paul_kemp 06.10.11, 20:28 Lud zapomni wypowiedzi Peresa i żydowskie łapy znów zacisną się na pieniądzach Węgrów. Jasne jak Słoneczko. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
gownos „Węgry pokazują drogę, idźmy za Węgrami ... 06.10.11, 20:34 W środę wieczorem pod namiotem Solidarnych 2010 na Krakowskim Przedmieściu gościł Jerzy Robert Nowak, historyk i publicysta, autor kilkudziesięciu książek, dobrze znany z anteny Radia Maryja i Telewizji Trwam. Jerzy Robert Nowak mówił o niedawnych zmianach politycznych na Węgrzech, gdzie po latach rządów koalicji lewicy i liberałów, władzę sprawuje od maja 2010 roku prawicowy rząd Viktora Orbána. Powiedział, że Orban wygrał w dużej mierze dzięki poparciu Kościoła, który na Węgrzech nie jest podzielony jak w Polsce. „Węgry pokazują drogę, idźmy za Węgrami. Dał nam przykład Viktor Orbán jak zwyciężać mamy” – publicysta sparafrazował (po polsku i węgiersku) hasło, jakie głosili Węgrzy w odniesieniu do Polaków, rozpoczynając antykomunistyczne powstanie w 1956 roku. Jerzy Robert Nowak uznał reformy Orbána za wzorcowe i przybliżył niektóre z nich, zauważając, że mało o nich pisze nawet polska prawicowa prasa. Viktor Orbán podjął szereg działań już w pierwszym roku sprawowania władzy, w tym reform gospodarczych i zmian konstytucji, w której znalazły się odwołania do chrześcijaństwa. Dla kontrastu prof. Nowak nawiązywał do tego, co dzieje się ostatnio w Polsce, opowiadał o najgłośniejszych publikacjach zakłamujących polską historię oraz o wystąpieniach polityków godzących w polską rację stanu. wzzw.wordpress.com/2011/10/06/prof-jerzy-robert-nowak-pod-namiotem-solidarnych-2010-goraco-polecam/ vod.gazetapolska.pl/517-pogarda-caly-film-marii-dluzewskiej-i-joanny-lichockiej Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: „Węgry pokazują drogę, idźmy za Węgrami 07.10.11, 12:42 > publicysta sparafrazował (po polsku i węgiersku > ) hasło, jakie głosili Węgrzy w odniesieniu do Polaków, rozpoczynając antykomun > istyczne powstanie w 1956 roku. To samo powstanie, które niegdyś zwalczał? > Jerzy Robert Nowak uznał reformy Orbána za wzor > cowe i przybliżył niektóre z nich, zauważając, że mało o nich pisze nawet polsk > a prawicowa prasa. A poza podatkiem od hamburgerów i syfilizacją chrześcijańską w konstytucji coś się zmienia? Odpowiedz Link Zgłoś
bea_59 Nowa partia powalczy z Orbánem 07.10.11, 12:18 Z okazji jednego z poprzednich artykułów pisałam już o tym, ale nic to, chętnie się powtórzę. Redaktor pisze w artykule: "Fidesz dostał niemal absolutną władzę wiosną 2010 roku głównie dlatego, że przez osiem lat swoich rządów lewica skompromitowała się aferami korupcyjnymi i skandalami." To nieprawda. Dostał władzę absolutną, bo Orban przez 8 lat prowadził politykę "im gorzej, tym lepiej", nie pozwalając na żadne reformy i robiąc ludziom wodę z mózgu. Jak widać, skutecznie. Dalej: " Fidesz powoli i dużym kosztem społecznym oraz politycznym wyciąga z niego kraj" (Z kryzysu jakoby) Orban spowodował już zbiednienie 80% społeczeństwa, a wzbogacenie 20% (swoich kolesiów). Bezrobocie się powiększa, coraz więcej warstw społecznych wyjeżdża z Węgier. Przyrost naturalny spada, a w ciągu 1,5 roku udało się im stworzyć może 500 z obiecanego miliona miejsc pracy. Kurs waluty leci do góry prawie pionowo, kredytów się nie udziala. Teraz Orban ma dwa cele: wygnać z kraju zagraniczne banki i uwięzić Gurcsanya. Acha, ma też zabawkę: narodową piłkę nożną. Jeśli to te koszty wyciągania kraju z kryzysu, to ja dziękuję. Co do prof. Nowaka: obraca się on na Węgrzech chyba tylko w kręgach, które ja określiłabym jako skrajnie prawicowe. Jeśli w ogóle. Gdzie on widział na Węgrzech niepodzielony kościół? Jest to przecież kraj wielowyznaniowy, np. kalwini i protestanci w ogóle nie uznają papieża. Owszem, poparcie Orban miał, co chyba jest zrozumiałe - kościół lepi się do tych, od których ma nadzieję na materialne korzyści. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Nowa partia powalczy z Orbánem 07.10.11, 12:40 > Co do prof. Nowaka: obraca się on na Węgrzech chyba tylko w kręgach, które ja o > kreśliłabym jako skrajnie prawicowe. Trudno mi wyobrazić sobie, w jakich kręgach na Węgrzech może obracać się typek, który popierał interwencję sowiecką w '56. Tam by nawet na niego nie splunęli, bo śliny szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś