luki.wawa PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 14:19 To nie jest kwestia nakazów, tylko wyczucia estetycznego. Osobiście rozbrajają mnie jak widzę w banku a szczególnie w urzędach facetów ubranych w za duże garnitury - czy to po starszym bracie czy po tacie, oczywiście w kolorze władzy - czyli jakim, najczęściej są to kolory szare burę, czyli nijaki. Do tego buty ciężkie jak ortopedyczne i ciosane siekierką. Jak ma tak wyglądać standard to ja dziękuje. Albo pani co z tego że ma rajstopy jak ma nogi nie ogolone. Czasami mam wrażenie jak bym zmienił płeć i ubrał się w kobiece ciuszki bym lepiej wyglądał nawet nie ogolony. Więc co z tego że ktoś napisał instrukcje. Od ponad 15 lat pracuje w dużych międzynarodowych firmach z milionowymi klientami i nikt nigdy mi nie nakazywał jak mam się ubierać, ale też wiem że praca to praca i pewien standard musi być. Ale na pewno nie szarą burą. Przez kilka lat miałem centrale we Włoszech - aż się chciało oglądać na przepiękne buty, czy dobrze skrojone ubrania. I nie ważne czy to był pracownik najniższego szczebla czy prezesi firm. Zawszę te minimum estetyczne było zachowane. Więc jak czytam takie instrukcje to nie wiem czy to reklama z Szymonem czy prawdziwe realia. Jak można zatrudnić komika do reklamy, a potem wymagać aby pracownik był w kolorze władzy. Gdzie tu spójność wizerunku. Reklama kolorowa a codzienność bura, szara i odpychająca, czyli po staremu Odpowiedz Link Zgłoś
road_66 Dobrze się składa. Dzisiaj zamknąłem konto, mam 04.08.11, 14:23 lepsze u konkurencji. Odpowiedz Link Zgłoś
katorakta Nie no, luz! ale... jak pracowałem w hotelach mimo 04.08.11, 14:25 wysokich wymagań co do dress code i grooming standards(czyli gajer, ogolony, uczesany) jednak albo dostawaliśmy kasę na ubiór albo szyto nam na miarę uniform obowiązujący w całej sieci, proste. Na miejscu były nawet dostępne golarki, w razie jakbyś zapomniał się ogolić. Za darmo to sobie mogą wymagać najwyżej od siebie, póki nie ma funduszu dla pracownikó na ten cel/ nie dają uniformu niech się cmokną w pompkę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 14:31 > Bank, to - w końcu - nie stragan na bazarze. Fakt, bank to stragan w biurowcu. Odpowiedz Link Zgłoś
werner1 PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 14:35 Dress code nie tylko w bankach: www.catholica.com.au/forum/index.php?id=74575 (patrz na dole strony) Odpowiedz Link Zgłoś
maxymus1 PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 14:36 Rajstopy w zimę, a pończochy w lato, są bardzo sexowne, zauważyłem to u qrvuf, które przy szosie stoją. Odpowiedz Link Zgłoś
konsument-1 PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 14:46 I o co te halo?! W każdej szanującej się a już na pewno DUŻEJ firmie, tym bardziej BANKU kultura dress codu jest wymagana! Odpowiedz Link Zgłoś
michunia_10 PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 14:49 Te rajstopy i zebrane wlosy to jest prowincjonalizm. Mieszkam i pracuje w Singapurze, ktory jest daleko przed Polska i tutaj rajstop nikt nie nosi.Nikt nie uwaza ze nalezy meczyc pracownikow, gotujac ich w upale, bo "co staroswieccy ludzie pomysla" Tak samo jak mozna chodzic w rozpuszczonych wlosach, a czemuby nie, jesli ktos ma piekne? Proponuje, aby wprowadzic nakaz noszenia okularow, dla ludzi bez wady- zerowki, bo wtedy wyglada sie zdecydowanie bardziej profesjonalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
gangut Rozwaliła mnie baba z Getinu 04.08.11, 14:56 No ale czego się spodziewać po firmie pana Czarneckiego. Odpowiedz Link Zgłoś
olias PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 14:58 nie żebym się czepiał, ALE!!! - jeżeli pończochy/rajstopy są obowiązkowe dla kobiet, to muszą być też obowiązkowe dla mężczyzn. Nie ma ch..., przecież to elementarz równouprawnienia. Jeśli ktoś sądzi że żartuję, bo się myli. Wystarczy to puścić przez aparat biurokratyczny i Bruksela MUSI potwierdzić równość płci. Ta instrukcja wprowadza dyskryminację płci. Z tym że nie wiem której, dziś ustalenie która płeć jest tu dyskryminowana nie jest takie proste. Odpowiedz Link Zgłoś
jotembi fajny tytuł 04.08.11, 15:02 ... na stronie głównej portalu sugeruje, że pracownik ma być w rajstopach i z lakierem na paznokciach wiadomo, mało kto czyta ze zrozumieniem... ale zdarzają się wyjątki, mnie ten tytuł jakoś się dziwnie skojarzył z transwestytami :D Odpowiedz Link Zgłoś
hania.mala Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 15:06 Odnoszę wrażenie, że problem nie polega na tym, że wprowadzane są restrykcje w wyglądzie pracowników tylko w tym, że do tego doszło, że trzeba pisać odgórne zasady, jak się mają ludzie ubrać do pracy. Bez tego niektóre panie chodziłyby bez majtek, makijażem na tęczową pandę i w bluzkach bez pleców a dla równowagi faceci z długimi i niemytymi włosami oraz w sandałach i czarnych skarpetach. Ludzie, jesteście w pracy. Swoją indywidualność możecie podkreślać broszką, zegarkiem czy ciekawym upięciem włosów a nie pokazywaniem cycków i rowka wychylającego z majtek. Zachowujecie się jak dzieci to trzeba was traktować jak dzieci czyli prowadzić za rękę nawet w kwestii ubioru. Za chwilę zostaną wprowadzone zasady co do tego co i w jaki sposób może znajdować się na biurku i sami sobie będziecie winni. Wystarczy, że jeden czy drugi klient zwróci uwagę na tzw. "śmieszne rzeczy" czy napoczętą bułkę. Niestety za te zasady możecie podziękować koleżankom i kolegom, którzy któregoś dnia pojawili się w pracy ubrani tak, że kilku klientów zwróciło na to uwagę. W ramach chuchania na zimne teraz macie zasady, do których musicie się stosować. Odpowiedz Link Zgłoś
smily4kama1 Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 15:33 Szczerze powiedziawszy wolalabym zeby zamiast dress codu wprowadzono hygiene code. Niektorym zamiast mundurku, przydalby sie porzadny prysznic i inwestycja w antyperspirant. Ostatnio w ZUSie, pani w bluzce bez rekawow, siegajac po jakies dokumenty ujawnila bujna kepke wlosow pod pacha i zaraz zapach jej potu mozna bylo wyczuc w calym pomieszczeniu... A i noszenie sandalkow...nie mam nic przeciwko, tylko te skorupy na niektorych pietach i brudne paznokcie... Odpowiedz Link Zgłoś
calidad PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 15:39 Ja tam mam gdzieś dress cody. Jak mi dadzą lokatę na 20 % i bez podatku Belki oczywista, to mnie mogą Teresa Orlowski z Dirkiem Digglerem formalności załatwiać. Nawet w kolejce postoję ;) Odpowiedz Link Zgłoś
joannach Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 15:56 nie ma sie co oburzac, nei dla wszystkich to sa rzeczy oczywiste. Nie zapomne agencji rekrutacyjnej opanowanej przez panienki w rozowych bluzeczkach z golymi brzuchami... Odpowiedz Link Zgłoś
em_enna Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 16:02 Ujmę to tak: na stanowiskach, które wymagają kontaktu z klientem dress code jest dla mnie w 100% uzasadniony. Pracownik reprezentuje firmę i kropka. Natomiast jeśli chodzi o pracę osoby, która tego kontaktu mieć nie będzie, uważam, że wymagania odnośnie ubioru są bezsensowne, aczkolwiek to też oczywiście kwestia polityki firmy. Niemniej jednak w takiej sytuacji spokojnie można, moim zdaniem, pozwolić na dowolność ubioru (może bez jakichś zupełnych skrajności). Odpowiedz Link Zgłoś
fantastic_maru Wszystko super i w pełni zrozumiałe poza 04.08.11, 16:08 1 kwestią - dlaczego kobieta ma obowiązek noszenia butów na obcasie, skoro wiadomo, że ma to negatywny wpływ na kręgosłup? To jest przymuszanie do niszczenia sobie zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
pzgr Re: Wszystko super i w pełni zrozumiałe poza 04.08.11, 16:57 siedzenie przy biurku też niszczy kręgosłup. zaprotestuj i przynieś sobie do pracy łóżko. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Wszystko super i w pełni zrozumiałe poza 04.08.11, 18:07 > siedzenie przy biurku też niszczy kręgosłup I dlatego właśnie pracodawca projektując stanowisko pracy przy biurku jest obowiązany stosować się do wytycznych dotyczących ergonomii stanowiska pracy określonych w jakimś rozporządzeniu - tak aby pracownik był w jak najmniejszym stopniu narażony na negatywne skutki zdrowotne. Czyżbyś o tym nie wiedział? Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Wszystko super i w pełni zrozumiałe poza 04.08.11, 22:10 Nie wiem jak wygląda to w praktyce, ale wedle tego co napisano określono jedynie maksymalną wysokość obcasa, więc but na obcasie 1cm też będzie regulaminowy. Odpowiedz Link Zgłoś
jacekk13 O co chodzi z tym kolorem władzy? 04.08.11, 16:32 Przecież jest nim czerwony Odpowiedz Link Zgłoś
howlin_wolf PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 17:05 Tyle komentarzy pod jakimś debilnym tekstem. Ludzie, co jest ku... z Wami? Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Czy polska gazeta ma prawo narzucac obce 04.08.11, 17:10 slownictwo jak "dress code"? Odpowiedz Link Zgłoś
plutokrata A pamietacie "dress kot" w ABB? Lza sie kreci w .. 04.08.11, 17:16 Dla przypomnienia: forum.gazeta.pl/forum/w,30,574802,2376124,Re_ABB.html Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 17:34 Praca w banku PKO BP nie jest obowiązkowa. Jak się komuś nie podoba, to nie musi pracować właśnie tam... Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 18:03 > Praca w banku PKO BP nie jest obowiązkowa. Jak się komuś nie podoba, to nie musi > pracować właśnie tam... Spier.dalaj, neoliberalny tłuku. Pracodawca nie może narzucać dowolnych wymagań swoich pracownikom, w szczególności takich, które ingerują w ich prywatność i/lub pociągają sobie dodatkowe koszty. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 18:11 ulżyło? > Pracodawca nie może narzucać dowolnych wymagań > swoich pracownikom, w szczególności takich, które ingerują w ich prywatność i nie słyszałam o nakazie takiego stroju poza miejscem pracy więc nie widzę tu takiej ingerencji. Schludny strój pociąga za sobą takie koszty? To może workiem na śmieci się owiniesz, taniej będzie, chodzisz tak do pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 18:16 > nie słyszałam o nakazie takiego stroju poza miejscem pracy więc nie widzę tu takiej > ingerencji. Aha, a brodę po pracy sobie dokleisz? > Schludny strój pociąga za sobą takie koszty? Byli i obecni pracownicy banków w tym wątku podawali, ile musieli wydać ze swoich pieniędzy na zakup służbowego mundurka w postaci garsonki, koszul, itp. oraz jak to miało się do ich zarobków. Poszukaj sobie, zanim zaczniesz mędrkować. > To może workiem na śmieci się owiniesz, taniej będzie, chodzisz tak do pracy? Mam ten luksus, że chodzę do pracy w tym, w czym chodzę na co dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 19:34 > Byli i obecni pracownicy banków w tym wątku podawali, ile musieli wydać ze swoi > ch pieniędzy na zakup służbowego mundurka w postaci garsonki, koszul, itp. oraz > jak to miało się do ich zarobków. Poszukaj sobie, zanim zaczniesz mędrkować. nie mieli obowiązku kupowania markowych strojów, dress code nie wymaga określonych marek. Naprawdę, nie ma obowiązku pracować w tym banku, zawsze mogą iść pracować tam gdzie ty i po kłopocie... Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 19:56 > nie mieli obowiązku kupowania markowych strojów, dress code nie wymaga określonych > marek. A jakie to ma znaczenie, skoro nawet zwykły najtańszy strój roboczy w wersji wymaganej przez bank to lekko licząc 1/4 pensji pracownika? A takich kompletów wypadałoby mieć kilka, bo inaczej paru typków będzie sarkać, że pracownik wygląda "nieświeżo"? > Naprawdę, nie ma obowiązku pracować w tym banku A jak to się ma do mojego pytanie dotyczącego ingerencji w prywatność pracownika? Bank ma prawo wymagać takich rzeczy jak zgolenie zarostu, a jak się komuś nie podoba, to won szukać pracy gdzie indziej, czy tak, ofiaro neoliberalnego prania mózgu? Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 20:45 Tania wersja drescodowego stroju do tego banku to nie musi być wydatek kilkuset złotych, chcieć to móc. Para spodni i koszula lub spódnica i bluzka - to da się kupić poniżej 100 zł. Nie będzie to sam szał od Zegny, czy Chanel, ale na mundurek pracowy wystarczy. Chociaż w bankach pracują raczej ludzie mający jakieś wykształcenie i pewnie w życiu mieli już garnitur lub strój niby galowy. Pewnie maturę większość z nich zdała, a część nawet miała obronę magisterki. Tam raczej w kufajce i kaloszach nie wyskoczyli, więc strój do pracy być może już mają... ;-) Nawet myśleć czasem można, tobie niekoniecznie wychodzi... Nawet dokładnie nie przeczytałeś, bo z góry byłeś na nie. Nie ma obowiązku golenia bród i wąsów. Mają być staranne, czyste, przystrzyżone, a nie zmierzwione a'la człowiek z buszu, ewentualnie gładka twarz bez zarostu pseudomacho z 3 milimetrami odrostu. Gdzie tu ta straszna ingerencja w prywatność? Wymaganie czystośc, schludności i trzymania się określonych ram to ingerowanie? Ależ po pracy mogą się oni w psich odchodach wytarzać, ale przed pracą powinni się jednak wykąpać i dresy zmieić na inny strój. A po pracy z powrotem do dżungli w razie chęci... Nie ma ingerencji w prywatność Odpowiedz Link Zgłoś
maff1 Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 18:22 ogon.jeltz napisał: > Spier.dalaj, neoliberalny tłuku. Pracodawca nie może narzucać dowolnych wymagań > swoich pracownikom, w szczególności takich, które ingerują w ich prywatność i/ > lub pociągają sobie dodatkowe koszty. pierdzielisz głupoty. Pracodawca może i czasem powinien - by uniknać idiotycznych sytuacji. W pełni popieram tę instrukcje. Kiedyś pracowałem w pko bp. Ponieważ zawsze chodzę w marynarkach, koszuli i krawacie - a pracowałem na tzw front office - klienci zwracali sie do mnie per "panie naczelniku" - bo naczelnik wydziału chodziłw powyciąganym swetrze. Pracowałem takze w innym banku - gdzie np. jedna z pracownic sali klientowskiej, pracowała w błyszczących czarnych legginsach i białej podkoszulce. Bank - to w pewnym sensie instytucja zaufania publicznego - i pracownicy, szczególnie z front office MUSZĄ wyglądać schludnie i budzić zaufanie swoim wyglądem. Aaa, i dodam że bluzka musi być odprasowana, i nie może być założona na drugi dzień - co z tego że kobieta się umyła -a bluzka śmierdzi bo przepocona? z tym też nagminnie spotykałem się. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 18:32 maff1 napisał: > pierdzielisz głupoty. > Pracodawca może i czasem powinien - by uniknać idiotycznych sytuacji. > W pełni popieram tę instrukcje. To niech w pierwszej kolejności pracodawca zagwarantuje środki na zakup ubioru służbowego. Dlaczego pracownik ma płacić za bzdurne wymagania pracodawcy ze swoich prywatnych pieniędzy? > Kiedyś pracowałem w pko bp. Ponieważ zawsze chodzę w marynarkach, koszuli i kra > wacie - a pracowałem na tzw front office - klienci zwracali sie do mnie per "pa > nie naczelniku" I co, przyszedłeś tu się chwalić jak leczyłeś swoje kompleksy? > bo naczelnik wydziału chodziłw powyciąganym swetrze. I był przez to mniej profesjonalny? > Pracowałem takze w innym banku - gdzie np. jedna z pracownic sali klientowskiej > , pracowała w błyszczących czarnych legginsach i białej podkoszulce. I przez jej strój ginęły klientom pieniądze z kont? > Bank - to w pewnym sensie instytucja zaufania publicznego Hahahahahahaha, łomatko, widzę, że ostały się niedobitki łosi, który wierzą w ten slogan... Odpowiedz Link Zgłoś
maff1 Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 18:54 vogon.jeltz masz prawo do swojego zdania. Ja będę trzymał sie własnego. Nie roztrząsamy tego czy pracodawca zabezpieczy ci środki na zakup garnituru i białej koszuli. Rozmawiamy o idei dress code w pko bp i innych bankach. Osobiście uważam że dziadostwo w instytucjach publicznych to żenada. Osobiście wole by obsługiwała mnie osoba która wygląda schludnie - natomiast po godzinach - może wyglądać jak chce. Zgadzam sie w jednym z Tobą - wygląd osoby nie gwarantuje jakości obsługi. ale to temat na inny watek. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 19:07 > Osobiście wole by obsługiwała mnie osoba która wygląda schludnie Już komuś napisałem i tobie powtórzę: tylko psychopata może stawiać znak równości pomiędzy "wyglądać schludnie" a "nosić rajtuzy w upał", "zgolić brodę na zawołanie" czy "ubierać się w kolory władzy". Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 05.08.11, 11:46 vogon.jeltz Dorobiłeś się fanki. Piszę serio. :) Odpowiedz Link Zgłoś
mistrz.kamuflazu PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 18:24 U mnie w firmie obowiązuje DC. Odstępstwo jest tylko w piątek. Na początku też myślałem, co za pedzie? Ale z czasem człowiek przekonuje się. To jest po prostu profesjonalne podejście do klienta lub współpracownika. Biuro jest klimatyzowane, ale kiedy są upały nie nosi się koszul z długim rękawem i krawata, marynarka jest na wieszaku, każdy to rozumie, nie dajmy się zwariować, wszystko w dobrym tonie. Odnośnie pań z PKOBP to rzeczywiście jest wolna amerykanka. Posiadam tam konto od wielu lat i niejednokrotnie zastanawiało mnie kto zezwala na taką dowolność ubioru? Klient przychodzi załatwić drobną sprawę, a obsługuje go lala jakby zaraz miała iść na zabawę sylwestrową albo wesele? Nie mam nic przeciwko długim paznokciom, ale szpilki i czarne rajstopy z dużym oczkiem, wylakierowana fryzura to chyba przesada? A może właśnie nie! Ale wtedy musiały by być same lachy. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 18:28 > Posiadam tam konto od wielu lat i niejednokrotnie zastanawiało mnie kto zezwala na taką > dowolność ubioru? Klient przychodzi załatwić drobną sprawę, a obsługuje go lala > jakby zaraz miała iść na zabawę sylwestrową albo wesele? A co, zginęły od tego komuś pieniądze z konta? Odpowiedz Link Zgłoś
mistrz.kamuflazu Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 18:44 Owszem, niesłusznie pobrana kasa za karty, które zostały zlikwidowane ponad rok wcześniej, a potem się same odnowiły i opłata co miesiąc. Reklamacja załatwiła sprawę, ale jaki to ma związek z tematem? Czy to jest jakiś problem dla pracowników? Fakt moja znajoma stewardessa dostaje pieniądze na właściwy wygląd. Też jestem tego zdania, skoro pracodawca tego wymaga, to niech pokryje koszt, w końcu to image firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 18:46 > Owszem, niesłusznie pobrana kasa za karty, które zostały zlikwidowane ponad rok > wcześniej, a potem się same odnowiły i opłata co miesiąc. Uważasz, że gdyby pracownicy byli ubrani w garniaki, to ta sytuacja nie miałaby miejsca? Odpowiedz Link Zgłoś
plutokrata Celina nosila rajstopy w kolorze cielistym 04.08.11, 18:36 forum.gazeta.pl/forum/w,30,574802,2376124,Re_ABB.html Odpowiedz Link Zgłoś
alikpalik Image PKO BP 04.08.11, 19:11 Dla mnie symbolem PKO BP jest pajac Majewski w idiotycznych reklamach. Skutecznie odstrasza potencjalnych klientów, więc żaden strój według instrukcji nie przekona mnie do tego banku. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Image PKO BP 04.08.11, 21:05 mnie pan Majewski tez nie przekona, ale uważam że władze banku mają prawo domagać się określonego sposobu ubierania sie przez swoich pracowników. Z opisu nie wynika wcale, by musiał to być bardzo drogi strój, zwykły, czysty, schludny... Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko_juz_bylo PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 21:06 Bardzo ciekawa dyskusja. Chce tylo przypomniec, ze tzw. dress code (nie tylko w wydaniu korporacyjnym) jest czescia zycia w spoleczenstwie. Inaczej ubieramy sie na plaze, inaczej do pubu, inaczej na slub, inaczej do teatru, inaczej na rozdanie dyplomow, inaczej na wypad w gory itd. I jakkolwiek czesc tych naszych wyborow podyktowana moze byc wzgledami praktycznymi, duza czesc jest tez podyktowana wzgledami checi wyrazenia szacunku dla okolicznosci i innych, uczestniczcych w danej sytuacji osob. Jesli np. czlonek rodziny szykuje raczej eleganckie przyjecie slubne, to chce sie dostosowac aby uszanowac okolicznosc i osobe chociaz na codzien preferuje podkoszulek i trampki. Chcac nie chcac, wymogowi (presji?) dress code ulegamy na codzien wszyscy. Jest tez wiele zawodow, gdzie pewnego rodzaju ubior jest jakby czescia tego zawodu i od tego trudno uciec. Mozna sie sprzeczac czy to dobrze czy zle, ale tak po prostu to funkcjonuje w spoleczenstwie na dzien dzisiejszy - piloci, stewardessy, pracownicy urzedow i korporacji, politycy, “mundurkowi” pracownicy fastfood’ow, policja, strazacy, lekarze, pielegniarki, itd. Niektore firmy, takie jak np. linie lotnicze traktuja stroj pracownika jako swoista reklame, wizerunek firmy. Znajoma, ktora pracuje jako stewardessa dla jednych z zachodnich linii lotniczych opowiadala kiedys jakie sa tzw. niepisane zasady odnosnie dress codu. I tu np. dziewczyny podczas dluzszych, transatlantyckich lotow na samolot maja zmiane plaskich butow, i nieco rozluznione zasady odnosnie tego co musza miec na sobie i jak wygladaja w trakcie biegania z drinkami i posilkmi. Ale po nocy, przed wyjsciem na hale lotniska, wszystkie panie musza poprawic wlosy i makijaz i wyjsc w pelnym rynsztunku i na wysokich obcasikach (z kapciami w torebce) przemaszerowywujac pieknie, “jak z obrazka” przez odprawe i do hotelowego busiku bo w tym momencie dla wszystkich podroznych, ktorych wzrok sie na nich zawiesi, stanowia wizytowke i reklame linii X. W swiecie biznesu, stroj pracownika (czystosc, prosta elegancja) i higiena pracownika sa czesto utozsamiane z szacunkiem dla klienta z ktorym sie siada przy stole i utozsamieniem profesjonalnosci (dojrzalosc, opanowanie, zrownowazenie itd.). Stroj ten, powinien byc tez raczej dyskretnym tlem dla sytuacji, nie centrum uwagi. Centrum uwagi jest klient i transakcja. Mozna sie sprzeczac gdzie w tej sytuacji przypadaja granice tzw. zdrowego rozsadku (czy mierzenie w centymetrach dlugosci ubran i okreslanie koloru lakieru do paznokci itp. miesci sie tu w granicach zdrowego rozsadku) faktem jest jednak, iz niektorzy maja problem z okresleniem sobie w zyciu tych granic. Czyli niesprawiedliwe jest to, ze za “grzechy” powiedzmy tej mniejszosci cierpi ta racjonalna wiekszosc. W przypadku wspomnianego w artykule pracodawcy, niesprawiedliwe sa tez ostre wymagania bez zapewnienia srodkow. Trudno wymagac cudow od osoby zarabiajacej 1400 zl. Tu chyba nastapilo zderzenie wzorcow zachodnich z polska rzeczywistoscia. Korporacje zachodnie, na ktorych wzoruje sie pracodawca, maja wymagania ale te wymagania sa z reguly poparte albo odpowiednimi placami albo oddzielnymi funduszami na dress code. Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 05.08.11, 11:51 Oczywiście, masz rację. Tylko dwie kwestie - ja naprawdę nie rozumiem, dlaczego szacunek do klienta musi wyrażać się koniecznie pełnymi butami w upał, a nie życzliwym uśmiechem i znajomością tematu. A po drugie, co do przekraczania granic - u nas jedna panienka przychodziła do pracy w kosiutmiku, ale za to z dekoltem do pępka. Wystarczyłoby, gdyby jej ktoś zwrócił uwagę, tak mniemam. Nie potrzeba do tego instrukcji dla całej firmy na 40 stron. Odpowiedz Link Zgłoś