myslacyszaryczlowiek1
02.09.11, 03:50
Może niektórzy mają dosyć tego jawnego braku symetrii. Jak ofiara to Żyd, jak agresor to już nie Żyd, to sbek, chociaż w większości byli oni Żydami. Może jeszcze żyją tam ludzie którzy pamiętają kto witał Armię Czerwoną 1939, może mają zadrę w sercu po stracie ojca, dziada, do którego śmierci przyczynił się Żyd bo doniósł do NKWD, kto kim był przed wojną. Z braku własnego lobby on nie doczekał się pomnika, nie usłyszał słowa przepraszam od przedstawicieli Izraela. On teraz się dowiaduje, że Żydzi którzy przyczynili się do nieszczęść jego rodziny chcą od niego, od jego kraju jakieś pieniądze, chociaż jego rodzina straciła ojca, dziada, straciła dobytek, dom czy inne dobra i nikt się za nim nie upomni o jakieś odszkodowania. On nawet nie pomyśli aby się upominać. Trudno była wojna, wszyscy potracili, taki ludzki los.
Czy to co napisałem to jest antysemityzm, bo z tego co zauważyłem wystarczy przedstawić narodowość żydowską, czy jego przedstawiciela w negatywnym świetle i chociaż to będzie prawdą to zaraz będą krzyczeć antysemita.