Gonimy bogatszą Europę, że hej!

31.08.11, 21:08
Czegoś tak bzdurnego dawno nie czytałem, zaczyna się od peanów na cześć wspaniale przeprowadzonej transformacji, bez wnikania w szczegóły oczywiście a dziś już dobrze wiemy co było spaprane i to często nieodwracalnie. Na ten temat ani słowa ponieważ neoliberalna strategia transformacji kontynuowana jest przez obecny rząd, który autor wspiera z całych sił, nawet za cenę śmieszności.
Następnie autor przedstawia tabelę z wspóczynnikami mającymi dowodzić tezy jak szybko Polska rośnie. Trochę znam się na sprawozdawczości i gdybym tego rodzaju analizę np. sprzedaży przedstawił w firmie pewnie długo bym niepopracował.
Nie prościej byłoby przedstawić dane w cyfrach bezwzględnych np. w $ lub EUR po uwzględnieniu różnic wynikających z siły nabywczej? Poza tym autor bieże do porównań dane z 1990 roku, dla starej Europy one coś mówią dla nowej już nie bardzo. Wiele firm jeszcze coś sprzedających za chwilę przestanie istnieć, zniesiono cła, Polskę zalała fala importowanych towarów. Ja bym do porównań wziął np. rok 1995 kiedy sytuacja ekonomiczna była bardziej klarowna. No ale nie o rzetelność autorowi chodzi w tym tekście.
No i dopiero pod koniec artykułu dowiadujemy się że z faktu wzrostu PKB niekoniecznie korzysta społeczeństwo, nie ma bezpośredniego przełożenia wzrostu PKB na poziom zamożności społeczeństwa. Że w PKB na głowę może dogonimy Niemcy za 15 lat /ciekawe jakie atutor wziął założenia?/ ale w poziomie zamożności to chyba nigdy.
A wysokim PKB chyba się nie najemy ani nie kupimy mieszkania.
    • oakpark pozbierajmy fakty przed wnioskowaniem.. 01.09.11, 10:40
      Wydaje się, że Pan Waldemar porządnie nagiął krzywą do punktów pomiarowych.... 8^). Ale nie o porządnie zwalidowaną analize statystyczną Mu szło a o kierunek. Kierunek jest dokładnie taki - GONIMY. Wrażenie człowieka z ulicy jest jednak takie, ze niewiele on z tego ma - i to jest ta PRAWDA ODCZUWANA.... tak jak u goscia, który ma jedną łapę w ciekłym azocie a drugą w stopionym ołowiu a średnio jest w ca dwudziestu paru Celsjuszkach.... 8^).

      Moze tak jeszcze współczynnik Giniego Panie Waldemarze? Bo główne pytanie jest KTO sie w Polsce bogaci? Bo tzw. klasa robotnicza i klasa srednia - niespecjalnie! Taki trend jest na całym świecie ale u nas jakby wyraźniejszy. Co bedzie mialo ten skutek jak w kazdym oligarchicznym merkantylizmie: skoro ludzie połapią się, że więcej pracy nie przekłada się na wiecej pieniędzy to zaczną pracować na tyle tylko aby się wyzywić i ubrać.... i wtedy PRZESTANIEMY DOGANIAĆ.

      W Polsce nie płaci się za pracę ale za różne układy i przynależności - kwitnie Staszicowskie "wyłacznictwo" czyli monopolizacja i ogradzanie przez różne lobbies tych pól, które jeszcze daja zarobić.... vide prawnicze zawody, vide lekarze, vide "rychozbysizm" polityków z biznesem.

      Polska przestaje byc własnościa jej obywateli - staje się własnością grup i lobbies. Dlatego obywatele oleja najblizsze wybory jeszcze bardziej niż poprzednie... bo czy Tusk czy Kaczor to i tak d... zawsze z tyłu.

      Ja tam wybieram Tuska - w końcu Kaczor juz obiecał, ze polikwiduje unikanie podwójnego opodatkowania.... a PO to niedawno wyprostowała.

      Jak polikwiduje to Polska zasłunie z eksportu.... postdoc'ów, świezych habilitantów i dobrych inzynierów i lekarzy.... Kaczorowi w to graj bo tacy i tak nie głosują na PiS!
      • one2be Re: pozbierajmy fakty przed wnioskowaniem.. 01.09.11, 16:28
        "Wrażenie człowieka z ulicy jest jednak takie, ze niewiele on z tego ma - i to jest ta PRAWDA ODCZUWANA..."

        Która, trzeba powiedzieć uczciwie, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Kasy zawsze brakuje niezależnie od tego ile człowiek zarabia. Rosną aspiracje ludzi; zamiast samochodu za kilkanaście tysięcy chcą taki za kilkadziesiąt, zamiast 25 cali - 42 minimum, dom przynajmniej 200m2 (chociaż wychowali się na kilkudziesięciu), itd..
        Polakowi na dorobku wydaje się, że kasa daje szczęście, a jeśli zobaczy, że sąsiad ma więcej jest najnieszczęśliwszym człowiekiem na ziemi.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Nie rozumiem tego artykułu 02.09.11, 15:39
          Nie rozumiem tego artykułu.
          Z tabelki wynika, że wszystkim się pogorszyło, tylko Europie wschodniej mniej niż zachodniej.
          • darr.darek Re: Nie rozumiem tego artykułu 02.09.11, 20:54
            anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
            > Nie rozumiem tego artykułu.
            > Z tabelki wynika, że wszystkim się pogorszyło, tylko Europie wschodniej mniej n
            > iż zachodniej.

            Wskaźniki w tabelce mówią, ile razy poziom PKB na głowę wg PPP przewyższał polski poziom tego wskaźnika. No i zmiany są faktycznie na lepsze, choć to wie każdy (wystarczająco mądry, by umiał porównywać), który żyje sporo dłużej niż te 20 lat okresu porównawczego.

            Dla lepszej analizy, mogłoby być umieszczonych kilka kolejnych wykresów tego wskaźnika w czasie. Osobny dla każdego porównywanego kraju.


            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Nie rozumiem tego artykułu 03.09.11, 08:46
              A, faktycznie. Dziękuję za zwrócenie uwagi.
      • mada.kinhcim eksport cobrych inzynierow to mogl sie odbywac w 03.09.11, 08:08
        latach 80-tych. Dzos wymog rozszerzonej matury z matematyki to poziom marnej II klasy matfizy z polowy lat 80-tych i ta matura uwzaana jest za trudna. Jakiego inzyniera mozna wyksztacic, skor na wejsci nie zna on rachunku pochodnych, calek, ma znikome pojecie o rachunku prawdopodobienstwa???? To sa wlasnie owoce transformacji. Co do PKB na glowe, to w odroznieniu od PNB to jest produkt na glowe obywatela wytworzony w kraju, a nie dochod wytowrzony przez krajowcow. Tym samy, jesli spora czesc kapitalu jest w rekach zagraniczych korporacji to udzial krajowcow w podziale tortu sporowadza sie do udzialu w dochodach z pracy a nie w dochodach z kapiatlu. Jak to wplywa na zamoznosc krajowcow nietrudno zgadnac. Swoja droga to ciekawe, ze w USA, Niemczech, Francji czy u Brytoli liczy sie PNB, a w Polsce nie. Czy nie po to by krajowcy nie dowiedzieli sie jak maleje ich udzial w tworzeniu PKB.
    • myslacyszaryczlowiek1 Ten Zachód się cofa 01.09.11, 15:40
      Ci co wyjechali do Niemiec, czy Włoch pod koniec lat osiemdziesiątych zarabiali równowartość 3000 euro, praca robola. Teraz się cieszą jak mają dwa tysiące. Po upadku komuny kapitalistyczne reżymy przestały się bać zarazy komunistycznej i przykręcają ludziom śrubę. To wydłużając ich pracę , w Polsce o 6 lat. A jak była komuna to czterdzieści lat temu ustanowiono wolne soboty. Od tego czasu wydajność pracy wzrosła ileś tam razy. Dlaczego się nie doczekaliśmy wolnych piątków, lub skrócenia wieku emerytalnego, tylko się wymyśla różnego rodzaju wymogi biurokratyczne aby upchnąć ludzi np. do obliczania VATu, czy też do budowy bezsensownych z ekonomicznego punktu widzenia wiatraków. Gdzie tu postęp? Czy szarego obywatela w Polsce zarabiającego 1200-1500 zł na rękę stać na więcej dóbr niż za komuny. Takim dobrem trudnym do wyceny jest również bezpieczeństwo socjalne i pewność zatrudnienia. A pamiętajmy że komuna też nie stała w miejscu tylko się rozwijała, nawet o wiele szybciej niż kapitalistyczna Polska Przez 20 lat dowolnego okresu komuna potrafiła o wiele więcej rzeczy zbudować niż kapitalistyczna Polska. W tej chwili te wszystkie owoce zaciskania pasa, pozbawiania szarych obywateli przywilejów zbiera kasta tych co się wdrapali na stołki, a reszta żyje w większej lub mniejszej biedzie, lub zmuszona jest do emigracji za chlebem.
      • one2be Re: Ten Zachód się cofa 01.09.11, 16:13
        myslacyszaryczlowiek1 01.09.11, 15:40: "A pamiętajmy że komuna też nie stała w miejscu tylko się rozwijała, nawet o wiele szybciej niż kapitalistyczna Polska."

        Tak się szybko ta komuna rozwijała, że jeszcze kilka lat i bylibyśmy imperium. Normalnie chwila i komuna przyćmiłaby USA. Tylko Solidarność przyszła i wszystko popsuła.

        Qrna, nóż się w kieszeni otwiera jak się coś takiego czyta..
        Zadziwiające ale jak widać tęsknota za komuną nie umarła.
        • amen-666 Re: Ten Zachód się cofa 01.09.11, 20:13
          Oczywiście, że się rozwijała znacznie szybciej niż Polska kapitalistyczna. Wystarczy porównać Polskę z lat 1950 i 1970, a następnie - z lat 1990 i 2010.
          • joseph.007 Re: Ten Zachód się cofa 01.09.11, 21:03
            A może uczciwiej - np. Polskę z 1971 z Polską z 1989...? :DDD

            Przyjmij proszę do wiadomości, że kraj jest bogaty i wolny wtedy, gdy bogaci i wolni są jego mieszkańcy - a nie gdy produkuje rekordowe ilości siarki, parowozów i buraka pastewnego na głowę obywatela-gołodupca.
            • myslacyszaryczlowiek1 Re: Ten Zachód się cofa 02.09.11, 02:44
              To uczciwiej =dodaj tej kapitalistycznej Polsce kasę którą dostajemy z Unii, a odejmij komuszej Polsce wydatki na zbrojenia.
              • myslacyszaryczlowiek1 Re: Ten Zachód się cofa 02.09.11, 02:56
                No i weź rocznik Gusu i porównaj te lata, chociażby przyrost ilości samochodów i innych dóbr.
                Chociażby to skrócono tygodniowy tydzień pracy, wprowadzono wolne soboty, a teraz wydłużono nam pracę o 5 lat.
                • ar.co Re: Ten Zachód się cofa 02.09.11, 11:57
                  No proszę, czyli poprawia się nawet szybciej, niż pisze Kuczyński! Tylko w ciągu kilku godzin (między bodajże 15.40 1 IX a 2 nad ranem 2 IX) to twoje "wydłużenie pracy" zmniejszyło się z 6 do 5 lat! Brawo! Jak będziesz wypisywał te bzdury jeszcze parę dni, to w końcu w ogóle nie trzeba będzie pracować.
                • joseph.007 Re: Ten Zachód się cofa 02.09.11, 16:07
                  myslacyszaryczlowiek1 napisał:

                  > No i weź rocznik Gusu i porównaj te lata, chociażby przyrost ilości samochodó
                  > w i innych dóbr.

                  Tj. które lata? A może po prostu prościej: wymień mi dowolny wskaźnik obrazujący konsumpcję lub siłę nabywaczą, który dzisiaj jest wg ciebie niższy niż w dowolnym okresie PRL - a niezwłocznie udowodnię ci, że w 99% przypadków się mylisz :D
                  • myslacyszaryczlowiek1 Re: Ten Zachód się cofa 03.09.11, 02:26
                    Ktoś nie rozumie słowa pisanego. Porównaj PRL z PRL w różnych latach
          • zdzisiek66 Re: Ten Zachód się cofa 02.09.11, 09:20
            A może porównasz rozwój komunistycznej Polski i kapitalistycznych Włoch w latach 1950 - 1970?
            Start był z podobnego poziomu. O dziwo to nie włoscy gastarbajterzy przyjeżdżali do Polski i to nie Włochy kupowały od Polski licencje na produkcję samochodów.
            • myslacyszaryczlowiek1 Re: Ten Zachód się cofa 02.09.11, 09:40
              zdzisiek66 napisał:

              > A może porównasz rozwój komunistycznej Polski i kapitalistycznych Włoch w latac
              > h 1950 - 1970?
              > Start był z podobnego poziomu. O dziwo to nie włoscy gastarbajterzy przyjeżdżal
              > i do Polski i to nie Włochy kupowały od Polski licencje na produkcję samochodów
              Start nie był z podobnego poziomu. Wystarczy porównać zniszczenia powojenne. Wystarczy porównać np. uzbrojenie jakim dysponowały Wlochy w 1939 i Polska w 1939 roku. Dobrym porównaniem by było może porównanie z Południowymi Włochami, i wcale od tego rejonu Polska nie odstawała. polecam film ".Serpico" z tego okresu, można tam zobaczyć nędzę prowincji włoskiej, jakiej w Polsce nie było.
              > .
      • snowbird1 Sluchaj niemyslacy szary czlowieku 02.09.11, 04:32
        te pierdoly o rozwijajacej sie dynamicznie
        komunie to mozesz opowiadac swoim
        wnukom ale ja wtedy zylem (wegetowalem raczej)
        i mnie tej ciemnoty nie wcisniesz. Jak jeszcze
        masz gdzies na strychu Trybune Ludu to sobie
        ja tumanie poczytaj i na forach sie nie pojawiaj
    • m1chnik Jest super, jest super! 01.09.11, 15:51
      więc o co Ci chodzi??

    • polskawbudowie Powiedz to luydziom w Poslce zarabiajacym 400 euro 01.09.11, 16:23
      Bo to jest pensja większości ludzi. Kretynie!
    • same.zalety Gonimy bogatszą Europę, że hej! 01.09.11, 17:14
      oczywiście najpierw się odezwali geniusze ekonomii i optymiści w jednym;)

      autor nie zaprzecza, że czeka nas jeszcze dużo pracy, że mamy dużo spraw do rozwiązania, ale chce pokazać na danych (a nie na tym, co się komu wydaje), że jednak zrobiliśmy ogromny postęp, w dosyć krótkim czasie i powinniśmy się z tego cieszyć.

      na zachodzie szanują nas dużo bardziej niż my siebie.

      dziękuję za ciekawy artykuł:)
      • ar.co Re: Gonimy bogatszą Europę, że hej! 02.09.11, 12:00
        Bo na zachodzie widzą obiektywne wskaźniki, a w Polsce bzdury na forach wypisują tacy, którym się wydaje, że jak ich zasiłek dla zawodowych nierobów wynosi 250 czy 200 Euro, to już nikt nie może zarobić więcej.
        • kotek.filemon Re: Gonimy bogatszą Europę, że hej! 02.09.11, 13:37
          > Bo na zachodzie widzą obiektywne wskaźniki, a w Polsce bzdury na forach wypisuj
          > ą tacy, którym się wydaje, że jak ich zasiłek dla zawodowych nierobów wynosi 25
          > 0 czy 200 Euro, to już nikt nie może zarobić więcej.

          Na Zielonej Wyspie(TM) większość bezrobotnych nie ma prawa do zasiłku. Poza tym na owym mitycznym "zachodzie" też są (wot, niespodzianka!) zasiłki.
    • cehaem Re: Gonimy bogatszą Europę, że hej! 01.09.11, 17:30
      Madry autor zapomina przede wszystkim, ze po wyjsciu z calkowitej zapasci wzrost wskaznikow ekonomicznych zawsze jest znaczny. Wzrost PKB Zimbabwe teraz tez jest imponujacy...
    • lato112 Gonimy bogatszą Europę, że hej! 01.09.11, 17:43
      tak, za 15 lat najbogatrzym człowiekiem europy a może i świata będzie obywatel polak współobywatel reszty zwanej meksykanami europy
      • amen-666 Re: Gonimy bogatszą Europę, że hej! 01.09.11, 20:10
        Żeby było śmieszniej, najbogatszym człowiekiem świata jest obecnie Meksykanin:

        www.ototrend.pl/biznes/sylwetki/carlos-slim-najbogatszy-czowiek-wiata-2010
    • joseph.007 Re: Gonimy bogatszą Europę, że hej! 01.09.11, 17:50
      alakyr napisał:

      > Nie prościej byłoby przedstawić dane w cyfrach bezwzględnych np. w $ lub EUR po
      > uwzględnieniu różnic wynikających z siły nabywczej?

      Oczywiście, że nie prościej. Jak w ogóle chciałbyć porównywać liczby wyrażone w walutach sprzed 20 lat z dzisiejszymi???

      > Poza tym autor bieże do po
      > równań dane z 1990 roku, dla starej Europy one coś mówią dla nowej już nie bard
      > zo.

      Wręcz przeciwnie - właśnie o "nowej" mówią szczególnie duzo, gdyż to przecież w jej krajach okolice 1990 roku są cezurą wyznaczającą początek transformacji gospodarczej, podczas gdy w "starej" nic szczególnego się właściwie wówczas nie stało.

      > Wiele firm jeszcze coś sprzedających za chwilę przestanie istnieć, zniesion
      > o cła, Polskę zalała fala importowanych towarów.

      No to co? A w "starej" UE jest jakoś inaczej?

      > A wysokim PKB chyba się nie najemy ani nie kupimy mieszkania.

      Rany, ale bzdura :D Pieniędzmi też się nie najesz, więc to wszystko jedno czy masz ich dużo czy mało...?
      • alakyr Re: PKB to pieniądze które dostajemy na wypłatę?. 01.09.11, 18:43
        Opamiętaj się, aha, jak można uwspólnić wskaźnik siły nabywczej pieniądza ta samo można uwzględnić wskaźnik inflacji wieloletniej. No a jak nie rozumiesz co działo się w Polsce między 1990 a 1995 rokiem to sorry, czytaj, tylko nie Balcerowicza.
        • kapitan.kirk Re: PKB to pieniądze które dostajemy na wypłatę?. 01.09.11, 19:46
          alakyr napisał:

          > Opamiętaj się, aha, jak można uwspólnić wskaźnik siły nabywczej pieniądza ta sa
          > mo można uwzględnić wskaźnik inflacji wieloletniej.

          Tylko po co w takim razie podawać kwoty nominalne? Przecież to bez sensu.

          > No a jak nie rozumiesz co d
          > ziało się w Polsce między 1990 a 1995 rokiem to sorry, czytaj, tylko nie Balcer
          > owicza.

          A konkretnie - co takiego działo się i dzieje w "nowej" Europie, od czego wolna jest "stara"...?
          Pzdr
          • alakyr Re: PKB to pieniądze które dostajemy na wypłatę?. 01.09.11, 20:44
            Kwoty nominalne - ano uczciwiej i przejrzyściej dla czytajacego, dowiemy się że przykładowo /tylko nie czepiaj się szczegółów, e miał podać autor/ w Niemczech PKB na mieszkańca w 90 to 12000 S a w Polsce po wyrównaniu siły nabywczej 4000$. To coś mówi a 2,5 czegoś do czegoś już średnio.
            Odnośnie drugiego napisałem w skrócie w pierwszym wpisie
            • kapitan.kirk Re: PKB to pieniądze które dostajemy na wypłatę?. 01.09.11, 20:51
              alakyr napisał:

              > Kwoty nominalne - ano uczciwiej i przejrzyściej dla czytajacego, dowiemy się że
              > przykładowo /tylko nie czepiaj się szczegółów, e miał podać autor/ w Niemczech
              > PKB na mieszkańca w 90 to 12000 S a w Polsce po wyrównaniu siły nabywczej 4000
              > $. To coś mówi a 2,5 czegoś do czegoś już średnio.

              Ale jak w ten sposób sensownie porównać kwoty nominalne z lat, dajmy na to, 1990, 2000 i 2011? I przede wszystkim po co? Przecież właśnie współczynniki są tu dużo czytelniejsze.

              > Odnośnie drugiego napisałem w skrócie w pierwszym wpisie

              Nic nie napisałeś - w każdym razie nic o tym, co takiego rzekomo odróżnia(ło) uwarunkowania gospodarek "starej" i "nowej" UE. A przecież o tym właśnie - tj. o doganianiu tych pierwszych przez te drugie - jest ten artykuł.
              Pzdr
              • alakyr Re: PKB to pieniądze które dostajemy na wypłatę?. 01.09.11, 21:42
                Sorry kapitanie, nie naciągniesz mnie na rozwijanie tematu, jest za szeroki a ja muszę rano do pracy. Znająć Twój sposób prowadzenia dyskusji skończylibyśmy albo i nie nad ranem.
    • lks17 Re: Gonimy bogatszą Europę, że hej! 01.09.11, 18:33
      "Czegoś tak bzdurnego od dawna nie czytałem" - pisze alakyr. Na szczęście dla większości ludzi jako tako wykształconych i uczciwych argumenty Kuczyńskiego są potwierdzeniem tego co sami mogą, jak chcą, zobaczyć. Potwierdzają to opinie przytaczane przez prasę światową czy wypowiedź Obamy o rosnącym potencjale gospodarczym Polski. Dla alkyra to wszystko bzdura. Alkyr jest nieprzemakalny i wie lepiej. Alkyr zamieszkuje w tej Polsce której nigdy nic się nie podobało i nic nie udawało. Poza geotermią i polish jokes.
      • alakyr Re: Widzę że dużo zrozumiałeś z tego artykułu. 01.09.11, 18:46
        A zwłaszcza tytuł. Argumenty i fakty średnio Cię interesują.
        • uniwr "Argumenty i fakty średnio Cię interesują". 01.09.11, 20:27
          Dlaczego nie?
          Jak jakieś podasz, to porozmawiamy.
          Bo to co dotąd zaproponowałeś, czyli liczenie kwot nominalnych, to nie jest argument tylko demagogia.
          Ja zresztą w ogóle nie rozumiem skąd się bierze ten chór ludzi przeświadczonych że "jest źle". Te zatkane drogi (samochodami, nie rikszami rowerowymi) nic wam nie mówią? Te wszystkie statystyki dotyczące posiadania mieszkań, pralek, telewizorów, to o jakimś marsjańskim społeczeństwie są?
          Naprawdę, żeby twierdzić że 'jest gorzej' trzeba mieć ogromne pokłady złej woli.
          • alakyr Re: "Argumenty i fakty średnio Cię interesują". 01.09.11, 20:57
            ....Naprawdę, żeby twierdzić że 'jest gorzej' trzeba mieć ogromne pokłady złej woli...

            Nie mój drogi, trzeba tylko zauważać co się dzieje dookoła, jak i czym żyją inni ludzie, ci co stoją na przystankach autobusowych, ci co czekają na transport do lewej roboty, ci co wyjechali za granicę, ci co muszą mieszkać u rodziców bo nie zarabiają na tyle żeby dostać kredyt na mieszkanie u developera.
            Trzeba umieć ocenić co się dzieje z infrastrukturą i nie mówię tu o drogach. Patrz na kolej, rzeki wylewające coraz częściej, linie energetyczne porwane byle wiatrem, i 1000 innych problemów o których się nie mówi żeby nie psuć wizerunku.
            Oczywiście można tego wszystkiego niezauważać, na Twoim przykładzie widzę że propaganda osiąga swój cel.
            • joseph.007 Re: "Argumenty i fakty średnio Cię interesują". 01.09.11, 21:07
              alakyr napisał:

              > Nie mój drogi, trzeba tylko zauważać co się dzieje dookoła, jak i czym żyją inn
              > i ludzie, ci co stoją na przystankach autobusowych, ci co czekają na transport
              > do lewej roboty, ci co wyjechali za granicę, ci co muszą mieszkać u rodziców bo
              > nie zarabiają na tyle żeby dostać kredyt na mieszkanie u developera.

              Taaak; jak powszechnie wiadomo, za PRL każdy jeździł do pracy własną limuzyną, mieszkał od pełnoletniości samodzielnie w darmowym apartamencie, a za granicę nie wyjeżdżał żeby nie szarpać sobie nerwów widokiem nędznego wegetowania tubylców w zachodniej Europie :DDD

              > Trzeba umieć ocenić co się dzieje z infrastrukturą i nie mówię tu o drogach. Pa
              > trz na kolej, rzeki wylewające coraz częściej, linie energetyczne porwane byle
              > wiatrem, i 1000 innych problemów o których się nie mówi żeby nie psuć wizerunk
              > u.

              Tak też właśnie myślałem, że przez tego Balcerowicza to nawet powodzie i wiatry są dziś bardziej dokuczliwe niż za rządów towarzysza Wiesława :D
              • alakyr Re: Czyli "a u was biją murzynów" 01.09.11, 21:38
                Tak myślałem.
                • thegreatmongo Re: Czyli "a u was biją murzynów" 02.09.11, 05:18
                  Alakyr

                  Wskazniki sa najlepsza metoda. Najbardziej podoba mi sie zmiana PL do Czech!! To niesamowite, ze w 1990 byli dalej od nas niz my teraz jestesmy od Niemiec!!!

                  Ale zgodze sie, ze autor totalnie spieprzyl te tabele... moznabylo chocby poprosic stazyste o ladny graf... i np. wstawic dane z roku 1980, 89, 90, 95, 2000, 2005 i 2010... byloby to bardziej ciekawe i czytelne..


                  A co do twojego narzekania to oczywiscie bredzisz.... po studiach inzynierskich masz w PL prace za 3 tys z latwoscia (moze oprocz budowlanki gdzie na poczatku robisz uprawnienia, a potem pensja skacze)... za 3 tys zyje sie o niebo lepiej niz za komuny...

                  Powiedz dziubek ile czasu trzeba bylo czekac na mieszkanie za komuny?

                  Bo moi rodzice czekali 10 lat... oboje inzynierowie, bezpartyjni.... i sie nie doczekali bo kupili mieszkanie tuz po upadku komuny!

                  Ile sie czekalo na samochod... i to samochod fiat 126 p!!

                  Teraz pracownika zabki czy biedronki stac na sprowadzane auto z niemiec, ktore jest o tysiac razy lepsze i bezpieczniejsze...

                  Jakosc ubran, jedzenia, kolejki!!, i ta cholerna szarosc PRL...

                  Plus radosci jak brak paszportu, pobor!!!!, cenzura...


                  Tylko PZPRowski aparatczyk moze do tego chciec wrocic....

                  Byles w partii Alakyr?
                  • alakyr Re:Skąd Ci przyszło do głowy odwołanie do komuny? 02.09.11, 21:14
                    Czy cokolwiek porównywałem czy odnosiłem się do dawnych czasów? Nie, to czasy minione.
                    Natomiast moje uwagi i narzekania dotyczą drogi, którą wybraliśmy /wybrano za nas?/.
                    Sorry, dla mnie naturalnym wzorcem do naśladowania jest system istniejący na zachód od Odry czyli kapitalizm państwowy. Wybraliśmy natomiast system ultra liberalny, podporządkowujący państwo, jego obywateli bezwzględnym regulacjom rynku, kapitału.
                    Wzorcem dla elit solidarnościowych stały się Chile, Stany, RPA
                    Osobiście wolałbym gonić Europę budując system podobny do istniejącego w Niemczech, Francji czy Szwecji. Taką drogą poszli Czesi i Węgrzy.
                    Dlatego moim zdaniem PKB liczone u nas dla oceny wzrostu państwa czy społeczeństwa nie ma się nijak do tej samej oceny Niemiec, czy Francji.
                    Poza tym PKB jako wskaźnik jest krytykowany przez niektórych ekonomistów i polityków jako wskaźnik wirtualny, nieprecyzyjnie opisujący gospodarkę i finanse państwa.

                    Co do reszty Twoich uwag to:
                    młody inżynier może i zarabia 3 tys pod warunkiem że wogóle ma pracę a jak już ją ma to nie jest parkingowym albo roznosicielem ulotek. Uczucie za komuny nieznane.
                    Poza tym 3 tys to przyzwoita wypłata jak się nie ma żony, dzieci a mieszka i je się u mamusi.

                    Mieszkania dziś? Masz wybór: podstandardowe mieszkanie socjalne, budowa własnego domu, kupno u dewelopera, wynajem komercyjny. Za ile, powinieneś wiedzieć. Również i to że zarabiając 3 tys, z żoną zarabiającą 2 tys, z dzieckiem albo dwoma stać cię na pierwszą alternatywę. Gdzieś zniknęło budownictwo komunalne, spółdzielnie mieszkaniowe, formy, które przyjmując stanardy starej Europy mogły by działać.
                    No cóż, ale to kłóci się z niewidzialną ręką rynku, wobec tego jak chcesz jako tako żyć .... wyjeżdżasz tam gdzie tego rynku jest mniej.


      • swieddlow Re: Gonimy bogatszą Europę, że hej! 01.09.11, 20:35
        Alakyr to po prostu sowiecki beton. Wszędzie był, wszystko widział i wszystko wie. Tu mu się nie udało sypać demagogią i udawać mądrego. Skompromitował sie argumentami. Ale probował, he, he.
    • nazikomunista_back Gonimy bogatszą Europę, że hej! 01.09.11, 20:34
      Sofistyczne łamańce PiSdogowych na forum są naprawdę godne podziwu. Ale to jest prosta prawda: Polska owszem, goni. Goni na każdym poziomie. Najszybciej niestety na samym wierzchu ale doskonałość istnieje tylko w teorii.

      No ale. Nie takie mądrości raz po raz mogą z PiSdy wyciec.
    • adamp_314 Mam jedno poważne zastrzeżenie 01.09.11, 21:35
      Mam jedno poważne zastrzeżenie do przedstawionego zestawienia: wybór roku 1990 jako punktu odniesienia jest naturalny ale niezbyt fortunny. W tym roku zaczęliśmy intensywne reformy i PKB gwałtownie spadło. W tym roku Czesi dalej jechali na socjalizmie i dopiero przeciągająca się stagnacja zmusiła ich do reform. Wydaje mi się, że warto również spojrzeć na relacje PKB z któregoś z lat 1995-1997 (przed kryzysem w Rosji 1998) lub, jeśli dostępne są wiarygodne dane - z roku 1988.
    • inkwizytorstarszy Gonimy bogatszą Europę, że hej! 02.09.11, 02:33
      Do narzekających!
      Dlaczego jesteś biedny? Bo jesteś głupi. A dlaczego głupi....
      No, spróbuj pomyśleć, jeśli potrafisz....
    • gp56 Gonimy bogatszą Europę, że hej! 02.09.11, 09:14
      Wybory za pasem Hej!. A tak w nawiasem, papier wszystko przyjmie. i drugie , jeżeli jest tak dobrze to dlaczego muszę robić w miesiącu 340 godzin aby zarobić na swoje utrzymanie?
      • ar.co Re: Gonimy bogatszą Europę, że hej! 02.09.11, 12:03
        Jaka praca taka płaca.
        • kotek.filemon Re: Gonimy bogatszą Europę, że hej! 02.09.11, 13:36
          > Jaka praca taka płaca.

          Sugerujesz, że kasjerka Lidla z Niemiec pracuje 4 razy lepiej od polskiej koleżanki? Bo to by wyjaśniało, czemu dostają na papierze taką samą sumę, tylko waluta z tyłu inna.
    • art.usa Polak to maruda, i mu jak babie zawsze mało. 02.09.11, 10:29
      Jeżeli przyrost będzie dalej rósł
      to Polska się zmieni.

      Ale jeżeli Polska będzie bogatsza skończą się dotacje Unijne.
      A gdy wejdzie Turcja do UE,
      to Polska będzie musiała na tych z Anatoli dopłacać.
    • mieszkaniec_wszechswiatow Z kuczyńskiego to taki ekonomista jak z koziej doo 02.09.11, 13:16

      py trąba !!!

      Załóżmy, że ktoś ma milion w kieszeni i mu przybyło 3 % !!!

      A drugi ma złotówkę i przybyło mu - uwaga, uwaga - aż 4,3 %

      Pytanie jak szybko ten drugi dogoni tego pierwszego !!!

      W/g kuczyńskiego za ... 15 lat !!!
      • princealbert Re: Z kuczyńskiego to taki ekonomista jak z kozie 02.09.11, 13:51
        to zalezy co rozumiesz pod pojeciem 'dogoni'.
    • pisdode Rozumiem, że to ma pokrzepić serca 02.09.11, 14:20
      Nawet jeśli przyjąć tę statystykę za dobrą monetę,to nie wzięto pod uwagę tego, ze w Polsce od 1990 roku nie ma przyrostu ludności a w takich krajach jak Fracja , Hiszpania, wlk.Bryt ania czy Włochy przyrost jest ogromny. Na przykład we Francji z 57 mln do 65 mln!! gdyby u nas był taki wzrost ludności jak do 1990r. to nasz wskaźnik PKB per capit byłby chyba najniższy w UE
      • darr.darek Re: Rozumiem, że to ma pokrzepić serca 02.09.11, 15:20
        pisdode napisała:
        > w Polsce od 1990 roku nie ma przyrostu ludności a w takich krajach jak Fra
        > cja , Hiszpania, wlk.Bryt ania czy Włochy przyrost jest ogromny. Na przykład w
        > e Francji z 57 mln do 65 mln!!

        Sugerujesz, że we Francji przybyło w 20 lat zaledwie 8 mln muzułmanów ?
        Może tylko tyle, choć wrażenia wielu ludzi są inne. No, ale to tylko odczucia subiektywne:
        www.youtube.com/watch?v=sg72rIfLiuw&feature=related
    • red_adidas Gonimy ale co?! 02.09.11, 18:50
      Waldemar Kuczyński, publicysta, ekonomista
      2011-08-31, ostatnia aktualizacja 2011-09-01 19:22

      Więcej... wyborcza.pl/1,76842,10201406,Gonimy_bogatsza_Europe__ze_hej_.html#ixzz1WihrG8zn

      No cóż- statystyka lubi absurdy ,
      W swoim czasie zarabiałem 30$ miesięcznie i starczało ,
      A teraz co można kupić lub opłacić za 30$?...
      Statystyka a Ekonomia to "coś" innego moim zdaniem...
    • red_adidas Pierdoły, że hej! 02.09.11, 18:56
      Poczekam z entuzjazmem na zakończenie sponsorowania Polski przez UE.
      Wówczas będzie pomówić o procentach wzrostu gospodarczego...
      A na razie panie redaktorze pisz pan o wzroście kiełbasy wyborczej....
    • red_adidas Złoty, że hej! 02.09.11, 19:01
      W latach trzydziestych myśliwiec PZL-11C kosztował 13 000 złotych.
      A teraz myśliwiec F-16 kosztuje 100 000 000 $.
      Ciekawe porównanie?....:)))))
      • darr.darek Re: Złoty, że hej! 02.09.11, 21:09
        red_adidas napisał:
        > W latach trzydziestych myśliwiec PZL-11C kosztował 13 000 złotych.
        > A teraz myśliwiec F-16 kosztuje 100 000 000 $.

        Raczej pomyliłeś się o jeden rząd (o jedno "zero").
        Wg "Twojej" ceny, dzisiejsza wartość tego myśliwca wynosiłaby poniżej 200 tys. PLN. Mocno zbyt mało :). Dziś tyle kosztuje mały, gów..ny samolocik.
        Samochód kosztował wtedy 5000zł, czyli dzisiejsze ok. 70tys.PLN.
        Ford T wg najniższej ceny ustalonej przez pana Forda kosztowałby wtedy równowartość 3000zł (jednak to cena zza oceanu, bez ceł i kosztów transportu i jeszcze przed latami 30-tymi).

        Myśliwiec F-16 jest raczej od $60mln. Oczywiście, skala zaawansowania tegoż nijak się ma do myśliwców z II wojny świat.. Dokładniej, nie byłoby szansy zwycięskiej walki wtedy, nawet całych eskadr przeciwko jednemu F-16.

        P.S. Wartość złotego porównuję wg "przeciętnie postrzeganej siły nabywczej".


      • kapitan.kirk Re: Złoty, że hej! 02.09.11, 21:14
        red_adidas napisał:

        > W latach trzydziestych myśliwiec PZL-11C kosztował 13 000 złotych.
        > A teraz myśliwiec F-16 kosztuje 100 000 000 $.

        No, nie aż tak :-) P-11c kosztował 171 tys. zł (z czego aż 95 tys. stanowił koszt silnika), a cena za F-16 Block 52+ dla Polski wyniosła ostatecznie ok. 42 mln $ za "goły" samolot i ok. 73 mln $ licząc z zapasem części zamiennych i uzbrojenia.
        Pozdrawiam
    • red_adidas Erewań, że hej! 02.09.11, 19:07
      GW. to potęga...,nic tylko podziwiać...
    • caesar_pl Za PKB sie nie kupuje... 02.09.11, 20:09
      tylko za forse ktora sie zarobi lub otrzyma.Ponizej realna wartosc dochodu na rok na osobe.
      de.wikipedia.org/wiki/Kaufkraft_(Konsum)
      Polska 4 razy mniej niz Austria (Niemcy maja cos jak Austryjacy).
      de.wikipedia.org/wiki/Kaufkraft_(Konsum)
      to ma byc Polakow powod do dumy???Sile nabywcza Niemca i Polaka mozna obrazowo latwo porownac.Niemcy kupuja ok.3,2 mln samochodow przy 82 mln mieszkancow a Polacy 300 tys przy 38 mln.Niemcy kupuja statystycznie 4 razy wiecej samochodow niz Polacy.60 mln Niemcow wyjezdza rocznie na urlop zagraniczny i 7 mln Polakow.Niemcow wyjezdzaja srednio 4 razy wiecej ...PKB Niemcow na osobe moze tylko 1,8 razy wyzsze niz Polakow..ale stopa zyciowa 4 razy wyzsza...he,he....
    • art.usa Cezary, jak słońce wschodzi jest dzień piękny. 02.09.11, 21:08
      Nie dziś,
      ale jutro będzie Polska dumą UE.
    • szatek100 Re: Gonimy bogatszą Europę, że hej! 02.09.11, 21:51
      Panie Kuczyński, bój się Pan Boga !!!

      Zgadzam się z główną tezą artykułu, ale na korki od szampana zdecydowanie za wcześnie. Polska wciąż jest krajem biednym, zacofanym a problemy do rizwiązania są ogromne. Infrastruktura (zwłaszcza kolejowa i energetyczna) jest w stanie ruiny, nauka nie liczy się w świecie, najważniejsze gałęzie gospodarki są w dużej części w rękach zagranicznego kapitału, deficyt na rachunku obrotów bieżących wciąż straszy etc. W perspektywie mamy jeszcze takie kwestie, jak skokowy wzrost cen elektryczności (limity emisji CO2) czy choćby zebranie efektów zbyt lekkomyslnego traktowania kwestii demografii i emigracji w ostatnich dwóch dekadach.

      Najbardziej ubodła mnie część, w której pisze Pan, że "według Pańskiej intuicji" Polska potrzebuje ... 15 lat, dy dogonić gospodarczo Niemcy. Nawet jeśli przyjąć za dobrą monetę nieco wątpliwe szacunki oparte na tzw. parytecie siły nabywczej, to wyjdzie nam, że w chwili obecnej PKB na mieszkańca w Niemczech wynosi ponad 36 tys. $, podczac gdy w Polsce na koniec 2011 roku będzie to 19,8 tys $. Przy założeniu, że Niemcy będą się rozwijać w tempie zaledwie 1,5% rocznie, Polska musiałaby osiągać średni poziom wzrostu PKB ponad 6% rocznie przez najbliższe 15 lat. Oznacza to, że w momencie hossy (która zapewne szybko nie nadejdzie) tempo naszego rozwoju zbliżać powinno się do dynamiki Chin czy Indii. No chyba, że zakłada Pan, iż to "wyrównanie" odbędzie się tyleż dzięki Polskiemu rozwojowi, co gospodarczej stagnacji bądź recesji w RFN.
    • cojestdoktorku Bieda też rośnie 03.09.11, 12:49
      "W ostatnich latach w Polsce następuje zarówno wzrost liczby osób dotkniętych ubóstwem, jak i głębokość tego ubóstwa. Osoby żyjące poniżej minimum egzystencji stanowiły: 5,6% ogółu społeczeństwa w 1998 r., 11,1% w 2002 r. i 11,8% w 2004 r. Luka dochodowa dla tej grupy wynosiła odpowiednio 16%, 20% i 21%.

      Według GUS, wzrost ubóstwa w ostatnich latach dokonał się przy poprawie przeciętnej sytuacji materialnej ogółu Polaków, generowanej przez wysokie dochody, co świadczy o rosnących nierównościach w sytuacji dochodowej i poziomie spożycia polskiego społeczeństwa. W 2004 r. przeciętny miesięczny dochód 20% osób o najwyższych dochodach wynosił 1 536 zł na osobę i był ponad 7-krotnie wyższy od przeciętnego dochodu 20% osób uzyskujących najniższe dochody. W porównaniu z rokiem poprzednim odnotowano wzrost zróżnicowania dochodów gospodarstw domowych ogółem (w 2003 r. przewaga 6,5-krotna).

      Mimo że w 2004 roku PKB w Polsce wzrósł o 5,3%, większość wskaźników ubóstwa uległa pogorszeniu. Według GUS w zeszłym roku poniżej minimum socjalnego żyło prawie 60% Polaków. W 2003 roku było to 59%, w 2002 58%, w 2001 57%, w 1996 47%, a w 1989 wskaźnik ten wynosił tylko 15%."

      Ten wzrost siły nabywczej dotyczy coraz mniejszej części społeczeństwa, a coraz większej dotyczy rosnąca bieda
Inne wątki na temat:
Pełna wersja