Czemu nikt nie ostrzegał

01.08.11, 09:55
A czy Kaczynski by sluchal ? A czy Blasik by sluchal ? Jak podwladni w wojsku moga
protestowac to udowdnione zostalo w Gruzji i calych "rzdow" Blasika.
    • tow_rydzyk Jacy politycy - tacy piloci 01.08.11, 10:15
      " Narod zapalny i niepraktyczny, szlachetny, zywy, i lekkomyslny,
      narod ktory czuje wstret do wytezonej i dlugotrwalej pracy i zawsze
      mial pociag do wszelkich silnych i subtelnych rozkoszy, tak
      zmyslowych, jak duchowych, ale ktory przede wszystkiem kochal
      niepodleglosc do szalenstwa, wolnosc do liberum veto(...).
      Polacy sa zywego temperamentu, jak poludniowcy, ale na prozno
      szukalbys u nich tego politycznego machiawelizmu, jakim celuja
      madrzy Wlosi, ktorzy pozwolili w swoim czasie Francji wyciagac dla
      siebie kasztany z ognia. Jest to narod, ktory w Legionach Napoleona setki razy
      krew przelewal za cudze interesa, bo trzymano przed nim sztandar z bialym orlem.
      Tego rodzaju mlodociany, a nawet dziecinny entuzjazm nie jest z
      pewnoscia dodatnia cecha w wielkiej walce o byt, ktora sie obecnie
      toczy pomiedzy ludami w obecnych czasach wielkiego przemyslu i
      militaryzmu. “

      Georg Brandes (wl.Morris Cohen), slynny dunski pisarz, krytyk i
      historyk literatury. Autor m.in ksiazki "Polska". przebywal w zaborach
      rosyjskim i austriackim w latach 1885, 1886, 1894 i 1898.

      "Pozostaje to tajemnicą i tragedią historii że naród [Polacy] gotów do wielkiego heroicznego wysiłku, uzdolniony, waleczny, ujmujący powtarza zastarzałe błędy w każdym prawie przejawie swoich rządów. Wspaniały w buncie i nieszczęściu, haniebny i bezwstydny w triumfie. Najdzielniejszy pośród dzielnych, prowadzony przez najpodlejszych wśród podłych."
      Winston Churchill

      Fakt, ze w ubieglorocznej smolenskiej katastrofie starcilismy dwukrotnie wiecej generalow niz w Katynskim lesie z rak NKWD-zistow w 1940 roku jest ostatnim przykladem samodestrukcyjnej megalomanii niektorych naszych politykow. Nasi nadeci “mezowie stanu” III RP z dyplomami uzyskanymi na PRL-owskich uczelniach, na ktore dostali sie dzieki punktom za swoje plebejskie, robotniczo-chlopskie pochodzenie - w ramach leczenia sie ze slowianskich/wschodnio-europejskich (a moze zachodnio-azjatyckich) kompleksow i z post-komunistycznego kaca - onanizuja sie przed portretami kolejnych amerykanskich prezydentow. Wcale im nie przeszkadza fakt, ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na mapie swiata.
      Lubia pozowac do zdjec przed leciwymi ale jeszcze “na chodzie”, okazyjnie kupionymi samolotami F16 dzierzac w drugiej rece lekko zardzewiala szabelke dzielnie i zamaszyscie nia wymachuja w strone sasiadow. Przypomina to troche szczekanie na niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy) jako nowych egzotycznych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego “zastaw sie ale postaw sie” nasz s.p. prezydent o wlos (“po raz pierwszy”) nie stracil zycia - jest tego klasycznym przykladem. Mowie o kraju, w ktorym do dzisiaj prawie w kazdym miasteczku i wiosze dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina wszechczasow Josifa Dzugaszwili...ale oczywiscie o tym nasz dzielny “Maly Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie smialy i nadal nie smieja wspomniec. Oczywiscie plakat z geba Stalina w Moskwie to prawie anty-polska prowokacja.

      Wracajac do okolicznosci katastrofy jestem ciekaw czy np. L.Kaczynski po otrzymaniu zalecenia ladowania na innym lotnisku od amerykanskiej lub brytyjskiej sluzby naziemnej w pelni by sie do niego zastosowal...Mozna spekulowac ale podejrzewam, ze tak. Tymczasem ciekawi mnie jakimi "argumentami" odpowie na Raport Millera PiS-wska tuba ”mecanas” Rogalski, ktory do dzisiaj leczy sie z uzaleznienia od helu.
      Dam Panu pare pomyslow Panie “mecenasie”: 1) nalezy oskarzyc obsluge smolenskiego lotniska za nie oddanie strzalow ostrzegawczych w kierunku niebezpiecznie obnizajacego pulap prezydenckiego Tupolewa. 2) mozna tez obarczyc stalinowskich oprawcow wina za to, ze przeprowadzili egzekucje na polskich oficerach w miejscu tak bardzo oddalonym od nowoczesnego portu lotniczego godnego samolotu Prezydenta Rzeczypospolitej... Pospolstwo i brukowce to kupia...
      Po kompromitacji smolenskiej, po farse z krzyzem na Krakowskim Przedmiesciu przestalem sie juz dziwic dlaczego na przestrzeni ostatnich paruset lat tak latwo bylo zaborcom upokorzyc, ujarzmic i rozszarpac na strzepy ten nasz - przeciez nie tak maly - Kraj. I to az czterokrotnie...Nie jestem pewien czy za ten stan rzeczy byli odpowiedzialni li tylko nasi oportunistyczni i bezwzgledni sasiedzi badz nasi zazwyczaj fatalnie dobierani i wiarolomni “sojusznicy”...
      Czyzbysmy byli narodem wybierajacym przywodcow bez instynktu samozachowawczego, panstwem w ktorym wszystkie priorytety sa postawione do gory nogami... W tej obecnej, sztucznie zreszta wywolywanej atmosferze ogolnonarodowej paranoi mimo woli nasuwaja mi sie slowa "Zelaznego Kanclerza" - Otto Bismarcka o Polakach : "Wystraczy dac Polakom wladze a sami sie wyniszcza".
      Az przykro patrzec na naszych panikujacych politykow i dostojnikow wojskowych, ktorzy infantylnie odsuwaja wine jak najdalej od siebie aby ratowac swoje kariery... i twarz , ktora i tak juz dawno utracili. Innymi slowy nasi wojskowi bawia sie w dzieci i to na oczach nas wszystkich nie mowiac juz o swiatowej opinii publicznej...
      Dajmy sobie spokoj z tym zenujacym odwracaniem kota ogonem w “smolenskiej sprawie” i po mesku uderzmy sie w piers.
      Czas wyzwolic sie z naszej pieniackiej sarmackiej albo raczej chlopo-panszczyznianej mentalnosci i zachowac sie po dzentelmensku pokazujac tym samym klase/fason naszym sasiadom i swiatu. Po zeznaniach swiadkow okolicznosci wylotu do Smolenska prezydenckiego Tupolewa i innych niechetnie odtajnianych przeciekach ze zrodel wojskowych dowiadujemy sie, ze sp. kpt. Protasiuk (najnizszy stopniem officer na pokladzie) wykazal wiecej rozsadku i wyobrazni niz cala genaralsko-admiralska swita Pana Prezydenta – badz co badz odpowiedzialna za bezpieczenstwo i obronnosc Naszego Kraju.
      Jak na razie polscy funkcjonariusze panstwowi zamiast zabrac sie do porzadkowania wlasnej stajni Augiasza emocjonalnie reaguja na marginalne szczegoly / przemilczenia w sprawozdaniu MAK-u. W klimacie nadchodzacych wyborow za rada swoich PR-owcow nasi politycy uciekli sie dosc pochopnie i nieroztropnie do topornej reguly, wg ktorej “najlepsza obrona jest atak” i to z oplakanym skutkiem. Bylo to jak musztarda po i tak nie smacznym obiedzie, ktory zreszta sami sobie zgotowalismy.
      Jak wielu forumowiczow mam dosc tego ogolnonarodowego histerycznego rozczulania sie nad soba. Czas na trzezwe myslenie. Wizerunek Polski w swiatowych mediach zostal powaznie nadszarpniety. Pora na bardziej wywazony jezyk, na bardziej rozwazna nawigacje dyplomatyczna. To musi nastapic zanim miedzynarodowa opinia publiczna straci do nas cierpliwosc i ostatecznie wystawi Nasz Kraj a zwlaszcza jego elity polityczne na medialne posmiewisko.
      Nie jest to tylko sprawa tak opacznie rozumianego przez naszych politykow honoru. Obawiam sie, ze jezeli nie wyciagniemy z tej i wielu poprzednich tragedii nalezytych wnioskow i nie wprowadzimy oprocz zmian personalnych ZELAZNE regulaminy dotyczace bezpiecznego przewozu/podrozowania osob piastujacych najwyzsze funkcje w panstwie nastepne nieszczescie jest tylko kwestia czasu. Sadzac z tego co dotychczas wladze Polski zrobily w tej sprawie obawiam sie, ze te wnioski utona w mdlym rocznicowym religijno-martyrologicznym pustoslowiu i... szyderczym smiechu Lecha K. z Wawelskiej krypty.
      Na domiar zlego Episkopat oglosi sp. Lecha Kaczynskiego-Wawelczyka swietym - opiekunem ofiar lotniczych zamachow bombowych.

      • slawekpl Re: Jacy politycy - tacy piloci 01.08.11, 11:21
        @ tow_rydzyk
        .... co sie z toba stalo? Jakaz metamorfoza??? Bardzo dlugi ale wreszcie sensowny posting od ciebie. Musze przyznac, ze jest bardzo interesujacy - szczegolnie ta pierwsza czesc. Gratuluje!!!
    • tbarbasz Czemu nikt nie ostrzegał 01.08.11, 10:42
      Kto nie był w wojsku nie wie, co to "niezapowiedziana inspekcja", przed którą wszyscy "chodzą na rzęsach" na dwa tygodnie wcześniej, malują krawężniki na biało, opony na czarno itp.
      To wszystko Pic i Pro-Forma. Po "inspekcji" wszyscy udają się do kantyny, a na drugi dzień od rana na ostry żurek!
      • quaga Re: Czemu nikt nie ostrzegał 01.08.11, 19:33
        Bardzo trafna uwaga. Ministrowie obrony powinni być cywilami, ale takimi którzy chociaż rok po studiach spędzili w wojsku. Zapewniam że takie doświadczenie to szczepionka zabezpieczająca przed uwierzeniem w banialuki o oficerskim honorze. Jestem przekonany że, pan Klich nie byl w wojsku. Gdyby był to miałby bardzo ograniczone zaufanie do panów oficerów.
    • khnc55 Re: Czemu nikt nie ostrzegał 01.08.11, 11:06
      dokładnie; o ile wiem to właśnie Lech Kaczyński sprzeciwił się dymisji Błasika po katastrofie CASy
    • rodzaj_konta Klichu! Klichu! Klichu! 01.08.11, 12:02
      "...latach 2008 - 2010 Dowództwo Sił Powietrznych przesłało ministrowi Bogdanowi Klichowi jedenaście meldunków, w których podkreślano konieczność wymiany wszystkich rządowych samolotów."

      "...gen. Andrzej Błasik pisał do szefa MON Bogdana Klicha: "Niezbędnym wydaje się jak najszybsze zakończenie procedur przetargowych i zakup nowych samolotów do przewozu najważniejszych osób w państwie. (...) Wszystkie samoloty, dopuszczone do przewozu (...) eksploatowane są na podstawie dodatkowych programów biur konstrukcyjnych producentów przedłużających resurs techniczny.""

      "...ówczesny dowódca Sił Powietrznych wielokrotnie (11 razy!) występował do MON w sprawie podjęcia konkretnych działań mających zapewnić większe bezpieczeństwo lotów wojskowych - bez rezultatu."

      "...Pułkownik Mirosław Jemielniak, obecny szef 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, został trzy lata temu wskazany jako współodpowiedzialny za katastrofę wojskowej CASY. Teraz dba o bezpieczeństwo lotów z VIP-ami. Nominację (awans) na to stanowisko uzyskał już po katastrofie z 10 kwietnia"

      Klichu - "Nie wiedziałem, że było tak źle" :))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • 6.smiech Re: rodzaj konta 01.08.11, 12:32
        kupiles sobie powielacz do tych wypocin ?
        • rodzaj_konta W promocji 01.08.11, 13:03
          Tak, drogo nie było. Lemingom trzeba ciągle powtarzać. Coś z pamięcią długoterminową.
      • gniewny Re: Klichu! Klichu! Klichu! 01.08.11, 12:42
        Wymiana wymiana, a CASA to przeciez byl najnowszym samolotem i to nie pomoglo. Jak sie lamie procedury, ktore w koncu sa dla naszego bezpieczenstwa, to mimo wczesniejszych moze i szczesliwych zakonczen musi dac tragiczne w skutkach rezultaty. Iles tam promili we krwi nie pozwala siasc za kierownica samochodu. Podpity kierowca nie musi koniecznie ulec wypadkowi. Moze dojechac nawet do celu. Niemniej ryzyko wypadku istnieje i dlatego jest zakaz. Kierowca z promilami zawsze bedzie uznany za winnego choc on nawet nie musial byc sprawca wypadku jesli cos. Mgla byla i jeszcze przed proba ladowania koledzy, ktorzy wczesniej ladowali mowili o pogarszajacym sie stanie. Procedury wymagaja, by bezpieczenstwo lotu bylo priorytetem. Procedury zlamano - czy to nowy czy stary samolot, czy drzwko stalo tu czy tam to juz tylko tragiczne detale. Podstawowy wymog bezpieczenstwa lotu nie byl respectowany.
        • slawekpl Re: Klichu! Klichu! Klichu! 01.08.11, 13:06
          Brawo. Nic dodac nic ujac ale PiSowcy zawsze swojei nie porzekonasz ich...
        • rodzaj_konta Re: Klichu! Klichu! Klichu! 01.08.11, 13:11
          gniewny napisał(a):

          > Wymiana wymiana, a CASA to przeciez byl najnowszym samolotem i to nie pomoglo.
          > Jak sie lamie procedury, ktore w koncu sa dla naszego bezpieczenstwa, to mimo w
          > czesniejszych moze i szczesliwych zakonczen musi dac tragiczne w skutkach rezul
          > taty. Iles tam promili we krwi nie pozwala siasc za kierownica samochodu. Podpi
          > ty kierowca nie musi koniecznie ulec wypadkowi. Moze dojechac nawet do celu. Ni
          > emniej ryzyko wypadku istnieje i dlatego jest zakaz. Kierowca z promilami zawsz
          > e bedzie uznany za winnego choc on nawet nie musial byc sprawca wypadku jesli c
          > os. Mgla byla i jeszcze przed proba ladowania koledzy, ktorzy wczesniej ladowal
          > i mowili o pogarszajacym sie stanie. Procedury wymagaja, by bezpieczenstwo lotu
          > bylo priorytetem. Procedury zlamano - czy to nowy czy stary samolot, czy drzwk
          > o stalo tu czy tam to juz tylko tragiczne detale. Podstawowy wymog bezpieczenst
          > wa lotu nie byl respectowany.

          Kiedy rządowi właśnie podali, że akurat procedury nie zostały złamane, przez decyzję o podejściu kontrolnym.
          Lista co było nie tak na stronie 318-319 raportu.

          Analogia z kierowcą jest słaba. Mówimy o kierowcy któremu szef transportu mówi, że nie ma kasy na kursy i szkolenia, bo właściciel oszczędza, a teraz za kółko TIRa i zasuwaj.

          Promile to sprawa kierowcy, kursa to sprawa kierownika bałaganu.
          • prezes_na_dopalaczach Re: Klichu! Klichu! Klichu! 01.08.11, 16:45
            Drogi "rodzaj_konta".
            Opowiadasz bzdury. Czy to najnowszym Bentleyem, czy to starym malym Fiatem, trzeba umiec jezdzic. Wlasciwych kursow szkolenia wojskowych nie bylo od 1989 roku. Pienadze byly na kapelanow, pokropki i kaplice, natomiast na wojsko nie.
            Poza tym, gdy nie masz pojecia o jezdzie TIR-em, to odmow jazdy, na co masz prawo, a jesli chcesz sie podlizac przelozonemu, to mozesz skonczyc jak w Smolensku.
            Jesli juz mowisz o promilach, to kierownik wycieczki powinien dawac przyklad kierowcom, a nie odwrotnie.
            • rodzaj_konta Re: Klichu! Klichu! Klichu! 01.08.11, 21:07
              prezes_na_dopalaczach napisał:

              > Drogi "rodzaj_konta".
              > Opowiadasz bzdury.

              Czyli zgadzamy się że procedury nie zostały naruszone przez kontrolne podejście (jak piszą Millerowe ludzie w raporcie)

              Czy to najnowszym Bentleyem, czy to starym malym Fiatem, trz
              > eba umiec jezdzic. Wlasciwych kursow szkolenia wojskowych nie bylo od 1989 roku

              Za komuny było wszystko i lepiej ja wiem. Tylko Solidarność taką piękną gospodarkę rozpieprzyła.

              > . Pienadze byly na kapelanow, pokropki i kaplice, natomiast na wojsko nie.

              To już jest śmieszne. Jeden pocisk do Rosomaka to średnio 1000pln. Niedawno była awanturka o wysadzenie dla sportu 200 pocisków itd. itp.
              Twoi kapelani ze swoimi stułami to ułamek, ułamka, ułamka tego co wojo wydaje.

              > Poza tym, gdy nie masz pojecia o jezdzie TIR-em, to odmow jazdy, na co masz pra
              > wo, a jesli chcesz sie podlizac przelozonemu, to mozesz skonczyc jak w Smolensk
              > u.

              Kiedy oni cóś wiedzieli, jak się po suchej drodze w dzień jeździ.
              A akurat kierowcy TIRów to świtny przykład na nieodmawianie - poczytaj kroniki wypadków.

              > Jesli juz mowisz o promilach, to kierownik wycieczki powinien dawac przyklad ki
              > erowcom, a nie odwrotnie.

              Kto był kierownikem wycieczki?

              BTW, okazało się że Błasik jako jedyny podawał poprawną wysokość z barometrycznego i ogłosił na koniec "nic nie widać", ale niestety wszyscy poza nim byli w słuchawkach i g... słyszeli z tego co mówi.
    • gonet12 Czemu nikt nie ostrzegał 01.08.11, 12:39
      Co mają znaczyć słowa pana generała, że "nie należy wyciągać pochopnych wniosków" z raportu ??? !!! To znaczy, że wszystko zostanie po staremu ??? !!!
    • slowianin33 Czemu nikt nie ostrzegał 01.08.11, 12:49
      ..."by wojsko wiedziało,że albo instrukcję trzeba przetłumaczyć,albo znać języki"?Należymy przecież do nato i powszechna znajomość jedynie słusznego języka jest pomocna,przede wszystkim do pięcia się po szczeblach kariery,nie sądzę,żeby nieosiągalna więc była instrukcja pilotażu i eksploatacji TU154-M w języku angielskim,co do oceny szacowania ryzyka wykonania zadania to zasada stosowana w lotnictwie,żeby nie cofać się dalej już za czasów PRL-u,np w skomplikowanej sytuacji meteorologicznej i po kompleksowej analizie podejmowanie przez organizatora lotów adekwatnej decyzji.
      W atmosferze politycznego zacietrzewienia i niechęci do wychylania się przed szereg wobec fanaberii rozpoczęcia kampanii wyborczej mocnym(katyńskim) akcentem,potencjalni decydenci co do oceny szacowania ryzyka zastosowali tak często stosowaną u nas metodę"strusia lub odbijanej piłeczki"niech będzie-palantowej.
    • jola5033 Czemu nikt nie ostrzegał 01.08.11, 14:06
      A kto miał kogo ostrzegać?
      podwładni swoich przełożonych???
      pani Kublik nie była w wojsku, to widać......
      Przecież w wojsku nie może cokolwiek być źle!!!!
      Wszystko jest wzorowo........
      Więc przed czym ostrzegać ?
    • emeryt35 Czemu nikt nie ostrzegał 02.08.11, 15:55
      Ta rozmowa wiele wyjaśnia. Generał doradca jest i pewno był nadzwyczaj tolerancyjny w swoich ocenach i jak wynika prawie o niczym nie wiedział i nie słyszał. Atencja wobec gen. Błasika bardzo wyraźna i stąd ominięcie szerokim łukiem jego obecności( niezgodnej z przepisami) w kabinie . Obecności, która po wydarzeniach z lądowaniem w Gruzji i pogróżkach pod adresem pilotów nie mogła być obojętna dla załogi. Szkoda ,że doradca o "bardzo niedobrych" zjawiskach w pułku dowiedział się dopiero po katastrofie. Po co komu taki doradca !!??
    • costa3500 Czemu nikt nie ostrzegał 02.08.11, 20:16



      Ostrzegali przecież po katastrofie CAS-y Pan Klich wystąpił z wnioskem do wodza o dymisję
      Błasika,wniosek zstał odrzucony generał do ostatniej chwili czuwał nad chlebodawcą w kokpicie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja