Wojsku opłacało się ryzykować

31.07.11, 17:31
czekamy z niecierpliwością na dalsze fascynujące newsy o podróżach Marcina Wojciechowskiego (kolonie Caritasu w Ustroniu Morskim, pech w samolocie z Wrocławia, pociąg do Kijowa)
    • pn-ski Re: Wojsku opłacało się ryzykować 31.07.11, 21:19
      whiteladymw, skąd taki głupiutki wpis na ważny temat? Przecież sytuacja opisana przez red. Wojciechowskiego jest główną przyczyną obu ostatnich katastrof (tak CASY jak i smoleńskiej).
      • erte2 Re: Wojsku opłacało się ryzykować 01.08.11, 00:03
        pn-ski napisał:
        .....whiteladymw, skąd taki głupiutki wpis na ważny temat?

        Z głowy, mój drogi, z głowy, czyli z niczego...
      • koloratura1 Nie wiesz? Z głowy, czyli - z niczego. 01.08.11, 11:26
        pn-ski napisał:

        > whiteladymw, skąd taki głupiutki wpis na ważny temat?

        A skąd miałby mu się wziąć mądrutki?
    • tow_rydzyk Jakie panstwo - takie wojsko 01.08.11, 01:35
      " Narod zapalny i niepraktyczny, szlachetny, zywy, i lekkomyslny,
      narod ktory czuje wstret do wytezonej i dlugotrwalej pracy i zawsze
      mial pociag do wszelkich silnych i subtelnych rozkoszy, tak
      zmyslowych, jak duchowych, ale ktory przede wszystkiem kochal
      niepodleglosc do szalenstwa, wolnosc do liberum veto(...).
      Polacy sa zywego temperamentu, jak poludniowcy, ale na prozno
      szukalbys u nich tego politycznego machiawelizmu, jakim celuja
      madrzy Wlosi, ktorzy pozwolili w swoim czasie Francji wyciagac dla
      siebie kasztany z ognia. Jest to narod, ktory w Legionach Napoleona setki razy
      krew przelewal za cudze interesa, bo trzymano przed nim sztandar z bialym orlem.
      Tego rodzaju mlodociany, a nawet dziecinny entuzjazm nie jest z
      pewnoscia dodatnia cecha w wielkiej walce o byt, ktora sie obecnie
      toczy pomiedzy ludami w obecnych czasach wielkiego przemyslu i
      militaryzmu. “

      Georg Brandes (wl.Morris Cohen), slynny dunski pisarz, krytyk i
      historyk literatury. Autor m.in ksiazki "Polska". przebywal w zaborach
      rosyjskim i austriackim w
      latach 1885, 1886, 1894 i 1898.

      "Pozostaje to tajemnicą i tragedią historii że naród [Polacy] gotów do wielkiego heroicznego wysiłku, uzdolniony, waleczny, ujmujący powtarza zastarzałe błędy w każdym prawie przejawie swoich rządów. Wspaniały w buncie i nieszczęściu, haniebny i bezwstydny w triumfie. Najdzielniejszy pośród dzielnych, prowadzony przez najpodlejszych wśród podłych."
      Winston Churchill


      Fakt, ze w ubieglorocznej smolenskiej katastrofie starcilismy dwukrotnie wiecej generalow niz w Katynskim lesie z rak NKWD-zistow w 1940 roku jest ostatnim przykladem samodestrukcyjnej megalomanii niektorych naszych politykow. Nasi nadeci “mezowie stanu” III RP z dyplomami uzyskanymi na PRL-owskich uczelniach, na ktore dostali sie dzieki punktom za swoje plebejskie, robotniczo-chlopskie pochodzenie - w ramach leczenia sie ze slowianskich/wschodnio-europejskich (a moze zachodnio-azjatyckich) kompleksow i z post-komunistycznego kaca - onanizuja sie przed portretami kolejnych amerykanskich prezydentow. Wcale im nie przeszkadza fakt, ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na mapie swiata.
      Lubia pozowac do zdjec przed leciwymi ale jeszcze “na chodzie”, okazyjnie kupionymi samolotami F16 dzierzac w drugiej rece lekko zardzewiala szabelke dzielnie i zamaszyscie nia wymachuja w strone sasiadow. Przypomina to troche szczekanie na niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy) jako nowych egzotycznych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego “zastaw sie ale postaw sie” nasz s.p. prezydent o wlos (“po raz pierwszy”) nie stracil zycia - jest tego klasycznym przykladem. Mowie o kraju, w ktorym do dzisiaj prawie w kazdym miasteczku i wiosze dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina wszechczasow Josifa Dzugaszwili...ale oczywiscie o tym nasz dzielny “Maly Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie smialy i nadal nie smieja wspomniec. Oczywiscie plakat z geba Stalina w Moskwie to prawie anty-polska prowokacja.

      Wracajac do okolicznosci katastrofy jestem ciekaw czy np. L.Kaczynski po otrzymaniu zalecenia ladowania na innym lotnisku od amerykanskiej lub brytyjskiej sluzby naziemnej w pelni by sie do niego zastosowal...Mozna spekulowac ale podejrzewam, ze tak. Ja tymczasem czekam na kolejne absurdalne zarzuty/argumenty PiS-wskiej tuby ”mecanasa” Rogalskiego, ktory do dzisiaj leczy sie z uzaleznienia od helu.
      Po kompromitacji smolenskiej, po farse z krzyzem na Krakowskim Przedmiesciu przestalem sie juz dziwic dlaczego na przestrzeni ostatnich paruset lat tak latwo bylo zaborcom upokorzyc, ujarzmic i rozszarpac na strzepy ten nasz - przeciez nie tak maly - Kraj. I to az czterokrotnie...Nie jestem pewien czy za ten stan rzeczy byli odpowiedzialni li tylko nasi oportunistyczni i bezwzgledni sasiedzi badz nasi zazwyczaj fatalnie dobierani i wiarolomni “sojusznicy”...
      Czyzbysmy byli narodem wybierajacym przywodcow bez instynktu samozachowawczego, panstwem w ktorym wszystkie priorytety sa postawione do gory nogami... W tej obecnej, sztucznie zreszta wywolywanej atmosferze ogolnonarodowej paranoi mimo woli nasuwaja mi sie slowa "Zelaznego Kanclerza" - Otto Bismarcka o Polakach : "Wystraczy dac Polakom wladze a sami sie wyniszcza".
      Az przykro patrzec na naszych panikujacych politykow i dostojnikow wojskowych, ktorzy infantylnie odsuwaja wine jak najdalej od siebie aby ratowac swoje kariery... i twarz , ktora i tak juz dawno utracili. Innymi slowy nasi wojskowi bawia sie w dzieci i to na oczach nas wszystkich nie mowiac juz o swiatowej opinii publicznej...
      Dajmy sobie spokoj z tym zenujacym odwracaniem kota ogonem w “smolenskiej sprawie” i po mesku uderzmy sie w piers.
      Czas wyzwolic sie z naszej pieniackiej sarmackiej albo raczej chlopo-panszczyznianej mentalnosci i zachowac sie po dzentelmensku pokazujac tym samym klase/fason naszym sasiadom i swiatu. Po zeznaniach swiadkow okolicznosci wylotu do Smolenska prezydenckiego Tupolewa i innych niechetnie odtajnianych przeciekach ze zrodel wojskowych dowiadujemy sie, ze sp. kpt. Protasiuk (najnizszy stopniem officer na pokladzie) wykazal wiecej rozsadku i wyobrazni niz cala genaralsko-admiralska swita Pana Prezydenta – badz co badz odpowiedzialna za bezpieczenstwo i obronnosc Naszego Kraju.
      Jak na razie polscy funkcjonariusze panstwowi zamiast zabrac sie do porzadkowania wlasnej stajni Augiasza emocjonalnie reaguja na marginalne szczegoly / przemilczenia w sprawozdaniu MAK-u. W klimacie nadchodzacych wyborow za rada swoich PR-owcow nasi politycy uciekli sie dosc pochopnie i nieroztropnie do topornej reguly, wg ktorej “najlepsza obrona jest atak” i to z oplakanym skutkiem. Bylo to jak musztarda po i tak nie smacznym obiedzie, ktory zreszta sami sobie zgotowalismy.
      Jak wielu forumowiczow mam dosc tego ogolnonarodowego histerycznego rozczulania sie nad soba. Czas na trzezwe myslenie. Wizerunek Polski w swiatowych mediach zostal powaznie nadszarpniety. Pora na bardziej wywazony jezyk, na bardziej rozwazna nawigacje dyplomatyczna. To musi nastapic zanim miedzynarodowa opinia publiczna straci do nas cierpliwosc i ostatecznie wystawi Nasz Kraj a zwlaszcza jego elity polityczne na medialne posmiewisko.
      Nie jest to tylko sprawa tak opacznie rozumianego przez naszych politykow honoru. Obawiam sie, ze jezeli nie wyciagniemy z tej i wielu poprzednich tragedii nalezytych wnioskow i nie wprowadzimy oprocz zmian personalnych ZELAZNE regulaminy dotyczace bezpiecznego przewozu/podrozowania osob piastujacych najwyzsze funkcje w panstwie nastepne nieszczescie jest tylko kwestia czasu. Sadzac z tego co dotychczas wladze Polski zrobily w tej sprawie obawiam sie, ze te wnioski utona w mdlym rocznicowym religijno-martyrologicznym pustoslowiu i... szyderczym smiechu Lecha K. z Wawelskiej krypty.
      Na domiar zlego Episkopat oglosi sp. Lecha Kaczynskiego-Wawelczyka swietym - opiekunem ofiar lotniczych zamachow bombowych.




    • wojtekd38 Wojsku opłacało się ryzykować 01.08.11, 08:34
      Pulk powinien byc zlikwidowany a obsluge VIP ow przekazac do LOT u gdzie nie ma wypadkow.Tak robi wiele krajow i jest zadowolonych.
    • monci1974 Wojsku opłacało się ryzykować 01.08.11, 08:38
      Błagam ! Nie "cywili", tylko CYWILÓW !!! Mam alergię na punkcie odmiany tego wyrazu w GW.
      • koloratura1 Też, coś! ;) 01.08.11, 11:30
        monci1974 napisał:

        > Błagam ! Nie "cywili", tylko CYWILÓW !!! Mam alergię na punkcie odmiany tego
        > wyrazu w GW.

        O północy się zjawili jacyś dwaj cywili,
        Mordy podrapane, włosy jak badyli...
    • abdank27 Wojsku opłacało się ryzykować 06.08.11, 01:24
      Tak to bywa. Samego pana prezydenta dyskryminowali. Krzyczał wszak nad Tbilisi, by pilot się zatrzymał, bo on wysiada, a ten nic! Ja to bym w samolotach wożących polityków zainstalował hamulce bezpieczeństwa. Jak w pociągach. Chcesz wysiadać? Wysiadaj. Klapa w podłodze się otwiera i "Do miłego!" :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja