Dodaj do ulubionych

Rodzice donoszą brytyjskiej policji na swoje dz...

13.08.11, 16:36
Zagońcie młodzież do roboty i skończcie z "imprezami", "dyskotekami" itp duperelami.
Tylko przedtem... robotę wymyślcie.
Bez PGR-ów, flot pływających, stoczni, hut i kopalń to będzie zadanie cóścik niełatwe.
Mózgujcie, mózgujcie solidaruchy...
Obserwuj wątek
        • curvaturadiculo Re: Rodzice donoszą brytyjskiej policji na swoje 13.08.11, 18:37
          Według rpq kablowanie nie jest w ogóle takie złe byle tylko nie kablować na pos..ną rodzinkę.

          Ale gdyby n.p. pos..na rodzinka zakablowała na jakiegoś sąsiada albo dalszego krewnego
          to byłoby "git". Rodzinka może być kapusiowa i złodziejska byleby na siebie nie kablowała.
          Tak funkcjonuje znaczny segment polskiego społeczeństwa, n.p. tego kradnącego
          tłuczeń z autostrad. W praktyce to nawet sąsiad i dalszy krewny i znajomy to też rodzinka,
          więc kraść wolno a donosić nie.

          Tak sobie złodzieje egzystują i kwitną w polskim złodziejskim ciepełku.
      • curvaturadiculo Re: Rodzice donoszą brytyjskiej policji na swoje 13.08.11, 18:30
        To tobie się priorytety pomyliły. Ważniejszy dla ciebie byłby twój synalek-bandyta, niz uczciwy
        68-letni emeryt, którego twój synalek-bandyta skopałby po głowie, na śmierć.
        Empatię masz tylko dla swoich prymitywnych genów a nie dla porządnych ludzi.

        Myli ci się ojciec donoszący na syna bandytę z wyrodnym ojcem gnębiącym dobre dziecko.

        To są dopiero poj..ne priorytety, z powodu kórych Polska jest takim szambem.
        Pełno w niej takich dobrych tatuśków i mamusiek pozwalających swoim synalkom na krzywdzenie porządnych ludzi i chroniących ich przed słuszną karą.

        Jesteś istotą bardziej biologiczną niż społeczną i pierwotne instynkty biorą u ciebie
        górę nad wyższymi wartościami.

        Niestety mózgi wychowane w złodziejskiej kulturze nie zrozumieją kultury niezłodziejskiej.

        Chcesz głupcze być kochającym tatuśkiem bandyty i powtarzać wszystkim wokół, że to "dobry chłopak, koledzy go namówili, nakrotyki mu podrzucono, policja go wrobiła, a on to czyste niewiniątko, kórego tatuś dobrze wychował i zawsze mu dawał na cukierki"

        Chcesz dostać od takiego synalka w pysk i kwieczeć jak świnia, że nie oskarżysz go ani nie wyrzucisz z domu "bo to twój SYN"? A jaką masz z niego korzyść?

        Prawa w ogóle nie znasz i nie wiesz, że wiedząc o przestępstwie nie mozna go ukrywac, zwłaszcza gdy przestępca jest niebezpieczny i może popelnić przestępstwo pnownie.

        Chcesz siedzieć razem z syneczkiem, który nie pytał ciebie o zdanie gdy szedł
        rabować i napadać? To sobie siedz, będzie wam razniej.
        • fedorczyk4 Re: Rodzice donoszą brytyjskiej policji na swoje 13.08.11, 18:38
          Bogiem, a prawdą to raczej bym na własne dziecko nie doniosła. Natomiast postarałbym się w tej konkretnie sytuacji zmusić do zgłoszenia dobrowolnie się na policję. Skoro rodzice mogli te dzieci zidentyfikować to spokojna głowa, że sąsiedzi też. Z dwojga złego lepiej samemu ze smarkaczem iść na policję, niż biernie czekać aż po niego przyjdą. Podejrzewam że odbieranie zasiłków na dzieci i mieszkań komunalnych może mieć duży wpływ na takie a nie inne zachowania rodziców.
              • hammurabina Re: Pojecia nie masz - poczytaj troche... 15.08.11, 18:47
                lewaczko:
                zaiste, Mistrzyni, serce twe wielkie jest ale jakoś nie przytłacza mnie twoja pogarda dla chłopskiej córki za jaką mnie uważasz.
                Pochodzę z bardzo ubogiej rodziny (wielodzietnej) ale moi rodzice NIGDY rąk po żadne zasiłki nie wyciągali. Pracowali, uprawiali pole i ogród w którym pracowała cała rodzina.Wpoili nam etos pracy i odpowiedzialność za swoje życie. Dlatego cenię to co mam, z trudem zdobyte. A te "biedne, wykluczone istotki" rozwalające szyby , podpalające i kradnące co popadnie - mają ok. 10 % odpowiedników i w Polsce - to beneficjenci MOPS, Caritas i czego się da wyciągnąć od państwa (tzn. nas - podatników). Jakoś nad nimi się nie pochylam z taką troską jak ty. Moje dzieci z ciężkim wysiłkiem spłacają kredyty za mieszkanie kosztem pracy po 10 - 12 h. Tamci - "wykluczeni" (na własne życzenie) śpią do południa, potem łaża w okolicach sklepów licząc na fundatora, potem chleją , a ich samice (albo w ciąży albo z wózkiem albo wszystko naraz) leniwie siedzą na ławkach paląc i plotkując. Posiłki zapewnia im darmowa kuchnia, tamże są zasiłki na odzież, opłaty i wyprawki dla mnożących się dzieciaków. Potem wracają do komunalnych mieszkań (czynsz też państwo opłaca). A gdy jakiś lump podpali albo w powietrze wysadzi (razem z sąsiadami) to wrzask takich jak ty się podnosi - DLACZEGO IM NIKT NIE POMÓGŁ I CZEMU ŻYJĄ W TAK NIEHUMANITARNYCH WARUNKACH? Ano przygarnij paru.
                Brzydzą mnie te lewackie teksty Pani Bardzo Miłosierna. Lenie i pasożyty wszędzie są. Ale nie należy ich karmić.
                • lia.13 Re: Pojecia nie masz - poczytaj troche... 15.08.11, 19:35
                  Hammurabino, co do samego zjawiska życia na koszt państwa to zgadam się z Tobą, natomiast jakoś nie wydaje mi się, aby wspomniani w tekście 18-latka - utalentowana sportowo oraz muzycznie i wytypowana na ambasadorkę młodzieży na Olimpiadzie w Londynie, czy też 15-latek z Manchesteru byli reprezentantami opisanej przez Ciebie grupy społecznej. To raczej bogate dzieciaki z klasy średniej, którym się nudzi.
          • ciotka_ltd A tu akurat pudlo, droga @fedorczyk 14.08.11, 20:46
            Pudlo z owym niedonoszeniem na dzieciaki.
            Dokladnie: daliscie sie zmanipulowac tytulowi tekstu i wlozyliscie polskie myslenie w glowy Brytyjczykow.
            Dla Polaka panstwo jest wrogiem, dla Bryta - towarzyszem, jesli nie przyjacielem, wobec ktorego nalezy zachowac sie przynajmniej fair. Tu nie ma MY i ONI, tu jest tylko MY, a to zmienia postac rzeczy i poglady na tzw. donoszenie - w swiadomosci Bryta spoza srodowisk kryminalnych takie slowo po prostu nie istnieje, a slowo "to report" nie ma pejoratywnego znaczenia.
            Co ciekawe (o czym Polacy pewnie nie wiedza) pomoc panstwa rodzicom w wychowaniu nieznosnych potomkow istniala tu od dawna: jeszcze po wojnie istnialy szkoly zawodowe - domy poprawcze, z dosc ostrym niemal wieziennym rygorem, gdzie obwies mogl sie nauczyc przynajmniej jakiegos zawodu i jakiejs karnosci, choc watpliwe, czy wyzszej moralnosci. I dlatego tez w latach 60-tych te jeszcze wiktorianska instytucje odlozono do lamusa, choc niewatpliwie pomagaly one samotnym matkom (a tych po II WS bylo sporo) radzic sobie z rozwydrzonymi niemal doroslymi synami, ktorych przyjmowano do 'instytucji' na wniosek rodzica. Nb. Mlodociani mogli byc tez skierowani wyrokiem sadu. Wspominam o tym, by zasygnalizowac, ze intencje rodzicow i prawa byly czy bywaly zbiezne, ze wszystko to razem uchronilo narod od tego 'knajactwa', o jakim tu slusznie pisze @ curvaturadiculo, a ktore jest polskim nieszczesciem, choc sprawy bym nie traktowala az tak dogmatycznie, jak ostatnio wspomniany.
            Mysle, ze nim matki czy ojcowie londynskich awanturnikow zadzwonia na policje z owymi 'donosami', to daja smarkuli czy smarkaczowi szanse dobrowolnego sie zgloszenia, a gdy mlode odmawia, to co robic? Trzeba byc wobec gowniarza konsekwentnym, jesli jeszcze co dobrego ma z niego czy z niej wyrosnac. Zreszta kary wobec mlodocianych sa tu mozliwie wychowawcze, a wspomnianej panience sporstmence, co zdemolowala radiowoz, zapewnie grozi monitorujaca bransoletka na noge i iles tam godzin pracy spolecznej (i innym wczesniej niekaranym - podobnie).
            Sadze takze, ze grozba utraty dobrego mieszkania/domku socjalnego (zadne tam dziury: przy dwojgu dzieciach roznej plci to 4 pokoje: 3 sypialnie i pokoj dzienny) moze byc dodatkowa 'zacheta', niemniej nie tylko: jak wspomnialam stoi za tym wieloletnie przekonanie nie - jak w Polsce - ze 'oni' memu dziecku kuku zrobia, ale ze panstwo i wspolobywatele pracuja na to, by pomoc mi wychowac nieusluchanego bachora.
            • courtney-love Popieram! 15.08.11, 13:33
              Zgadzam się w 100%. Ale czego wymagać od przeciętnego "dyskutanta", który znajomość kultury, mentalności i realiów Brytyjskich czerpie z własnych wyobrażeń wysnutych na podstawie podręcznika do języka angielskiego z liceum, ew. od syna na emigracji, który w UK nie ma po pracy kontaktu z Anglikami.
            • rene_9 Re: A tu akurat pudlo, droga @fedorczyk 15.08.11, 16:34
              To Ty dałeś się zmanipulować. Kwestią nie jest, w jakich okolicznościach rodzice donieśli na dzieci i jak rzeczywiście wyglądały ich relacje oraz jakie były motywy tych dzieciaków, ani nawet czy w ogóle okazały się winne. Tego nie rozstrzygniemy, bo gazeta o tym nie wspomina. Pytanie, dlaczego nie wspomina, skoro tytuł sugeruje, że to jest głównym tematem? Tym razem być może donosy były słuszne. Ale ilu z Was wie, gdzie jest granica tego, co zgodne z prawem, a tego, co po prostu zgodne z sumieniem? I jest pewnym, że w odpowiednim momencie jest w stanie powiedzieć: "dość"? Sądzę, że ten artykuł zmierza (celowo lub nie) w kierunku desensytyzacji ludzi na kwestie "współpracy" z władzami. Sonduje, ile jesteśmy gotowi poświęcić w imię "wspólnego dobra" i "słusznej sprawy". Gazeta podaje suchy fakt, bez jakiegokolwiek komentarza... i czeka na interpretacje. I to, że czytelnicy podejmują tę grę oraz to JAK interpretują świadczy o ich podatności bądź nie na manipulacje władz i mediów. Pamiętacie "Fahrenheit 451"? Otwórzcie szeroko oczy, bo to może się dziać na naszych oczach.
              • lia.13 Re: A tu akurat pudlo, droga @fedorczyk 15.08.11, 19:41
                rozumiem, że ty nie doniósłbyś na swojego syna mordercę. Ja nie wiem, na pewno wykluczyłabym go ze swego życia.
                I nie bardzo rozumiem o jakiej manipulacji mówisz, tak jest ostatnio modnie, jak z czymś nie potrafię polemizować, jak coś mi się nie podoba, to krzyczę głośno MANIPULACJA!!!
                A co tu za manipulacja? Rodzice zobaczyli na ekranach TV swoją córkę kopiącą ludzi, rzucającą kamieniami w innych..., podobnie zobaczyli ją sąsiedzi, dalsza rodzina czy koledzy ze szkoły. Rozumiem, że ty byś ją poklepał po plecach ze słowami uznania?
        • volkszorn Re: Rodzice donoszą brytyjskiej policji na swoje 14.08.11, 11:00
          > Niestety mózgi wychowane w złodziejskiej kulturze nie zrozumieją kultury niezło
          > dziejskiej.

          zlodzieje z "kultura" to najgorsi zlodzieje, lenie smierdzace i smiedzirobotki ale broni ich prawo - fikcyjna granica ktora powstaje w skutek prania mozgow i terroru od najmlodszych lat, dlatego panstwo zmusza dzieci do szkoly chodzic aby wmowic im, ze ci na gorze nie kradna tylko zawsze ci na dole i 99% w to wierzy bo ich tak wychodowano

          20 000 tysiecy euro za bezsensowne mielenie jezorem miesiecznie, przez cale lata, przez ustawienie prawa na zyczenia kapitalistow? Kurwa ludzie opanujacie sie! Kto tu kogo okrada?
          • babaqba Re: Rodzice donoszą brytyjskiej policji na swoje 16.08.11, 00:59
            volkszorn napisała: dlatego panstwo zmusza dzieci do szkoly chodzic ab
            > y wmowic im, ze ci na gorze nie kradna (...)

            Droga volszorn, sama stanowisz przykład, że ten straszliwy przymus chodzenia do szkoły został w całości zrównoważony niechęcią do nauki dominującą u członków "kultury złodziejskiej". Nie dałaś się wykształcić i dzięki temu widzisz, że "ci na górze" kradną, więc dlaczego sama miałabyś żyć inaczej? To jest właśnie złodziejska kultura.
      • fals-ter Re: Rodzice donoszą brytyjskiej policji na swoje 14.08.11, 02:16

        rpq napisał:

        > Donieść na własne dziecko? Ludziom się chyba priorytety lojalności mieszają. Ro
        > zumiem na sąsiada, nawet dalekiego krewnego, ale na najbliższych? Świat schodzi
        > na psy.

        nie wiem jak w UK ale w stanach, gdzie mieszkam, dzieci sa uczone kablowania na rodzicow, tak ich system wychowuje ze jak rodzice cos robia to dziedzko jest dobrym obywatelem jak przykabluje.
        A ze prawo zabrania rodzicom w sumie wszystkiego rodzaju kar, to i rodzice zamiast karac, dzwoina na Policje, i panswtwo wychowuje dzieci, no coz system p0yebany anle to jest new world order.
      • a_weasley Re: Rodzice donoszą brytyjskiej policji na swoje 15.08.11, 11:47
        rpq napisał:

        > Donieść na własne dziecko? Ludziom się chyba priorytety lojalności mieszają.
        > Rozumiem na sąsiada, nawet dalekiego krewnego, ale na najbliższych?

        A co zrobisz, jak Ci nie wolno teraz, a głównie nie wolno było przez poprzednich kilkanaście lat szczawia przywołać do porządku? U nas ustawa o zakazie wychowywania to nowość i Bogu dzięki mało kto się nią przejmuje, a tam jest, uważasz, cywilizacja...
      • alicjaizabella Re: Rodzice donoszą brytyjskiej policji na swoje 15.08.11, 21:41
        Ty jakas nienormalna jestes. Sasiad bije - donosze bo to zle, twoje dziecko bije - nie donosze bo... to moje dziecko. Tak wlasnie powstaja przestepcy. Rodzice zakamufluja, ukryja - afery nie bedzie. A ze komus sie krzywda dzieje, trudno. Takie podejscie do sprawy nie ma nic wspolnego z miloscia do dziecka!
    • curvaturadiculo Re: Rodzice donoszą brytyjskiej policji na swoje 13.08.11, 18:13
      Komuchy zawsze będą się kręcić w wirze wywoałanym w tym samym szambie.
      Nie mogą wyjść z tego zaklętego kręgu a wir ich wciąga coraz głębiej i głębiej.

      Wierzą w coraz to nowe utopie.

      PGR-y, stocznie, huty, dorożki i szoferów będzie wymyślał, choćby wszystko było z plastyku
      a samochodami kierowały automaty.

      Żadnej kalkulacji ekonomicznej tylko robota bez sensu, do której trzeba dopłacać by ktoś
      "miał robotę".

      Komuchy posunęły się nawet do tego, że wymyśliły obozy pracy, w których wyniszczyły
      znaczną część ludności swego kraju. To jest dopiero sposób na brak zajęcia: Tak zajezdzić kogoś robotą by już nigdy więcej nie miał okazji narzekać, że jest bezrobotny.

      Do dziś za to płącą ale zrozumieć swojego błędu wciąż nie nie potrafią.
      Ciągle ich nęci smród komuny.

      Ciągle komuś coś "dać", "wymyślać", a od dawania i wymyślania, obsługiwanym w ten sposób głąbom, mózgi i tyłki drętwieją.

      Nikt im nie będzie "wymyślał" roboty. Wp... im dać i niech sobie sami ją wymyślają.
      W rozruchach brali udział tacy, którzy już są wystarczająco starzy by wiedzieć,
      że pewnych rzeczy nie powinno się robić takich jak n.p. kopać 68 letniego człowieka
      na śmierć.

      Ktoś kto jest takim bydlęciem powinien najwyczajniej w świecie zawisnąć.

      Innii byli znów na tyle młodzi, że na pewno nie byli to sfrustrowani wyzyskiem czy brakiem pracy robotnicy.

      12-15-letni gnojek protestujący bo nie ma roboty - uśmiać się można a głupi komuch
      ubiquitousghost wierzy nawet w takie pierdoły.
      Głównym powodem takich zdarzeń jest wiara w pierdoły i nic więcej.
      Na przykład w takie pierdoły, że ktoś komuś ma coś "dawać, organizować, załatwiać".
      Skoro mają łapki i główki zdolne do Black Berry to i do czego innego pewnie też.

      Winne tu jest komusze przyzwolenie na puszczenie młodzieży luzem.
      Widać wyraznie, że w zamieszkach bierze udział pewna grupa wiekowa, która z natury jest
      skłonna do agresji i nie jest jeszcze na tyle rozgarnięta umysłowo by cokolwiek
      z funkcjonowania realnego świata zrozumieć.

      Powinna być uważnie kontrolowana i trzymana za mordę.
      Nie powinno się takim ludziom wbijać do głów, że są jakimiś wyjątkowymi cudami, kórym
      wszystko się należy.

      Ty, których złapano na niszczeniu, krecha w papierach na całe życie.
      Jeśli unikną surowej kary to gdy podrosną mogą być jeszcze grozniejsi.
      Okazja UJAWNIA złodzieja i bandytę tak jak okazja ujawnia komucha ubiquitousthosta.
        • sam16 Re: Rodzice donoszą brytyjskiej policji na swoje 14.08.11, 03:29
          hammurabina napisała:

          > brawo!!!!!!!
          > Wszystko i na temat. Oto skutki lewackiego, "bezstresowego" wychowania.
          > Do wora z kamieniami i do bagna. Z tej swołoczy ludzie już nie będą.

          Jak sie bachor nie slucha to go w morde i po porblemie. Wychowanie bezstersowe polega na tym zeby rodzic sie nie stresowal. Wiec kiedy dziecko zaczyna stresowac rodzica to rodzic mu sprawia lanie i koniec stresu. Potem w pracy albo na podworku taki rodzic opowiada jak ona czy on trzyma dyscypline w domu.
          Dzieci chodza jak po sznurku kiedy rodzice patrza a kiedy juz rodzice nie moga kontrolowac zachowan dzieci jak na zadymie w Londynie to wtedy winne jest lewackie wychowanie.
          Mlodziez zachowujaca sie agresywnie byla bita przez swoich rodzicow i wychowacow.
          W sytacjach takich jak zamieszki na ulicach wlasnie ci mlodzi ludzie ktorym rodzice stosowali "stresowe" wychowanie sa najbardziej agresywni.
          Chca niejako odegrac sie na starszych ktorzy reprezentuja ich rodzicow chcacych wyladowac swoj stes albo ignorancje na dzieciach.
          Wychowanie bezstresowe polega na uwolnieniu sie stresu wychowawcy kosztem dziecka.
          • ka-mi-la789 Re: Rodzice donoszą brytyjskiej policji na swoje 14.08.11, 10:49
            > Mlodziez zachowujaca sie agresywnie byla bita przez swoich rodzicow i wychowacow.
            > W sytacjach takich jak zamieszki na ulicach wlasnie ci mlodzi ludzie ktorym rodzice
            > stosowali "stresowe" wychowanie sa najbardziej agresywni.
            > Chca niejako odegrac sie na starszych ktorzy reprezentuja ich rodzicow chcacych
            > wyladowac swoj stes albo ignorancje na dzieciach.

            Pieprzysz jak potłuczony. I, co gorsza, chyba naprawdę w te brednie wierzysz.
            • sam16 Re: Rodzice donoszą brytyjskiej policji na swoje 14.08.11, 23:29
              ka-mi-la789 napisała:


              >
              > Pieprzysz jak potłuczony. I, co gorsza, chyba naprawdę w te brednie wierzysz.

              Mozesz sie ze mna nie zgadzac. Nie mam zamiaru nikogo naginac do moich pogladow.
              Wierze w to co pisze bo moje poglady sa poparte wieloletnia praktyka pedagogiczna.
              Jestem rowniez rodzicem. Nigdy nie musialem uzywac zadanej przemocy ani fizycznej ani innej zeby wychowywac swoje i cudze dzieci.
              Male dziecko to maly czlowiek nie worek do bica.
              Tylko tchorze bija slabe i bezbronne dzieci. Tchorz nie podniesie reki na syna ktory wazy sto kilo i moze nawet umie sie boksowac. Natomiast malemu gnojowi spuszcza sie lanie i czuje sie spelnionm rodzicem.
              Widzialm w swoim zawodowym zyciu wiele dzieci posiniaczonych i zdlamszonych psychicznie przez swoich rodzicow.
            • ciotka_ltd Juz ci radzilam: poczytaj troche:) 14.08.11, 21:19
              Tu masz tekst Toryski i nauczycielki w podlych dzielnicach z dobrej woli i poczucia misji:
              Przeklad:
              www.racjonalista.pl/kk.php/s,2115
              Oryginal:
              rosamicula.livejournal.com/540476.html
              Pewnie uznasz ja za "lewaczke", bo nie radzi po chamsku walic w morde:)
              • hammurabina Re: Juz ci radzilam: poczytaj troche:) 15.08.11, 18:49
                też poczytaj ciotko - klotko Lewusku
                aiste, Mistrzyni, serce twe wielkie jest ale jakoś nie przytłacza mnie twoja pogarda dla chłopskiej córki za jaką mnie uważasz.
                Pochodzę z bardzo ubogiej rodziny (wielodzietnej) ale moi rodzice NIGDY rąk po żadne zasiłki nie wyciągali. Pracowali, uprawiali pole i ogród w którym pracowała cała rodzina.Wpoili nam etos pracy i odpowiedzialność za swoje życie. Dlatego cenię to co mam, z trudem zdobyte. A te "biedne, wykluczone istotki" rozwalające szyby , podpalające i kradnące co popadnie - mają ok. 10 % odpowiedników i w Polsce - to beneficjenci MOPS, Caritas i czego się da wyciągnąć od państwa (tzn. nas - podatników). Jakoś nad nimi się nie pochylam z taką troską jak ty. Moje dzieci z ciężkim wysiłkiem spłacają kredyty za mieszkanie kosztem pracy po 10 - 12 h. Tamci - "wykluczeni" (na własne życzenie) śpią do południa, potem łaża w okolicach sklepów licząc na fundatora, potem chleją , a ich samice (albo w ciąży albo z wózkiem albo wszystko naraz) leniwie siedzą na ławkach paląc i plotkując. Posiłki zapewnia im darmowa kuchnia, tamże są zasiłki na odzież, opłaty i wyprawki dla mnożących się dzieciaków. Potem wracają do komunalnych mieszkań (czynsz też państwo opłaca). A gdy jakiś lump podpali albo w powietrze wysadzi (razem z sąsiadami) to wrzask takich jak ty się podnosi - DLACZEGO IM NIK NIE POMÓGŁ I CZEMU ŻYJĄ W TAK NIEHUMANITARNYCH WARUNKACH? Ano przygarnij paru.
                Brzydzą mnie te lewackie teksty Pani Bardzo Miłosierna. Lenie i pasożyty wszędzie są. Ale nie należy ich karmić.
            • sam16 Re: Rodzice donoszą brytyjskiej policji na swoje 14.08.11, 23:45
              hammurabina napisała:

              > nie p....l głupot. Tam właśnie bachorów tkbnąć nie wolno bo afera. A skutki to
              > właśnie ta dzicz ganiająca z nożami i największy odsetek nastoletnich matek w W
              > .Bryt.
              > W Polsce to samo się zaczyna. Szczeniak robiące co chcą przy wycofaniu ogłupiał
              > ych rodziców.

              Dziwie sie ze kobieta moze pisac takie rzeczy.
              Dziecko jest nietykalne tak jak kazdy inny dorosly czlowiek. Dziecko to tez czlowiek.
              Z twojego postu wynika ze skoro dziecko jest male to mozna go lac zeby szczeniak wiedzial kto jest gora.
              Otorz jak napisalem w poprzednim poscie tylko tchorze tak postepuja.
              Latwo jest spuscic lanie szczeniakowi ktory nie moze sie obronic ale sproboj to samo zrodbic ze szczeniakiem ktory moze oddac. Tez bedziesz taka odwazna?
              Poza tym nie ma czegos takiego jak wychowanie bezstresowe.
              Kedy widze ten termin od razu wiem ze mam do czynienia z ludzmi nie majacych pojecia o wychoaniu dzieci.
              To co ogolnie okresja sie jako wychowanie bezstresowe to nie jest pozwalanie dziecku na wszystko czego ono chce. Wychowanie "bezstresowe" polego na nieuzywaniu fizycznej przemocy ani zadnej innej. W sytuacjach konfliktowych z dzieckiem nie daje mu sie kalpa tylko pozwala mu sie wybrac. Ten wybor jest specyficzny ale dziala bo dziecko ma wybor.
              Np. kiedy dziecko nie chc isc spac daje mu sie wybor mowiac: idziesz do lozka zamo czy mam cie tam zaprowadzic. Dziezko wybiera przewaznie pierwsza opcje bo to jest jego samodzielna decyzja i w ten sposob uczy sie szacunku do siebie i do doroslego.
            • sam16 Re: Rodzice donoszą brytyjskiej policji na swoje 15.08.11, 00:39
              hammurabina napisała:

              > nie p....l głupot. Tam właśnie bachorów tkbnąć nie wolno bo afera. A skutki to
              > właśnie ta dzicz ganiająca z nożami i największy odsetek nastoletnich matek w W
              > .Bryt.
              > W Polsce to samo się zaczyna. Szczeniak robiące co chcą przy wycofaniu ogłupiał
              > ych rodziców.
              rasklaat napisal........ w poprzednim pojscie podaje link z ktorego wynka za nawet u ptakow jesli mlode sa zle traktowane prze zrodzicow to w doroslym zyciu tez beda postepowaly tak samo czyli beda zle traktowac swoje dzieci.
              Dokladnie to samo odnosi sie do ludzi i jest to juz dawno udowownione przez wychowcow i psychologow.
              Podobnie jest z pedofilami. Molestowani w dziecinstwie chca sie odegrac za swoje traumy na innych.
    • aaron_agorenstein "Jeden z waszych jest ranny"!!! 13.08.11, 22:43
      Zwracam uwagę, że ci "wasi" to nie np. policjanci czy jacykolwiek przedstawiciele władz, establishmentu itp. "Wasi" to dla tego zatroskanego bandyty po prostu Biali. Tak więc nie liczcie na sentymenty ze strony tych czarnych dżentelmenów, czy też raczej bandy skrajnych rasistów, przy których polski ONR to oaza szacunku dla "innego".
      • polazrski Re: Pawka Morozow......... 14.08.11, 11:11
        Nic podobnego. Tylko lewakom moze sie pomylic dzialanie zgodne z prawem i samowola. Tymczasem rodzice ani nie donosza, ani nie denuncjuja; dzialaja zgodnie z prawem zawiadamiajac policje o dokonaniu przestepstwa przes swoja, wydawalo im sie dobrze wychowana, latorosl. Rzecz godna pochwaly, nie nagany.
      • rumpa Re: Pawka Morozow......... 15.08.11, 20:43
        od..wal się od tego biednego chłopaka. Zasrana prawicowa propaganda wyciera sobie biednym dzieckiem gębę przez tyle dziesięcioleci. Powinieneś wiedzieć że ten sku...el, jego tatuś, planował wywalić Pawkę i jego matkę tudzież rodzeństwo na zbity pysk i poniewierkę bo mu się młodszej dupy zachciało. Dzieciak miał w dupie komunizm i inne takie, bronił matki i młodszego rodzeństwa. a tatuś, cóż choć jeden gnój dostał na co zasłużył.
    • l666 a facebooki i twittery to nie oglupiaja? 14.08.11, 10:14
      Ja zdam nawet doktorow w Polsce, ktorzy co 5 minut wrzucaja notke na FB notke o tym co w aktualnej chwili robia (jakiego kurczaka przegryzaja, gdzie sa na zakupach,itp).

      Do tego dochodzi podle glupia telewizja, bigmaki, coca-cola, reklamy, gry wideo, brak sportu, zanik zwyczaju czytania ksiazek ... i przepis na glupote mlodego mozgu gotowy.
    • hydrograf Duża część "rodziców" nie powinna mieć dzieci... 14.08.11, 10:55
      Do bycia rodzicem-wychowawcą trzeba samemu najpierw dorosnąć. W rodzinach wielopokoleniowych rzeczywistymi wychowawcami byli na ogół dziadkowie. Dzisiaj, gdy Rodzina już nie istnieje, niedorośli rodzice nie są w stanie wychowywać swoich dzieci. Bo bycie dorosłym nie zależy od wieku - można być dorosłym w wieku 16 lat, ale [co stało się powszechne] można być gó...arzem na emeryturze...

      Rodzice, którzy donoszą na swoje nieletnie dzieci, powinni być pozbawiani praw rodzicielskich - najwyraźniej nie są w stanie podołać ich wychowywaniu. Oczywiście powinni łożyć pieniądze na swoje dzieci - trzeba ponosić konsekwencje posiadania dzieci jako zabawek.
      • 2berber Re: Duża część "rodziców" nie powinna mieć dzieci 14.08.11, 12:56
        hydrograf napisał:
        > Bo bycie dorosłym nie zależy od wieku - można być dorosłym w wieku
        > 16 lat, ale [co stało się powszechne] można być gó..arzem na emeryturze..

        To jest sedno :-).
        Wydaje się też że różnice kulturowe między nami a Anglosasami mają
        tutaj duże znaczenie. W angielskim tyglu kulturowym takie sytuacje
        są możliwe, u nas nigdy. Faktycznie wtedy należy rodziców pozbawiać
        praw rodzicielskich z obowiązkiem łożenia na utrzymanie tego potomstwa.
    • eu_ropejczyk Nieudani Brytyjscy Rodzice 14.08.11, 13:00
      Zamiast podac siebie samych na policje, podja swoje dzieci. 100% odpowiedzialnosci za to zachowanie maja ich rodzice (razem ze modelem spolecznym ktory jest promowany). Zamiast podac na policje nieudacznikow rodzicow, kapuja na wlasne dzieci w nadzieji ze to ulzy ich nieudacznosci jako rodzicow. To spoleczenstwo jest chore. To nie jest przypadniem, ze tak masowo mlodziez kazdej nacji i koloru zakwestionowala aktualny lad spoleczny. To oznacza ze caly system spoleczny w UK jest pod znakiem wielkiego zapytania. Tutaj w Grecji sa dwa - trzy miejsca turystyczne, gdzie przyjezdzaja nastolatki 16 - 25 lat z UK i pija taaak duzo, jakby nie widzieli alkocholu od 100 lat. zdecydowana wiekszosc z nich konczy w szpitalach, albo w jakis wypadkch. Ich zachowanie jest taaak skrajne ze nie mozna tego wytlumaczyc, mlodoscia. Najwyrazniej to spoleczenstwo maj swoja mlodziez pod jakas olbrzymia presja i kiedy tylko wyjezdza, to nastepuje wybuch picia, awantur, rozbierania sie na ulicy - zachowuja sie jak stado wariatow.
    • lamia55 A ja popieram, byłam w podobnej sutuacji 14.08.11, 14:58
      Może nie kradłam i nikogo nie biłam, ale o mało nie zeszłam na psy. Dziewczynce z tzw. dobrego domu, w liceum w liceum zaczęli imponować debile. I ze średniej ponad 4 zeszła do poziomu - nie zdasz do następnej klasy. Moja mama po umoralniającej rozmowie poszła do szkoły i "zadenuncjowała" wszystkie moje wagary. Miałam nie zdać z przedmiotów, w których czułam się kiedyś najlepiej czyli ścisłe. Kilku miesięczne wagary spowodowały duże braki.
      Ale stanowisko mamy było twarde: "miałaś wszystko, nie doceniłaś tego, radź sobie sama skoro uważasz, że jesteś dorosła". Nie było mowy o pomocy czy korepetycjach, sama musiałam sobie dać radę i dałam. Właśnie idę na drugi kierunek studiów. A koleżanki ? Jedna ma kłopoty za wyłudzanie kredytów i manka w firmach gdzie pracowała, druga to już rynsztok, a o trzeciej słuch zaginął. Pamiętam, że ich matki chodziły z płaczem do nauczycieli by je ułaskawili.
      Wtedy nie rozumiałam twardego stanowiska mojej mamy, ale teraz jestem jej za to wdzięczna, bo nie po to rodzice sobie żyły wypruwają, by wychować kolejnego wrzoda na dupie społeczeństwa.
      • angharad Re: A ja popieram, byłam w podobnej sutuacji 14.08.11, 15:15
        Bardzo mądre słowa. Bardzo mądrzy rodzice.

        Najbardziej dziwi mnie to, że większość dyskutantów potępia tzw "bezstresowe wychowanie", (nie do końca zresztą rozumiejąc co ten termin oznacza), a jednocześnie odsądza od czci i wiary rodziców, którzy reagują na przestępstwo swojego dziecka. Czyli syna, czy córkę należy prać po dupsku i patrzeć czy równo puchnie, a później jak ów syn czy córka kogoś okradną, pobiją, czy zabiją, to dobrze ukryć przed policją, siedzieć cicho i umywać ręce . Dla reszty społeczeństwa byłoby to "tylko" żałosne, gdyby nie było bardzo niebezpieczne.
        • ciotka_ltd To tzw. moralnosc swojacka chlopstwa. 14.08.11, 22:08
          Zwana inaczej 'moralnoscia Kalego' - dzieciaka zatluke, bo moje, ale przed obcym do upadlego, w zaparte bronic bede.
          Popularnosc takich pogladow najlepiej swiadczy, ze jestesmy chamskim spoleczenstwem. Niemniej, nie to jest najgorsze, ale fakt, ze chamy uwazaja to za normane, a nawet wzorcowe.
          I - o zgroza - te wioche panszczyzniana utozsamiaja z 'prawicowoscia'. Tylko sie zastrzelic;)
      • ciotka_ltd Nie donosi na zlodzieja 14.08.11, 22:14
        tylko INNY ZLODZIEJ. I dlatego Polska jest jaka jest, a Polacy jezdza do Brytow za praca, nie zas na odwrot.
        Nadal FAKTY nie docieraja? Nadal MITY i moralnosc Kalego? Nadal policja i panstwo to smiertelny wrog, nie zas instytucje co tobie maja sluzyc?
        Jezu! Jak sie ciesze, ze juz 20 lat temu sie z tego polskiego wiecznego kolchozu wypisalam!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka