123jna
30.09.11, 07:07
Jestem juz starsza kobieta ze sporym bagazem doswiadczen i zainteresowan. Z mojego rodzinnego domu najbardziej pamietam zdanie wypowiadane w kierunku mej matki "a co ty tam wiesz". A wiedziala duzo wiecej niz moj ojciec. Sluchala radia i wyciagala wlasne wnioski, ogladala telewizje itp. Na wlasne oczy majac 11 lat (urodzila sie w 1906 r. w Warszawie) widziala rewolucje pazdziernikowa w Petersburgu i morderstwa dokonywane na ksiezach katolickich i zakonnicach (byla w katolickim internacie). Pozniej przeganiana wraz z innym dziecmi polskimi trafila (byla bezprizornaja) do Odessy - nigdy nie powiedziala jak - i tam odnalezli ja i mlodsza siostre polscy zolnierze i zabrali do Warszawy. Wybitnie zdolna nie miala szans na powrot do szkoly i edukacje. Kochala wiedze i bardzo ja szanowala. Nigdy nie dala sie oglupic zadnym ideologiom - zachowala zdrowy rozsadek nawet bedac sparalizowana interesowala sie swiatem. Ojciec ja stale ponizal, nie sadze aby tak chcial, tak WYPADALO. Mamy powiedzenie "glupia baba" czesto uzywane przez mezczyzn wobec inteligentnych kobiet. Moj maz po 40-tce zaczal to samo - niszczyc mnie intelektualnie. Podejrzewam tu zwykla zawisc albowiem lepiej radze sobie w zyciu. Nie ma sie co dziwic, ze nie wszystkie kobiety potrafia stawic czolo wiecznym meskim szykanom. Ustepuja im pola walki. Poddaja sie i zajmuja domem. Tracimy na tym szowinizmie meskim wszyscy. I tak nastepne meskie pokolenia "przejmuja palaczke" - pogarde dla kobiet. Nie moze mnie w parlamencie reprezentowac Jaroslaw Kaczynski - jeden z najgorszych szowinistow meskich, tylko jego obslinianie kobiet po rekach budzi we mnie obrzydzenie. I jego "aniolki", ze tez dzis wyksztalcone dziewczyny dalej ustepuja glupszym starcom pola - wstyd dla nich i nas.
Powinny byc madrzejsze, ale ostatni nabor wiejskich dziewczat na studia nie jest dobrze wrozacy - przenosza niechlubne tradycje na uczelnie, obnizaja poziom i poprzeczke takze tym zdolniejszym dziewczynom. Czy moze mnie reprezentowac jakas Kempa - z tych wiejskich, cwanych dziewczyn, ktora dostala sie do polityki? Nie - ona tylko potwierdza regule o glupich babach. Dlatego ja (aby jak lwica wlaczyla o swego guru - nieprzyjemnego starucha) Jaroslaw wepchnal do polityki. Potrzebne nam sa madre i przebojowe kobiety ale one sa tak wykpiwane przez roznych pismakow - szczegolnie w Rzepie czy innych szczekaczkach pisowych, ze inne kobiety ich takze powaznie nie traktuja. Ale kiedys sie obudza i zmiota tych meskich nieudacznikow z ministerialnych stolkow. Tylko, ze my musimy na te chwile jeszcze dlugo czekac.