Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list

09.08.11, 17:46
"Postulat, by obciążać poczęte dziecko moralnie za wykorzystanie ciała własnej matki jest tak absurdalny, że fragment ten musiałam przeczytać kilka razy by uwierzyć, że został, znów, w tak przewrotny sposób, zastosowany."

Ja musiałam kilka razy przeczytać fragment pani Jażewskiej, w którym porównuje ciężarną kobietę do osób ciężko chorych psychicznie, by uwierzyć że takie słowa padły.

Tak, pozamykajmy ciężarne kobiety w obozach koncentracyjnych. Tak, powołajmy specjalną komisję badającą zużycie podpasek, przez kobiety w wieku rozrodczym!
    • asiunia311 Re: Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 09.08.11, 20:07
      Szczerze powiedziawszy, nie da się czytać tego nawiedzonego bełkotu. Powiem krótko - droga Pani, prawo do aborcji w cywilizowanych krajach zachodniej Europy, jest tylko PRAWEM, nie obowiązkiem. Moralne rozważania na ten temat pozostawmy osobom bezpośrednio zainteresowanym zabiegiem. Natomiast wszelkie użyte przez Panią górnolotne frazesy o tymże problemie uważam za nadużycie. Jeśli osoba o tego typu radykalnych poglądach mieni się lekarzem ( chociaż osobiście szczerze w to wątpię ), to aż strach zasięgać u niej porady lekarskiej.
      • gostek_2 Re: Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 10.08.11, 08:47
        pełna zgoda
        z wyjątkiem "radykalnych poglądów" autorki, bo to raczej kompilacja infantylizmu i manipulacji
        • rombarek Re: Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 10.08.11, 15:17
          Nie zgadzam się z takim stawianiem sprawy jaki Pani proponuje. To kobieta musi !!!! mieć prawo o decydowaniu w tak trudnej sprawie. To do niej należeć powinna decyzja wraz z ewent. konsekwencjami. A do osób takich jak Pani należy przekonywać o negatywnych skutkach i wskazywać drogi wyjścia. Ale nie wolno w imię własnych przekonań powodować zupełnego zakazu.
          Chyba Pani nie ma zaufania do kobiet i dlatego chce je Pani karać.
          Nie należy usuwać ciąży, ale nie należy zakazywać zupełnie jej usunięcia.
          TO NIE JEST TAK OCZYWISTE JAK PANI TWIERDZI!
          Brzuch kobiety winien być JEJ !!! własnością!!!
          • oelefante Naprawdę? A niby dlaczego to kobieta ma prawo 10.08.11, 18:16
            do decydowania, a nie ojciec dziecka? Potrafisz to logicznie uzasadnić wraz ze wszystkimi konsekwencjami?
            • michal_in_uk Re: Naprawdę? A niby dlaczego to kobieta ma prawo 10.08.11, 18:26
              Jako facet Ci odpowiem: Bo tak to natura ustawila i to nie mezczyzna bedzie nosil to dziecko i je rodzil. Trzeba sie pogodzic ze stanem faktycznym niezaleznym od naszych marzen i projekcji rzeczywistosci.
              • beers Widać, że.... 11.08.11, 10:24
                michal_in_uk napisał:

                > Jako facet Ci odpowiem: Bo tak to natura ustawila i to nie mezczyzna bedzie nos
                > il to dziecko i je rodzil. Trzeba sie pogodzic ze stanem faktycznym niezaleznym
                > od naszych marzen i projekcji rzeczywistosci.

                ......pod wpływem życia w multikulturowym hiperliberalnym równouprawnionym brytyjskim społeczeństwie straciłeś kompletnie jaja ;-P
            • anita58 Re: Naprawdę? A niby dlaczego to kobieta ma prawo 10.08.11, 18:27
              oelefante napisał:

              > do decydowania, a nie ojciec dziecka? Potrafisz to logicznie uzasadnić wraz ze
              > wszystkimi konsekwencjami?
              jestes kosmita ze zadajesz tak durne pytanie? Kobieta ma prawo do decydowania bo to jej cialo doswiadcza ciazy i to ona rodzi. Nikt inny.
            • martule Re: Naprawdę? A niby dlaczego to kobieta ma prawo 10.08.11, 18:29
              Jeśli było to pytanie do mnie to już odpowiadam. Jeśli się wczytasz w moją wypowiedź (trochę przydługa, wiem, poniosło mnie) to zauważysz, że w pierwszej części wypowiedzi (o gwałtach) piszę o decyzji kobiety - zdanie gwałciciela mnie w tym momencie nie interesuje, bo w moich oczach przestępstwo gwałtu odbiera mu człowieczeństwo. Zaś w drugiej części (zagrożenie życia zdrowia) padają słowa "Jeśli jest alternatywa: życie matki a życie dziecka - decyzję powinni podjąć rodzice/rodzic". Decyzję powinni podjąć rodzice (ojciec i matka), bądź matka jeśli ojca z jakiegoś powodu nie ma. Zgaduję, że Twoje pytanie raczej dotyczy ostatniego akapitu. Cóż, uważam, że za dziecko są odpowiedzialne dwie osoby. Jednak to kobieta (fizjologicznie i psychicznie) jest bardzie związana z dzieckiem. Nie umniejszam roli ojca, bo jest on b. ważny w życiu dziecka, zarówno narodzonego jak i jeszcze tego w brzuszku mamy. Ale w tej kwestii ostatnie słowo należy do kobiety. Wcześniej oczywiście rozmowa, ale decyzja należy do kobiety.
            • brudno Re: Naprawdę? dlaczego to kobieta ma prawo 10.08.11, 23:12
              oelefante napisał:

              > do decydowania, a nie ojciec dziecka? Potrafisz to logicznie uzasadnić wraz ze
              > wszystkimi konsekwencjami?

              Gdy nie tylko zapłodnisz, ale i zajdziesz w ciążę, będziesz miał Pan większe prawa do decydowania o swym brzuchu. Statystycznie jest jednak chyba więcej porzuconych panien z dziećmi i mężatek, niż panów z dzieckiem porzuconych?

              Można sobie także dziś poczytać o prawach w katolickiej Brazylii. Wujek miał prawo seksualnie wykorzystywać 10-letnie dziecko, gdy nieco starsza siostra protestowała, za karę została zgwałcona.
              Lekarz i sędzia powołując się na swe sumienia (!!!) nie dali zgody na przerwanie ciąży będącej wynikiem kazirodczego gwałtu, łamiąc obowiązujące prawo.
              Wedle autorki tekstu, po tragedii gwałtu nie należy dziewczyny/kobiety narażać na jeszcze "gorszą" tragedię - utratę szansy na donoszenie płodu i urodzenie wujkowi słodkiego dzieciątka.
              "Założenie, że każda kobieta, która zaszła w ciążę w wyniku gwałtu powinna ją usunąć, jest błędne."
              Wedle autorki, obrona PRAWA do przerwania ciąży będącej efektem gwałtu, kazirodztwa, płodu ciężko, nieodwracalnie zdeformowanego, to żądanie OBOWIĄZKU aborcji.
              Delikatnie mówiąc - to wredne przypisywanie prof Środzie absurdów.
              Autorka krytykuje Środę że nie podaje danych statystycznych - a sama powołuje się tylko na własne doświadczenia i katechizm.
      • refleksyjny ..Koszmar - Lekarkę do lekarza. Albo do klasztoru. 11.08.11, 11:11
    • realizmforte Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 09.08.11, 20:54
      To list psychicznie chorej, niebezpiecznej osoby, która jeżeli jest faktycznie lekarką, realnie zagraża życiu i zdrowiu kobiet..
      Jeżeli dopiero co kiełkujące życie jest dla autorki bardziej uprawomocnione, od w pełni ukształtowanego, samodzielnego, świadomego życia czyjejś córki, żony, siostry, to następnym krokiem po całkowitym zakazie przerwania ciąży zagrażającej życiu matki, będą okołociążowe getta. Jednym słowem ludzkość sprowadzona do wizji z filmu „ósmy pasażer Nostromo”.
      Kto chciałby być takim przybyszem - pasażerem ?? Kto dopuszcza myśl, że miałby prawo przyjść na ten świat kosztem życia swojej matki ? Pani „doktór „ na pewno, tak.
      Znam jedną bardzo dorosłą już osobę, której matka zmarła przy jej porodzie - powtarza z całą stanowczością od wielu lat, że wolałaby się nigdy nie urodzić, nie tylko z powodu smutnego losu bez matki.
    • rwakulszowa Mózg tego babska jest własnościa biskupa 09.08.11, 21:05
      Jakieś popaprane babsko, podające sie za lekarza, bredzi o niezwyklej traumie jaką przeżywa kobieta usuwająca ciaze z gwałtu. A może by tak sprawdziła czy traumę taką czuły kobiety usuwajace CIAZE PO PRZEJSCIU ARMII CZERWONEJ na Slasku i w Niemczech ????????????????????????????????????????????????????????????????
      SĄ DOSTĘPNE ZRÓDŁA NA TEN TEMAT !!!!!
      Mysle że babsko jest po menopauzie, wiec może czuje sie bezpieczna i dlatego tak bełkoce.
      • rr44 Re: Mózg tego babska jest własnościa biskupa 11.08.11, 16:38
        Myślę, że to babsko jest nie tylko po menopauzie, ale marzy o gwałcie, ponieważ nie ma innych szans na bliższe kontakty z mężczyzną.

        Dlatego walczy o zakaz aborcji w przypadku gwałtu - wówczas liczba gwałtów znacznie wzrośnie, ponieważ przestępstwo to stanie się praktycznie bezkarne: żadna kobieta nie zgłosi gwałtu na policję w obawie przed zamknięciem na 9 miesięcy w więziennym szpitalu celem ochrony życia poczętego.
      • shrinki Re: Mózg tego babska jest własnościa biskupa 24.09.11, 11:03
        Zgadzam sie z wrazeniem (z grubsza) ale musze zaprotestowac przeciwko insynuouwaniu ze tylko kobiety pomenopauzalne moga tak myslec. Ta pani najprawdopodobniej jest bardzo mloda, zyje w izolowanym srodowisku (wiejskim lub malomiasteczkowym) i bardzo malo zycia doswiadczyla. Ja pracuje jako psychiatra w Anglii i moge stwierdzic, ze ta Pani bredzi kiedy sugeruje, ze osoby samo-okaleczajace sie sa ubezwlasnowalniane. To niestety nasz chleb powszedni - i nic nie mozemy zrobic, kiedy ladne, mlode dziewczyny wycinaja sobie kawaly ciala - bo maja tzw. 'capacity', to znaczy sa swiadome tego, co robia i to jest ich wybor! Gdybym nie miala do czynienia z owocami tych 'nielicznych' gwaltow, ktore przez cale zycie nie moga sie pozbierac, moze bym uwazala, ze prawo do aborcji jest zbedne... Niestety, moje doswiadczenie wskazuje, ze jest ono czasami zbawienne.
    • asia-kajara Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 09.08.11, 21:09
      Tezy stawiane przez Autorkę są tak brawurowe, że aż trudno z nimi polemizować...
      Byłoby jednak miło, gdyby dla zachowania choćby pozorów logiczności wywodu, rozróżniała dwie, dość już dawno wyodrębnione, kategorie - normy prawne i zasady etyczne - ze wszelkimi tego wyodrębnienia konsekwencjami!
      Jeśli zaś chodzi o wysokie morale polskich lekarzy to zapewne za świetlany wzór może posłużyć sprawa Z. z Piły (którą Polska znowu błyszczy w Strasburgu najczystszym kryształem wartości chrześcijańskich).
      Natomiast kwestia znikomości występowania w naszym, słynącym wszelkimi błogosławieństwami, kraju przestępstw seksualnych - dużo czy mało to kwestia ocenna; kodeksowa konstrukcja ścigania zaś jest taka, że wymaga od ofiary naprawdę niesamowitej determinacji żeby uruchomić organy ścigania a i procedurę trudno uznać za "kaszkę z mleczkiem"; problematyczna jest kwestia tzw. ciemnej liczby przestępstw tego rodzaju - poczekajmy aż Autorkę bezpośrednio lub pośrednio taka przestępczość dotknie...
    • alakyr Kto sieje absurdy? 09.08.11, 21:38
      ...Uważam, że sianie absurdu i nieprawdy mija się diametralnie z etyką zawodu profesora filozofii, mieniącego się zresztą specjalistą od etyki...


      Odnosi się to również do lekarzy, którzy spali na niektórych zajęciach.
      • lmblmb Nie spali na religii 10.08.11, 08:24
        alakyr napisał:


        > Odnosi się to również do lekarzy, którzy spali na niektórych zajęciach.


        Ewidentnie nie spali na religii, bo poziom hipokryzji w tym tekście równy jest poziomowi tejże w nauczaniach Kościoła katolickiego.
    • pali-kotka Re: Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 09.08.11, 21:48
      Porównanie w osobami chorymi psychicznie to ekstremum, może rzucę porównaniem z drugiego bieguna - kobieta broniąca sie przed ciążą jak przed nowotworem? W sumie dlaczego nie?
      Tak sobie bełkoczą, a życie jest gdzie indziej.
    • krolik_po_berlinsku lekarzu- lecz się sam 09.08.11, 22:17
      ... albo lepiej udaj się do najbliższego szpitala psychiatrycznego.
    • amado80 Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 09.08.11, 22:34
      Zacznijmy od tego, że usunięcie wczesnego zarodka z macicy nie jest zabójstwem, ani morderstwem, bowiem taki zarodek nie jest dzieckiem. Sama pani doktor pisze: "dziecko nie wykorzystuje ciała matki. Nie ma takiej możliwości, nawet gdyby chciało, ponieważ nie ma na tym etapie życia własnej woli.Dziecko poczęte w łonie matki nie ma możliwości podjęcia żadnej decyzji". Zarodek nie myśli, jest małym (bardzo małym) zlepkiem zaprogramowanych komórek, który nie ma "duszy", ma tylko zdolność rozwoju. Stawianie jego prawa do rozwoju ponad prawem do życia matki - to aberacja umysłowa. Jako lekarka powinna pani kierować się nauką, a nie wskazaniami religii katolickiej (są inne religie chrześcijańskie, które aborcję dopuszczają).
      Moralnie aborcja jest złem, ale mądry człowiek (homo sapiens) potrafi wybrać mniejsze zło, jeśli ma wybór. Urodzenie potworka jest większym złem od aborcji. Urodzenie siódmego dziecka w rodzinie alkoholików, urodzenie debila po gwałcie przez debila,
      urodzenie i zostawienie dziecka na śmietniku, zamarynowanie dzieci w kapuście...
      To wszystko, według pani doktor, jest lepsze od zabiegu w higienicznych warunkach, lub farmaceutycznego "przywrócenia okresu". Winszuję dobrego samopoczucia.
    • kirdan1 Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 09.08.11, 22:44
      Jako zagorzały przeciwnik poglądów pani Środy (również tych na aborcję) muszę z przykrością przyznać, że list pani doktor stoi na zawstydzająco słabym poziomie. Środę można wypunktować w wielu miejscach, natomiast pani Urszula strzela przeważnie kulą w płot. Myślę nawet, że "GW" z satysfakcją opublikowała pisaninę tak mierną (jej poziom sprawia że faktycznie wyśmiać ją bardzo łatwo).
      • jacek_x Re: Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 10.08.11, 07:30
        ...Środę można wypunktować w wielu miejscach"
        ========
        Jest tutaj wystarczajaco duzo miejsca aby to uczynic :-)
    • sir_fred Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 09.08.11, 22:53
      Idiotka. To czyją własnością jest brzuch? A co z wyrostkiem robaczkowym?
    • veritas Przyznam, nie doczytałam do końca 09.08.11, 23:14
      ... bo nie byłam w stanie. List na wyjątkowo słabym poziomie i przerażające jest, że napisała go lekarka (osoba z wykształceniem wyższym i na dodatek mająca kontakt z pacjentkami!. Nie ginekolog, mam nadzieję).
      Odniosę się jedynie do początku:

      Nie sądzę też, by ciąże pochodzące z gwałtów były na tyle częste, by miało to jakiekolwiek implikacje o wymiarze społecznym.
      Przerywanie ciąży dla zgwałconych kobiet jest dopuszczalne nie dlatego, że są one częste, ale dlatego, że gwałt jest ogromną traumą i dramatem dla kobiety. [Nb. czy pani doktor mówi rodzicom swoich pacjentów: "Tak, Państwa synek jest bardzo poważnie chory, ale proszę się nie przejmować, bo ta choroba rzadko występuje i nie jest to problem w wymiarze społecznym"?]

      "Założenie, że każda kobieta, która zaszła w ciążę w wyniku gwałtu powinna ją usunąć, jest błędne."
      Oczywiście. Prawidłowe jest założenie, że każda kobieta, która zaszła w ciążę w wyniku gwałtu powinna mieć prawo ją usunąć. I teraz powtarzamy: prawo nie oznacza obowiązku, prawo nie oznacza obowiązku, prawo nie oznacza obowiązku, ....

      ------------------------------
      Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
      • butters77 Re: Przyznam, nie doczytałam do końca 10.08.11, 22:16
        veritas napisała:
        > Nb. czy pani doktor mówi rodzicom swoich pacjentów: "Tak, Państwa synek jest ba
        > rdzo poważnie chory, ale proszę się nie przejmować, bo ta choroba rzadko występ
        > uje i nie jest to problem w wymiarze społecznym"?]

        Bardzo celna uwaga.
    • das.jaszczomp Ach, pani Doktorula 09.08.11, 23:18
      Polecam blogaska tej pani na portalu Fronda (najmniejsze zdziwienie świata, prawda?). W zależności o czym jest notka, pani przedstawia się raz jako pediatra, raz jako lekarz rodzinny. Odbywała staże na ginekologii, na chirurgii, pisywała artykuły do periodyków medycznych. Co prawda gugle jej nie znaju, a stosowana przez nią interpunkcja budzi wątpliwości, czy taka osoba w ogóle mogła skończyć jakiekolwiek studia, ale niech będzie. Załóżmy, że w służbie zdrowia można natknąć się na i takich prymitywnych nieuków.

      Pani Ulciu, żono filozofa!
      Nie będę tłumaczyć, że zygota nie jest człowiekiem, bo skoro przez 6 lat medycyny (poważny znak zapytania) nie wbiła sobie pani do główki tak podstawowej kwestii, to nie będę się wysilać na forum. Ergo na wszelkie aberracje umysłowe typu "dysponowanie cudzym życiem" spuszczam kurtynę milczenia. Z dawką politowania.

      Inne kwestie:
      1) Prof. Środa użyła określenia "statystycznie, nader często", co nie jest synonimem słowa "zazwyczaj".
      2) Nikt nie wysnuwa założenia, że zgwałcona kobieta POWINNA usunąć ciążę. Ona POWINNA MIEĆ PRAWO WYBORU, czy chce urodzić, czy dokonać aborcji.
      3) Cytat: "Idąc dalej tą drogą powinniśmy zezwolić na wszelkie przestępstwa i wykroczenia oraz zlikwidować wszelkie nakazy, dając ludziom PRAWO do dokonywania właściwych wyborów"
      Ależ nasze (i nie tylko) prawodawstwo cały czas kroczy tą drogą! Prawo karne ma charakter subsydiarny - niczego nie zakazuje, ani niczego nie nakazuje! Jego normy mają charakter wyłącznie sankcjonujący. Tłumacząc łopatologicznie: każdy człowiek ma prawo wyboru - albo nie popełni przestępstwa ALBO naruszy dobra chronione prawnie i za to spotka go przemoc zinstytucjonalizowana.
      4) Cytat: "...do kary za zabójstwo, której stopień jest w dodatku uzależniany od stopnia niewinności ofiary"
      Wierutna bzdura i kompletny absurd. Prawodawca bierze pod uwagę jedynie stan/sytuację sprawcy. Nawet w uprzywilejowanych typach zabójstwa (np. art. 148 par. 4 - silne wzburzenie sprawcy usprawiedliwione okolicznościami).

      W punkt piąty wrzucę wszystkie szczęśliwe wizje: na oddziale chore dzieciątka odwiedza mamusia i tatuś (sama widziałaś), ciąże z gwałtów nie są poważnym problemem społecznym (nie spotkałaś żadnej zgwałconej kobiety), a znajomi lekarze zasłaniający się klauzulą sumienia, jak pan Jezusek Ci świadkiem, w życiu by nie wyskrobali. Nie wiem, czy to bardziej naiwność, czy już bezdenna głupota: wmuszanie innym swojej moralności, przy kompletnej nieznajomości świata.





      • veruna Re: Ach, pani Doktorula 10.08.11, 00:20
        można być i lekarzem rodzinnym, i pediatrą jednocześnie. Po prostu trzeba ukończyć obie specjalizacje. Co do reszty Twojej wypowiedzi - pełna zgoda. Strach się bać lekarzy o takich poglądach.....
        • das.jaszczomp Re: Ach, pani Doktorula 10.08.11, 00:55
          A to ja wiem, tylko mówię, że na blogu doliczyłam się czterech różnych specjalizacji. Oprócz wspomnianych dwóch, pani jeszcze specjalizuje się w ginekologii i chirurgii :))))))
      • kotek.filemon Re: Ach, pani Doktorula 10.08.11, 09:46
        das.jaszczomp napisała:

        > Polecam blogaska tej pani na portalu Fronda (najmniejsze zdziwienie świata, pra
        > wda?).

        Spory element kabaretowy w tekście każe mi wierzyć, że to prawda. Kiedyś zaglądałem na Frondę, ale przestałem, bo to za mocna rozrywka - coś jak picie spirytusu duszkiem. Od rechotania pełną gębą powstrzymuje mnie jedynie smutna konstatacja, że przygłupy jednokomórkowe tego pokroju mogą zgotować polskim kobietom piekło jak w Ameryce Środkowej. Strach się bać i strach do kraju wracać. Jak pomyślę, że mógłbym kiedyś mieć córkę i zgotować jej dorastanie w tym popieprzonym bantustanie, to już zupełnie ochota do powrotu przechodzi...
      • goral27 Re: Ach, pani Doktorula 10.08.11, 20:13
        Oto jest poziom bojownikow o wolnosc. Ludzi postepu i lepszego jutra. Brawo!
      • iffa4 rejestr lekarzy 10.08.11, 22:52
        Ogólnodostępny rejestr lekarzy, więc mogę zacytować.
        Urszula Jeżewska
        data uzyskania uprawnień 1772 (czyli miał ktoś z poprzeników rację - wiek głęboko popoborowy).
        Specjalizacje - I* z chorób wewnętrznych.
        Czyli dzieci nie powinna leczyć, bo w poradniach teraz są lekarze ze specjalizacją z medycyny rodzinnej.
        Staże jakieś mogła mieć, ale jeżeli to baardzo dawno temu.
        • iffa4 Re: rejestr lekarzy 10.08.11, 23:21
          Ooops, 1972 :)))
          • shrinki Re: rejestr lekarzy 24.09.11, 11:19
            dzieki za wyjasnienie - probowalam tlumaczyc ta pania mlodym wiekiem i naiwnoscia, ale wyglada na to, ze to raczej wczesna demencja, prawdopodobnie zaostrzona dlugotrwala ekspozycja na wiadome radio... Pani doktor jest juz na emeryturze (rencie?) i ma wyidelizowane wspomnienia lepszych lat... Dajcie kobiecie spokoj, ona nie wie o czym mowi i na jakim swiecie zyje!
    • cul-de-sac Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 10.08.11, 00:02
      Pani doktor cieszy sie z mozliwosci "debaty publicznej". Sadze, ze pod jednym warunkiem, o ktorym dyskretnie nie wspomniala, a mianowicie wszyscy dyskutanci beda sie wzajemnie wspierac, czyli miec to samo zdanie. Jakie? , to oczywiste! Takie jak jedynie sluszne zdanie pani doktor(?).
    • piggy1 Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 10.08.11, 00:28
      Zdumiewające, że autorka tego listu, lekarka przecież, nie słyszała nigdy o:
      przemocy w rodzinie - mąż rzuca się na kobietę, kiedy ma ochotę
      kazirodztwie - rozumiem, że zdaniem p. doktor, dziewczyna ma urodzić dziecko, a potem je poinformować: wiesz twoim tatusiem jest mój brat albo mój tata (twój dziadek), a 10-letnie np. dziecko przyjmie tę wiadomość z zachwytem
      niemozności uzyskania przez kobiety recepty na środki antykoncepcyjne w małych miejscowościach, bo lekarze boją się księży
      kobietach, które usunęły ciążę, nie miały żadnych komplikacji poaborcyjnych i dożyły w zdrowiu 80 lat
      tym, że nastolatki, z braku edukacji seksualnej, są przekonane, że w ciążę nie zachodzi się od pierwszego razu, albo ze dziewczyna poniżej 15. roku życia w ciąże nie zajdzie, o stosunku przerywanym juz nawet nie wspominam
      antypresantach, które podaje sie osobom mającym mysli samobójcze a nie zamyka się je i ubezwłasnowolnia
      Jeżeli p. doktór jest jeszcze w wieku rozrodczym, to ciekawa jestem czy urodziłaby tak ochoczo dziecko, gdyby została napadnieta przez grupę pijanych facetów i zgwałcona?
      Albo gdyby okazało się w trakcie ciąży, że jest chora na raka - i 'wóz albo przewóz".
      Lub gdyby dwie powyższe sytuacje przydarzyły sie jej córce (jezeli w ogóle ma dzieci).
      Nie wspomnę juz o urodzeniu cięzko chorego dziecka i odejściu kochającego męża - bo dla niego to wstyd i za duzy obowiązek i w ogóle - co w pracy powiedzą, a także koledzy.
      Potwora spłodziłeś?
    • bmc3i Choc raz w GW spojrzenie z drugiej strony. 10.08.11, 00:46
      Choc na forum zapewne zaraz sie zagotuje, i autorka jak zwykle w takich przypadkach zostanie w imie wolnosci i intelektu obrzucona stekiem wyzwisk.
      • chateaux Re: Choc raz w GW spojrzenie z drugiej strony. 10.08.11, 01:00
        bmc3i napisał:

        > Choc na forum zapewne zaraz sie zagotuje, i autorka jak zwykle w takich przypad
        > kach zostanie w imie wolnosci i intelektu obrzucona stekiem wyzwisk.
        >


        Przecież to oczywiste - łatwiej uderzyć głoszącego, niż głoszone tezy.
      • mike.recz Choc raz w GW spojrzenie z drugiej strony. 10.08.11, 01:23
        Tak, oczywiście...

        wyborcza.pl/51,75480,9428970.html?i=1
        wyborcza.pl/1,75478,9488801,Romaszewska_vs_Sroczynski__wywiad__lajdaka__z__faszystka_.html
      • gostek_2 Re: Choc raz w GW spojrzenie z drugiej strony. 10.08.11, 09:02
        marzy ci się stek wyzwisk, co? a tu niestety tylko fakty i logika
        • skydak Re: Choc raz w GW spojrzenie z drugiej strony. 10.08.11, 09:39
          gdzie?
        • bmc3i Re: Choc raz w GW spojrzenie z drugiej strony. 10.08.11, 09:57
          gostek_2 napisał:

          > marzy ci się stek wyzwisk, co? a tu niestety tylko fakty i logika

          Tak, zobaczyłem je w tym wątku.
        • goral27 Re: Choc raz w GW spojrzenie z drugiej strony. 10.08.11, 20:08
          > marzy ci się stek wyzwisk, co? a tu niestety tylko fakty i logika

          co? gdzie?
      • maura4 Re: Choc raz w GW spojrzenie z drugiej strony. 10.08.11, 11:24
        Steku wyzwisk dotąd nie zauważyłam. Podważanie kompetencji, braku logiki, nieznajomości życia, nieodróżnianie prawa od obowiązku, prawa stanowionego od moralności i owszem.
      • katrina_bush Ta pani z Frondy czeka na oklaski. Nic z tego ! 11.08.11, 18:09

        bmc3i napisał:

        > Choc na forum zapewne zaraz sie zagotuje, i autorka jak zwykle w takich przypad
        > kach zostanie w imie wolnosci i intelektu obrzucona stekiem wyzwisk
        >

        Ta pani z Frondy czeka na oklaski. Nic z tego !

        Nie ma absolutnie zgody na takie poglądy.

        a) Brzuch należy wyłącznie do kobiety.
        b) Zaczątek człowieka to dłuuugo jeszcze nie człowiek.


        p. s.
        katolickiej pani "doktor" polecam pisma Tomasza z Akwinu na temat
    • jozef.moneta Osobiście jestem przeciw aborcji 10.08.11, 01:54
      Jestem również przeciw temu, aby ktoś decydował za kogoś. Nie rozumiem postawy Państwa Watykańskiego. Czego się boją ? Przecież każdy katolik biorący na poważnie nauki Kościoła nie powinien z aborcji korzystać. Zaś innowiercy i ateiści nauk kościoła stosować nie muszą. Czyżby Kościół nie ufał swoim wyznawcom ?
      • wysoki_dostojnik Re: Osobiście jestem przeciw aborcji 10.08.11, 04:59
        To wyznawcy mają wierzyć i ufać, a nie Watykan.

        Walka kościoła z antykoncepcją i aborcją jest wyrazem całkiem zrozumiałych starań o władzę i pieniądze.

        Kościół żeruje na ludziach biednych i niewykształconych. Im więcej taka rodzina będzie mieć dzieci, tym trudniej będzie im wyrwać się z biedy i uzależnienia od sekty.

        I odwrotnie: gdy kobiety mogą decydować, ile i kiedy mieć dzieci, mają większą szansę zapewnić tym dzieciom dobre wykształcenie. Takie dzieci - nawet mimo indoktrynacji - często są potem stracone dla kościoła.

        To nie przypadek, że liczba księży w Afryce rośnie, a w Europie i Ameryce spada.
      • jacek_x Re: Osobiście jestem przeciw aborcji 10.08.11, 07:27
        Co to ma wogole znaczyc , to co Pan napisal?
        Rozumiem, ze pani Magdalena Sroda jak i pani Urszula Jeżewska sa kobietami i jak to kobiety maja prawo do tych wszystkich sofizmatowi i semantycznej ekwilibrystyki, ale Pan jak przypuszczam jest mezczyzna.
        Logicznie wyglada to nastepujaco:
        Ja, Jozef Moneta, obywatel Panstwa Polskiego osobiscie jestem przeciwnikiem aborcji, podobnie jak Panstwo Watykan. Pomimo tego, ze jestem przeciwnikiem aborcji uwazam, ze prawo w Panstwie Polskim powinni stanowic ludzie, ktorzy sa zwolennikami aborcji.
        Przeciez to jest jakas schizofrenia!
        • wysoki_dostojnik Re: Osobiście jestem przeciw aborcji 10.08.11, 19:12
          jacek_x napisał:

          > Co to ma wogole znaczyc , to co Pan napisal?

          Autor postu dziwił się, dlaczego Watykan walczy z prawem do aborcji. Mnie stanowisko Watykanu nie dziwi. Wyjaśniłem dlaczego.

          > Rozumiem, ze pani Magdalena Sroda jak i pani Urszula Jeżewska sa kobietami i ja
          > k to kobiety maja prawo do tych wszystkich sofizmatowi i semantycznej ekwilibry
          > styki, ale Pan jak przypuszczam jest mezczyzna.

          Tekst pani Jeżewskiej jest pełny przeinaczeń i półprawd nie dlatego, że jest ona kobietą, tylko dlatego, że stara się ona bronić dogmatów swojej sekty. Te dogmaty są absurdalne i nie da się ich obronić rzeczowymi i logicznymi argumentami - stąd konieczność uciekania się do sofizmatów i ekwilibrystyki.

          Tak na marginesie, naprawdę uważa Pan, że kobiety to idiotki i intelektualnie nie dorastają mężczyznom do pięt? Bo to właśnie Pan napisał.

          > Ja, Jozef Moneta, obywatel Panstwa Polskiego osobiscie jestem przeciwnikiem abo
          > rcji, podobnie jak Panstwo Watykan. Pomimo tego, ze jestem przeciwnikiem aborcj
          > i uwazam, ze prawo w Panstwie Polskim powinni stanowic ludzie, ktorzy sa zwole
          > nnikami aborcji.

          Nie obchodzi mnie, czy prawo będą ustanawiać przeciwnicy czy zwolennicy aborcji. Zależy mi, żeby byli to ludzie, którzy nie zostali w dzieciństwie ubezwłasnowolnieni dogmatami żadnej sekty.
          • jacek_x Re: Osobiście jestem przeciw aborcji 10.08.11, 23:50
            Pani Sroda sugeruje, ze " prawnicy wskazują na fakt, że prawo do życia zarodka w konfrontacji z prawem do autonomii i wolności dorosłych osób nie jest mocniejsze, a właśnie słabsze, bo dotyczy istoty potencjalnej, niemającej w istocie praw, istoty, która dopiero gdy się narodzi (lub będzie mogła żyć samodzielnie poza organizmem matki), takich praw nabierze. Oznacza to , ze pani Sroda jest zwoleniczka prawa do aborcjii na, zyczenie.
            Czlowiek powinien korzystac z praw obywatelskich dopiero od dnia swojego urodzenia. Wczesniej jest "plodem, zarodkiem,zygotą czyli ogolnie "przedczlowiekiem".
            Kobieta jako wlascicielka swojego brzucha, jest takze wlascicielka "tego" co jest w srodku i moze zrobic z "tym" co sama uwaza za sluszne.
            W historii Polski mielismy tylko raz jeden, krotki okres czasu, gdy powyzszy postulat feministek zostal spelniony. Bylo to w latach 1943-1945 w Generalnej Guberni, gdzie zgodnie z wola wodza narodowych socjalistow aborcja "przedczlowieka" stala sie legalna na życzenie kazdej matki-Polki.
            Pani Jeżewska stoi na stanowisku (podobnie jak papiez) ze czlowiekiem jest sie od momentu zaplodnienia naturalnego, az do naturalnej smierci.
            W zwiazku z tym aborcja i eutanazja powinny byc traktowane jako przestepstwo zabojstwa czlowieka i odpowiednio surowo karane. Takie rozumowanie mialo zwolennikow wsrod prawodawcow znacznie dluzej niz to powyzej.
            Obecnie legalna aborcja jest ograniczona do waskiego marginesu przypadkow i nie zadowala ani jednej, ani drugiej strony. Wiekszosc aborcji dokonywana jest jednak nielegalnie glownie z powodu "trudnej sytuacji osobistej" i tak najprawdopodobniej zostanie. Cala dyskusja na ten temat to tylko przedwyborcze zawracanie glowy milosnikom demokracji i wyborczych awantur.
            • wysoki_dostojnik Re: Osobiście jestem przeciw aborcji 11.08.11, 01:56
              > W historii Polski mielismy tylko raz jeden, krotki okres czasu, gdy powyzszy po
              > stulat feministek zostal spelniony. Bylo to w latach 1943-1945 w Generalnej Gub
              > erni, gdzie zgodnie z wola wodza narodowych socjalistow aborcja "przedczlowieka
              > " stala sie legalna na życzenie kazdej matki-Polki.

              Skoro spełnił Pan już prawo Godwina, to przypomnę, że w tym samym czasie w hitlerowskich Niemczech kobiety zachęcano do rodzenia wielu dzieci, a za aborcję groziła kara śmierci.
              • jacek_x Re: Osobiście jestem przeciw aborcji 11.08.11, 02:49
                "Skoro spełnił Pan już prawo Godwina..."

                Bardzo przepraszam , ale ja nie porownalem feministek do Hitlera, tylko stwierdzilem niepodwazalny fakt, z ktorego wynika, ze paradoksalnie najlepiej postulat autonomi kobiecego brzucha w Polsce spelnialo prawodawstwo Trzeciej Rzeszy.

                "...przypomnę, że w tym samym czasie w hitlerowskich Niemczech kobiety zachęcano do rodzenia wielu dzieci, a za aborcję groziła kara śmierci."

                Mozna tutaj jeszcze dodac, ze nawet po urodzeniu dziecko mialo status "przedczlowieka" i podobnie jak w starozytnej Sparcie bylo oceniane pod katem sprawnosci fizycznej. Dziecko niepelnosprawne albo zwane przez niektorych tutaj "potworkiem" bylo eliminowane ze spoleczenstwa (czyt. zabijane) przez ubranych w charakterystyczne biale fartuchy pracownikow Ministerstwa Zdrowia Rzeszy.
                • mnbvcx mam prosbe 12.08.11, 13:59
                  widze ze jest Pan obeznany w temacie. bardzo prosze o podanie definicji czlowieka. mysle ze wtedy bedzie latwo ustalic kto spelnia to kryterium.
                  • colec Re: mam prosbe 13.08.11, 22:30
                    Człowiekiem jest istota, która URODZIŁA SIĘ jako potomstwo kobiety i mężczyzny. Natomiast ponieważ jesteśmy ludźmi cywilizowanymi, więc prawo do ochrony podobne do tego, jakie przyznajemy ludziom, przyznajemy też ludzkim PŁODOM od pewnego, umownego okresu rozwoju takiego płodu. Wcześniej jest to jedynie płód, nie człowiek i wiara (w to czy jest tak, czy inaczej) nie ma tu nic do rzeczy.
                    Ponieważ zadałeś tzw. podchwytliwe pytanie, więc uzupełnię swój post w sposób następujący: płód nie jest człowiekiem tak samo, jak np. jajko nie jest kurą. Dla łatwiejszego zrozumienia: z kury nie zrobisz jajecznicy, a z jajka nie zrobisz kurzej pieczeni. Jeżeli zjesz jajko, to oczywiście nie będzie już z niego kury. Ale zauważ: zjadłeś jajko, a nie kurę. Kapewu?
                    • ibonawnak Re: mam prosbe 14.08.11, 01:29
                      Z tą jajecznicą to ci się udało. Muszę to zapamiętać, bo to dość skomplikowane ; z kury nijak nie można zrobić jajecznicy , a z jajka kurzej pieczeni. Rozbawiłeś mnie.
                      • jacek_x O kobietach, ktore jajka znoszą. 14.08.11, 04:15
                        Aby zapoznac sie z definicja czlowieka wystarczy zajrzec do slownika lub encyklopedii. Obywatel - konsument ma szeroka gamę definicji do wyboru i moze wybrac sobie swoja ulubioną, ale w tej dyskusji nie o to chodzi.
                        W internetowej wikipedii czytamy miedzy innymi:
                        "...Klasyfikacja biologiczna umieszcza człowieka wśród ssaków naczelnych. Cechą charakterystyczną rodziny człowiekowatych, do których zaliczany jest człowiek, wyróżniającą ich wśród innych ssaków jest skłonność do przyjmowania spionizowanej, dwunożnej postawy oraz zdolność do wytwarzania i używania narzędzi."
                        Mozna zatem uznac, ze np. siedmio-miesieczne dziecko przemieszczajace sie po podlodze na czworaka nie spelnia zadnego z warunkow powyzszej definicji, ergo: nie jest czlowiekiem.
                        Osobiscie uwazam, ze zadna definicja nie jest tutaj potrzebna. Jezeli moj pies, ktory jeszcze nie umie ani czytac, ani pisac, potrafi rozroznic psa od kota i czlowieka od swini, to tym bardziej kazdy "Homo sapiens", ktory bierze udzial w tej dyskusji teoretycznie nie powinien miec z tym problemu.
                        Bywa jednak inaczej. Oto dyskutant Colec (powyzej) nie dostrzega roznicy pomiedzy ssakiem, a ptakiem. Bredzi cos o kurze i jajku jak jakis grecki sofista
                        na atenskim bazarze. Zdaję sobie sprawe, ze kobieta w ciazy traktowana jest przez politykow instrumentalnie, a w ekonomii ludzie to jest po prostu jeden z rodzajow surowca strategicznego, ale zeby sobie kobiete z kwoką pomylic ?!

                        • ibonawnak Re: O kobietach, ktore jajka znoszą. 14.08.11, 15:45
                          Wydaje mi się że tutaj nie definiujemy kto to jest człowiek tylko od jakiego momentu nim jest. W tym kontekście „colec”, poprzez metaforę jajecznicy, zupełnie słusznie doprowadził do absurdu wszelkie próby definicji momentu od kiedy jest się człowiekiem. Według niego najprościej byłoby przyjąć moment narodzin. I rzeczywiście wszystkie inne rozwiązania dotyczą nie człowieka tylko PŁODU, są UMOWNE, i podyktowane wymogami CYWILIZACYJNYMI. Umowność okresu ochrony płodu powoduje naturalne zróżnicowanie tegoż okresu (od 10 tygodni w Portugalii, Słowenii, od 24 tygodni w Anglii czy trochę mniej w Holandii).
            • veritas Re: Osobiście jestem przeciw aborcji 11.08.11, 09:52
              Odniose sie tylko do tego:
              > W historii Polski mielismy tylko raz jeden, krotki okres czasu, gdy powyzszy po
              > stulat feministek zostal spelniony. Bylo to w latach 1943-1945 w Generalnej Gub
              > erni
              Nieprawda. Delegalizacja aborcji nastapila w Polsce na fali odwilzy po stalinizmie, w 1956 r., a aborcja na zyczenie byla legalna i dostepna do poczatku lat 90-tych.

              Nb przepisy w tym zakresie podobne do obecnych wprowadzil w Polsce Jozef Pilsudski w 1932 r.
              ------------------------------
              Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
              • kotek.filemon Re: Osobiście jestem przeciw aborcji 11.08.11, 09:58
                veritas napisała:

                > Nb przepisy w tym zakresie podobne do obecnych wprowadzil w Polsce Jozef Pilsud
                > ski w 1932 r.

                Wówczas ustawa antyaborcyjna II RP była paradoksalnie jedną z najłagodniejszych na świecie. Przy czym warto sobie porównać, ile wykonywano aborcji wtedy i teraz, bo obrazuje to, jak bardzo prawa kobiet nawet w ramach obecnej ustawy są łamane. Otóż w latach 30-tych komisje lekarskie wydawały rocznie trochę ponad 1000 zezwoleń na zabieg vs. 550 obecnie - przypominam, że Polska liczyła wówczas 28 mln obywateli vs. 38 mln obecnie (te 38 mln jest oczywiście wirtualne).
              • jacek_x Re: Osobiście jestem przeciw aborcji 11.08.11, 22:44
                W 1956 roku aborcja nie zostala zdelegalizowana, ale odwrotnie; dopuszczalnosc aborcji zostala rozszerzona o przepis:
                "Zabiegu przerywania ciaży moze dokonac tylko lekarz, jezeli za przerywaniem ciaży przemawiaja trudne warunki życiowe kobiety ciężarnej."
                Teoretycznie PRL zezwalal na aborcje "na zyczenie" tylko kobietom ubogim. W praktyce roznie chyba bywalo.
    • d_jak_zupa Karać jak za mord, a nie jak za kradzież brzucha 10.08.11, 07:10
      Skoro to jest zabijanie dziecka to trzeba karać morderczynie, 25 lat, jak ńie dożywocie. Szkoda ze nie ma kary smerci. Można by wieszać i pokazywać młodym dziewczynkom jakie są skutki przywlaszczania sobie nieswojego brzucha.

      Brzuch jest zawsze wlasnacia człowieka, autorka zaś pokazała ze rozum niekoniecznie. Niektórzy maja zdolność postradania własnego.

    • bluen0te Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 10.08.11, 08:09
      Pani autorka tekstu najpierw ogłosiła, że kobiety nie zachodzą w ciążę w wyniku gwałtu, więc potem wszystko jej się zgadza, kiedy pisze, że za swoje ajście w ciążę zawsze jest odpowiedzialna tylko zainteresowana kobieta. Jeśli była chora a zaszła w ciążę, sama sobie winna, powiada pani autorka. A jeśli nie wiedziała, że chora? A jeśli wiedziała, ale tak wyszło? Na przykład pani doktor odmówiła recepty z antykoncepcją? Krótko mówiąc, szczyt zakłamania, przyozdobiony pozorami rozsądku.
    • claire.dk Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 10.08.11, 08:39
      " Nie sądzę też, by ciąże pochodzące z gwałtów były na tyle częste, by miało to jakiekolwiek implikacje o wymiarze społecznym. Zresztą nawet jeśli zgwałcona kobieta zajdzie w ciążę, wmawianie jej, że aborcja się jej należy, nie tylko nie stanowi dla niej żadnej pomocy, ale stawia ją w sytuacji, gdy bezpośrednio po traumatycznym wydarzeniu może dokonać czegoś, czego prawdopodobnie będzie żałować do końca życia lub będzie się zmagać z nieuniknionymi konsekwencjami aborcji. Założenie, że każda kobieta, która zaszła w ciążę w wyniku gwałtu powinna ją usunąć, jest błędne."
      Jeśli to jest lekarka, to jestem przerażona. Po prostu potworne! Co za podatność na kościelne indoktrynacje i odcień faszyzujących pomysłów. Podejrzewam, że wiele kobiet może życzyć pani doktor zajścia w ciążę w wyniku gwałtu i .... co wówczas ?
      Swoją drogą czy na medycynie nie uczą etyki, nie ma przysięgi Hipokratesa ?
      Jak można okłądac profesor Środę argumentami ad personam ?
      Indoktrynacja i bezczelność ze strony pani doktor. Niewiarygodne, że oczy przecieram.
      Droga Gazeto, nie zamieszczaj takich głosów w dyskusji jako "stronę przeciwną", bo niektórzy gotowi uwierzyć w ten bełkot jako argumenty na serio.
      • sojkaj2 Re: Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 10.08.11, 09:13
        Abstrahując od poglądów na życie seksualne pani autorki listu (bełkot), zadziwiają mnie jej poglądy na moralność i prawo w ogóle. Ten kawałek o tym, że gdyby nie sankcje prawne, to wszyscy popełnialiby przestępstwa... Gratuluję wiary w człowieka, równocześnie przypominając, że prawa i co za tym idzie sankcje za przestępstwa są sprawą umowną, ustaloną przez tych samych ludzi, w których pani nie wierzy. A popełniających przestępstwa jest jednak mniej, niż tych, co ich nie popełniają. Dlaczego? Bo większością ludzi kieruje JEDNAK wewnętrzna moralność, w zgodzie z najważniejszym przykazaniem i ewolucją: "nie rób drugiemu, co tobie niemiłe".
        Myślę, że nikt nie kwestionuje faktu, iż aborcja jest moralnie niesłuszna, ale bywają sytuacje, w których niedokonanie aborcji może okazać się większym złem. Polecam autorce zastanowić się nad odpowiedzią na teoretyczny problem - czy matka ma moralne prawo zrezygnować z aborcji i umrzeć z powodu ciąży z gwałtu osieracając trójkę dzieci, które ma z mężem?
      • villianna Re: Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 10.08.11, 17:38
        claire.dk napisała:

        > Droga Gazeto, nie zamieszczaj takich głosów w dyskusji jako "stronę przeciwną",
        > bo niektórzy gotowi uwierzyć w ten bełkot jako argumenty na serio.

        Nie jestem w stanie uwierzyć, że osoby chcące odebrać kobietom prawo do decydowania o swoim zdrowiu lub życiu, są w stanie podać lepsze argumenty.

        Swoją drugą uważam, że o projekcie całkowitego zakazu aborcji nie powinno się w ogóle dyskutować. Ten projekt jest tak oburzający, że nie ma tu miejsca na jakąkolwiek dyskusję. Lepiej spuścić to w kiblu, obrócić całą sprawę w żart i udawać, że sprawa w ogóle nie miała miejsca.
    • k_agula Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 10.08.11, 08:58
      A ja myślę, że to kontynuacja radiowego skeczu "Będąc młodą lekarką..." i wszyscy daliśmy się nabrać.
    • sam16 Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 10.08.11, 09:07
      Akt seksualny nie zawsze konczy sie ciaza.
      Zajscie w ciaze odbywa sie bez wiedzy i woli czlowieka.
      Oczywiscie wiadomo ze nie mozna zajsc w ciaze bez kontaktu seksualnego ale ludzie uprawiajacy seks szczegolnie jesli sa to osoby nie bedace w stalym zwiazku nie chca miec ze soba dzieci.Czasami mimo wiedzy o rozrodczosci,mimo srodkow antykoncepcyjnych i stosowania innych metod rowniez tych propagowanych przez kosciol kobiety zachodza w ciaze.
      Z ajsceiem w ciaze jest tak jak w piosence " zolnierze strzelaja Pan Bog kule nosi."
      Zajscie w ciaze to czynnosc biologiczna zachodzaca w ciele kobiety bez udzialu jej woli.
      Tak samo jak bez udzialu naszej woli bije nam serce,trawimy,oddychamy tak tez nastapuje zaplodnienie.
      Gdyby bylo tak ,ze kobieta aktem swojej woli powoduje ze jej jajo przyjmuje plemnik z zaczyna sie rozwijac nowe zycie wtedy prawo aborcyjne mogloby byc restrykcynie. Natomiast tak nie jest wiec tzw. niechciana ciaza jest pomylka,zaskoczeniem i moze stac sie tragedija zyciowa matki i dziecka.

      Z religijnego punktu widzenia restrykcyjne prawo do aborcji jest nie do przyjecia.
      Bowiem katolicy wierza,ze Bog obdazyl ich wolna wola czyli moga wybierac nawet grzech czyli aborcjie i to jest tylko sprawa miedzy Bogiem a czlowiekiem.
    • skydak Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 10.08.11, 09:37
      Wydrukowali, ale opatrzyli takim tytułem, wstępem i sródtytułami, żeby jak najbardziej zdyskredytować autorkę i napędzić forumowe emocje.
      Czy znajdzie się w GW chociaż dziesięciu intelektualnie uczciwych redaktorów?
    • wojo.b Re: Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 10.08.11, 09:39
      Qwa, dlaczego na głównej stronie wybiorczej jest tytuł "Chce usunąć ciążę? Ubezwłasnowolnić ją".
      Przecież autorka nic tego nie postuluje! Owszem, pojawia się temat ubezwłasnowolnienia, ale jako przykład w określonym kontekście, a nie postulat ubezwłasnowolniania kobiet planujących aborcję.
      Co za szmaciarze tu pracują, kłamliwy tytuł tylko po to, żeby "najeżyć" czytelników i zdyskredytować autora...
      • kotek.filemon Re: Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 10.08.11, 09:43
        > Co za szmaciarze tu pracują, kłamliwy tytuł tylko po to, żeby "najeżyć" czyteln
        > ików i zdyskredytować autora...

        Autorki nie trzeba dyskredytować, ona się sama dyskredytuje. Przyznam, że nie doczytałem do końca, bo nie zdzierżyłem. Jeśli tacy lekarze pracują w polaczkowie to faktycznie strach się bać.
        • wojo.b Re: Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 10.08.11, 10:37
          Może i nie doczytałeś, ale po takim tytule, zanim zacząłeś już dobrze wiedziałeś ocb?
    • abbas11 Brzuch kobiety nie jest jej własnością!- list 10.08.11, 09:42
      Kto Pani przyznał tytuł profesora ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja