Będąc młodą lekarką, nie wychodzę z pracy

    • hydrograf Chciwość zaślepia nieodpowiedzialnych lekarzy... 20.09.11, 12:10
      Chciwość zaślepia nieodpowiedzialnych lekarzy...
      Którzy stają się - ze względu na przemęczenie - niebezpieczni dla pacjentów.

      Należy wprowadzić ustawowy zakaz pracy powyżej 8 godzin na dobę, za którego złamanie będzie groził zakaz wykonywania zawodu [zawistni doniosą]... Bo na opamiętanie i powściągnięcie chciwości nie ma co liczyć.
      • jorge.martinez Re: Chciwość zaślepia nieodpowiedzialnych lekarzy 20.09.11, 12:13
        Ciekawe kto Cię będzie leczył, jak lekarze wyjadą. Internet? Forum gazeta.pl?
        • trymerek Re: Chciwość zaślepia nieodpowiedzialnych lekarzy 20.09.11, 12:49
          chyba jesteś niedouczonym medykiem Pacanie
        • antyparanoja Re: Chciwość zaślepia nieodpowiedzialnych lekarzy 20.09.11, 13:08
          jorge.martinez napisał:

          > Ciekawe kto Cię będzie leczył, jak lekarze wyjadą. Internet? Forum gazeta.pl?

          W wielu leczenie przypadkach leczenie przez Internet może dać lepsze efekty. Nie bój się dobrzy lekarze zostaną, nie wszyscy mają hopla na punkcie mamony.
          • garkuchta już tak było 20.09.11, 21:05
            Martinez, już tak było. Za Religi krzyczeliście na forach 'won konowały'. Dla moich znajomych młodych lekarzy była to kropla przepełniająca kielich rozgoryczenia - teraz leczą Norwegów i są zadowoleni z życia.
            Krzycz tak dalej, krzycz. Zapewniam cię, że wyjadą NAJLEPSI - jak nie z powodu mamony, to z powodu złych warunków pracy, roszczeniowych pacjentów i nagonki w necie - takiej jak dziś pod artykułem. Zostaną zaś:
            - nieznający języków
            - niedouczeni, którzy wiedzą że nie dadzą sobie rady
            - związani względami rodzinnymi
            - ciapowaci i przerażeni.
            I tacy ciebie i mnie będą leczyć.
            Więc krzycz dalej, krzycz ..
    • brak.slow lekarze ginekolodzy ... 20.09.11, 12:10
      Ten artykuł tylko utwierdza w przekonaniu, że lekarze ginekolodzy to największe ścierwa, zapewne z małymi wyjątkami, ale podkreślam: małymi.
      Otóż tak się składa droga pani doktor, że gdyby nie internet i wiedza ludzi, którzy sobie z takimi "lekarzami" jak pani i swoimi chorobami poradzili, to te pacjentki takie wielce wymagające dawałyby sobie wciskać niewłaściwe leki, albo diagnozy, którymi pani sypie jak z rękawa.
      Przykładem może być choćby moja koleżanka, która poszła do jakiejś pani ginekolog, okropnej, opryskliwej baby, która zajrzawszy wykrzyczała jej iagnozę. nastraszyła ją tak, że dziewczyna wracała do domu płacząc na ulicy i w autobusie. Nie muszę wspominać, że kolezanka od razu wykupiła naprawdę drogie leki. W domu zaczęłam ją uspokajać, że diagnozę musi potwierdzić ktoś inny, może to jeszcze nic takiego, żadnych negatywnych objawów podobno nie było (doskonale wiem, że ginekolodzy często kłamią). Dobrze, że w internecie są teraz specjalne strony, na których można ocenić lekarza i jego kompetencje. Ta lekarka miala na oko z 90% negatywnych opinii. większość kobiet twierdziła, że lekarka stwierdzała nieistniejącą nadżerkę, namawiała na zabieg, zapisywała wszystkim te same leki. O czym to świadczy????
      Koleżanka badała się jeszcze u 2 innych lekarzy. Nic jej nie było i nie jest do dziś.

      "A w pogotowiu jeżdżę dla przyjemności. Chcę robić coś innego poza oglądaniem krocza".

      Jeśli nie jest dla pani przyjemnością oglądanie krocza, to po co wybrała pani specjalizację ginekologa? Dla pieniążków ????





    • vandikia Re: Będąc młodą lekarką, nie wychodzę z pracy 20.09.11, 12:12
      roszczeniowe pacjentki? dobre sobie. jasne, że gorzej wcisnąć kit osobie, która ma jakiekolwiek pojecie o organiźmie i której zalezy na własnym zdrowiu

      powinni zwolnić Cię młoda lekarko z pracy za to co robisz i odebrac prawo do leczenia osob, bo pracując tyle godzin dziennie łatwo się poślizgnąć, coś przeoczyć, coś od czego może zależeć ludzkie zdrowie i życie
    • zapomorski Będąc młodą lekarką, nie wychodzę z pracy 20.09.11, 12:18
      mieszkałem w akademiku PAMu ze studiującymi, przyszłymi lekarzami, a potem przebywałem na Kubie, wśród lekarzy z Ameryki Łacińskiej. porównanie jest takie : w Polsce - CHCIWOŚĆ, wszechobecna chciwość, wieczne porównywanie, ile zarabia mój szwagier, a ile mój ojciec, co ma moja matka, jaki samochód itd ( jak dla mnie 70-80 % tych ludzi wykonują zawody "rodzinnie") nie wiem czy w jakimkolwiek polskim środowisku zawodowym jest takie parcie na kasę, nawet w środowisku prawniczym, w którym się obracałem jest większe poczucie służby państwowej. w środowisku lekarskim tylko pieniądze - wieczne narzekanie na państwo, że za mało, i zwierzęca wręcz rywalizacja, nie tylko w umiejętnościach, ale w posiadaniu. chciwość i łapczywość wśród lekarzy jest cechą pozytywną, liczy się bardziej niż wiedza. lekarze sami się nakręcają, że są niedowartościowani i niedofinansowani, w ich mniemaniu, każdy z nich powinien być w zamożnej, wyższej klasie średniej. bo tak jest w USA czy w UK, oni są kompletnie oderwani od rzeczywistości, nie potrafią sobie wyobrazić, że polski państwo i polski pacjent są biedniejsze niż zachodni.
      i teraz Kuba, i praktykujący tam lekarze, głównie z Argentyny i Chile - zupełnie inna bajka, oni naprawdę chcą ratować ludziom życie, dokształcać się, zawód lekarza w ich wykonaniu - człowieka, który pomaga ludziom - w Polsce praktycznie nie istnieje ( poziom wiedzy polskich lekarzy też jest dobry, oni dużo kują, bo to oznacza dużo kasy, problemem jest podejście do pacjentów). lekarze to wg mnie jedna z najbardziej zdemoralizowanych grup zawodowych, sam nie wiem czy, np. "odrodzinnienie" tego zawodu pomogłoby czy nie ?
    • pata.m Re: Będąc młodą lekarką, nie wychodzę z pracy 20.09.11, 12:18
      Przy tych zarobkach i jeszcze jej nieobecności w domu, nie jeden by wytrzymał.
    • three-gun-max Czy każdy lekarz to psychopata? 20.09.11, 12:20
      "w pogotowiu jeżdżę dla przyjemności" - taką to zabetonować w ścianie najlepiej.
      • jorge.martinez Re: Czy każdy lekarz to psychopata? 20.09.11, 12:22
        Po czym wnioskujesz?

        Uważasz że ludzie idą na medycynę tylko z jedną myślą: kasa?
        • three-gun-max Re: Czy każdy lekarz to psychopata? 20.09.11, 12:31
          > Po czym wnioskujesz?
          >
          > Uważasz że ludzie idą na medycynę tylko z jedną myślą: kasa?

          Nie, no przecież wypadki, zawały, mózgi motocyklistów rozsmarowane na ulicy to cudowny widok - sama przyjemność.
          • garkuchta Re: Czy każdy lekarz to psychopata? 20.09.11, 21:15
            Ale ogromną satysfakcję daje możliwość pomocy właśnie takim z rozsmarowanymi mózgami i nerkami na wierzchu. Znasz pojęcie 'złota godzina' ? Właśnie możliwość pomocy ludzion na granicy życia i śmierci jest czymś ogromnie satysfakcjonującym.
            Nie wypowiadaj się, jeśli nie masz o tej pracy pojęcia.
            • three-gun-max Re: Czy każdy lekarz to psychopata? 21.09.11, 08:20
              była mowa o przyjemności, jełopie
              • jorge.martinez Re: Czy każdy lekarz to psychopata? 21.09.11, 12:16
                Znajdź sobie w necie piramidę potrzeb. I zobacz że przyjemność to nie tylko żarcie i seks.
                • three-gun-max Re: Czy każdy lekarz to psychopata? 21.09.11, 13:07
                  ty sobie zobacz słownik, a nie wypociny paranaukowców :)
                  • jorge.martinez Re: Czy każdy lekarz to psychopata? 21.09.11, 15:21
                    Jeśli zamierzasz ugrać coś w dyskusji podważając piramidę potrzeb Maslowa, to powodzenia życzę.
                    • three-gun-max Re: Czy każdy lekarz to psychopata? 21.09.11, 17:40
                      A może zamiast zasłaniać się maslowem zajrzysz do słownika?
                  • joasia_m Re: Czy każdy lekarz to psychopata? 21.09.11, 16:34
                    Ja zamierzam! Uwazam, ze to bzdura! A w psychologii wiele teorii, z wyjatkiem dowiedzionych eksperymentalnie, to kwestia wiary. Ja nie wierze: ciekawe dlaczego ludzie radosnie realizuja wyzsze cele, takze glodni?
      • brak.slow Re: Czy każdy lekarz to psychopata? 20.09.11, 12:29
        ten artykuł wydaje mi się być lekko naciągany. jak można nazwać pracę w pogotowiu przyjemnością? znajomy pracuje jako ratownik medyczny w karetce. jeździ się do polamanych, zakrwawionych, zmasakrowanych ludzi po wypadkach, do zawałów, padaczek, ogląda się tak straszne rzeczy, że niekiedy płacze się po pracy.
        przyjemność? raczej ogromne poświęcenie i odpowiedzialność
    • przechodzien55 Srodowisko lekarskie w Polsce jest dziwne 20.09.11, 12:21
      Lekarzy brakuje,popyt na prace doktorow jest-a szanowni koledzy /sam jestem lekarzem,tyle ze pracuje na zachodzie/-zamiast zazyczyc sobie wyzszych stawek za prace i piacowac mniej-wola pracowac non stop.Pisze "zazyczyc" a nie "wywalczyc"-bo walczyc o nic nie trzeba.Wystarczyloby powiedziec-ponizej 100pln na godzine-dziekuje,postoje..
      Cieszcie sie,szanowni czytelnicy,ze polscy lekarze maja ten defekt mozgu,inaczej ochrona zdrowia zaczelaby kosztowac.
      • trymerek Re: Srodowisko lekarskie w Polsce jest dziwne 20.09.11, 12:53
        dziwny to ty jesteś pożal sie boże doktorku/o ile nim jesteś/zaproś ta panią do siebie to sobie odpocznie albo tam dopiero zacznie pracowac nalezycie z całą odpowiedzialnością za pacjenta,A tak PS.ty byś chciał jak najwięcej a co z resztą ????
        • przechodzien55 Po co tyle agresji? 20.09.11, 13:05
          Masz klopoty ze wzwodem?Nie musze nikogo nigdzie zapraszac-praca na zachodzie lezy na ulicy.Ja napisalem kim jestem z zawodu i co robie.Ty nie masz na to odwagi.Nie masz tez odwagi na podjecie konstruktywnej dyskusji.Typowe dla frustratow..
      • ofiara_przemian Jesteś śmieszny 20.09.11, 14:10
        Nie pasuje? Droga wolna? Chętnie zastąpią was koledzy z byłego bloku wschodniego, z Afryki, Azji, są tak samo kompetentni albo i bardziej i najważniejsze - nie są bufonami z tak napompowanym ego, że muszą się wyładowywać na pacjentach. Nie podoba się w Polsce? WON !!! Szybko znajdą się tacy, którym naprawdę chce się pracować.
        • vonbingen Nie, to Ty jesteś naiwny 20.09.11, 15:08
          Nie zastąpią ... uzyskanie prawa wykonywania zawodu w Polsce jest dla kogoś spoza UE bardzo trudne, a procedury są nieprzyjazne. Poza tym - jeżeli uzyskanie prawa wykonywania zawodu w Polsce oznacza prawo wykonywania zawodu, to pierwsze co zrobi osoba z Afryki i Azji po uzyskaniu magicznego papieru, to spakuje walizki i pojedzie dalej na zachód. Dokładnie tak, jak to robią uchodźcy - Polska nie jest krajem atrakcyjnym nawet dla azylantów.
        • monari-1 Re: Jesteś śmieszny 20.09.11, 16:00
          tobie czlowieku chyba w zyciu sie nie ulozylo albo masz jakies kompleksy ( moze nie dostales sie na medycyne ) nie posiadasz stosownej wiedzy odnosnie wymagan stawianych lekarzom do podjecia pracy w polsce i piszesz takie glupty ze az mi ciebie szkoda moge ci cos na uspokojenie ewentualnie przepisac;)
        • przechodzien55 Naucz sie czytac ze zrozumieniem.. 20.09.11, 16:33
          ..i nie mow mi laskawie ze droga wolna-bo ja juz z tej mozliwosci skorzystalem.Gdybys umial czytac-nie musialbym ci tego wyjasniac w kolejnym poscie.Masz kolegow w bloku wschodnim i Afryce?Opowiedz im o swoich klopotach ze wzwodem.
    • tomoje-konto Będąc młodą lekarką, nie wychodzę z pracy 20.09.11, 12:23
      Popełniasz kobieto błąd w rozumowaniu. Nie praca zrujnowała Ci życie osobiste, tylko sama je sobie rujnujesz. Zdrowie również, ale o tym dowiesz się dopiero za kilka, kilkanaście lat.
    • awe26 co na to Pani Minister? 20.09.11, 12:23
      Moim zdaniem jest to narażanie zdrowia i życia pacjentów.
      Przecież bardzo łatwo można problem zlikwidować odpowiednimi przepisami.
      Dodatkowo pomóc w kontroli mogą urzędy skarbowe.
      A może taka sytuacja jest komuś na rękę???
      Strach się bać trafić do lekarza w jego 50 godzinie pracy :-(
    • kryptopatolog skąd się biorą takie lekarki? znam odpowiedź.... 20.09.11, 12:24
      są takie rodziny, które od maleńkości wychowują swoje dziecko na karierowicza. są dwie potencjalne metody:

      1. typ sekciarski: odkąd dziecko skończy 2 lata (może rok, a może 3) mówimy mu że będzie lekarzem/prawnikiem. roztaczamy coraz to bardziej kwieciste wizje. gdy dziecko ma 7 lat i idzie do szkoły już jest pewne, że zostanie lekarzem. ma to tak wdrukowane w psychikę że ucieczki nie ma.

      2. typ wojskowy: dziecko jest pod presją. rodzice są wiecznie niezadowoleni z jego osiągnięć. życie ogranicza się do nauki i sprzątania w domu (a jeśli mamusia jest równie pedantyczna, to w pokoju, bo resztę mamusia sprząta bo musi). jakkolwiek by dom nie lśnił a średnia zbliżała się do 6,0, rodzice i tak będą niezadowoleni. niewielką ulgę przyniesie im dopiero dostanie się na studia medyczne, a prawdziwą - ukończenie ich.

      typ pierwszy - to głównie "wyższa pie...ncja", najczęściej rodziny z lekarzami czy prawnikami. rzadko od wielu pokoleń, bo tamci mają już mądrość i życiową pokorę. dopiero "zakładają" klan no i to w ich oczach usprawiedliwia krzywdę, którą dziecku robią.

      typ drugi to domena plebsu, który widząc że ma w miarę zdolne dziecko chce mu zniszczyć życie upadlając je całe dzieciństwo. to ma nauczyć dziecko "życia", czyli pracoholizmu, pędu do rywalizacji i robienia wszystkiego by rodziców (głównie mamusię) zadowolić.

      ludzie tacy, jak już dorosną, nie mają swojego prywatnego życia, nie mają marzeń innych niż zawodowe (lub czysto materialne w końcu pracuję tyle i tyle to jestem lepsza i mi się należy), nie mają nikogo kto by ich naprawdę kochał (chyba że "miłość" rodziców uważają za szczerą i bezinteresowną, hehe). to bardzo nieszczęśliwi ludzie, wytresowani przez społeczeństwo do pełnienia swoich ról.

      nie bez powodu tak wiele lekarek umiera na raka przed 50-tką....
      • duola77 Re: skąd się biorą takie lekarki? znam odpowiedź. 20.09.11, 15:22
        piękny wpis

        acz chyba niezauważony
    • polaoznaczonegwiazdka Re: Będąc młodą lekarką, nie wychodzę z pracy 20.09.11, 12:28
      Wszystkim, którzy oskarżają tą panią o chciwość i pazerność przypominam, że do ginekologa na NFZ czeka się po kilkanaście tygodni. Na badanie do poradni chorób sutka w listopadzie dali mi termin na czerwiec!!! Gdyby ci lekarze nie pracowali na pierdyliardzie etatów kolejki byłyby jeszcze dłuższe. A do jazdy na karetce to już w ogóle nikt się nie pali.
      Ona zapieprza żeby wyrobić sobie nazwisko i nauczyć się jak najwięcej, a nie tylko po to żeby zarobić. A jak się ma 2 niedziele wolnego w tygodniu to nie myśli się o podróżach, książkach i wypadach do modnych restauracji.
      • vandikia Re: Będąc młodą lekarką, nie wychodzę z pracy 20.09.11, 13:00
        polaoznaczonegwiazdka napisał:

        > Wszystkim, którzy oskarżają tą panią o chciwość i pazerność przypominam, że do
        > ginekologa na NFZ czeka się po kilkanaście tygodni.


        nie wiem gdzie.
    • pavn Będąc młodą lekarką, nie wychodzę z pracy 20.09.11, 12:30
      jest zdecydowana różnica pomiędzy pracą a przebywaniem w miejscy zatrudnienia .
      Regulacje dot. zatrudniania lekarzy w naszym kraju są chore i służą wszystkiemu tylko nie dobru pacjenta , które podobno jest najważniejsze .
    • tojakierowca_bombowca Będąc młodą lekarką, nie wychodzę z pracy 20.09.11, 12:34
      Kurde cieszę się, że w pewnym momencie życia nie wybrałem medycyny.
    • he1ku Re: Będąc młodą lekarką, nie wychodzę z pracy 20.09.11, 12:35
      Pracuja po 300 godzin w miesiącu.Więc dlaczego w szpitalu jest pokój lekarski a w nim leżanka, w nocy trudno obudzić lekarza, a wszystko załatwiaja pielegniarki. Nie przesadzajmy z tą dobrocią w stosunku do lekarzy.Bo to właśnie oni stosuja spychologie , a sami kase biorą nie dziel.ą się nią z pielęgniarkami co odwalają ich robotę.Dyżury w pogotowiu to też piękna sprawa ,czasami przez całą noc nie ma wyjazdu,więc lekarza aż boki bolą bo leżanka nie zastąpi łóżka we własnym pokoju.
    • eso1984 jak łatwo policzyć 20.09.11, 12:35
      tej pani coś się pomieszało...

      "A ile ich średnio jest?
      - Trzydzieści.
      Dużo.
      - Sporo, ale w publicznych przychodniach to norma, żeby wyszły na swoje. Za jednego pacjenta dostaje się od NFZ trzy punkty, z tego połowę ma szpital, połowę ja. Jeden punkt to 9,5 zł, czyli jak łatwo policzyć, kokosów tu nie zarabiam."


      Więc... jak łatwo policzyć. 30 pacjentek dziennie * 1,5 punktu (połowa z trzech dla lekarza) * 9,5 (złotych za punkt) = 427,5 PLN - jeśli taki dzienny zarobek za 5 do 6 godzin pracy (od 15 do 20-21) jest dla tej pani niewystarczający i uznaje ona, że kokosów nie zarabia to ja wymiękam. Przeliczając na 20 dni pracy (wychodzi 8550 PLN - faktycznie słabo...)
      • oip.4 Re: jak łatwo policzyć 20.09.11, 14:39
        Jak już pisałem w innym poście średnia za wizytę w poradni gin-położniczej to 6-7 pkt/wizyta. Także powinno być (minimum):
        30 * 3 * 9,5 = 855
        Dwa razy więcej.
        Albo ktoś ja robi w konia albo jej się "troszkę" pomyliło.
        • trzezwy.umysl Re: jak łatwo policzyć 20.09.11, 15:15
          nie doczytałeś.. połowę z tego ma przychodnia..
          ale przedpiewca też nie doczytał.. bo ta lekarka w miesiącu na tylko 2 dni wolnego więc zarabia 427,8 * 28 = 11970
    • kamill69 Artykuł z dupy wyjęty 20.09.11, 12:36
      Po pierwsze: Jeszcze nie spotkałem się z przychodnią państwową otwartą po godzinie... 15 No chyba, że to SOR (ale nawet sor czynny jest tylko podczas ostrych dyżurów)
      Po drugie: Jakie trzy punkty za pacjenta? Jakie 50% dla lekarza???? Jezu jaka głupota? Dorabia pan/pani redaktor w Fakcie, czy jak? Lekarz rezydent dostaje rezydenturę i koniec. Być może będąc na kontrakcie można się tak umówić, jednak na kontrakcie nie idzie robić rezydentury
      Po trzecie: Pomimo niskiego poziomu artykułu poruszony problem wymyślonym nie jest. Dlaczego mają tyle pracy? Bo jest ich baaaardzo mało Za mało na 40milionowy kraj Ciekawy jestem, co by się stało gdyby zabronić lekarzom pracy pow tych ustawowych godzin? Przypuszczalnie najbliższy lekarz byłby 200km stąd, a na operację/do przychodni czekałoby się 20lat... Kolejna bomba zegarowa której rząd zdaje się nie zauważać
      • kotek.filemon Re: Artykuł z dupy wyjęty 20.09.11, 12:41
        > Po trzecie: Pomimo niskiego poziomu artykułu poruszony problem wymyślonym nie j
        > est. Dlaczego mają tyle pracy? Bo jest ich baaaardzo mało Za mało na 40milionow
        > y kraj Ciekawy jestem, co by się stało gdyby zabronić lekarzom pracy pow tych u
        > stawowych godzin? Przypuszczalnie najbliższy lekarz byłby 200km stąd, a na oper
        > ację/do przychodni czekałoby się 20lat... Kolejna bomba zegarowa której rząd zd
        > aje się nie zauważać

        A będzie ich jeszcze mniej, bo obecnie akademie medyczne przyjmują płatnych zagraniczniaków kosztem ograniczania miejsc dla polskich studentów medycyny. Poza tym jak w każdej branży tak i tu jest drenaż do krajów cywilizowanych. A bomba tyka coraz głośniej, bo Polska za 15 lat będzie krajem staruszków.
      • three-gun-max Re: Artykuł z dupy wyjęty 20.09.11, 12:45
        >Po pierwsze: Jeszcze nie spotkałem się z przychodnią państwową otwartą po godzinie... 15 No >chyba, że to SOR (ale nawet sor czynny jest tylko podczas ostrych dyżurów)

        Głupi jesteś, byle przychodnia osiedlowa jest czynna do 20.
        • kamill69 Re: Artykuł z dupy wyjęty 20.09.11, 13:57
          Tak matołku, ale przychodnia lekarza rodzinnego tzn działalność prywatna a tu jak krowie na rowie napisano o oddziale ginekologicznym jakiegoś szpitala Łapiesz tę delikatną różnicę?
          • oip.4 Re: Artykuł z dupy wyjęty 20.09.11, 14:48
            Że sam jesteś matołkiem to mało powiedziane.

            1. Nie ważne czy przychodnia "państwowa"/marszałkowska/miejska/wiejska czy prywatna. Chodzi o taką, gdzie pacjenci nie płacą - są przyjmowani "na Fundusz". I takie przychodnie pracują spokojnie 8-21. Jeśli do 15 lekarze są na oddziale to co za problem zeby potem byli w poradni, jeśli szpital ma z tego zysk to tylko gratulować dostępności.
            2. Lekarz rezydent może normalnie pracować w w/w typie przychodni jako lekarz specjalista w dziedzinie w której się specjalizuje, z zastrzeżeniem że w takiej przychodni musi być lekarz/lekarze specjaliści których czas pracy to min. 50% ogółu czasu pracy lekarzy. I pracuje w takim przypadku zwykle tak jak na kontrakcie, tzn. ma własną działalność gospodarczą, pracuje na umowę zlecenie, jest rozliczany wg godzin lub punktów - zależy jak się umówi z pracodawcą. Poza poradnią o profilu specjalizacji może pracować w POZ jako lekarz ogólny.
            3. Fakt lekarzy jest mało, ale im to pasuje, bo pracy jest dla każdego pod dostatkiem, i jest odpowiednio wyceniona.

            Następnym razem, zanim kogoś obrazisz, dowiedz się czegoś prawdziwego na temat dyskusji, znawco.
    • hokainos Będąc młodą lekarką, nie wychodzę z pracy 20.09.11, 12:40
      Trzeba by jeszcze wziąć pod uwagę, że to wcale nie musi być takie męczące, bo wielu lekarzy teoretycznie pracuje na państwowej posadzie, tyle że w tym samym czasie siedzi np. w prywatnym gabinecie, a kasę bierze z dwóch miejsc. Znam parę takich przypadków.

      Najlepsze gadżety
    • trymerek Będąc młodą lekarką zgłupiałam totalnie 20.09.11, 12:43
      Pani Redaktor ,co to za idiotyzmy ???Czy ta pani jest zmuszana do takiej pracy czy też przemawia tu żadza pieniądza.Zamiast sie użalac nad tą niedaj boże lekarką warto by było ją przecwiczyc na okoliczność czy aby nie naraża świadomie pacjentów na utrate zdowia czy może życia LUDZIE JUŻ CAŁKIEM PODURNIELI W TYM KRAJU>
      • alikpalik Re: Będąc młodą lekarką zgłupiałam totalnie 20.09.11, 12:53
        Wszyscy lekarze głupieją w pogoni za kasą. Kogo obchodzi jakiś tam pacjent? Przecież to pacjent jest dla lekarza, a nie lekarz dla pacjenta.
        • albacor Re: Będąc młodą lekarką zgłupiałam totalnie 20.09.11, 13:08
          Będzie u nas jeszcze wiele podobnych idiotyzmów dopóki lekarzom (ze wzlędu na dobro pacjenta i jakość leczenia) nie zostana wpowadzone limity godzin pracy w tygodniu.... Pogoń za kasiorą jest ponad wszystko.
          • ofiara_przemian Lekarze w Polsce są praktycznie bezkarni 20.09.11, 13:14
            Ilu tak naprawdę poniosło dotkliwe konsekwencje za swoje błędy? Przecież nad nimi cały czas roztaczają parasol ochronny koledzy, izby lekarskie, a nawet sądy. Jakby lekarze posiadali boską moc i byli nieomylni. I nawet pacjent na koniec "przepraszam" nie usłyszy. Lekarza w Polsce łatwo przyłapać na błędzie, wprawdzie drobnym, ale... Mój przykład: pogryzł mnie pies, a na ostrym dyżurze nie wykonano podstawowej czynności - nie dostałam zastrzyku przeciwtężcowego, o który sama poprosiłam następnego dnia, ale usłyszałam "za późno". Nie zapytano nawet, co to za pies, przecież mógłby być konieczny może także zastrzyk przeciw wściekliźnie, ale o tym wiadomo, jak się poszkodowanego zapyty, czy zwierzę było sąsiada, a więc prawdopodobnie szczepione i zdrowe, czy jakieś zabłąkane, bezdomne. Przykłady można mnożyć. Dochodzi do tego, że człowiek, aby został w ogóle przez lekarza zauważony, musi mu nakłamać w kwestii objawów.
    • staryrys48 Będąc młodą lekarką, nie wychodzę z pracy 20.09.11, 13:09
      Rozumem to ta kobiecina nie grzeszy.Piszę kobiecina bo trudno tę kobietę nazwać lekarzem.
    • monari-1 Będąc młodą lekarką, nie wychodzę z pracy 20.09.11, 13:14
      przeczytałam bardzo uważnie artykuł i wszystkie komentarze i dziwie sie ludziom tak negatywnie nastawionym do tej kobiety Ludzie!! ona pracuje prawie non stop i robi specjalizacje mysle ze sa zawody gdzie te pieniadze mozna zdobyc znacznie latwiej chocby zawod polityka;) wiec nie jest kwestia pieniedzy tylko ambicji swoja droga po przeczytaniu tego artykulu zastanawiam sie czy nie wybic z glowy swojej corce medycyny a skierowac w strone polityki pieniadze latwe i przyjemne skoro ambicji i detreminacji tej osoby nikt nie zauwaza a wszyscy postrzegaja ja za kogos niezwykle pazernego
      • ofiara_przemian Podobno lekarz, ksiądz i nauczyciel to z powołania 20.09.11, 13:29
        Jak córka ma realizować twoje niespełnione ambicje, to może lepiej niech na marketing i zarządzanie pójdzie? Zachciało się w domu lekarza albo prawnika? Pytałeś córkę, dlaczego chce iść na medycynę? Dla chęci pomocy innym, czy dla kasy? Może zatem kompromis - niech zostanie stomatologiem - kasa niezła, wysiłku mniej, jak mówi znajoma dentystka. Tylko poważanie wśród kolegów studentów z innych wydziałów mniejsze, nie wiem, dlaczego, ale może to tylko zawiść? No i ryzyko nieszczęścia mniejsze - co najwyżej źle leczonego zęba trzeba będzie wyrwać, ale są implanty. Nie widzisz tego bata, który bohaterka artykułu kręci sobie na własny tyłek? Ma w rękach ludzkie zdrowie i życie, ale można odnieść wrażenie, że nie ma sumienia.
        • monari-1 Re: Podobno lekarz, ksiądz i nauczyciel to z powo 20.09.11, 13:43
          no zaskocze cie corka chce isc na medycyne z powolania;) ale widze ze ty tego nie zrozumiesz bo patrzysz na zawod przez pryzmat pieniedzy sugerujac jej stomatolgie dla kasy... a tu cie zaskocze bo stomatologiem to jestem ja;) i wcale to nie jest bezpieczna praca dajaca ogronme zyski widzisz niedouczony jestes bo kazdy zabieg niesie za soba ogromne ryzyko zdrowia i zycia tego pacjenta( nawet podanie znieczulenia)dlatego smieszy mnie jak wypisuja bzdury ludzie ktorzy nie maja pojecia jaka trzeba posiadac wiedzy zeby miec tytul lekrza i jak musza byc uwazni w swoim codziennym dzialaniu
          • ofiara_przemian No tak, klan rodzinny 20.09.11, 14:03
            Tata stomatologi, córeczka może ginekolog, powołanie to może ona ma teraz, ale jak ma takiego ojca, jak ty, to raczej dla chwały geriatrii nie wybierze, a, jak wiadomo, ginekologia to najbardziej dochodowa "gałąź" tego biznesu. Mój ginekolog powiedział mi wprost, dlaczego nim został, mam też znajomych i członków rodziny związanych z medycyną, przetrzyjmy oczy i uderzmy się w pierś, liczy się kasa.
            • monari-1 Re: No tak, klan rodzinny 20.09.11, 15:02
              no kasa liczy sie dla takich prostakow jak ty a kto w ogole mowi ze ona chce byc ginekologiem widac intligencja nie grzeszysz;) i drazni cie ze ludzie zdolni dorabiaja sie czegos w zyciu
      • owow Re: Będąc młodą lekarką, nie wychodzę z pracy 20.09.11, 13:35
        monari-1.
        Jesli Twoja corka chce wybrac medycyne to nie odradzaj jej tego. To piekny zawod. Moze pracowac w kraju moze robic tez specjalizacje za granica. Warunek jest jeden i tylko jeden JEZYK, ale zarobki i warunki pracy nie do porownania. Otworz chocby: kariera-w-niemczech.de, pro-medicus.org czy paragona.pl. ale w kraju tez sa mozliwosci pozdrawiam
    • mjjtwjht Będąc młodą lekarką, nie wychodzę z pracy 20.09.11, 13:14
      Podobna sytuacja, a poznziej jej konsekwencje, zoatala naglosniona w NY szereg lat temu. Mloda osaba przybyla do szpitalnego pogotowia, byla leczona i umarla. Ojciec zmarlej b. bogaty czlowiek wszczal dochodzenie, ktore dowiodlo ze jego zmarla corke leczyli rezydenci, ktorzy byli na dyzurze non-sto po piedziesiat godzin. Zrobila sie awantura i teraz podobno ssprawdzaja ile godzin lekarz pracuje. maciej
    • tomtg123 Będąc młodą lekarką, nie wychodzę z pracy 20.09.11, 13:16
      Coś za coś. Cieżka praca za godziwe pieniadze. KIlka lat temu przepracowałem tak prawie 2 lata (jako informatyk), grubo ponad 300 godz miesiecznie. Efektem było :
      1) mieszkanie, które sobie kupiłem za zarobioną kasę
      2) potworne zmęczenie.

      Nie żałuję, dobrze wtedy zrobiłem. Ale powtórki na razie nie chcę.
      • ofiara_przemian Re: Będąc młodą lekarką, nie wychodzę z pracy 20.09.11, 13:35
        Jako informatyk w wyniku błędu raczej nie uczynisz nikogo kaleką, ani nie wyślesz na tamten świat. Tego nie można porównać z zawodem lekarza. Owszem, możesz wywołać konsekwencje finansowe, ale zdrowotne wyłącznie u siebie. Spędziłam z córką, wówczas siedmiomiesięczną, dwa długie i nieprzespane tygodnie na oddziale w szpitalu, ciężko mi było nawiązać kontakt z lekarzami, którzy, takie odniosłam wrażenie, nie bardzo rozróżniali pacjentów. Boję się, że pewnego dnia ktoś taki, jak bohaterka artykułu zrobi krzywdę członkowi mojej rodziny, a ja nie mam na to wpływu, bo nie znam się na medycynie, ale wiem, jaka jest wydolność ludzkiego organizmu i nie ma cudów, nie da się żyć normalnie funkcjonując non stop na wysokich obrotach. Można przypuszczać, że są i tacy lekarze, którzy szprycują się farmaceutykami, żeby nie paść na twarz w obliczu pacjenta. To przerażające, ale skoro studenci przed egzaminami biorą dragi, żeby wytrzymać ten cały kołowrotek, to samo może dotyczyć ich dalszego życia, tym razem zawodowego. Niektórzy raczą się alkoholem, inni stosują mocniejsze dopalacze.
    • macy5 Będąc młodą lekarką, nie wychodzę z pracy 20.09.11, 13:16
      Najbardziej pazerna na forsę grupa zawodowa.
    • zoo-sia Będąc młodą lekarką, nie wychodzę z pracy 20.09.11, 13:17
      www.competia.pl/
    • kalamani Będąc młodą lekarką, nie wychodzę z pracy 20.09.11, 13:18
      a ja mam ogromny podziw i szacunek dla lekarzy-dziekuje i tej pani i wszystkim innym lekarzom za to,ze jeszcze sa w tym kraju i chce im sie leczyc nas,a czytajac w/w opinie-dzika,wsciekla sfore
      • ofiara_przemian Buahahahaha! 20.09.11, 14:07
        Tylu się młodych pcha na medycynę, a potem tak narzekają, a niech wyjadą wszyscy! Nikt tu za nimi nie będzie płakał. Przyjadą za to lekarze z Afryki, Rosji, Libii. Oni potrafią być i mili, i kompetentni, zupełnie, jak nasi polscy na emigracji, tam wszelkie fochy chowane są do kieszeni. Nikt nikomu nie każde studiować medycyny. Uwierz, mogą wyjechać wszyscy, mogą się obrażać, nie są niezastąpieni.
        • vonbingen No właśnie, buchachachacha 20.09.11, 15:23
          odsyłam do mojego wcześniejszego wpisu.
          Nie przyjadą ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja