kazik.b Wole kompetentnego ale byle jak ubranego... 04.08.11, 12:29 urzędnika niż takiego który tylko swoim ubiorem sprawia wrażenie kompetentnego. Piszę to jako klient lub petent. Nie obchodzi mnie jak wygląda urzędnik , ale czy jest kompetentny. Jeśli taki będzie to bez względu na to jak jest ubrany to będę miał do niego zaufanie i szacunek. Za często mam do czynienia z bardzo niekompetentnymi pracownikami , za to doskonale ubranymi. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Wole kompetentnego ale byle jak ubranego... 04.08.11, 12:57 > Za często mam do czynienia z bardzo niekompetentnymi pracownikami , za to doskonale > ubranymi Ba, jest to swego rodzaju regułą, że doskonały ubiór maskuje bardzo często brak kompetencji, złe intencje lub najzwyklejszą głupotę ubranego. Najbardziej śliskie, podejrzane i niebezpieczne typy, z jakimi w swoim życiu miałem styczność, to nie żadne karki, ale właśnie faceci w gajerach. Dlatego teraz ktoś, kto wbija się w ustandaryzowany korpmundurek, jest dla mnie z definicji podejrzany, bo albo jest tępym korporacyjnym robotem, albo ma coś do ukrycia. Ci, którzy naprawdę coś potrafią, coś sobą reprezentują i są świadomi swojej wartości nie muszą tworzyć wokół siebie otoczki "profesjonalizmu" przy pomocy mundurka. Twierdzenie, że urzędnik "musi wyglądać" to bzdura - wbrew temu, co usiłuje nam wmówić korpopropaganda, nie ubranie czyni człowieka profesjonalnym i kompetentnym. Garnitur można założyć - na pogrzeb. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota85-2 Re: Wole kompetentnego ale byle jak ubranego... 04.08.11, 23:46 Ja jednak uważam, że"wyglądać też trzeba". Pracowałam wcześniej w urzędzie a teraz w banku i nikt mi nigdy nie musiał mówić jak mam się ubierać. Dziwi mnie w ogóle jak można nie mieć wyczucia stylu i nie ubierać się schludnie i elegancko. No niestety zdarzają się takie osoby które nie przywiązują do tego wagi. Jako klient czy petent wolę osoby "poważnie wygladające " ale z drugiej strony nie aż tak skrajnie poważnie, że tylko te okreslone kolory i do tego te rajstopy i całkowicie pełne buty latem w upał bo wtedy to bym się jako klient przeraziła i uciekła z tekiego banku czy firmy bo jak tu zaufac takiej firmie gdzie pracownicy wygladają jakby marnie zarabiali i mieli jedna parę półbutów przez cały rok zamiast sandałków ;p Nie wiem w ogóle w czym problem żeby załozyć koszule czy spódniczkę bo ja się do tego przyzwyczaiłam i kupuje tylko takie ciuchy i po pracy też lubię w nich chodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota85-2 Re: Wole kompetentnego ale byle jak ubranego... 04.08.11, 23:49 a i jeszcze chciałam dodać że to nie ma nic wspólnego ze stwarzaniem pozorów czy coś, bo jak już mówiłam po pracy tez tak chodzę a żadnych pozorów przecież na mieście nie muszę stwarzać Odpowiedz Link Zgłoś
freekiciamicia PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 12:38 Ja nie zastosowałem się do podobnych zasad w jednym z urzędów za co po części zostałem zwolniony z czego jestem dumny do dzisiaj. Do dziś pamiętam spojrzenia jak maszerowałem w urzędzie w bojówkach :) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek1821 Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 12:47 Klinęłabym "lubię to" gdyby była taka opcja :) Odpowiedz Link Zgłoś
fabrizia Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 12:41 Niech pani z Getin Banku się nie kompromituje .... bo wystarczy spojrzeć na pracownice tego banku np. oddział w Bytomiu - czarne staniki pod białymi bluzkami ( znaczy się czasy świeżej bieli mają już za sobą - są pożółkłe!! ) bazarowe tipsy, a najbardziej w oczy rzucają się zniszczone buty!!!! obcasy odchylone do tyłu. Zawodowo często mam kontakt z bankami, ale takie niechlujstwo jak w GETIN to rzadko się widzi....ale teraz to już jasne skąd się to bierze....pozdrowienia Pani Bagińska Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 13:08 > Niech pani z Getin Banku się nie kompromituje .... bo wystarczy spojrzeć na pracownice tego > banku np. oddział w Bytomiu - czarne staniki pod białymi bluzkami ( znaczy się czasy > świeżej bieli mają już za sobą - są pożółkłe!! ) bazarowe tipsy, a najbardziej w oczy > rzucają się zniszczone buty!!!! obcasy odchylone do tyłu. Ubiór szeregowych pracowników to rzeczywiście bardzo często karykatura korpomundurka i taki pracownik wyglądałby bardziej estetycznie w dżinsach i tiszercie (a zapewne również lepiej by się czuł i pracował). Ale! Czy pracodawca funduje tym paniom ubranie służbowe, czy może wymaga, żeby ze swoich niewysokich pensji same kupowały i utrzymywały wymagany strój? Bo jeśli to drugie - a prawie na pewno tak właśnie jest - to mam prośbę do ciebie i pi.zd odpowiedzialnych za tworzenie dress code'u: zechcijcie łaskawie pospier.dalać. Za głodowe zarobki młodszego referenta w banku nie sposób kupić porządnych markowych ciuchów, z biedą wystarczą na zakup bazarowej bluzki i jednej pary butów na rok. Odpowiedz Link Zgłoś
fabrizia Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 15:19 zanim zaczniesz być chamski i atakować mnie....może przeczytaj mój post raz jeszcze, powoli, ze zrozumieniem....w którym miejscu wymieniem markowe ciuchy? poczucie estetyki nie wymaga ogromnych nakładów finansowych, źle oceniam bycie flejtuchem - to właśnie dostrzegam w GETIN Banku, niedoprane bluzki, brudne buty, ...ale wszystko okraszone błyszczącymi tipsami - moze zamiast 100 pln / m-c za tipsy kupić buty? Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 15:29 > moze zamiast 100 pln / m-c za tipsy kupić buty? Może skoro pracodawca wymaga noszenia określonych butów, to je pracownikowi zafunduje. To jakaś bzdura, żeby pracodawca nakazywał pracownikowi na co ten ma wydawać zarobione pieniądze, a jeszcze większym absurdem jest, że część ludzi tutaj uznaje to za najzupełniej normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
pzgr Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 16:45 a może jeżeli zabroni tipsów za 100 PLN, to może obniżyć o tę kwotę pensję? Odpowiedz Link Zgłoś
taka_prawda500 Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 05.08.11, 01:19 A jeśli ktoś tipsów nie nosi to też byś mu pensję obniżał mądralo? Odpowiedz Link Zgłoś
ichniomjek Kolejna przekupa lustrująca jak kto wygląda 04.08.11, 22:51 Nie interesuj się tak tym, na co inni wydają swoje pieniądze, bo kociej mordy dostaniesz. Za kogo ty się masz, żeby mówić innym, na co mają swoją pensję przeznaczać? To jest jakiś poważny problem - to wieczne przypieprzanie się do cudzego wyglądu i wygłaszanie ex cathedra takich "mądrości". Pilnuj własnego nosa, a dobrze na tym wyjdziesz. Głowę dam sobie uciąć, że jakby tobie się przyjrzeć, to cała lista felerów by się znalazła i inna paniusia też mogłaby ci sprzedać kilka takich porad na temat tego, co powinnaś. Tak to już jest - nikt nie jest doskonały i każdemu można coś wytknąć. Z tym że lepiej żyć wśród ludzi, którzy bardziej interesują się sobą niż cudzymi strojami, tipsami i bóg wie czym. Zdrowiej dla żołądka. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 16:09 fabrizia napisała: > Niech pani z Getin Banku się nie kompromituje .... bo wystarczy spojrzeć na pra > cownice tego banku np. oddział w Bytomiu - czarne staniki pod białymi bluzkami > ( znaczy się czasy świeżej bieli mają już za sobą - są pożółkłe!! ) bazarowe ti > psy, a najbardziej w oczy rzucają się zniszczone buty!!!! obcasy odchylone do t > yłu. Zawodowo często mam kontakt z bankami, ale takie niechlujstwo jak w GETIN > to rzadko się widzi....ale teraz to już jasne skąd się to bierze....pozdrowieni > a Pani Bagińska Z drugiej strony... Mnie deprymuje, jak przychodzę do banku załatwić cokolwiek, a obsługuje mnie pani w nowiutkich butach od Gino Rossi, jedwabnej bluzce i spódnicy z Monnari... Czyli ma na sobie strój o wartości moich miesięcznych rachunków za jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ikarus417 Lepiej jednak pracować w Call Center w Centrali ;) 04.08.11, 12:45 Może i na zmiany i całodobowo itp. , ale nie ma wymogu ubioru, bo Klientowi w sumie koło pióra, jak jest ubrany pracownik ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gelbigel I DOBRZE 04.08.11, 12:45 polki traktują miejsce pracy jak biuro matrymonialne, więcej surowych zasad które pozwoli tym podlotkom skupić się na pracy nie zaszkodzi, oczywiście będzie odebrane jako pozbawienie wolności ale prosze wybrac praca albo drzwi Odpowiedz Link Zgłoś
higienista1 PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 12:46 Stoonoowany tylko te oczy! Odpowiedz Link Zgłoś
meet_amor_foza PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 12:53 No cóż, jak się pracuje w korporacji albo w banku, to się ma. Z drugiej strony nie każdy ma "gust" mówiąc delikatnie ;) Myślę, że najlepszym rozwiązaniem były by w takim banku uniformy - przynajmniej przychodząc na rozmowę kwalifikacyjną od razu ludzie by wiedzieli co ich czeka. I nie było by pitolenia o "kolorze władzy" i temu podobnego bełkotu. Odpowiedz Link Zgłoś
ewengarda Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 12:58 jak w jakims banku wprowadzą brak dress codu, czyli nie będą mnie straszyć ludzie w ponurych garniturach i garsonkach, a ubrani normalnie, to przeniosę tam konto. ale to moja subiektywna opinia osoby, która na przestrzeni 5 ostatnich lat była w banku dwukrotnie - resztę załatwiam przez internet lub telefon. Odpowiedz Link Zgłoś
kgbajcik PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 12:59 Dla mnie jako klienta to pracownik może mieć nawet japonki i koszulę w palmy, byleby był kompetentny i miły. Odpowiedz Link Zgłoś
maxymus1 PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 13:02 Do dyrekcji Banku! Nie pracuję w waszy banku, żeby jasne było! Mam konto, a raczej dwa, tylko ze względu na rozległą sieć bankomatów w całej Polsce, i tylko dlatego, od 1990 roku. Ja czasami bluzgam, to przepraszam, ładniej jest mówić, że mówiąc kolokwialnie, to kolokwialnie mówiąc uważam, że ta menda co to wymyśliła, o tych rajstopach, ma w swoim biurze klimę, i jeszcze qrva mać napewno marynarę zakłada żeby nie zmarznąć w lato! Kolory władzy? Błazny jedne, naprawdę nie wiecie gdzie pieniądze nasze wydawać, albo kolejny szwagier szwagra, za takie bzdety coś wziął? Odpowiedz Link Zgłoś
rraaddeekk Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 08.08.11, 15:26 Po co w dzisiejszych czasach "rozległa sieć bankomatów"? Lepiej wybrać bank, który ma w ofercie bezpłatną kartę kredytową i bezpłatne przelewy przez internet. Nie wybierałem pieniądzy z bankomatu od kilku miesięcy, bo nie używam prawie wcale gotówki. Odpowiedz Link Zgłoś
antypo-lityk PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 13:04 Cenię sobie moją przeszłą pracę w zachodniej firmie za to, że nauczyła ubiorem, makijażem, zachowaniem a nawet mimiką przy rozmowie szanować klienta. To nie obowiązywało tylko było zalecane. Wizażystką była przesympatyczna Monika Jaruzelska. I nie żadna bordo, cyrwone, itp, ale zasada "nudnie i schludnie"! Trzeba wejść do sekretariatów lokalnych np. w skurniewicach, przedpokój do burdelu, gdzie żrą, piją, chichoczą, radio na full, gazeciny kolorowe na stoliczku przy oczekującym petencie (musi być ważny, żeby w sekretariacie) a przez spódniczynę koniecznie stringi się zarysowują no i tem przedziałek o piędź od brody! W pekao sa za biebie... też było jak w burdelu tylko takie niezgody kordonem strażników i alarmami były odddzielone, z wyższymi nie miałam wątpliwej przyjemności! Odpowiedz Link Zgłoś
gownojady PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 13:05 A dla władzy obowiązkowo; Czerwona czapeczka z fioletowym pomponem,wdzianko w biało-czerwone romby,żółte spodnie, zielone ciżemki z czubkiem i nos drewniany na 100 cm :) Odpowiedz Link Zgłoś
mimi9930 PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 13:11 trochę przesadzili z surowością, ale z drugiej strony podam przykład, jak nie należy się ubierać, mianowicie w banku BGŻ os. Na Skarpie w Krakowie/Nowej Hucie panie ubierają się byle jak, każda w innym fasonie, pospolite sweterki, tipsy (nie wszystkie...), bylejakość, brak elegancji, juz nie wspomne o fryzurach, zwłaszcza panie z kasy... Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 13:16 > zwłaszcza panie z kasy... I pewnie przez te sweterki panie z kasy nagminnie mylą się przy wypłacaniu pieniędzy. Nie? To spaduwa. Odpowiedz Link Zgłoś
bubblemilk "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 04.08.11, 14:15 W tym tekście nie ma niczego o wysokich wymaganiach.... "Wymaganie rajstop o każdej porze roku jest dowodem na polski prowincjonalizm i nie ma wiele wspólnego z prawdziwym dress code'em - śmieje się Maria Bnińska z Getinu." Akurat ta wypowiedź jest dowodem na prowincjonalizm tej pani - niech zapyta np. pierwszego lepszego dyplomaty, czy kobieta może na spotkaniach paradować z gołymi nogami (ale przecież dyplomaci to straszni prowincjusze...) Latanie do PIPu z zapytaniem o zdanie w tej kwestii też chyba nie świadczy zbyt dobrze o Autorach, którzy wypadają w tym artykule, jakby urwali się z choinki. Tak panowie i panie, rajstopy są niezbędne w przypadku każdego eleganckiego kobiecego stroju (niezależnie od dress code'u obowiązującego w danej firmie), podobnie, jak np. buty z zakrytymi palcami. To, że mężczyzna w garniturze nie może świecić gołą łydką, powinien wiedzieć każdy facet, zanim po raz pierwszy w życiu założy garnitur. Te zasady są oczywiste nie tylko w świecie biznesu - podobnie jak to, że nie zakłada się sandałów na skarpetkę czy adidasów do wieczorowej sukni. Pisanie o takich podstawowych zasadach jako czyichś dziwacznych wymysłach to naprawdę wstyd, panowie Autorzy. To jakby dziwić się, że wino pije się w innych kieliszkach niż wódkę. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 04.08.11, 14:29 > (ale przecież dyplomaci to straszni prowincjusze...) W środowiskach okołoinformatycznych krąży nawet taki dowcip: jaki jest najbardziej popier.dolony protokół na świecie? Protokół dyplomatyczny. > podobnie jak to, że nie zakłada się sandałów na skarpetkę Ach, ty z tych fashion nazis, którym ktoś nakładł kiedyś do tępych łbów jakichś bzdetów i teraz chcą te bzdety wymuszać na bogu ducha winnych ludziach, którzy chcą chodzić ubrani jak im wygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
bubblemilk Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 04.08.11, 14:39 Bardzo śmieszny dowcip, rzeczywiście. Szkoda, że nie wspomniałeś o niezliczonych dowcipach krążących o środowiskach informatycznych (tudzież "około-", cokolwiek masz przez to na myśli). I o panującej w nich znajomości zasad dotyczących ubioru, a także dobrego wychowania (niedawno w pewnej firmie kilkadziesiąt procent kandydatów do działu IT nie wiedziało, kto do kogo pierwszy wyciąga rękę przy powitaniu). Raczej trudno uznać tę grupę za autorytet w kwestiach stroju. A ubierać się każdy może jak chce, nawet w piżamę, tylko niech się nie dziwi, jeśli znajdzie się w grupie wiecznie płaczących, że odpadają na rozmowach o pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 04.08.11, 14:59 > (niedawno w pewnej firmie kilkadziesiąt procent kandydatów do działu IT nie wiedziało, > kto do kogo pierwszy wyciąga rękę przy powitaniu). Sugerujesz, że nieznajomość tych feudalnych zwyczajów czyni ich gorszymi fachowcami? > Raczej trudno uznać tę grupę za autorytet w kwestiach stroju. Zatrudniając informatyka ostatnia rzecz jakiej oczekuję to czy jest autorytetem w kwestiach stroju. Podobnie przy wyborze banku ostatnią rzeczą na jaką zwracam uwagę to czy pracownicy mają tzw. "profesjonalny strój". Tylko debil może uwzględniać takie kryteria w sprawach kompletnie ze ubiorem niezwiązanych. > A ubierać się każdy może jak chce, nawet w piżamę, tylko niech się nie dziwi, jeśli > znajdzie się w grupie wiecznie płaczących, że odpadają na rozmowach o pracę. Bo to jest zamknięte kółko, tłuczku. Rekrutacją do korpów zajmują się korposzczurki w korpomundurkach, więc nic dziwnego, że zatrudniają takich samych jak oni sami, którzy też przyjmą "strój biznesowy" za oznakę "profesjonalizmu". Na szczęście ci, którzy rzeczywiście posiadają jakieś umiejętności poza licencjatem z gotowania na gazie i obsługą kserokopiarki, mogą mieć na to wyje.bane, bo znajdą pracę nawet w piżamie. Odpowiedz Link Zgłoś
bubblemilk Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 04.08.11, 15:08 > Sugerujesz, że nieznajomość tych feudalnych zwyczajów czyni ich gorszymi fachow > cami? Nie. Tylko trochę wstyd, jak pójdą rozmawiać np. z kontrahentem. > Bo to jest zamknięte kółko, tłuczku. Dziękuję ci, kochanieńki, za komplement. Nie miałam na myśli rekrutacji do korporacji, w większości firm (nawet małych) jednak dobrze, żeby pracownik wyglądał jak człowiek. Chociaż masz rację, może w myjniach samochodowych albo zakładzie usług komunalnych rzeczywiście "bogu ducha winny człowiek" może wyglądać jak się chce. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 04.08.11, 15:23 > Nie. Tylko trochę wstyd, jak pójdą rozmawiać np. z kontrahentem. Na negocjacje z kontrahentami wysyłacie ludzi od IT? Ciekawie zarządzana jest twoja firma. No chyba, że chodzi o rozmowy dotyczące szczegółów technicznych. W takich ja sam brałem udział wielokrotnie i wierz mi, że kontrahenci najczęściej są równie wku...eni, jeśli jest prikaz założenienia stroju "biznesowego", a same ustalenia o wiele lepiej przebiegają w atmosferze wolnej od garniturów. > Dziękuję ci, kochanieńki, za komplement. Nie miałam na myśli rekrutacji do korporacji, > w większości firm (nawet małych) jednak dobrze, żeby pracownik wyglądał jak człowiek. Tylko psychopata może stawiać znak równości pomiędzy "wyglądać jak człowiek" a "nosić rajtuzy w upał", "zgolić brodę na zawołanie" czy "ubierać się w kolory władzy" Odpowiedz Link Zgłoś
bubblemilk Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 04.08.11, 16:52 A Ty słyszałeś kiedyś takie słowo jak outsorcing? ("To" istnieje także z przymiotnikiem "informatyczny".) Oczywiście, spotkania z kontrahentem czy klientem mogą się odbywać bez garniturów i nie ma problemu. Problem jest, jeśli pracownik wchodzi (już nawet pal sześć, że w rozchełstanej koszuli w kwiatki) na spotkanie i nie umie się na nim zachować. Kompetencje zawodowe nie muszą wykluczać kompetencji w innych dziedzinach (na przykład w dziedzinie tego, co wypada, a co nie). Może trudno Ci to sobie wyobrazić, ale są osoby, których głowy są w stanie pomieścić i jedno, i drugie. Ciekawe, że skoro tak bardzo bronicie tutaj nieznajomości zasad etykiety (tak w kwestii stroju, jak i wychowania), to dlaczego tak strasznie się oburzacie, gdy pójdziecie załatwiać sprawę i ktoś Was potraktuje po chamsku. Przecież te zasady są jakieś feudalne, po co to komu. Szkoda, że nie umiesz rozmawiać bez wyzwisk, nazywania kogoś tłuczkiem i debilem. No tak, ale przecież grzeczność to przeżytek, zapomniałam, sory. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 04.08.11, 17:57 bubblemilk napisała: > Ciekawe, że skoro tak bardzo bronicie tutaj nieznajomości zasad etykiety (tak w > kwestii stroju, jak i wychowania), to dlaczego tak strasznie się oburzacie, gdy > pójdziecie załatwiać sprawę i ktoś Was potraktuje po chamsku. Przecież te zasady > są jakieś feudalne, po co to komu. Ale odróżnij chamstwo i elementarny brak kultury osobistej od bzdurnych zaszłości konserwujących nieraz feudalny i seksistowski system zależności, jak to kto komu podaje rękę, albo w jakimś kieliszku należy pić wino. Stwierdzenie, że obraża mnie ktoś, kto wbrew jakimś prehistorycznym zasadom wyciąga do mnie pierwszy rękę albo że pijąc wino z niewłaściwego kieliszka zachowuje się po chamsku to jakiś anachroniczny idiotyzm. > Szkoda, że nie umiesz rozmawiać bez wyzwisk, nazywania kogoś tłuczkiem i debilem. Sorry za tłuczka, a debilem nikogo bezpośrednio nie nazwałem. Zresztą, czego się spodziewałaś. Powinnaś być przyzwyczajona, że w określonych miejscach występują określone zachowania i tak jak wchodząc do banku spodziewasz się paniusi w rajstopach i pełnych butach, tak na forum gazety.pl możesz oczekiwać grubiańskiego języka. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 04.08.11, 15:02 > niedawno w pewnej firmie kilkadziesiąt proce > nt kandydatów do działu IT nie wiedziało, kto do kogo pierwszy wyciąga rękę prz > y powitaniu To faktycznie niezwykle istotna wiedza dla kogoś kto ma pracować w IT. Na rozmowie kwalifikacyjnej nie pytali kandydatów o twórczość Wilde'a, tudzież o historię Mezopotamii? Później następuje zdziwienie "dlaczego to nie działa". Odpowiedź: "ale za to jesteśmy dobrze ubrani i wiemy kto do kogo pierwszy wyciąga rękę". Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 04.08.11, 15:06 > Później następuje zdziwienie "dlaczego to nie działa". Odpowiedź: "ale za to jesteśmy > dobrze ubrani i wiemy kto do kogo pierwszy wyciąga rękę". Bo tak najczęściej jest, im większą kto wagę przykłada do "profesjonalnego" ubioru i różnych feudalnych obyczajów, tym większe ryzyko, że jest to typ o znikomych kompetencjach, który poza fajnym gajerem nie ma nic do zaprezentowania. Odpowiedz Link Zgłoś
malcriada nie odróżniasz, biedaku, mody od DC 04.08.11, 16:50 Wymagania masz takie, w jakim świecie wyrosłeś. Jest jednak jeszcze inny świat, gdzie wymagania są nieco wyższe. Nie musisz do niego wchodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 04.08.11, 14:39 "Tak panowie i panie, rajstopy są niezbędne w przypadku każdego eleganckiego kobiecego stroju (niezależnie od dress code'u obowiązującego w danej firmie), podobnie, jak np. buty z zakrytymi palcami." Ale pierdoły piszesz... Już widzę elegancką panią na coctail party, jak do sukienki na ramiączkach zakłada rajstopy i pełne buty. Ubierać się nalezy stosownie do okazji I DO WARUNKÓW, a o tym wszyscy twórcy dress code raczą zapominać. Pracownik, który jedzie do pracy 1,5 h autobusem w pełnym garniaku i butach w temperaturze 27 stopni, pojawia sie w biurze, hm... nieświeży...? A ubiór z kompetencjami nie ma w ogóle nic wspólnego. W banku, w którym ja mam konto już dwa czy trzy razy się zdarzyło, że pan w eleganckim garniturku nie miał pojęcia, jak sobie poradzić z moim problemem. Straciłam przez to trochę czasu. Gdyby był na tyle wykwalifikowany, że wiedziałby to od razu, a byłby ubrany w dżinsy i podkoszulek, nie miałabym z tym żadnego problemu. Koszulina w paseczki i krawat z logo z nikogo nie zrobią fachowca. Odpowiedz Link Zgłoś
bubblemilk Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 04.08.11, 14:42 > Ale pierdoły piszesz... Już widzę elegancką panią na coctail party, jak do suki > enki na ramiączkach zakłada rajstopy i pełne buty. Ubierać się nalezy stosownie > do okazji I DO WARUNKÓW, a o tym wszyscy twórcy dress code raczą zapominać. Strój na cocktail party nie jest elegancki, tylko... koktajlowy właśnie. Poza tym zakłada się do na okreslone okazje i w określonych porach. Więc piernik nie ma tu nic do wiatraka. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 04.08.11, 16:21 pandzik napisał: > Ale pierdoły piszesz... Już widzę elegancką panią na coctail party, jak do suki > enki na ramiączkach zakłada rajstopy i pełne buty. Abstrahując, że sukienka na ramiączkach nie jest strojem eleganckim, to tak, na cocktail party założyłabym pończochy (gdyby było gorąco) i eleganckie buty, ostatecznie peep toe. > Ubierać się nalezy stosownie > do okazji I DO WARUNKÓW, a o tym wszyscy twórcy dress code raczą zapominać. Zgodzę się, praca to nie cocktail party ani bal sylwestrowy. Ale z drugiej strony, jak są laski, które potrafią krzyczeć o ślub kościelny: - w sukni gorsetowej i gołymi ramionami - bo ja chcę być sexy! - w minisukience - bo chcę się pochwalić moimi nogami w ten najważniejszy dzień! - bez rajstop i w sandałach do sukienki, bądź co bądź, balowej - bo przecież gorąco! to trudno się dziwić, że naród nie wie, co wypada, a co nie. Bo wygląda na to, że jeśli nie zrobią surowych zasad dress code'u, to pretendujące do bycia "seksi" panienki ubiorą się w mini, japonki i bluzkę na ramiączkach bez stanika. Nie żartuję - widziałam tak ubraną dziewczynę na rozmowie o pracę w korporacji: piankowe japonki na koturnie (białe), trykotowa mini-sukienka na ramiączkach (czarna) i tyle. Biust kołyszący. > A ubiór z kompetencjami nie ma w ogóle nic wspólnego. No nie ma. Z moimi problemami bankowymi sobie radzą ludzie na infolinii - wisi mi to, jak są wtedy ubrani. Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 04.08.11, 17:08 "pretendujące do bycia "seksi" panienki ubiorą się w mini, japonki i bluzkę na ramiączkach bez stanika." Jeśli w PKO zatrudniają takie panienki na takich stanowiskach, to nie ma się co dziwić, że muszą wydawać kolosalne pieniądze na reklamę. Kompetencją pracowników nie stoją. Tylko niech im może ktoś powie, że solar panna ubrana w garniturek to ta sama solar panna i rajstopy tego nie zmienią. Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 04.08.11, 17:17 A tak a propos: "tak, na cocktail party założyłabym pończochy (gdyby było gorąco) i eleganckie buty, ostatecznie peep toe" 1. skoro strój na cocktail party nie jest elegancki, po co do niego eleganckie buty? 2. peep toe w rajstopach wygląda nader gustownie. zwłaszcza jak te rajstopy przez sam środek toes mają szewek. 3. jeśli założyłabyś pończochy, gdyby było gorąco, jesteś ofiarą bandy pedałów, zwanych szumnie kreatorami mody. na szczęście są też jeszcze na tej ziemi normalni ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
bubblemilk Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 04.08.11, 17:32 > 3. jeśli założyłabyś pończochy, gdyby było gorąco, jesteś ofiarą bandy pedałów, > zwanych szumnie kreatorami mody. Tak, jak wszyscy jesteśmy ich ofiarami. Kobiety trochę bardziej. Jasne, że wszystkie te kryteria "elegancji", o których tu rozmawiamy, są arbitralnie przyjęte - a więc są czyimś wymysłem. Równie dobrze można powiedzieć, że golenie przez kobiety nóg to efekt zniewolenia przez tę bandę, o której piszesz - katowanie sobie skóry maszynką czy depilatorem jest równie głupie, co rajstopy w upał, równie uciążliwe, niewygodne, niezdrowe. Tak naprawdę ta dyskusja powinna być nie o jakimś dress-code jakiejś firmy, tylko o zniewoleniu przez kulturę. > na szczęście są też jeszcze na tej ziemi norm > alni ludzie. Niestety, jeśli jakaś kobieta wyjdzie z nieogolonymi nogami, nikt nie nazwie jej z tego powodu normalnym człowiekiem, wręcz przeciwnie... Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 04.08.11, 18:00 > Niestety, jeśli jakaś kobieta wyjdzie z nieogolonymi nogami, nikt nie nazwie jej z tego > powodu normalnym człowiekiem, wręcz przeciwnie... Uważasz, że kobieta z nieogolonymi nogami jest nienormalna? I co nam jeszcze ciekawego powiesz, normalny człowieku? Odpowiedz Link Zgłoś
bubblemilk Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 04.08.11, 18:16 > Uważasz, że kobieta z nieogolonymi nogami jest nienormalna? I co nam jeszcze ci > ekawego powiesz, normalny człowieku? Właśnie wręcz przeciwnie uważam... W moim poście pisałam wszak o zniewoleniu przez kulturę, może nie dość jasno się wyraziłam. Tak naprawdę, chodziło mi o to, że jeśli tak strasznie przeszkadzają komuś rajstopy w upał i nakaz ich noszenia, to powinien się zbuntować także przeciwko bezwzględnemu (tak! niestety, wyjście kobiety z owłosionymi nogami na ulicę grozi bardzo nieprzyjemnymi interakcjami, wielokrotnie byłam świadkiem) nakazowi depilacji. Skoro więc nie piskamy nawet, że depilacja jest be (bo się jakoś społecznie zgodziliśmy, że jest taka super fajna), to zgódźmy się też na to, że niektóre sytuacje wymagają określonego stroju (którego elementem są rajstopy). Chociaż jedno i drugie jest głupie i nie ma nic wspólnego z komfortem, bo - niestety - nie komfort jest tu decydujący :( Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 05.08.11, 11:43 Akurat pozbywanie się zbędnego owłosienia to dla mnie kwestia bardziej higieniczna niż modowa. Z tego samego powodu golę różne partie ciała, co ścinam włosy na krótko - żeby było czysto i nieuciążliwie. Równie dobrze mógłbyś napisać, że noszenie rajstop w upały to taki sam wymóg jak używanie dezodorantu czy mycie zębów. Bzdura. Pierwsze raczej higienie nie służy, a wręcz przeciwnie, zapaszki stóp trzymanych cały dzień w śliczniutkich nylonach potrafią byc powalające. Bo paniusia zajarzyła z dress code, że ma rajstopy nosić, ale żeby kremu do stóp używać, to już jej nie napisali. I domyśl się reszty. Odpowiedz Link Zgłoś
bubblemilk Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 05.08.11, 16:03 Higieniczna???? W takim razie męska łydka powinna śmierdzieć na kilometr. Nie wiem, czy jesteś facetem, ale jeśli tak, to rozumiem, że zgodnie ze swoją teorią golisz sobie nogi i resztę. Jeśli jesteś kobietą, to każesz to robić swojemu facetowi (albo nie przeszkadza Ci, że jest -zgodnie z Twoją teorią - brudasem). Depilacja nóg to kwestia czysto genderowo-estetyczna, do tego całkiem umowna (ciekawe, dlaczego nie trzeba golić przedramion?) Odpowiedz Link Zgłoś
michunia_10 Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 04.08.11, 15:14 Mylisz sie. Polska jak zwykle nadgania zwyczaje z wieeeeloleeetnim opoznieniem zblazniajac sie przy tym. To wlasnie nazywamy prowincjonalizmem. Przyklad: Singapur, Hong Kong, Szanghaj. W miastach czolowki nowoczesnosci rajstop sie nie nosi. Wiem, bo tam pracuje. Kiedy sie ma zakryte buty i spodnice nie krotsza niz do kolan, to naprawde nie ma zadnego znaczenia w wygladzie czy rajstopy sa czy tez nie. Uwierz mi, nawet sie tego nie widzi i nie zwraca na to uwagi. Jedyna roznica to taka, ze rajstopy sa strasznie upierdliwe i mozna sie w nich ugotowac, a na co takie poswiecenia? Dzieki temu po raz pierwszy w zyciu zaczelam chodzic w spodnicach (kiedys nie nosilam ich wcale) i to codziennie, a ze spodniami sie pozegnalam. Nic mnie nie sciska, niczego sobie nie zaciagam i nei gimnastykuje sie za kazdym razem kiedy ide do toalety. Raj Odpowiedz Link Zgłoś
gangut Ależ dziewczyno, mówimy o ubiorze dla białych 04.08.11, 15:34 To jak się ciapaty ubierają to ich sprawa, a ty ich nie musisz naśladować. Odpowiedz Link Zgłoś
michunia_10 Re: Ależ dziewczyno, mówimy o ubiorze dla białych 07.08.11, 10:41 Ależ chłopaku, pogooglaj sobie i wyczytasz, ze w Singapurze, praktycznie ciapatych nie ma. Za to jest mnostwo bialych ludzi pracujacych dla firm z bialych kraju. Odrobine wiecej wiedzy, odrobine mniej wymadrzania. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: "Wymagania są bardzo wysokie"- ???? 04.08.11, 16:13 bubblemilk napisała: > "Wymaganie rajstop o każdej porze roku jest dowodem na polski prowincjonalizm i > nie ma wiele wspólnego z prawdziwym dress code'em - śmieje się Maria Bnińska z > Getinu." Akurat ta wypowiedź jest dowodem na prowincjonalizm tej pani - niech > zapyta np. pierwszego lepszego dyplomaty, czy kobieta może na spotkaniach parad > ować z gołymi nogami (ale przecież dyplomaci to straszni prowincjusze...) Praca za 1500 to nie jest spotkanie dyplomatyczne. > Tak panowie i panie, rajstopy są niezbędne w przypadku każdego eleganckiego kob > iecego stroju (niezależnie od dress code'u obowiązującego w danej firmie), podo > bnie, jak np. buty z zakrytymi palcami. Zgodzę się, ale skąd pomysł, że pracownica banku MUSI być elegancka? Wystarczy, że będzie schludna. Tak jak panie na kasie w sklepie, jak kosmetyczki, farmaceutki, kierowcy tramwajów i kwiaciarki. Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 13:15 > Bank, to - w końcu - nie stragan na bazarze. Oczywiście, należy pracowników przyodziać w zbroje w związku z tym. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_i_wladca_mx ze skrajnosci w skrajnosc 04.08.11, 13:24 czyli klasyczna debata w internecie.Ludzie między definiowaniem koloru rajstop i paznokci, a przychodzeniem do pracy w koszulce na ramiaczkach jest spore pole do popisu. Pracuje w firmie, gdzie dzinsy sa zabronione, tak samo jak odsloniete ramiona i stopy, a nie mamy do czynienia z klientem zewnetrznym. Oczywiscie stosujemy sie do tego ale nie zonacza to, ze bede chodzila w kostiumie! Wystarcza lniane spodnie z kantem i ladna bluzka bawelniana, na stopy balerinki (nie chodze w obcasach) i jazda. Mnie dresscode drazni bo sugeruje, ze bez niego przylazl bys do roboty w pizamie. I jeszcza a`propo kosztow, skoro pracodawca chce bys np. chodzil tylko w bialych koszulach to niech Ci je zapewni. Ubrania w polsce dużo kosztuja, szczególnie te biurowe. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: ze skrajnosci w skrajnosc 04.08.11, 16:23 pan_i_wladca_mx napisała: > czyli klasyczna debata w internecie.Ludzie między definiowaniem koloru rajstop > i paznokci, a przychodzeniem do pracy w koszulce na ramiaczkach jest spore pole > do popisu. Jest. Dlatego sądzę, że ten dress code jest przegięty, zbyt szczegółowy, zwłaszcza dla pracowników niższego szczebla. Odpowiedz Link Zgłoś
nereius PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 13:24 Uniformizacja to po prostu fakt i standard, który w światowych bankach jest już od dawna. Niestety nasz polski moloch nie jest w stanie wyjść z przekonania o wyższości doradcy nad wartością klienta, wrzucając ogłupiające reklamy z Majewskim przy równoczesnym zaniżaniu standardów jakości obsługi. Dress code to podstawa, filar, który sprawia, że klient czuje się szanowany. Trzeba się zastanowić czy poniekąd ten news nie jest aby kryptoreklamą. Wg. mnie promowanie się w mediach informując o wprowadzeniu tego typu "nowości" pokazuje jak słaby i zaściankowy jest nadal BP. Poza tym zastanawia mnie jeszcze fakt posiadania przez autorów tekstu dokumentu standardów. Gdyż jeżeli jest on wpisany jako "do użytku wewnętrznego" to ktoś za to dostanie po łapach. Jednak mogę się mylić... errare humanum est Odpowiedz Link Zgłoś
ona_kontrowersyjna prawdziwy sezon ogórkowy 04.08.11, 13:27 Pisze się o tym co jest oczywiste w środowisku biznesowym i nie budzi żadnej sensacji bo jest standardem. Odpowiedz Link Zgłoś
shannyn PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 13:40 Miałam konto w PKO przez ostatnie 7 lat. W oddziałach byłam swego czasu co tydzień - kompletnie nie pamiętam, jak byli ubrani pracownicy. Zrezygnowałam z tego konta ze względu na brak obsługi przez internet, niezwykle powolną w oddziałach (przeciętnie na 10 okienek otwarte jedno, rzadko kiedy - 2) i zbyt wysoki koszt jego prowadzenia. I nawet gdyby pieniądze wypłacał mi najprzystojniejszy kasjer pod słońcem, ubrany w garnitur Zegna, na który, notabene, żadnego kasjera nie stać, to przecież logiczne, że i tak bym zrezygnowała.... P.S. Do osoby, która pisała o największej sieci bankomatów - proszę sprawdzić ofertę innych banków-u mnie w tej chwili problem bankomatów zniknął, mam dostęp do wszystkich bez problemu szukania. Odpowiedz Link Zgłoś
gh83 Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 13:49 Buahaha, już to widzę, jak ichniejszy dział IT zapindala do pracy w gajerach, z programistami na czele :D Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Zrozumiano?! W tył zwrot! 04.08.11, 13:53 Ryba psuje się od głowy, państwo kierownikostwo superwajzorowe. Każda firma, jak wprowadza u siebie nazewnictwo typu 'dres-kodowego' jest dla mnie co najmniej podejrzana, a na pewno zbliża się do - za przeproszeniem - resortów siłowych. Rolą każdego szefa czy szefowej jest dyskretnie - dyskretnie! zwrócić uwagę swemu pracownikowi i pracowniczce, że przekracza granice dobrego smaku swej powłoki. Jeśli taki szef i szefowa mają w głowie dobrze ułożone granice dobrego smaku myśli, to wszyscy pozostali pracownicy sami - sami! - się do tego dostosują. Służby mundurowe są dla mnie klasycznym wzorem, przepraszam - antywzorem. Wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
rekin2008 PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 13:56 Nie jakością usług tylko rajstop zdobędziemy klienta! Zacofanie nie opuszcza mózgów pekaowców. Załamać się można, zero postępu, tkwią w komunie, pozory, pozory.... Odpowiedz Link Zgłoś
nell35 A co z bielizną? 04.08.11, 13:58 W Szwajcarii obowiązuje również odpowiedni (cielisty) kolor bielizny. Biustonosz nie może być widoczny pod bluzką.;) Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: A co z bielizną? 04.08.11, 16:26 nell35 napisała: > W Szwajcarii obowiązuje również odpowiedni (cielisty) kolor bielizny. Biustonos > z nie może być widoczny pod bluzką.;) Skoro bluzka w zaleceniach ma nie być przezroczysta, to koloru bielizny już nie definiowali... Tylko ciekawa jestem, skąd wziąć białą i całkiem nieprzezroczystą bluzkę... Do tych z najwyższej półki sklepów nie chodzę, najdroższą białą widziałam za ok. 200 zł i było pod nią widać biały biustonosz. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: A co z bielizną? 04.08.11, 21:03 > Do tych z najwyższej półki sklepów nie chodzę, najdroższą białą widziałam za ok > . 200 zł i było pod nią widać biały biustonosz. i właśnie dlatego pod białą bluzkę nosi się cieliste biustonosze... Odpowiedz Link Zgłoś
cezbak PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 14:05 Popieram pomysł dotyczący estetyki stroju. Dodałbym jeszcze kilka pomysłów dotyczących jakości usług, (na razie to jest bank, z którym każdy mój kontakt to wielka udręka i stress), ale to by już dla managementu pewnie było nie do przełknięcia. A już "twarz" tego banku to (moim zdaniem) kompletna porażka! Mnie osobiście odpycha taka forma reklamy. Wolę, by poważne produkty były promowane przez ludzi bardziej serio. Swoją drogą to dość komiczne - z jednej strony walka o "poważny, urzędniczy" wizerunek pracowników, z drugiej żałosne, nawet nie zabawne reklamy. Żenada! Odpowiedz Link Zgłoś
gangut Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 15:32 Skoro kontakt z tym bankiem to udręka, to po co z niego korzystasz? Masochizm? Odpowiedz Link Zgłoś
cezbak Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 15:49 nie, konieczność - konto już dawno zlikwidowałem ale są monopolistą w kwestii obsługi książeczek mieszkaniowych. Odpowiedz Link Zgłoś
2kbb W każdej poważnej firmie panują określone zasady.. 04.08.11, 14:06 Najwyższy czas aby klienci PKO BP poczuli się podczas obsługi jak przystało na porządny bank a nie ja w postkomunistycznej organizacji do wyciągania pieniędzy ze społeczeństwa. Jeżeli działania z wytycznymi ubioru i reklama Majewskiego która ma odczarować tą skostniałą instytucję mają kosztować tylko 3 mln zł jestem jak najbardziej ZA. Ten bank traci setki mln zł rocznie tylko dlatego że nie chcą do niego chodzić ludzie niezależni i wymagający odpowiedniej obsługi. Odpowiedz Link Zgłoś