Po wojnie w Libii - Francja w górę, Polska w dół

05.09.11, 00:54
Żenada. Powoływanie się na oficjalne dane, gdy wiadomo że są kłamliwe, jest godne niezależnych i uczciwych dziennikarzy... Tylko dureń albo wojciechowski uwierzy że po pół roku intensywnych nalotów zginęło tylko 9 osób. I że nie zginął żaden żołnierz NATO, przy czym biorą oni aktywny udział w tej wojnie, szczególnie w szturmie tripoli. "powstańcy" byli od pozowania do zdjęć i terroryzowania ludności cywilnej właśnie, by nie stawiała oporu.
    • jur56 Po wojnie w Libii - Francja w górę, Polska w dół 05.09.11, 09:23
      Gwoli przypomnienia , rezolucja ONZ dotyczyła ochrony ludności cywilnej a nie zniszczenia
      dotychczasowego reżimu . Czyli nie było podstaw prawnych do ataków na obiekty , które
      nie prowadziły aktywnych działań przeciwko ludności cywilnej . Zresztą obecna aktywność
      w Libii pokazuje jakie były faktyczne powody interwencji /ropa i gaz /.
    • rpq Re: Po wojnie w Libii - Francja w górę, Polska w 05.09.11, 11:53
      bo uczciwość dziennikarska polega na podawaniu danych wyłącznie nieoficjalnych, najlepiej z nieznanego źródła.
      • wt82 Re: Po wojnie w Libii - Francja w górę, Polska w 05.09.11, 12:22
        W samym Trypolisie zginęło kilkaset osób w czasie bombardowań, dodatkowo następne setki w Bredze i ostatnio Syrcie. To są dane oficjalne-czerwonego pólsięzyca, rządu libijskiego, niezaleznych obserwatorów itp wystarczy poszukać w google.

        Tak jak napisał jeden z przedmówców-tylko dureń uwierzy w 9 zabitych przez pół roku intensywnych bombardowań, jak widac takich też nie brakuje..
    • tornson Zachód i interwencja humanitarna?? Gdzie kiedy??? 05.09.11, 12:31
      Po IIWŚ były dwie humanitarne interwencje, komunistyczny Wietnam w Kambodży gdzie przerwał rzeź urządzaną przez Czerwonych Khmerów i Indie we Wschodnim Pakistanie (Bangladesz) uniemożliwiając pakistańskim wojskom dokonanie masakry. W obu przypadkach tzw. Zachód stał po stronie oprawców.
      Zachód zawsze kierował się płytkimi neokolonialnymi pobudkami, nie liczył się nigdy z życiem nikogo poza własnymi obywatelami (a i to nie zawsze), a wszelkie interwencje były zawsze po to by zdobyć surowce, tanią siłę roboczą czy strategiczne tereny przeznaczone do kolejnych agresji.
    • kapitan.kirk Po wojnie w Libii - Francja w górę, Polska w dół 05.09.11, 12:46
      Do obecnego rządu mam spory dystans (jak zresztą i do poprzedniego...), jednak za decyzję o nie przystępowaniu zbrojnie do interwencji w Libii wg mnie należy się p. Tuskowi duża pochwała. Wbrew temu co najwyraźniej wyobraża sobie Autor artykułu, wojna to nie konkurs piękności, w którym wygrywa ten o kim gazety w USA piszą częściej i bardziej pochwalnie. Polska nie ma żadnych istotnych politycznych ani ekonomicznych interesów w Libii czy w okolicy - a jeśli mają je m.in. Francja, Włochy czy Wielka Brytania, to na zdrowie; tyle że nie ma żadnego powodu by wyciągać za nich kasztany z ogniska. Zwłaszcza że Polska jest krajem ekonomicznie od nich znacznie słabszym, a mimo to angażuje się już poważnie w kosztowną wspólną misję w Afga. Na "dodatkową" zamorską wojnę nie ma u nas - na szczęście - ani zbędnych pieniędzy, ani społecznego przyzwolenia.
      Pzdr
    • higienista1 Po wojnie w Libii - Francja w górę, Polska w dół 05.09.11, 15:27
      Wahania w obrębie sojuszu co do zasadności ,zakresu , momentu interwencji i samych interweniujących daly w rezultacie elastyczny model reagowania co dobrze się przyslużylo przebiegowi rewolucji libijskiej.
    • kotek.filemon Re: Po wojnie w Libii - Francja w górę, Polska w 05.09.11, 16:10
      Ta wojna była od początku wojną o kontrolę nad ropą i niczym więcej. Tak jak wojna w Afganistanie była tylko dojną krową dla kilku neokońskich korpów. Żadna z tych wojen nie miała nic wspólnego z czymkolwiek "humanitarnym". Ale o ile w Afganistanie i tak bieda aż piszczy, nieważne kto akurat rządzi, to Libia nie wypadła psu spod ogona i jej społeczeństwo było do niedawna najzamożniejsze na całym obszarze Maghrebu. Jestem w stanie sobie wyobrazić jak im się teraz "polepsza" pod rządami tych marionetek, zwanych "rebeliantami".
    • waldemar_batura Po wojnie w Libii - Francja w górę, Polska w dół 15.09.11, 14:35
      "Francuzi posłali za to w rejon konfliktu swój lotniskowiec "Charles de Gaulle", co było demonstracją siły, bo nie osiągnął on pełnej sprawności operacyjnej."

      Kłamiesz i łżesz, nieuku Wojciechowski. CdG był w pełni sprawny, kluczowy dla misji (BTW, licząc wcześniejsze deployments, zaliczył właśnie 10-miesięczną misję, podczas gdy CVNs wiodącego w zakresie power projection państwa - USA - nie przekraczają 6, góra 8 miesięcy licząc podróże tam i z powrotem), a wiarygodne żródła podają, że z tego lotniskowca w szczycie konfliktu dokonywano nawet 30-40% wszystkich lotów bojowych koalicji.

      Bardzo rzadko się ostatnio wtrącam, stąd tolerancja dla "armchair generals" w stylu Kapitana Kirka i innych rycerzy wikipedii, którym mimo własnego zadufkowstwa brak najbardziej elementarnej wiedzy z zakresu strategii i wojskowości, ale kiedy podobne bzdury rozpowszechnia dziennikarz GW - który wg niektórych liczy się jako autorytet - chyba najwyższy czas zareagować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja