jbazanska
10.10.11, 14:11
naleze do generacji dzisiejszych szescdziesieciolatkow. bylam mloda osobe, kiedy dziala KOR, trwal stan wojenny i kolo 40, gdy nastala wolna Polska.
doskonale pamietam tamte czasy i z jaka niecierpliwoscia w warszawie , gdzie mieszkalam, czekalismy na radio Solidarnosc pana Romaszewskiego. byl dla mnie wtedy niezaprzeczalnym autorytetem, bardzo odwaznym czlowiekiem i w duzym stopnie bohaterem walki o wolsnosc mojego kraju. niestety od wielu juz lat nie podzielam jego pogladow , a ostatnie lata jego dzialalnosci politycznej przekonuja mnie , ze pan Romaszewski zdecydowanie powinien udac sie na zasluzona emeryture, skompromitowal sie juz do cna. ciesze sie, ze nie dostal sie do senatu. natomiast cieszy mnie obecnosc pana Borowskiego, ktorego bardzo cenie.