lubat
17.10.11, 20:10
To oczywista oczywistość. Przecież można wybrać Ziuganowa, czy Żyrynowskiego. A jakież pole do popisu może mieć niegdysiejszy szachista, który zamiast walczyć o głosy wyborców, teraz zupełnie milczy. Zacznie mendzić dopiero po wyborach, że znowu nie tę władzę mu wybrali.