Mniejszość lepsza i gorsza?

29.08.11, 08:18
W Saksonii i Brandenburgii często się spotyka tablice w dwuch językach - niemieckim i dolno- lub górnołużyckim (de.wikipedia.org/w/index.php?title=Datei:Bautzen_City_Limit.JPG&filetimestamp=20090313075703). Jeszcze nie widziałem, żeby jakaś z nich byłaby zamazana albo w jakiś inny sposób zdewastowana. Ale tam te tablice istnieją już od wielu lat. Może i na Śląsku i Podlasiu ludziom kiedyś przejdzie skrajny nacjonalizm. Wszystkim zawziętym nacjonalistom i zwolennikom modelu "jedno państwo - jeden naród" polecam lekturę książek naukowców: Ernesta Gellnera, Benedicta Andersona lub Rogersa Brubakera. Może wtedy zrozumieją, że walczą o konstrukty i konwencje językowo - poznawcze.
    • twiej Re: Mniejszość lepsza i gorsza? 29.08.11, 09:06
      W Czechach niszczy się polskojęzyczne tablice, w Walencji i Katalonii hiszpańskie (kastylijskie). Wszędzie to samo.
    • niveau Mniejszość lepsza i gorsza? 29.08.11, 10:48
      W Austrii niedawno wszystkie gazety rozpisywaly sie o dwujezycznych tablicach ustawionych w Karyntii. To bylo wydarzenie na caly kraj. Oni robia to dopiero teraz, w my w Polsce mamy te tablice juz od dawna - niby fajnie, ale bardzo szkoda, ze sa w narodzie ludzie, ktorzy poprzez zamalowywanie napisow w jezyku obcym niszcza takie akcje.
      • instytut_barana Re: Mniejszość lepsza i gorsza? 29.08.11, 11:24
        @niveau:

        W Karyntii takie tablice były już wiele lat temu. Ale narodowy oszołom Joerg Haider (notabene już nieżyjący) i jego banda przydu..sów zaczęła je likwidować kilka lat temu. Z kamerą w ręku...

        niveau napisała:

        > W Austrii niedawno wszystkie gazety rozpisywaly sie o dwujezycznych tablicach u
        > stawionych w Karyntii. To bylo wydarzenie na caly kraj. Oni robia to dopiero te
        > raz, w my w Polsce mamy te tablice juz od dawna - niby fajnie, ale bardzo szkod
        > a, ze sa w narodzie ludzie, ktorzy poprzez zamalowywanie napisow w jezyku obcym
        > niszcza takie akcje.
    • lopi123 Mniejszość lepsza i gorsza? 29.08.11, 11:29
      Dziwne, że po wojnie wszyscy na Opolszczyźnie byli Polakami, przechodzili nawet weryfikację.
      Jak się sytuacja zmieniła to Ślązacy już są Niemcami. Ciekawe kiedy znów im się zmieni?
      • wersal-55 Re: Mniejszość lepsza i gorsza? 29.08.11, 12:29
        Niema nic dziwnego,Opolszczyzna oraz ziemie zachodnie,Kaszuby,Pomorze,Mazury itd.ludzie rdzenni na tych ziemiach nie mieli wyboru,zmiana lub spolszczenie nazwiska niemieckiego,to prawda,czasem mozna bylo zachowac.Tych ludzi jest ogrom,to nie mniejszosc.Zmiany nastapia predzej czy pozniej.Prosze pamietac,sytuacja taka czy inna "DZIALANIA WOJENNE" wlasnosc to wlasnosc,tagze prawo,podwojne nazwy ulic,miast,wsi to nie problem,polacy sa problemem w Europie i na swiecie.
      • cruq a co z konferencją poczdamską? 29.08.11, 12:59
        Niemcy mieli zostać wysiedleni z Polski. Na co czeka "polski" rząd? Wysiedlić Niemców i po sprawie. Poza tym niemieckość to nienormalność, więc nic dziwnego, że normalni ludzie z tym barbarzyństwem walczą. Co innego lietuwiszki, tam nie było postanowienia, że mają być wysiedleni.
    • nazikomunista_back Mniejszość lepsza i gorsza? 29.08.11, 12:14
      "właściwym krokiem w stronę takich rozwiązań i podniesienia poziomu akceptacji społecznej dla mniejszości narodowych"

      Kto wymyśla takie teksty?

      To Gross mnie od zera uczy antysemityzmu, to dziarscy młodzianie z Litwy zrywający polskie tablice i przybici działacze obwiniający Sikorskiego o odwet z farbą uczą mnie niechęci do Żmudzinów. Tak samo stękanie o prawa mniejszości niemieckiej obudzi silniejszy resentyment, bo innego nie lubi człowiek ograniczony, a tego, o kogo ktoś się ludzi czepia z pozycji autorytetu, nie lubi nikt.
      • maaac Re: Mniejszość lepsza i gorsza? 29.08.11, 15:18
        > a tego, o kogo ktoś się ludzi czepia z pozycji autorytetu, nie lubi nikt.

        Nie. Tego nie lubią tylko ci, którym taki "autorytet" udowadnia jaką są marnością. To wielu wkurza, zwłaszcza tych co zawsze się uważali za najgenialniejszych, a tu ktoś śmie ich w czymś pouczać, a co gorsza, śmie mieć rację.
    • maritt.g Mniejszość lepsza i gorsza? 29.08.11, 12:40
      Proszę nas zrozumieć, nie możemy lepiej traktować mniejszości niemieckiej. Już i tak myślą, że jesteśmy kondominium. A tu jeszcze te napisy...
      • cruq No i jak się ma sprawa symetryczności stosunków 29.08.11, 13:01
        polsko-niemieckich? Gdzie posłowie polskiej mniejszości w bundestagu? Gdzie napisy Drezno, Lipsk, Mnichów, Dziewin (Magdeburg), czy Postąpim (Potsdam)?
        • crannmer Re: No i jak się ma sprawa symetryczności stosunk 29.08.11, 14:18
          cruq napisał:
          > polsko-niemieckich?
          Symetria jest zachowana.

          > Gdzie posłowie polskiej mniejszości w bundestagu?
          Poniewaz nie ma rdzennej mniejszosci polskiej w Niemczech, nie ma poslow tej mniejszosci w Budnestagu.

          > Gdzie napisy Drezno, Lipsk, Mnichów, Dziewin (Magdeburg), czy Postąpim (Potsdam)?
          Dwujezyczne napisy sa normalne w Dolnych Luzycach. Tam, gdzie mieszka rdzenna mniejszosc. W tym wypadku dolnoluzycka. Natomiast rdzennej mniejszosci polskiej na terenach Niemiec nie ma. Ergo nie ma tablic dwujezycznych polsko-niemieckich.

          To powinien potrafic zrozumiec najglupszy nawet narodowy tluk i beton.
          • mattias_mateusz Re: No i jak się ma sprawa symetryczności stosunk 29.08.11, 15:02
            > cruq napisał:
            > > polsko-niemieckich?
            > Symetria jest zachowana.
            >
            > > Gdzie posłowie polskiej mniejszości w bundestagu?
            > Poniewaz nie ma rdzennej mniejszosci polskiej w Niemczech, nie ma poslow tej mn
            > iejszosci w Budnestagu.
            >
            > > Gdzie napisy Drezno, Lipsk, Mnichów, Dziewin (Magdeburg), czy Postąpim (P
            > otsdam)?
            > Dwujezyczne napisy sa normalne w Dolnych Luzycach. Tam, gdzie mieszka rdzenna m
            > niejszosc. W tym wypadku dolnoluzycka. Natomiast rdzennej mniejszosci polskiej
            > na terenach Niemiec nie ma. Ergo nie ma tablic dwujezycznych polsko-niemieckich
            > .
            >
            > To powinien potrafic zrozumiec najglupszy nawet narodowy tluk i beton.
            >

            No i na dodatek z taka logika(?) jak uzywa "cruq" mozna byloby powiedziec, ze skoro wogole istnieja jakiekolwiek inne nazwy w innych jezykach byloby sensowne wszedzie uzywac wszelkie istniejace formy. Zatem bez wzgledu na istnieniu rdzennej mniejszosci (lub braku takiej), czemu nie Lipsk, Drezno itd? No w takim razie czemu nie Danzig, Allenstein, Breslau, Grünberg (Schles) itd.? Lub Warschau, Posen, Krakau i Bielitz, juz nie mowiac o Auschwitz? A dlaczego tylko po niemiecku i po polsku? Moze Warszawa/Warschau/Warsaw/Varsovie itd itd itd. Ale ludzie jak "cruq" nie sa kierowane logika, lecz tylko skrany nacjonalizm i nienawisc. Miejmy nadzieje, ze zarowno w Polsce jak i w innych krajach sa wymierajacym powoli gatunkiem...
            • cruq Matias debil, alebo nieuk 30.08.11, 12:10
              Faszysta kryjący sie pod maską multikulti. W niemczech nikt nie używa nazwy Gdansk czy Wrocław. Nawet znak drogowy do Bogatyni jest ukryty pod Reichenau.
          • cruq Re: No i jak się ma sprawa symetryczności stosunk 30.08.11, 12:06
            Jak to nie ma rdzennej mniejszosci polskiej w Niemczech? A 2 miliony Polaków, byłych obywateli niemieckich z Mazur, Opolszczyzny, Kaszub, Kociewia, Poznańskiego etc?
            • kotek.filemon Re: No i jak się ma sprawa symetryczności stosunk 30.08.11, 12:16
              cruq napisał:

              > Jak to nie ma rdzennej mniejszosci polskiej w Niemczech? A 2 miliony Polaków, b
              > yłych obywateli niemieckich z Mazur, Opolszczyzny, Kaszub, Kociewia, Poznańskie
              > go etc?

              Po pierwsze - mniejszość powinna być "rdzenna" na danym terenie, a nie składać się z napływowych gastarbajterów.
              Po drugie - 90% tych ludzi na gwałt udowadniało niegdyś swoją niemieckość, żeby tylko za Odrę (a wcześniej to raczej za Łabę) wyjechać.
              • cruq rdzenna do którego pokolenia nazisto? 31.08.11, 11:07
                Czyli 8 milionów Niemców ze wschodniej Europy nie powinno być uwazanych za rdzennych?
                Nacjonalizm to ujawnianie się jako mniejszość. W Alzacji widać brak nacjonalizmu. Alzatczycy mówią po francusku i nie wypisują naz miejscowości po niemiecku. Stali się prawdziwymi Francuzami, bez nazistowskiej mentalności deutsche Minderheit.
                • twiej Re: rdzenna do którego pokolenia nazisto? 31.08.11, 11:19
                  W Polsce, aby uznać kogoś za mniejszość narodową, trzeba zamieszkiwać dany teren przez minimum 100 lat.

                  (Ustawa z dnia 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym, Dz.U. 2005 nr 17 poz. 141)

                  Dlatego na przykład mniejszością w Polsce nie są Grecy, którzy dość licznie przyjeżdżali do Polski po II wojnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja