Dlaczego nie wrócę do Polski?

02.09.11, 16:48
Rozumiem, ze nie klub się zmienił tylko perspektywa autorki listu.
Jakoś wcześniej selekcja nie przeszkadzała ani dziunia selekcjonerka też nie, a teraz obraza, bo się nie pasuje do obrazu idealnego klienta.
No straszne, tylko jeden klub w kraju, więc nie mozna pójść do innego, w związku z tym należy strzelić focha na nietolerancję wszystkich Polaków. A może jednak trzeba było olać klub z selekcją wcześniej skoro idea tolerancji jest autorce tak miła?
    • same.zalety Re: Dlaczego nie wrócę do Polski? 04.09.11, 22:06
      jest tylko 1 problem z Twoją wypowiedzią.

      *zachowanie dziuni w klubie i cała polityka klubu jest niezgodna z prawem (i konstytucją)
      *fochy autorki listu są zgodne z prawem (i zdrowym rozsądkiem)

      i chociaż sama mam dwadzieścia kilka wiosen też się zastanawiam gdzie mają się bawić moi rodzice, którzy bardzo lubią tańczyć, skoro kluby są dla bardzo młodych ludzi, a na klub emeryta są jeszcze o wiele za młodzi?
    • kotek.filemon Re: Dlaczego nie wrócę do Polski? 04.09.11, 22:16
      > Jakoś wcześniej selekcja nie przeszkadzała ani dziunia selekcjonerka też nie, a
      > teraz obraza, bo się nie pasuje do obrazu idealnego klienta.
      > No straszne, tylko jeden klub w kraju, więc nie mozna pójść do innego

      Zastanawiam się, gdzie autorka listu w takim razie bywa i co to za cudowne miejsce, że nie spotyka się nigdzie z selekcją w klubach. Ten wynalazek przecież przywędrował do PL z zachodu, bo przecież za dawnych dobrych czasów PRL "door selection" to był pan Mieciu, szatniarz, co klientów w nastroju zbyt szampańskim wystawiał na mróz, coby sobie trochę ochłonęli.
      • smutas Re: Dlaczego nie wrócę do Polski? 04.09.11, 22:27
        Ten wynalazek przecież przywędrował do PL z zachodu,

        Moze i ten wynalazek przywedrowal z zachodu, jednak polska wersja ma sie nijak do oryginalu. Tu gdzie mieszkam nie wpuszcza sie do klubow glownie malolatow i gosci od ktorych traci na kilometr bandziorska rozruba. W niektorych obowiazuje stroj wieczorowy - koszula, krawat, marynarka, suknia wieczorowa, ale NIGDY nie zabrania sie wejscia do knajpy z powodu wieku, koloru wlosow czy skory....
    • marysia.3.3 znieważona przez dziunię 05.09.11, 05:57
      Wg autorki listu selekcja jest dobra dopóki ona jest traktowana jako "wybrana' z tłumu. Wcześniej wpuszczali ją do klubu "goryle", a teraz taka zniewaga- "dziunia' jej nie wpuściła.
    • przyjacielameryki Dlaczego nie wrócę do Polski? 05.09.11, 11:54
      Nie wróci do Polski bo nie wpuścili jej do klubu? Cha!, cha! Z takimi kryteriami i wartościami może faktycznie lepiej niech nie wraca. Ja tam mieszkam w Polsce i nigdy w życiu nie zmieniłbym miejsca zamieszkania , zwiedzam świat w tym Europę i zawsze chętnie wracam do domu i do Polski a kluby?????Jest ich wiele, w Warszawie również i zupełnie nie rozumiem tej pani. Chyba szukała pretekstu. Często ludzie którym zupełnie nie powiodło się w kraju, przeważnie z własnej winy, wyjeżdżają i obwiniają za wszystko, również za własną nieudolność i lenistwo własny kraj. Znam takich.
    • realizmforte Dlaczego nie wrócę do Polski? 05.09.11, 21:19
      Komentatorzy jw. nie zdobyli w szkole podstawowej umiejętności czytania ze zrozumieniem , za to świetnie naciągają tekst do swoich zaściankowych wyobrażeń o kobiecie -autorce listu.

      Stosunek przeciętniaka Polaka do kobiety asertywnej ,zaradnej, znającej swoją wartość i swoje prawa jest, delikatnie mówiąc, szyderczy i cyniczny. Autorka poruszyła bardzo ważne i niepokojące zjawisko w naszym kraju - nietolerancja, wykluczanie, poniżanie i doczekała się jeszcze dokładki na deser – śmieszna zawiść zupełnie nie rozumiejących tematu.
      Nie przeszkadzają wam rasistowskie zwyczaje w klubach,?? sami doczekacie się takiego traktowania, tu lub tam, szybciej niż przypuszczacie.

      • marysia.3.3 Re: Dlaczego nie wrócę do Polski? 06.09.11, 07:15
        Ależ autorce listu nie przeszkadzały rasistowskie zwyczaje dopóki sama była wpuszczana do klubu, ani to, że była traktowana przez klub za przynętę- była tego świadoma, a może i dumna. Autorka nie może pogodzić się z faktem, że gdy mieszkała w Polsce to ją wpuszczali do klubu, a teraz gdy przyjechała z "wielkiego świata" taka potwarz- dziunia jej nie wpuściła. Nie mam problemów z czytaniem ze zrozumieniem. To autorka powinna zrozumieć, że dopóki godzimy się na selekcję chodząc do takich klubów, to ona będzie istnieć. (moralność Kalego- Kali ukraść krowę to dobrze, Kalemu ukraść to źle) Do tego, żeby zrozumieć, że dyskryminacja jest czymś złym nie potrzeba wyjazdu za granicę.
      • kotek.filemon Re: Dlaczego nie wrócę do Polski? 06.09.11, 11:46
        > Stosunek przeciętniaka Polaka do kobiety asertywnej ,zaradnej, znającej swoją
        > wartość i swoje prawa jest, delikatnie mówiąc, szyderczy i cyniczny. Autorka po
        > ruszyła bardzo ważne i niepokojące zjawisko w naszym kraju - nietolerancja, wy
        > kluczanie, poniżanie i doczekała się jeszcze dokładki na deser – śmieszn
        > a zawiść zupełnie nie rozumiejących tematu.

        Kiedy zdaje się większość zrozumiała dobrze, że autorka jest jak Kali. Dopóki selekcja ją wpuszczała, gdy była "piękna, młoda i bogata" to było ok, a teraz ją nagle istnienie "dziuni" zaczęło uwierać. I nie bardzo rozumiem użycie słowa "zawiść" - ja autorce niczego nie zazdroszczę.
    • landaverde Co za głupawka... 06.09.11, 11:38
      Jakże wiele daleko idacych konkluzji taka Gosia potrafi wysnuć z jednego epizodu i zera informacji. Jedna dziunia jej nie wpuściła (nie wiadomo naprawdę dlaczego, Gosia sobie gdyba) i okazuje się, że Polakom brakuje tolerancji na odmienność. Wszystkim? Czy Gosia nie uważa się już za Polkę, czy raczej siebie Gosia uważa za chlubny wyjątek? Tylko dlatego stała się nagle taka tolerancyjna, że wyjechała z Polski? A może dlatego, że stuknęła jej czterdziestka? O jakiej to niby "nietoletancji na odmienność" pisze Gosia - czy ona z koleżanką to jedyne dwie panie w średnim wieku w całej Polsce, że są takie "odmienne"?

      I od kiedy to niby w krajach (jak przypuszczam) zachodnich w klubach nie dyskryminują? Ekskluzywność (od łac. excludere - wykluczać, usuwać) od zawsze była przecież synonimem zachodniego 'high-life'. Może po prostu Gosia nigdy aż tyle nie zarabiała by wybrać się do klubu, do którego by ją nie wpuscili? ;-) Albo do jakiegokolwiek klubu.

      Gosia zdaje się nadużywać tu pojęcia "tolerancja" (łac. tolero - wytrzymywać, znosić). Nikt Gosi przecież nie prześladuje ani nie chce jej likwidować, nie oznacza to wcale, że ma być tak od razu wszędzie wpuszczana. Podobnie z pojęciem dyskryminacji. Dyskryminacja to rzecz często pożądana w społeczeństwe - dyskryminuje się nieletnich ze zwzględu na wiek, dyskryminuje się kandydatów na pracowników pod względem cech fizycznych czy zdolności intelektualnych i kompetencji. I bardzo dobrze! Dlaczego więc właściciel knajpy nie może decydować kogo wpuścić do swojego lokalu? Jego błąd - jego strata, a klient ma całkowitą wolność pójść gdzie indziej. Dykrymiacją i nietolerancją jest raczej dyktowanie człowiekowi jak ma prowadzić swoje interesy.

      Po przeczytaniu tej głupawki nabieram wrażenia, że Gosia jest żeńskim odpowiednikiem przysłowiowego Jasia. To by się nawet zgadzało - mamy Jasia i Małgosię, komplet. Być może zresztą Gosia to w istocie Bibianna Roy-Rokicińska, albo jakaś jej następczyni w redakcj GW. Dużo na to wskazuje, bo ta głupawka idealnie wpasowuje się w propagandę GW wmawiającą nam tezy o nietolerancji Polaków i dyskryminacji kobiet.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja