Obywatele różnej jakości

08.10.11, 22:19
Nie ma dobrych i zlych obywateli , tylko poprostu garstka zadowolonych a miliony zawiedzionych bo o inna polske stawalismy w jednym rzedzie w 80 latach , a ci ktorzy sie dorwali dowladzy szybko zapomnieli gdzie byli przed 20- tu laty i gdzie by byli jak bysmy IM nie utorowali szlaku sam czlowiek nie osiagnie nic , a teraz zamyka nam sie usta tego nie mozna glosno powiedzie to nie przysoi , to nie jest demokracja to dupokracja. Zaklamany swiat.
    • billy.the.kid Re: Obywatele różnej jakości 09.10.11, 11:00
      obywatelem jestem w dniu 9.10.2011.
      później jestem tylko smieciem.
    • krwawy_krolik Legitymizacja wykluczenia 09.10.11, 14:02
      Prof. Raciborski beztrosko ocenia ludzi ktorzy nie widza sensu w glosowaniu jako "obywateli marnej jakosci". A to sa tez:
      - ludzie ktorzy nie pojda na wybory, bo caly dzien siedza w pracy (na ogol nisko platnej, klasa srednia w niedziele ma wolne)
      - ludzie ktorzy w niedziele odsypiaja prace w pozostale dni tygodnia
      - ludzie ktorym ustroj spoleczny w dzisiejszej Polsce dal poteznego kopa w d..., ale zadna partia nie oferuje im nadziei na lepsze jutro (nawet lewica jest zaczarowana mantra "obnizac podatki! obnizac podatki! hare hare obnizac podatki!")
      W wizji prof. Raciborskiego Polska jest kulerskim krajem, w ktorym wszyscy moga czuc sie u siebie, wszyscy czuja sie podmiotowo traktowani przez panstwo, wszyscy sa czescia systemu ktory dziala na ich korzysc. Faktycznie, w takim kraju tylko "obywatel marnej jakosci" nie poszedlby na wybory, posmarowac trybiki machiny ktora dziala tak gladko.

      Szkoda, ze ta wizja jest kompletnie falszywa.
    • anna12-3 Obywatele różnej jakości 09.10.11, 14:43
      Odwalcie się od obywateli! To wybrańcy narodu sprawili,że ludzie nie idą na wybory,bo nie wierzą już nikomu,a iść na wybory,tylko po ,żeby określona grupa ludzi dorwała się do władzy i miała z tego tytułu wysokie apanaże,dla większości obywateli,nie ma sensu. Ci wybrańcy narodu bardzo skutecznie zepsuli demokrację. Jest na to wiele dowodów. Ktoś ze względów np.ideologicznych,albo zwykłego uznania,głosuje na danego wybrańca,a ten po wyborach ma w dupie ideologię i swoich wyborców i przechodzi, z partii lewicowej do prawicowej za oferowany stołek. Ktoś głosuje na wybrańca z danej partii,by potem się dowiedzieć,że ten wybraniec za miejsce na liście przechodzi do znienawidzonej przez wyborcę konkurencji. Obywatel słucha obietnic przedwyborczych i choć zdaje sobie sprawę,że nie będą one zrealizowane w 100%,ale przyjmuje,że kierunek tych obietnic mu odpowiada. Po wyborach okazuje się,że jego wybraniec,który przed wyborami obiecał obniżać podatki,a je podniósł. Świadomy obywatel widzi,że mamy kryzys i jeśli oczekiwał,że wybrańcy wskażą drogę do jego łagodzenia,to był w wielkim błędzie,bo dla przyszłych wybrańców, najważniejsze było obrzucaniem błotem konkurencji. To nie obywatele są złej jakości,a politycy,którzy zepsuli demokrację,swoimi kłamstwami,arogancją,lekceważeniem ludzi,politycy,dla których koryto jest najważniejsze dlatego wielu świadomych obywateli ,wysokiej jakości-nie pójdzie do wyborów.
      • marek-wait Re: Obywatele różnej jakości 09.10.11, 17:44
        Dziwne, że pan profesor dał się wciągnąć w taki wywiad. Znacznie ciekawsze byłoby ocenienie polityków. Może niska frekwencja to wynik mądrości obywateli, którzy nie chcą głosować na nieudaczników.Czy to jest moralne zachęcać do udziału w wyborach na - delikatnie mówiąc- mówiących nieprawdę? To politycy w wyborach podlegają ocenie, a nie społeczeństwo! Może się więc panu profesorowi coś pomieszało. Brak udziału w wyborach stanowi taką właśnie ocenę. Ocena jest negatywna. W sumie mądrzy ci Polacy :)
    • aekielski Obywatele różnej jakości 09.10.11, 18:56
      Obywatel,który obstaje przy wyborach do sejmu z okręgów jednomandatowych to według pana profesora jakiej jest jakości?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja