Państwo zawłaszcza brzuch. Znowu

18.08.11, 05:28
Sprawa jest dosyc prosta,ciezarne maja kazdy dzien odmowic dziesiatke rozanca no i nie zapomniec o tacy, ktora trzeba zapelnic,reszta to bedzie "Bog tak chcial"
    • bjbj Państwo zawłaszcza brzuch. Znowu 18.08.11, 06:10
      "Juz dziewczeta maja klopot z ginekologami" - jako ginekolog zgadzam sie, i tak bedzie, dopuki osoba ponizej 18 roku zycia bedzie uznawana za dziecko podlegajace wladzy rodzicielskiej, bez legalnej mozliwosci samostanowienia w kontaktach ze sluzba zdrowia.
      Dziewczeta do kazdego lekarza, w tym do ginekologa, powinny przychodzic z przedstawicielem ustawowym - zwykle matka lub ojcem. Moze najpierw zmienic to prawo, a dopiero potem narzekac?
      • tezas Re: Państwo zawłaszcza brzuch. Znowu 18.08.11, 09:16
        >dopuki
        dopóki, Panie Szanowny Lekarzu
        ---------------------------------
        Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."

        Pozbawieni majątku przez KM:
        www.wykop.pl/ramka/667741/pozbawieni-majatku-przez-komisje-majatkowa/
      • padafas Re: Państwo zawłaszcza brzuch. Znowu 18.08.11, 13:41
        Jestem za aby zmienić prawo i zamiast religii w szkole przedmiot uswiadamiający uczniów o współżyciu
    • asperamanka To chyba nieporozumienie? 18.08.11, 07:42
      Po pierwsze, becikowe jako takie należy w ogóle zlikwidować. Z punktu widzenia polityki pronatalistycznej to pieniądze (spore w skali kraju) wyrzucone w błoto. Z punktu widzenia zamożniejszych rodziców to po prostu prezent, miły, ale niekoniecznie niezbędny. Z puntu widzenia menelstwa natomiast to po prostu dodatkowa kasa na "pępkowe".

      Zamiast becikowego powinien być zasiłek porodowy dla wybranych, potrzebujących osób, większy niz te tysiąc złotych. A zaoszczędzone na becikowym pieniądze powinno sie przekazać na żłobki, przedszkola, czy choćby rozszerzenie zakresu bezpłatnych szczepień dla niemowląt, (bo dziś wiele z nich refundowanych nie jest, i stanowią spory wydatek) itp. formy pomocy dla rodziców. Jak się wprowadza systemowe zachęty do posiadania dzieci, mozna podejrzeć choćby we Francji.

      Po drugie, kobieta która nie wie, gdy jej się okres spóźnia o dwa miesiące, że coś jest nie tak, to chyba raczej ewenement, więc pisanie o powszechności zjawiska, że kobieta w 10 tygodniu ciąży nie wie że jest w ciąży, to chyba jakiś żart?
      • maura4 Re: To chyba nieporozumienie? 18.08.11, 08:16
        Niektóre kobiety miesiączkują mimo, że są już w ciąży. Poza tym nie każda mieszka w Warszawie czy Krakowie. Nie wiem ile jest w Polsce miejscowości, w których nie ma ginekologa i trzeba udać się w podróż, aby zaświadczenie załatwić. Podejrzewam natomiast, że w wielu przypadkach na wizytę trzeba oczekiwać jakiś czas.
      • miedzymorze Re: To chyba nieporozumienie? 18.08.11, 10:00
        asperamanka napisał:
        > Po drugie, kobieta która nie wie, gdy jej się okres spóźnia o dwa miesiące, że
        > coś jest nie tak, to chyba raczej ewenement, więc pisanie o powszechności zjawi
        > ska, że kobieta w 10 tygodniu ciąży nie wie że jest w ciąży, to chyba jakiś żar
        > t?

        Żart to jest przekonanie, że wszystkie kobiety mają równe cykle i nic ciekawszego do roboty niż nieustanne śledzenie czy się przypadkiem sie spóźniają.

        pozdr,
        mi

      • makrama1 Re: To chyba nieporozumienie? 19.08.11, 14:36
        asperamanka napisał:

        (...)
        > Po drugie, kobieta która nie wie, gdy jej się okres spóźnia o dwa miesiące, że
        > coś jest nie tak, to chyba raczej ewenement, więc pisanie o powszechności zjawi
        > ska, że kobieta w 10 tygodniu ciąży nie wie że jest w ciąży, to chyba jakiś żar
        > t?
        "W codziennej pracy lekarskiej termin porodu określa się według tzw. reguły Naegelego, tj. licząc czas trwania ciąży od 1 dnia ostatniej miesiączki." To jest akurat cytat ze strony
        www.biomedical.pl/ciaza/ciaza-termin-porodu-33.html
        ale jak sobie wyguglasz "ciąża czas trwania" to się pokaże ileś tam adresów i tam gdzie sprawdziłam można się dowiedzieć, że czas trwania ciąży liczy się od 1 dnia ostatniej miesiączki. Tak było liczone 23 lata temu, kiedy ostatni raz byłam w ciąży i tak jest liczone - pomimo upowszechnienia USG - dzisiaj. Obawiam się, że resort Pani Fedak przyjął taki właśnie sposób liczenia, albo - co też możliwe - wcale się nad sposobem liczenia nie zastanawiał.
        Co to oznacza? Jeżeli masz regularne 28-dniowe cykle, miesiączka Ci się spóźnia, to nie lecisz do lekarza od razu po dwóch dniach, ale raczej po dwóch tygodniach, bo wcześniej to może być opóźnienie wywołane np. stresem, podróżą, czy czymkolwiek niezwiązanym z ciążą. Dowiadujesz się, że jesteś w ciąży i Twoja ciąża ma nie jak mogłoby Ci się wydawać 4 tygodnie (licząc od dni płodnych na 2 tygodnie przed spodziewaną miesiączką plus 2 tygodnie opóźnienia), ale od razu na dzień dobry 6 tygodni, bo od daty ostatniej miesiączki. Czyli jesteś już na przełomie szóstego i siódmego tygodnia ciąży.
        Jeżeli masz cykle sześciotygodniowe (a to wcale nie taka znowu egzotyka), to Twoja świeżo stwierdzona ciąża ma już 8 tygodni, czyli jesteś pod koniec ósmego lub na początku dziewiątego tygodnia. Do końca magicznego dziesiątego tygodnia jest już bardzo blisko. Kobieta może stanąć przed wyborem: idę do tego lekarza, który akurat ma jeszcze wolne wizyty (chociaż za grosz mu nie ufam), albo nici z becikowego.
        Gdyby się uprzeć, że coś tam koniecznie musi nastąpić w ciągu pierwszych 10 tygodni, to niech by to było zgłoszenie się ciężarnej do poradni a nie wydanie zaświadczenia. Niech żadne terminy nie ograniczają jej prawa do wyboru lekarza.
        A tak w ogóle ten przepis jest oparty na durnym i uwłaczającym założeniu, że kobiety - zwłaszcza ciężarne - masowo migają się od wizyt u ginekologa i trzeba bata, żeby je zmusić.
        • makrama1 Re: To chyba nieporozumienie? 19.08.11, 14:46
          makrama1 napisała:

          > asperamanka napisał:
          >
          > (...)
          Upss.... aspermanka, jesteś facetem?
          No to przepraszam za przykłady hipotetycznie się do Ciebie odnoszące. Ani Ci się miesiączka nie spóźni, ani w ciąży nie będziesz...
    • rozsadek.ltd [...] 18.08.11, 07:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • paw73 PO i PiS= koalicja homofobów,kobity inkubatory 18.08.11, 08:18
      KONSTYTUCJA RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ
      Art. 1. Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli

      Art. 32.Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
      Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

      PO i PiS w służbie kościołowi , robią wszystko na polecanie kleru!
      PO= PiS obydwie partie są rasistowskie, ale kobiety sprowadzaj do funkcji inkubatora!
      PO I PiS ZA CAŁKOWITYM ZAKAZEM IN VITRO!
      PO I PiS PRZECIW KARCIE PRAW PODSTAWOWYCH!
      PO I PiS PRZECIW USTAWIE O ZWIĄZKACH PARTNERSKICH!
      PO I PiS ZA CAŁKOWITYM ZAKAZEM BADAŃ PRENATALNYCH !
      PO I PiS ZA OGRANICZENIEM ZAKAZEM SPRZEDAŻY ŚRODKÓW ANTYKONCEPCYJNYCH!
      PO I PiS ZA CAŁKOWITYM ZAKAZEM ABORCJI( posłanki i posłowie PO i PiS-u- każą rodzić dzieci 12latkom z gwałtów lub czynów kazirodczych)
      Dziś PO ma skrzydło w szeregach neofaszystowskie jak LPR!
      Twórca LPR Roman Giertych , jest najniższym współpracownikiem szefa MSZ Sikorskiego, w rządzie Donalda Tuska PO -PSL. Giertych pomagał tworzyć Sikorskiemu, program wyborczy PO na rok 2011.
      Zapleczem LPR jest Młodzież Wszechpolska i ONR, ludzie ci organizują wspólnie marsze na , których skandują hasła" Żydzi do pieca kolorowi do gazu -Polska dla Polaków" . " Każdy pedał do wora, wór do jeziora" . Takich koalicjantów ma właśnie Donald Tusk i PO.
    • medrek_forumowy Mądrzyć się, to każdy potrafi. 18.08.11, 08:32
      Mądrzyć się, to każdy potrafi.
    • realizmforte Państwo zawłaszcza brzuch. Znowu 18.08.11, 09:14
      Tak się rodzi niepostrzeżenie totalitaryzm - kto ma władzę nad kobietą i jej potomstwem , ma władzę nad wszystkimi. w Polsce totralitaryzm już solidnie raczkuje, tylko patrzeć jak się będzie dumnie przechadzał, co dawna już widać w organizacjach miłujących ( jedynie ) życie poczęte
    • white_lake zgadzam się, choć nie całkiem 18.08.11, 10:50
      uważam, że brzuch i decyzje z nim związane to sprawa kobiety, zdecydowanie, ale kiedy kobieta podejmie decyzję, że przyjmuje do swojego brzucha małego mieszkańca, wtedy państwo jednak ma coś do gadania, zwłaszcza, jeśli daje kasę
      głupio daje i mało, ale jednak daje
      poza tym to chyba dobrze, że zależy państwu, żeby rodziły się zdrowe dzieci, a nie chore, prawda?
      można nie brać becikowego, nie badać się, zaszyć się w lesie i urodzić na posłaniu z liści, ale dziecko jest jednak faktem społecznym, więc jeśli się żyje w społeczeństwie, to chyba lepiej się przystosować
      inna sprawa to kwestia terminów i dostępności badań i lekarzy, ale to można poprawić, a marudzenie na ogólnie dobry zamysł nie jest bynajmniej konstruktywne
      • emilly_davisson Re: zgadzam się, choć nie całkiem 18.08.11, 11:09
        Były chyba ze dwa lata na "poprawienie" tego, ale się nie poprawiło. I w najbliższej przyszłości nie poprawi, bo w budżecie pustki. Za to okrojenie wypłat "becikowego" z powodów formalnych niewątpliwie nieco sytuację budżetu poprawi. Będzie na premie dla urzędników. Jest druga strona tego medalu: 11 tydzień to za późno, żeby załapać się na becikowe. Ale nie za późno, żeby załapać się na podróż z brzuchem do WB czy choćby Niemiec. Nawet niekoniecznie w celu aborcji. Często w celu znalezienia nowej, lepszej ojczyzny dla swojej rodziny.Takie są fakty - wiele kobiet w Polsce nie chce rodzić dzieci, bo państwo na każdym kroku utrudnia życie matki. A zegar demograficzny nam tyka...
    • trajkotek Państwo POlskie zawłaszcza brzuch 18.08.11, 12:57
      głosujmy na PO!
    • cul-de-sac Państwo zawłaszcza brzuch. Znowu 18.08.11, 13:38
      Wszystko to prawde, ale dlaczego TYLKO ginekolodzy maja byc uprzejmi? A np.rejestratorki, pielegniarki, inni lekarze, technicy itp. A pacjenci dla siebie wzajemnie? Itd., itp., itd. ...
    • chibiskus aborcja skuteczna przeciw niechcianym dziewczynkom 18.08.11, 16:43
      Brzuch to prywanta sprawa.

      Rodzice z Azji będą mogli w Polsce legalnie zdiagnozować płeć i usunąć dziewczynkę, bo z nimi są tylko problemy. Płacić trzeba posag, a chłopiec to w Indiach zawsze chłopiec. Feministkom wara od prywatnych brzuchów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja