Kongres Kobiet: Listy wyborcze metodą suwakową

03.08.11, 17:54
a moze w ogóle zagwarantować wyłączność biorących miejsc dla pań i sprawa będzie rozwiązana
faceci wyłacznie na ostatnich miejscach, pasuje wam to towarzyszki feministkli? Liga rządzi liga radzi liga nigdy was nie zdradzi!!
    • ksylamit Kongres Kobiet: Listy wyborcze metodą suwakową 03.08.11, 18:15
      Oczywiście tak samo należy układać listy górników, hutników, pracowników oświaty i ochrony zdrowia...
    • sofos7 Gdzie tu równouprawnienie? 03.08.11, 21:13
      Skoro kobiety w Partii X stanowią 10% członków, to czemu mają dostać na liście 35% miejsc? W tym układzie szanse kobiety na znalezienie się na liście są pięciokrotnie wyższe niż jej partyjnego kolegi.
      • rpq Re: Gdzie tu równouprawnienie? 03.08.11, 23:11
        > Skoro kobiety w Partii X stanowią 10% członków,

        Przecież to właśnie chcemy zmienić. W społeczeństwie jest ponad 50 procent kobiet, a w reprezentacji społeczeństwa, jaką jest sejm, stanowią one jakiś margines. To na pewno nie jest normalne.


        > W tym układzie szanse kobiety na znalezienie się na liście są pięci
        > okrotnie wyższe niż jej partyjnego kolegi.


        W starym układzie kobiety przez tysiącleciecia szans nie miały żadnych. Potraktuj to jako zadośćuczynienie. Świat się nie zawali, nie panikuj.
        • joseph.007 Re: Gdzie tu równouprawnienie? 04.08.11, 07:29
          rpq napisał:

          > Przecież to właśnie chcemy zmienić. W społeczeństwie jest ponad 50 procent kobi
          > et, a w reprezentacji społeczeństwa, jaką jest sejm, stanowią one jakiś margine
          > s. To na pewno nie jest normalne.

          Skład "reprezentacji społeczeństwa" jest w ogóle bardzo różny od owego społeczeństwa. Dużo więcej niż wynosi średnia ogólnopolska jest w nim prawników i w ogóle osób z wyższym wykształceniem, dużo mniej robotników i czynnych zawodowo rolników, dużo wyższa jest średnia zarobków, dużo niższa średnia osób korzystających z takich instytucji jak publiczna komunikacja czy służba zdrowia... To przecież różnice z punktu widzenia potencjalnych konfliktów interesów między rządzącymi a rządzonymi dużo bardziej istotne niż różnica płci - czy to wszystko też mamy regulować parytetami?

          > W starym układzie kobiety przez tysiącleciecia szans nie miały żadnych. Potrakt
          > uj to jako zadośćuczynienie.

          Przepraszam, ale to wyjątkowo durne stwierdzenie. Przez tysiąclecia upośledzeni społecznie byli np. chłopi - to znaczy, że teraz byłoby sprawiedliwie żeby np. PSL miał "parytet" w wysokości odsetka rolników w społeczeństwie? Kobiety i inne osoby prześladowane "przez tysiąclecia" już od dawna nie żyją i fakt, że teraz wycierając sobie nimi gębę do władzy dojdą pp. Środa czy Graff, w niczym już nie poprawi ani nie pogorszy ich losu. To naprawdę nie jest tak, że jeśli przez długie lata przepustką do władzy było posiadanie siusiaka i biała skóra, to sprawiedliwe będzie teraz zaprowadzenie ustroju, w którym do władzy uprawnia nie posiadanie siusiaka i czarna skóra - przeciwieństwem poprzedniej niesprawiedliwej sytuacji jest właśnie stan, w którym posiadanie siusiaka i karnacja nie mają znaczenia, do którego to stanu demokraci dążą usilnie od pokoleń. Każdy powrót do ponownego uzależnienia praw wyborczych od kwestii niemerytorycznych, takich jak np. płeć, jest w tym przypadku oczywistym i tragicznym krokiem wstecz - nie pojmuję, jak osoby z tytułami naukowymi mogą tego albo nie dostrzegać, albo choćby sądzić że inni nie dostrzegają.

          > Świat się nie zawali, nie panikuj.

          Świat się istotnie nie zawalił nawet od znacznie gorszych rzeczy niż lansowane z taką siłą przez m.in. GW ograniczanie praw wyborczych ze względu na "niewłaściwą" zawartość majtek. Ty też z pewnością byś nie umarł od tego, gdyby ci np. amputować rękę - co chyba jednak nie znaczy, że z jakiegoś powodu należy do tego dążyć, prawda?
      • bajeroczek Re: Gdzie tu równouprawnienie? 04.08.11, 06:57
        W organizacji partyjnej,obojetnie jakiej, jest 20 czlonkow,w tym dwie kobiety,zdarza sie.
        Jak do wladz organizacji znalezc 35%.Nie wychodzi mi ,obojetnie jak licze.
        A te dwie czlonkinie sa w partii, bo chca "chlopa przypilnowac zeby duzo nie pil", pracy partyjnej "zero", to powinny zostac wybrane do wladz organizacji?
        Mialbym problemy z ich wyborem.
    • ysengrinn Parytety to obrzydliwie patriarchalne rozwiązanie 04.08.11, 18:38
      Patriarchat, patriarchalny. Feministki lubią te słowo, a jakby nie zauważały ironii sytuacji. Dlaczego potrzebne są parytety? Bo kobiety są zbyt słabe, zbyt ciche, brakuje im siły przebicia, by samemu zdobyły to, co opiekuńcze i dobroduszne państwo im wspaniałomyślnie zagwarantuje. Bo przecież słabszej płci trzeba pomagać.

      Prawda? G* prawda. A na pewno nie w Polsce - nie przypadkiem kobiety zajmują u nas 30%, najwięcej w Europie, stanowisk kierowniczych. Ustawowa regulacja jest im zupełnie niepotrzebna, bo świetnie sobie radzą bez niej, powoli i nieubłaganie zmieniając nastawienie i mentalność społeczeństwa. Rozumowanie, że można naprawić społeczeństwo ustawą to zupełny anachronizm, w dodatku szkodliwy - doprowadzi tylko do wpisywania na listy obowiązkowych maskotek, z którymi nikt nie będzie się liczył, bo "kogoś trzeba wpisać".

      Abstrahuję, że to nie ustawa kwotowa okazała się porażką, ale SLD okazał się siedliskiem szowinizmu i samczej bigoterii - ale to widział od dawna chyba każdy, poza Magdaleną Środą.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja