Studencka lista przebojów

30.07.11, 21:12
W globalnej gospodarce, studia techniczne w Polsce to jak skończenie zawodówki - za niski poziom żeby zachodnie koncerny zatrudniały na poważnych stanowiskach. Trzeba się znać na nowoczesnych technologiach. Mówię tu o trendach, bo pojedyńcze przypadki są, ale to nic nie znaczy.
Studia medyczne, czy prawnicze są popularne, bo polskie uczelnie mają monopol, lekarz musi znać język polski, a prawnik nasz system prawny. Jednak poziom medycyny w Polsce jest tragiczny.
O humanistach nie ma co wspominać, dostaną prace po znajomości bądź na zmywaku. Taka Anglistyka jest żartem a nie studiami. Lepiej pojechać do UK i tam studiować nawet na kiepskiej uczelni niż Anglistykę w Polsce.
Chcesz skończyć dobre studia, jedź za granicę. Wystarczy sprawdzić rankingi uczelni, poczytać CV przyszłych nauczycieli, popatrzeć co opublikowali, w redakcjach jakich prestiżowych czasopism zasiadają, etc. To automatycznie eliminuję ponad 80% studiów w Polsce.
    • hydrograf Trafiłeś w sedno... 31.07.11, 08:48
      Poziom niektórych polskich uczelni nie jest najgorszy - ale nie to się liczy. Istotą sprawy jest to, że nikt o nich nie słyszał.
      Podobno informatycy po Uniwersytecie Warszawskim należą do światowej czołówki - ale gdy pracodawca (po za Polską) będzie miał do wyboru kogoś po MIT, University College London albo Uniwersytecie Warszawskim wybór ograniczy do tych dwóch pierwszych.
      Wiedza to tylko połowa sukcesu - na świecie równie (a może bardziej) liczy się prestiż uczelni. A skoro nie ma polskich uczelni w pierwszej setce rankingu uczelni światowych - to tak jak by w ogóle ich nie było. Równie dobrze można być samoukiem - wystarczy wykazać się wiedzą i umiejętnościami.

      ps. Jak widać wśród przyszłych studentów obowiązuje "cykl świński". Czyli naśladownictwo w wyborze kierunków i kierowanie się obecną koniunkturą. Gwarantuje to cykliczne pojawianie się nadprodukcji - w tym przypadku absolwentów - w określonych dziedzinach. To że dzisiaj brakuje fachowców w danej dziedzinie (więc im się lepiej płaci), nie gwarantuje dobrej pracy za kilka lat. Przy wyborze kierunku studiów lepiej kierować się zainteresowaniami, bo nie ma nic gorszego niż robić przez całe życie coś co nas nudzi.
    • verkligheten Studencka lista przebojów 31.07.11, 15:39
      Ekspertka, która nie zna się rzeczy, a oto dowody:

      1) "Wzrost zainteresowania kierunkami technicznymi od paru lat to efekt myślenia praktycznego. I to się chwali - mówi dr Sylwia Bedyńska, psycholog edukacji ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. - Młodzi widzą w tym szansę na szybszy awans społeczny, bo po politechnice łatwiej o dobrze płatną pracę".

      Wypowiedź ta nie wnosi nic nowego do omawianego tematu; jest powtórzeniem tego, o czym pisano już wiele razy w "Gazecie" i dodatku Edukacja". Poziom oczywistości tego stwierdzenia poraża... Brak odwołania do innych badań czy statystyk przez panią ekspert, które mogłyby potwierdzic to, o czym mówi. Chyba, że argumentem jest to, że każdy to wie i zauważa; wtedy jednak nie potrzeba tak jałowych konkluzji eksperta...

      2) "Spada za to popularność pedagogiki i innych kierunków nauczycielskich. - Praca w szkole to coraz mniej kusząca perspektywa. Zarobki niewysokie, a pracy mało, bo w szkołach niż demograficzny - mówi Martyna z Warszawy, która zamiast pedagogiki wybrała psychologię.
      - I dobrze zrobiła, bo psychologów wciąż mamy za mało. W Niemczech jest ich dziesięć razy więcej - podkreśla dr Bedyńska".

      Kolejny brak odwołania do źródeł, które potwierdzałyby tę wypowiedź (nie chodzi mi tu oczywiście o podawanie odnośników do takich badań, ale choćby wymienienie nazwy ośrodka w Polsce czy też nazwiska naukowca, który zajmował się badaniem rynku pracy dla psychologów w Polsce). Chciałbym wierzyć, że nie jest to na prędce wysnuty kolejny oczywisty wniosek pani ekspert... Najbardziej jednak razi ostatnie zdanie tej wypowiedzi porównującej liczbę psychologów w Polsce i w Niemczech bez odniesienia się do różnicy w ilości mieszkańców tych krajów, stopnia ich zamożności oraz faktycznego, profesjonalnie zbadanego zapotrzebowania na usługi psychologiczne w Polsce obecnie i w przyszłości. Samo porównanie ilości psychologów w Polsce i w Niemczech nie daje podstaw do wyciągania żadnych wniosków. Po co więc takie zestawienie?

      3) "Polski rekord popularności pobiły w tym roku Międzykierunkowe Studia Ekonomiczno-Menedżerskie na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie na 50 miejsc zgłosiło się 1718 chętnych (34 osoby na miejsce). - To wyjątek, bo od kilku lat studia ekonomiczne nie są już tak popularne jak kiedyś, gdy wydawało się, że marketing i zarządzanie to panaceum na wszelkie bolączki - komentuje dr Bedyńska."

      Czy to, że studia ekonomiczne nie są już tak popularne to kolejny autorski wniosek pani ekspert (gdzie odwołanie do jakichkolwiek badań?)? I co totalnie kompromituje wiedzę ogólną tej pani: w pierwszym zdaniu mówi o tracących na popularności studiach ekonomicznych, a w drugim stwierdza, że jest to skutek tego, ża zarządzanie i marketing nie jest najlepszym wyborem kierunku studiów. Proponuje zajrzeć do encyklopedii: ZARZĄDZANIE I MARKETING TO NIE EKONOMIA. SĄ TO DWIE ODRĘBNE DZIEDZINY NAUKI ORAZ DWA RÓŻNE KIERUNKI STUDIÓW. To już jest świadectwo totalnej ignorancji pani ekspert.
    • r-jak-rozum Re: Studencka lista przebojów 31.07.11, 22:31
      Skad pomysl, ze Polacy maja isc na studia zeby pozniej pracowac za granica? Kogo interesuja wielkie koncerny? Co to w ogole za rozumowanie? Bledem jest rowniez myslenie, ze polskie uczelnie sa do niczego a zagraniczne sa o niebo lepsze. Konczylam studia za granica i niestety nie potwierdzam Pana teorii.
      • d_jak_zupa Re: Studencka lista przebojów 01.08.11, 07:08
        W pełni się z Tobą zgadzam. Jesteś wyjątkiem co potwierdza regułę.

        r-jak-rozum napisała:

        > Skad pomysl, ze Polacy maja isc na studia zeby pozniej pracowac za granica? Kog
        > o interesuja wielkie koncerny? Co to w ogole za rozumowanie? Bledem jest rownie
        > z myslenie, ze polskie uczelnie sa do niczego a zagraniczne sa o niebo lepsze.
        > Konczylam studia za granica i niestety nie potwierdzam Pana teorii.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja