji o wyborze zapasowego lotniska...
      • anders76 Re: Jeżeli pijany generał na migi pokazuje ci żeb 30.07.11, 16:11
        Hej antobojar !

        Dokladnie jak mowisz to wlasnie "gienieral" tam wkazl, zeby piloci zrobili "wszystko" no i im sie udalo. Jak sam poczul jakie "wszystko" z tego wyszlo to zdazyl wydac tylko popularny w pewnych kregach bojowy okrzyk. Wyobrazam tez sobie malpie zadowolenie Kaczorka, "a jednak beda musieli mnie posluchac, dosyc panoszenia sie jakicgs tam pilotow!, to JA decyduje !"
        Cytat :
        "to nie byli samobójcy", podjęli decyzję odejścia na drugi krąg, czyli potrafili podjąć właściwe decyzje, tylko nie potrafili ich właściwie wykonać."
        Naturalnie, ze nie byli samobojcy ale postepowali idiotycznie. Zarowno "ziemia przed toba" jak i po chwili "poderwij" zostaly zlekcewazone i dopiero po pewnym czasie zaczelo sie im mocno nie zgadzac i przesterowali samolot na wznoszenie. Jeszcze na dodatek jakis kiks, skrecenie wolantem zamiast podnosic samolot idealnie plasko, i obnizone lewe skrzydlo spotkalo "brozke" o srednicy min. 30 cm czego zadna konstrukcja lotnicza przy tej szybkosci nie zniesie.
        W jakiej kolejnosci i dlaczego robili glupstwa nie ma znaczenia dla mechaniki wypadku. Po odejsciu ze 100 mtr a najpozniej po " ziemia przed toba" powinni odejsc, ale strach przed "zwierzchnikami" ich sparalizowal. Proste, glupie, niepotrzebne i zbrodnicze dzialanie wplywajacych na pilotow.

      • alamatygrysa Re: Jeżeli pijany generał na migi pokazuje ci żeb 30.07.11, 19:02
        Jeszcze Polska nie zginęła:

        www.youtube.com/watch?v=oJ4q7Lgyzio&feature=related
        • nerwus0 Re: Jeżeli pijany generał na migi pokazuje ci żeb 30.07.11, 19:22
          alamatygrysa napisała:

          > Jeszcze Polska nie zginęła:
          >
          > www.youtube.com/watch?v=oJ4q7Lgyzio&feature=related

          świetne!
    • tow_rydzyk Jacy politycy - tacy piloci 30.07.11, 14:44
      "Pozostaje to tajemnicą i tragedią historii że naród [Polacy] gotów do wielkiego heroicznego wysiłku, uzdolniony, waleczny, ujmujący powtarza zastarzałe błędy w każdym prawie przejawie swoich rządów. Wspaniały w buncie i nieszczęściu, haniebny i bezwstydny w triumfie. Najdzielniejszy pośród dzielnych, prowadzony przez najpodlejszych wśród podłych."
      Winston Churchill

      Fakt, ze w ubieglorocznej smolenskiej katastrofie starcilismy dwukrotnie wiecej generalow niz w Katynskim lesie z rak NKWD-zistow w 1940 roku jest ostatnim przykladem samodestrukcyjnej megalomanii niektorych naszych politykow. Nasi nadeci “mezowie stanu” III RP z dyplomami uzyskanymi na PRL-owskich uczelniach, na ktore dostali sie dzieki punktom za swoje plebejskie, robotniczo-chlopskie pochodzenie - w ramach leczenia sie ze slowianskich/wschodnio-europejskich (a moze zachodnio-azjatyckich) kompleksow i z post-komunistycznego kaca - onanizuja sie przed portretami kolejnych amerykanskich prezydentow. Wcale im nie przeszkadza fakt, ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na mapie swiata.
      Lubia pozowac do zdjec przed leciwymi ale jeszcze “na chodzie”, okazyjnie kupionymi samolotami F16 dzierzac w drugiej rece lekko zardzewiala szabelke dzielnie i zamaszyscie nia wymachuja w strone sasiadow. Przypomina to troche szczekanie na niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy) jako nowych egzotycznych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego “zastaw sie ale postaw sie” nasz s.p. prezydent o wlos (“po raz pierwszy”) nie stracil zycia - jest tego klasycznym przykladem. Mowie o kraju, w ktorym do dzisiaj prawie w kazdym miasteczku i wiosze dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina wszechczasow Josifa Dzugaszwili...ale oczywiscie o tym nasz dzielny “Maly Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie smialy i nadal nie smieja wspomniec. Oczywiscie plakat z geba Stalina w Moskwie to prawie anty-polska prowokacja.

      Wracajac do okolicznosci katastrofy jestem ciekaw czy np. L.Kaczynski po otrzymaniu zalecenia ladowania na innym lotnisku od amerykanskiej lub brytyjskiej sluzby naziemnej w pelni by sie do niego zastosowal...Mozna spekulowac ale podejrzewam, ze tak. Ja tymczasem czekam na kolejne absurdalne zarzuty/argumenty PiS-wskiej tuby ”mecanasa” Rogalskiego, ktory do dzisiaj leczy sie z uzaleznienia od helu.
      Dam Panu pare pomyslow Panie “mecenasie”: 1) nalezy oskarzyc obsluge smolenskiego lotniska za nie oddanie strzalow ostrzegawczych w kierunku niebezpiecznie obnizajacego pulap prezydenckiego Tupolewa. 2) mozna tez obarczyc stalinowskich oprawcow wina za to, ze przeprowadzili egzekucje na polskich oficerach w miejscu tak bardzo oddalonym od nowoczesnego portu lotniczego godnego samolotu Prezydenta Rzeczypospolitej... Pospolstwo i brukowce to kupia...
      Po kompromitacji smolenskiej, po farse z krzyzem na Krakowskim Przedmiesciu przestalem sie juz dziwic dlaczego na przestrzeni ostatnich paruset lat tak latwo bylo zaborcom upokorzyc, ujarzmic i rozszarpac na strzepy ten nasz - przeciez nie tak maly - Kraj. I to az czterokrotnie...Nie jestem pewien czy za ten stan rzeczy byli odpowiedzialni li tylko nasi oportunistyczni i bezwzgledni sasiedzi badz nasi zazwyczaj fatalnie dobierani i wiarolomni “sojusznicy”...
      Czyzbysmy byli narodem wybierajacym przywodcow bez instynktu samozachowawczego, panstwem w ktorym wszystkie priorytety sa postawione do gory nogami... W tej obecnej, sztucznie zreszta wywolywanej atmosferze ogolnonarodowej paranoi mimo woli nasuwaja mi sie slowa "Zelaznego Kanclerza" - Otto Bismarcka o Polakach : "Wystraczy dac Polakom wladze a sami sie wyniszcza".
      Az przykro patrzec na naszych panikujacych politykow i dostojnikow wojskowych, ktorzy infantylnie odsuwaja wine jak najdalej od siebie aby ratowac swoje kariery... i twarz , ktora i tak juz dawno utracili. Innymi slowy nasi wojskowi bawia sie w dzieci i to na oczach nas wszystkich nie mowiac juz o swiatowej opinii publicznej...
      Dajmy sobie spokoj z tym zenujacym odwracaniem kota ogonem w “smolenskiej sprawie” i po mesku uderzmy sie w piers.
      Czas wyzwolic sie z naszej pieniackiej sarmackiej albo raczej chlopo-panszczyznianej mentalnosci i zachowac sie po dzentelmensku pokazujac tym samym klase/fason naszym sasiadom i swiatu. Po zeznaniach swiadkow okolicznosci wylotu do Smolenska prezydenckiego Tupolewa i innych niechetnie odtajnianych przeciekach ze zrodel wojskowych dowiadujemy sie, ze sp. kpt. Protasiuk (najnizszy stopniem officer na pokladzie) wykazal wiecej rozsadku i wyobrazni niz cala genaralsko-admiralska swita Pana Prezydenta – badz co badz odpowiedzialna za bezpieczenstwo i obronnosc Naszego Kraju.
      Jak na razie polscy funkcjonariusze panstwowi zamiast zabrac sie do porzadkowania wlasnej stajni Augiasza emocjonalnie reaguja na marginalne szczegoly / przemilczenia w sprawozdaniu MAK-u. W klimacie nadchodzacych wyborow za rada swoich PR-owcow nasi politycy uciekli sie dosc pochopnie i nieroztropnie do topornej reguly, wg ktorej “najlepsza obrona jest atak” i to z oplakanym skutkiem. Bylo to jak musztarda po i tak nie smacznym obiedzie, ktory zreszta sami sobie zgotowalismy.
      Jak wielu forumowiczow mam dosc tego ogolnonarodowego histerycznego rozczulania sie nad soba. Czas na trzezwe myslenie. Wizerunek Polski w swiatowych mediach zostal powaznie nadszarpniety. Pora na bardziej wywazony jezyk, na bardziej rozwazna nawigacje dyplomatyczna. To musi nastapic zanim miedzynarodowa opinia publiczna straci do nas cierpliwosc i ostatecznie wystawi Nasz Kraj a zwlaszcza jego elity polityczne na medialne posmiewisko.
      Nie jest to tylko sprawa tak opacznie rozumianego przez naszych politykow honoru. Obawiam sie, ze jezeli nie wyciagniemy z tej i wielu poprzednich tragedii nalezytych wnioskow i nie wprowadzimy oprocz zmian personalnych ZELAZNE regulaminy dotyczace bezpiecznego przewozu/podrozowania osob piastujacych najwyzsze funkcje w panstwie nastepne nieszczescie jest tylko kwestia czasu. Sadzac z tego co dotychczas wladze Polski zrobily w tej sprawie obawiam sie, ze te wnioski utona w mdlym rocznicowym religijno-martyrologicznym pustoslowiu i... szyderczym smiechu Lecha K. z Wawelskiej krypty.
      Na domiar zlego Episkopat oglosi sp. Lecha Kaczynskiego-Wawelczyka swietym - opiekunem ofiar lotniczych zamachow bombowych.
      • bucefal76 Znakomite! 30.07.11, 15:38
      • baronmunchhausen Re: Jacy politycy - tacy piloci 30.07.11, 15:42
        Celny komentarz, towarzyszu Rydzyk.

        Ten kraj powinien skoncentrować się na dyscyplinie, kulturze pracy, organizacji, odpowiedzialności za wspólne dobro itd.

        No ale to wymaga wysiłku - w przeciwieństwie do martyrologii i bicia politycznej piany.
      • przejrzysty Re: Jacy politycy - tacy piloci 30.07.11, 17:47
        Nic dodać, nic ująć. Niestety, dla wielu polskich polityków (patrz wczorajsze wystąpienie J. Kaczyńskiego) uderzenie się w piersi i próba wyciągnięcia wnisków, to ni mniej ni więcej tylko hańbienie polskiego HONORU.
      • alamatygrysa Re: Jacy politycy - tacy piloci 30.07.11, 18:52
        Towarzyszu Rydzyk - jesteś genialny. W nagrodę posłuchaj sobie piosenki na youtube pt.
        " mam talent - tanie dranie "
        • tow_rydzyk Co o nas beda czytac nasze wnuki ? 31.07.11, 00:45
          alamatygrysa napisała:

          > Towarzyszu Rydzyk - jesteś genialny. W nagrodę posłuchaj sobie piosenki na yout
          > ube pt.
          > " mam talent - tanie dranie "

          Drodzy Alu, przejrzysty, bucefale, baronie,
          Dziekuje za slowa poparcia. Jaki tam "geniusz"...jest mnostwo osob podobnie do mnie myslacych...zwlaszsza po ogloszeniu "Raportu Millera".
          Najciekawszm w tym wszystkim jest fakt, ze moj komentarz napisalem tuz po "Katastrofie pod Smolenskiem" gdy nie ostygl jeszcze trup Lecha K. w Wawelskiej krypcie.

          Uplynal rok zanim zaczeto z niej wyciagac obiektywne, rzeczowe i konstruktywne wnioski...


          W nagrode zalaczam kolejna perelke historyczna o Nas - Polakach.
          Moze sprawi Nam ona troche "bulu" ale byc moze pomoze jezeli nie nam to przynajmniej naszym dzieciom i wnukom odnalezc sie w nowej, zjednoczonej, demogratycznej i praworzadnej Europie.

          " Narod zapalny i niepraktyczny, szlachetny, zywy, i lekkomyslny,
          narod ktory czuje wstret do wytezonej i dlugotrwalej pracy i zawsze
          mial pociag do wszelkich silnych i subtelnych rozkoszy, tak
          zmyslowych, jak duchowych, ale ktory przede wszystkiem kochal
          niepodleglosc do szalenstwa, wolnosc do liberum veto(...).
          Polacy sa zywego temperamentu, jak poludniowcy, ale na prozno
          szukalbys u nich tego politycznego machiawelizmu, jakim celuja
          madrzy Wlosi, ktorzy pozwolili w swoim czasie Francji wyciagac dla
          siebie kasztany z ognia. Jest to narod, ktory w Legionach Napoleona setki razy
          krew przelewal za cudze interesa, bo trzymano przed nim sztandar z bialym orlem.
          Tego rodzaju mlodociany, a nawet dziecinny entuzjazm nie jest z
          pewnoscia dodatnia cecha w wielkiej walce o byt, ktora sie obecnie
          toczy pomiedzy ludami w obecnych czasach wielkiego przemyslu i
          militaryzmu. “


          Georg Brandes (wl.Morris Cohen), slynny dunski pisarz, krytyk i
          historyk literatury. Autor m.in ksiazki "Polska". przebywal w zaborach
          rosyjskim i austriackim w latach 1885, 1886, 1894 i 1898.
      • maljaw47 Re: Jacy politycy - tacy piloci 01.08.11, 01:54
        Wielki Szacun za tekst .
    • sam16 Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 15:00
      Pytam jeszcze raz;
      Jak wygladalby lot gdyby mial sie odbyc jeszcze raz?
      Czy J Kaczynski domagalby sie od Tuska zeby walczyl o honor polskiego oficera?
    • wujek_dobra_rada6 No przeciez nasi piloci potrafia latac nawet na... 30.07.11, 15:15
      ...drzwiach od stodoly! Jakos to bedzie...i alleluja i do przodu.
    • miroo Każda załoga w tych warunkach błądziłaby 30.07.11, 15:21
      zostawcie załogę w spokoju!

      Oni mówili, że w tych warunkach nie wolno lądować.. nie ma załóg, które w tych warunkach nie popełniłyby błędów...

      błędem był Kaczyński na pokładzie..
    • hiacynt33 Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 15:21
      Spóźniła się załoga, potem spóźnił się prezydent LK. A to Polska właśnie.
    • polazrski Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 15:29
      Wciaz powtarzana bzdura nie staje sie faktem. Jesli nie ladowali, to dlaczego mieli wysuniete podwozie?
      • elucidator Re: Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 16:07
        Nie znam sie na tym, ale przypuszczam ze wysuwanie podwozia podczas proby podejscia jest poprawne, tak by mozna bylo wyladowac gdyby sie okazalo ze sa ku temu warunki.
        • polazrski Re: Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 20:09
          elucidator napisał:

          > Nie znam sie na tym, ale przypuszczam ze wysuwanie podwozia podczas proby podej
          > scia jest poprawne, tak by mozna bylo wyladowac gdyby sie okazalo ze sa ku temu
          > warunki.
          >

          Podobno jest tak, ze schodza do wysokosci decyzyjnej i jesli wtedy jest jak trzeba, wypuszczaja podwozie, A ze nie bylo jak trzeba, wiec powinni byli odejsc nawet nie ze 100, a ze 120 metrow (licencja Protasiuka) na zapasowe lotnisko.
          • rodzaj_konta Czas i dystans 30.07.11, 21:51
            Ludzie, weźcie sobie sprawdźcie ile trwa cała procedura wysuwania podwozia, nawet na grafikach w raporcie.

            A jak zdecydujesz się na 100 metrach lądować i wtedy zaczniesz wysuwac podwozie, KTÓRE SIĘ ZATNIE to co wtedy? Jasne, że mieli wysunięte podwozie.

            Jak policjant idzie na patrol to bierze ze sobą broń, a nie biegnie po nią jak zdecyduje się strzelać plus tony podobnych przykładów - hope for the best plan for the worst
    • m2rket przeciez kola byly wysuniete 30.07.11, 15:31
      wiec raczej ladowali nawet jesli w ostatnych sekundach zmienili zdanie.
    • gabriel Re: Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 15:35
      > >Przypominam, że decyzja o zawieszeniu szkolenia na symulatorach Tu-154 zos
      > tała podjęta, gdy kontakty z Rosją zostały ograniczone do minimum. To się dział
      > o za czasów rządu PiS.<
      >
      > No właśnie. A odpowiedział za to minister Klich.

      Bo rządził w MON od 16 listopada 2007 roku, i do kwietnia 2010, czyli do katastrofy. Rządził już dłużej niż ministrowie za czasów Kaczyńskiego i Marcinkiewicza. I przez ten czas jak widać nie zrobił nic co sytuację mogłoby poprawić.
      Śmieszne jest to zwalanie wszystkiego na PiS.
      • 1410_tenrok szanowny Gabrielu, za mierosławiec klich chciał 30.07.11, 16:00
        zdjąć ze stanowiska niejakiego błasika, DWL (dowódca wojsk lotniczych)! A dlaczego niejaki błasik nie został zdjęty? Ano dlatego, że na to nie zgodził się KTO? SAM PREZYDENT LECH KACZYNSKI!
        Klich oświadczył w owym czasie, że nie jest w stanie zwolnić niejakiego błasika, ponieważ nie ma takiej możliwośc, aby przekonać prezydenta, że jest to krok konieczny.................

        Błasik bardzo pięknie podziekował prezydentowi za ochronę, czyż nie???
        • grundol1 Re: szanowny Gabrielu, za mierosławiec klich chci 30.07.11, 17:09
          zdjąć ze stanowiska niejakiego błasika, DWL (dowódca wojsk lotniczych)! A dlacz
          > ego niejaki błasik nie został zdjęty? Ano dlatego, że na to nie zgodził się KTO
          > ? SAM PREZYDENT LECH KACZYNSKI!


          I to wtedy Klich powinien podać się do dymisji. Byłoby jasne, kto odpowiada za stan rzeczy.
          • erte2 Re: szanowny Gabrielu, za mierosławiec klich chci 31.07.11, 10:21
            grundol1 napisał:
            ....I to wtedy Klich powinien podać się do dymisji. Byłoby jasne, kto odpowiada za stan rzeczy.

            Może i tak, ale czy nie uważasz że wtedy do dymisji powinien raczej podać się generał Błasik ? Nie pozwolił mu na to jego ponoć wysoko rozwinięty "honor oficerski" ?
      • elucidator Re: Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 16:09
        Czyli wina Klicha polega na tym, ze nie zmienil idiotycznych i nieodpowiedzialnych decyzji swojego pisowskiego poprzednika. A skad mial wiedziec o wszystkich technicznych decyzjach podjetych przez Szczygle?
        • nirelle Re: Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 16:42
          elucidator napisał:

          > Czyli wina Klicha polega na tym, ze nie zmienil idiotycznych i nieodpowiedzialn
          > ych decyzji swojego pisowskiego poprzednika. A skad mial wiedziec o wszystkich
          > technicznych decyzjach podjetych przez Szczygle?
          >
          Obowiązują procedury przekazywania dokumentacji przy odejściu ze stanowiska. Z tą tylko różnicą, że przejmujący potrafi sam rozumieć co zostało mu przekazane, hierarchię wartości przejmowanych problemów.
        • krzysiozboj Re: Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 18:23
          Szczygło własną głową już odpowiedział za to chyba, dlaczego by nie mial odpowiedzieć Klich i być może Sikorski?
      • lingus Re: Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 16:20
        No, nie takie znów śmieszne... Po katastrofie CASY chciał wyrzucić gen. Błasika, to się Lech Kaczyński nie zgodził. Niestety, konstytucja przewiduje w naszym wojsku dwuwładzę: prezydent dowodzi generałami, minister - niższymi oficerami, a pułkownicy z widokami na generalski wężyk lawirują, żeby się nie narazić ani jednemu, ani drugiemu. Prezydent jest zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, ale odpowiada tylko przed Bogiem i historią - a minister odpowiada przed rządem i sejmem za wojsko, ale nikt nie słucha jego poleceń. Dodajmy do tego jeszcze, że w momencie katastrofy oba ośrodki decyzyjne pochodziły z różnych opcji politycznych, mocno ze sobą skonfliktowanych, a w perspektywie były wybory...
    • marhaba-2 Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 15:41
      dobry początek żeby zakończyć Polski bałagan w każdym przedśięwzięciu powinien być podpis osoby odpowiedzialnej.
    • 1mzeta Sranie w banie....... 30.07.11, 15:41
      Jaka załoga........było ląduj dziadu to wylądowali-a, że nie tak jak było zamierzone to inna sprawa.
      To nie słabe wyszkolenie załogi tylko przerośnięte ego kaczek doprowadziło do tej tragedii- zesraj się, a nie daj się i pokaż się- efekt znamy.

      Gdzie są nagrania z ostatnich rozmów z tel. satelitarnych - no gdzie.......
    • adam_l27 Kublik dalej kręci. 30.07.11, 15:43
      Po co szkolić pilotów w lotach na samolotach, z których się rezygnuje.

      A z ostatecznego zakupu samolotów zrezygnował Klich.

      Czy ona kiedyś przeprosi za swoje insynuacje o kłótni gen. Błasika z mjr. Protasiukiem ?
      • paruwa78 Re: Kublik dalej kręci. 30.07.11, 15:57
        Nie przeprosi, bo nie potrafi, tylko dalej brnie w kale insynuacji, wrzutek i podpowiedzi. Ku**a, aż się nóż w kieszeni otwiera. A inne wrzuty:
        - "tak lądują debeściaki"
        - pijany Błasik
        - Kazana i jego rzekome słowa o prezydencie
        - 4 podejścia do lądowania itd?

        Kaczyński zginął bo za bardzo interesował się kontraktem gazowym z Rosją, kwestią zaległych opłat Gazpromu za przesył gazu i łupkami. Za dużo kłapał dziobem, to go upiekli. Po smoleńsku.
        • amen-666 Re: Kublik dalej kręci. 30.07.11, 16:08
          > Kaczyński zginął bo za bardzo interesował się kontraktem gazowym z Rosją, kwest
          > ią zaległych opłat Gazpromu za przesył gazu i łupkami. Za dużo kłapał dziobem,
          > to go upiekli. Po smoleńsku.

          Rozpylili sztuczną mgłę, ściągnęli samolot magnesem, a potem dobijali rannych. Sam słyszałem strzały na 1:28.
        • grundol1 Re: Kublik dalej kręci. 30.07.11, 17:13
          Za dużo kłapał dziobem, to go upiekli. Po smoleńsku.

          Tylko, że było ich dwóch. Dlaczego upiekli tego mniej ważnego?
          • martin.slenderlink Re: Kublik dalej kręci. 31.07.11, 00:55
            No i co mają do tego te biedne łupki? Jeśli Gazprom zobaczy, że się opłaca, to sam się w nie zaangażuje.
      • nirelle Re: Kublik dalej kręci. 30.07.11, 16:51
        adam_l27 napisał:

        > Po co szkolić pilotów w lotach na samolotach, z których się rezygnuje.
        >
        > A z ostatecznego zakupu samolotów zrezygnował Klich.
        >
        > Czy ona kiedyś przeprosi za swoje insynuacje o kłótni gen. Błasika z mjr. Prota
        > siukiem ?
        -------------------------------
        Red. Kublik i GW nigdy nie przeprosi za pomówienia nieżyjących a czytelników także. Przecież o to chodziło żeby manipulować świadomie opinią społeczną i mącić w głowie tym z licencjatami.
      • pak4 Re: Kublik dalej kręci. 02.08.11, 14:05
        > Po co szkolić pilotów w lotach na samolotach, z których się rezygnuje.
        Bo się jeszcze nie zrezygnowało.

        > A z ostatecznego zakupu samolotów zrezygnował Klich.
        Sprawa zakupu samolotów się ciągnie bardzo długo. Ale
    • amen-666 Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 15:59
      Ja bym się dziwił, gdyby było inaczej, bo jak ma być w kraju, w którym kto nie kradnie, ten frajer, a solidność i uczciwość jest uważana w najlepszym razie za dziwactwo? Rządzącym zależy tylko na tym, żeby zgarnąć jak najwięcej dla siebie i załatwić posady dla swoich ludzi. Dlaczego mieliby „marnować” publiczną kasę na takie fanaberie, jak szkolenie jakichś tam pilotów?

      O tym, co się dzieje w lotnictwie wojskowym, po katastrofie mówiono bardzo dużo.

      Na przykład generał Błasik miał wkrótce objąć ważną funkcję w NATO. Aby otrzymać tam wyższe wynagrodzenie, musiał zaliczyć 40 godzin lotów instruktorskich polegających na siedzeniu w kabinie i mówieniu pilotowi, co ma robić. Ponieważ miał mało okazji do odbywania takich lotów na samolotach, do których posiadał uprawnienia, zmienił przepisy tak, aby oficerowie z "wierchuszki" mogli latać jako instruktorzy również na maszynach, do których nie mają uprawnień. W ten sposób generał, który ma licencję tylko na Cessnę, może "robić za instruktora” na F16….

      Tu opisano szczegóły tej sprawy: www.nie.com.pl/art24347.htm

      Nie jest wykluczone, że w kabinie tupolewa przebywał w tym właśnie celu. To o nim opowiadali piloci jako o szefie, który lata do Poznania, bo wybiera się za wielką wodę. On też prawdopodobnie był osobą, która czytała na głos instrukcje dotyczące mechaniki samolotu …
      • erte2 Re: Lot, który przerósł załogę 31.07.11, 10:36
        amen-666
        Bardzo ostrożnie podchodzę do rewelacji opisanychw "NIE", (mam dobrą pamięć i doskonale pamiętam kłamstwa Urbana z czasów jego rzecznikowania), ale jeśli to prawda.....
        • amen-666 Re: Lot, który przerósł załogę 31.07.11, 12:43
          "Nie" jest jednym z najbardziej wiarygodnych czasopism w Polsce, nawet jeśli jego wulgarny język i agresywny antyklerykalizm odpycha wielu czytelników. Urban wie, że ma licznych wrogów, a w razie najmniejszej wpadki przegra proces. Dlatego bardzo rygorystycznie dba o to, żeby każde słowo było zgodne z prawdą i prawem. O wielu polskich aferach pisał dużo wcześniej niż mainstreamowe media, choć wiele afer opisanych przez Urbana nigdy do mainstreamu nie trafiło. Na przykład pół roku przed katastrofą smoleńską w "Nie" ukazał się artykuł o samolotach i ludziach z 36 pułku zatytułowany "Będziecie zbierać szczątki Tuska"...
    • elucidator 20 m i nie ladowali? 30.07.11, 16:02
      Nie znam sie na lotnictwie i moge sie mylic, ale cos mi tu nie gra. Jezeli nawigator spokojnie odlicza coraz nizsza wysokosc, az do 20 m., to jakos trudno mi wierzc ze nie chcieli ladowac.
      • slowianin33 Re: 20 m i nie ladowali? 30.07.11, 21:05
        Zasadniczym celem w tej fazie lotu było nawiązanie kontaktu wzrokowego z Ziemią,dopiero po wypowiedzi-stwierdzeniu wyższego przełożonego:"Nic nie widać"rozpoczęto procedurę odejścia na drugi krąg,niestety nieudaną.
      • pytajnik102 Re: 20 m i nie ladowali? 31.07.11, 01:21
        >Jezeli nawigator spokojnie odlicza coraz nizsza wysokosc, az do 20 m.

        Z tym spokojnym odliczaniem, to nie było takie spokojne jeżeli obejrzysz video z raportu MAK-u, gdzie jest nagranie głosowe z kabiny.

        Tak w skrócie, to te: 80 60 40 20 to nawigator mówił bardzo szybko jedno po drugim, od tego drugiego 100m to wszystko przebiegało już bardzo szybko.


      • pak4 Re: 20 m i nie ladowali? 02.08.11, 14:09
        Bo od denerwowania się byli piloci, nie nawigator.
        IMHO
    • endriu31 Jakoś to będzie. 30.07.11, 16:11
      Niestety tak to musiało wyglądać, że to kapitan podjął złą decyzję o londowaniu. Odejście na kolejny krąg powinno się odbyć już od wysokości 100 m a nie jak już szorowali brzuchem po krzakach. Wydawało się, że jakoś to będzie i wylądujemy a jednak stało się inaczej. Cały ciąg niedopatrzeń, niekompetencji i braku odpowiedzialności doprowadził skumulowania się tych czynników które dały taki skutek.
    • nirelle Oszczędności nie tam gdzie trzeba 30.07.11, 16:20
      Oszczędności szukano nie tam gdzie trzeba. Za szkolenia się płaci, pieniądze od PiS-u, tak jak od PO " nie śmierdzą" Rosji. Szkolenia zawieszono za czasów PiS-u, ale nie było ich także za czasów PO, a min. B. Klich z PO mógł je przywrócić.
      • maaac Nie zablokowanie głupoty PiSu 31.07.11, 21:11
        To jest właśnie największe oskarżenie do PO.
        Ok oskarżenie, tylko czy coś takiego wybiela PiS?
    • pan_abrahadabra Najwyższy czas ujawnić taśmy ws CASY. 30.07.11, 16:21
      Pan Klich je utajnił z sobie tylko wiadomych przyczyn.
    • rowi Zacietrzewienie i rusofobia 30.07.11, 16:24
      Załodze udzieliła sie atmosfera zacietrzewienia sprawa katyńską powiżazania ścisle z ogromną rusofobia dysponenta i ogólna niedojrzałościa emocjonalną generałów i księzy-generałów, co wywołała zjawisko tzw. "UROJENIA TYPU MY', na codzień spotykanego w obrzędach religijnych - no i katastrofa gotowa ...... . Miller gadał, że nie było jednej przyczyny, ale cały szereg przyczyn; w tym splocie przyczyn każda z nich była jednak śmiertelna.
      • nirelle Re: kretynizm 30.07.11, 16:37
        rowi napisał:

        > Załodze udzieliła sie atmosfera zacietrzewienia sprawa katyńską powiżazania ści
        > sle z ogromną rusofobia dysponenta i ogólna niedojrzałościa emocjonalną generał
        > ów i księzy-generałów, co wywołała zjawisko tzw. "UROJENIA TYPU MY', na codzień
        > spotykanego w obrzędach religijnych - no i katastrofa gotowa ...... . Miller g
        > adał, że nie było jednej przyczyny, ale cały szereg przyczyn; w tym splocie prz
        > yczyn każda z nich była jednak śmiertelna.
        ------------------
        Baw sie w domorosłego psychologa z koleżanką lub kolegą i nie pisz głupot. Odzwierciedlają twój infantylny sposób myslenia.
    • nchyb Re: Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 16:26
      >> Lot, który przerósł załogę
      nie tylko załogę, część pasażerów również, a może przede wszystkim...
    • wlodzimierz.ilicz Dlaczego załoga nie wiedziała, że teren przed 30.07.11, 16:27
      lotniskiem jest pofałdowany?
      I że lot nad taką okolicą jest skrajnie niebezpiczeny.
      Co robił w tej kwestii nawigator?
      Gdyby zdawali sobie z tego sprawę to nie używaliby wysokościomierza radiowego.

      • gulcia77 Re: Dlaczego załoga nie wiedziała, że teren przed 30.07.11, 16:42
        Ależ załoga wiedziała! Nie chce mi się teraz szukać, ale na zapisach z czarnej skrzynki jest fragment o tym, że przed pasem "jest ta góra"
        Niestety, wszystko świadczy o tym, że wina leżała jednak głównie po stronie załogi, w sensie bezpośredniej przyczyny katastrofy.
        Natomiast za niedostatki w szkoleniu, to już odpowiada czysto polska bylejakość i "jakoś to będzie".
        • wlodzimierz.ilicz Niemożliwe aby wiedzieli o pofałdowaniu 30.07.11, 17:38
          terenu i lecieli we mgle na radiowym.
          Nawet średnio inteligentny człowiek wie co się stanie gdy nagle wyrośnie przed tak lecącym samolotem górka.
          Nie zdąży się podnieść ciężkiej maszyny co się właśnie i stało.
          • pak4 Re: Niemożliwe aby wiedzieli o pofałdowaniu 02.08.11, 14:14
            Na samym początku była taka hipoteza, ale została obalona
      • krzysiozboj Re: Dlaczego załoga nie wiedziała, że teren przed 30.07.11, 18:20
        Skoro pytasz o nawigatora - o ile się nie mylę to gość nie miał uprawnień na ten typ samolotu, wcześniej miał chyba tylko kilka godz na tutce przelatane (jeden wypad do Haiti czy jakoś tak) i nie znał rosyjskiego przez co nawet gdyby potrafił obsługiwać przyrządy to i tak nie byłby w stanie kwitować wysokości dla wierzy, nigdy też wcześniej nie latał w takim składzie załogi - myślę że sporo błędów tu nie napisałem.
        Każdy z w/w z osobna powinien go wykluczyć z tego lotu. Czy mogło być gorzej z obsadą nawigatora? Teoretycznie tak, można było zabrać przypadkowego żula z pod jakiejś budki i tam posadzić, skutek byłby podobny.

        I nie mam zamiaru czepiać się akurat nawigatora, obaj piloci także nie posiadali papierów na ten lot (papiery na lot posiadał tylko technik pokładowy i stewardesy). Za coś takiego powinien być szybki sąd nad odpowiedzialnymi za to i pod mur.
    • nirelle Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 16:34
      @lingus
      B. Klich chciał wyrzucić generała Błasika z powodów politycznych ( nie ta opcja) a nie zawodowych. To był bardzo dobry wojskowy, którego wykształcenie kosztuje miliony zł i nie wyrzuca się oficera w którego państwo zainwestowało tyle pieniędzy tylko dlatego, że cywil minister go nie lubi.
      Cywil ministrem MON to kretynizm unijny, podobny do mierzenia wielkości pomidorów..Minister lekarz neurolog to dla wojskowego persona do leczenia w gabinecie lekarskim, a nie do dyskusji a tym bardziej do decyzji o wojsku. Zresztą piloci są pod opieką lekarzy o dużo wyższych kwalifikacjach, i słusznie.
      Można powiedzieć, że Unia i PO odpowiadają za stan polskiego lotnictwa.
      Zaraz będą posty, że jestem przeciwko Unii. Nie! ale mam zastrzeżenia co do pewnych rozwiązań.
      • amen-666 Re: Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 17:05
        Błasik, jako dowódca lotnictwa wojskowego, był odpowiedzialny za katastrofę Casy pod Mirosławcem i po tej katastrofie powinien zostać standardowo zdymisjonowany. Tak też miało się stać, ale obronił go prezydent Kaczyński, bo to był "jego" człowiek.
      • alamatygrysa Re: Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 17:08
        Gen. Błasik za to, co zrobił w samolocie lecącym do Smoleńska, gdyby przeżył, to powinien być zdegradowany i postawiony przed sądem. Z całą świdomością zgadzał się na łamaie wszystkich możliwych przepisów lotniczych.
        A teraz pytanie: Czy mając za plecami szefa byłbyś w stanie łamać przepisy ? NO, CHYBA ŻE WIEDZIAŁBYŚ, ZE TEGO OCZEKUJE OD CIEBIE PRZEŁOŻONY ! ! !
      • wuzuwela Re: Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 17:46
        nirelle napisała:

        > @lingus
        > B. Klich chciał wyrzucić generała Błasika z powodów politycznych ( nie ta opcja
        > ) a nie zawodowych. To był bardzo dobry wojskowy, którego wykształcenie koszt
        > uje miliony zł i nie wyrzuca się oficera w którego państwo zainwestowało tyle p
        > ieniędzy tylko dlatego, że cywil minister go nie lubi.


        może i cywil go nie lubił ale miał wszelkie podstawy,nawet obowiązek go zwolnić!a propos,ile kosztuje życie człowieka ?ten wykształcony za miliony swoją niekompetencją doprowadził do sytuacji w których zaczęli ginąć ludzie!!!!!!gdyby go wtedy posadzili lub zdymisjonowali może nie zginęło by tyle osób,pal lich te miliony wydane na szkolenie,straciliśmy więcej już na odszkodowaniach i wszelkich kosztach związanych z tą katastrofą a już życia ludzkiego nie da sie wycenić,a ty tu o jakichś milionach bredzisz!
      • czlowiek.epoki Re: Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 20:42
        oho, frakcja mlodych PiSdy rzucila nowe kadry na odcinek foruma, rozszczekali sie mlodzi wilcy... a co z odpowiedzialnoscia niejakiego Dziadoslawa Klamczynskiego? przypomnijmy:
        - premier/przywodca partii rzadzacej za czasow, kiedy zrezygnowano ze szkolen
        - bezposredni rozkazodawca w kwestii wylotu przedstawiciela swojego ugrupowania, zajmujacego stanowisko prezydenta, na wiec wyborczy do Smolenska,
        - przywodca ugrupowania, ktore zaszczuwalo pilota, osmielajacego sie postepowac zgodnie z procedurami;

        to malo?
      • ypsyl0n Re: Lot, który przerósł załogę 31.07.11, 06:33
        Jak coś piszesz to wcześniej sprawdź.
        Cywilna kontrola nad armią to standard natowski.
        NATO i UE to nie to samo. Sprawdź od kiedy USA stosuje to rozwiązanie.
        Widzę, że wolisz standardy radzieckie, żeby nie napisać komusze.
    • nirelle Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 16:46
      @amen-666
      Czy sugerujesz, że gen. Błasik miał w NATO latać Cesną lub F-16. Chyba o inne kompetencje genarało chodziło w NATO. Nie naciągaj faktów do tobie wygodnych politycznie tez.
      • amen-666 Re: Lot, który przerósł załogę 30.07.11, 17:02
        Twoja niezdolność do czytania ze zrozumieniem, jak też w ogóle do zrozumienia czegokolwiek, po raz kolejny potwierdza opinię, że prawicowe poglądy nierozerwalnie wiążą się z tępotą umysłową.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja