Tunezja idzie głosować

22.10.11, 08:07
Ludzka pamięć jest ulotna, więc zapewne mało kto spośród Polaków mających więcej niż lat 40 pamięta lata 1988-1989 - pamięta nie jako ikonę, okres przełomu politycznego, ale ze szczegółami, jego atmosferę przede wszystkim.
Rządziła jeszcze stara władza, ale miała wyłamane zęby - i czuć było wolność, tak na co dzień, we własnej pracy i życiu.
Potem wrócił beton w nowym opakowaniu i wolność się skończyła, w konstytucji zamiast przewodniej roli PZPR pojawiła się ochrona uczuć religijnych, w szkołach religia a w urzędach krzyże. Żeby ten beton choć trochę rozkruszyć w europejskiej Polsce potrzeba było 20 lat.

Kiepsko widzę szanse Tunezji w tym procesie, i żadne 50% kobiet nie pomoże, bo kobiety w masie są o wiele bardziej konserwatywne od mężczyzn. Ale może te normalniejsze nie będą musiały zasłaniać głów - nie mam tu na myśli ustaw jak w Iranie, ale nacisku jak w Polsce w stosunku do dzieci na religii w szkole.
    • kemot696 Re: Tunezja idzie głosować 22.10.11, 10:08
      mam 42 lata i z 1989 roku nie pamiętam żadnej atmosfery wolności. Zmiany w Polsce były stpniowe i następowały przez całe lata 80te. już w 1988 roku praktycznie nie istniała cenzura. Po wyborach , które były jakimś etapem nie było żadnej euforii. Jeżeli tak twierdzisz to powiedz gdzie mwidziałeś te radosne demonstracje, tłumy na ulicach świętujące zwycięstwo? Fekwencja wynosiła zaledwie 63 procent co jak na pierwsze wolne wybory w Polsce od 1928 roku trochę mało. I jak na tezę o powszechnym oporze wobec komuny trochę mało ( zesztą czerwoni zdobyli 25 procent głosów) Nie twórzmy kolejnych mitów. A czarni nie rządzili właśnie dlatego ,że rządzili czerwoni więc logiczne było ,że jeśli obali sie czerwonych to przyjdą czarni.
      • rs_gazeta_forum Re: Tunezja idzie głosować 22.10.11, 14:39
        kemot696 napisał:
        > mam 42 lata i z 1989 roku nie pamiętam żadnej atmosfery wolności. Zmiany w Polsce były
        > stopniowe i następowały przez całe lata 80te. już w 1988 roku praktycznie nie istniała
        > cenzura. Po wyborach , które były jakimś etapem nie było żadnej euforii. Jeżeli tak
        > twierdzisz ...

        Ależ ja tak nie twierdzę.
        Przede wszystkim nigdzie nie mówiłem o euforii. Ba, sądzę, że mało kto tę atmosferę świadomie odczuwał. I też mam na myśli rok 1988, nie tylko 1989.

        > A czarni nie rządzili właśnie dlatego ,że rządzili czerwoni więc logiczne było ,że jeśli obali sie
        > czerwonych to przyjdą czarni.

        Logiczne, i dlatego już wtedy wiedziałem, że to czas, który trzeba zapamiętać. Już po roku zaczęło się wieszanie krzyży.
    • bzbz666 Re: Tunezja idzie głosować 22.10.11, 11:05
      rs_gazeta_forum napisał:
      >
      > Kiepsko widzę szanse Tunezji w tym procesie, i żadne 50% kobiet nie pomoże, bo
      > kobiety w masie są o wiele bardziej konserwatywne od mężczyzn.

      A ja uważam, że mają poważne szanse.
      Nie można patrzeć na Tunezję tak jak na kraje Bliskiego Wschodu, Egipt czy Libię.
      W przypadku krajów Maghrebu (północnej Afryki) tzn. Tunezji, Algierii oraz Maroka jest bardzo ważna różnica w postaci powszechnej znajomości języka francuskiego, kultury francuskiej i francuskiego życia politycznego. Ogromna większość mieszkańców Tunezji dobrze mówi i czyta po francusku, a więc nawet w czasach autorytarnych rządów prezydenta Ben Alego, gdy otwarta dyskusja polityczna była zabroniona, Tunezyjczycy wiedzieli, jak wygląda świecka parlamentarna demokracja, bo oglądali francuską telewizję, słuchali francuskiego radia, korzystali z internetu po francusku i wielu z nich jeździło do Francji uczyć się czy pracować.
      Tunezyjczycy mają większą świadomość, niż ludzie z krajów Bliskiego Wschodu, Libii czy Egiptu, dla których układem odniesienia są głównie inne kraje arabskie i Iran. Tunezja zawsze była krajem bardzo otwartym (coś o tym wiem, bo tam mieszkałem i - głupio powiedzieć, ale mam lepsze zdanie o kulturze osobistej Tunezyjczyków, niż moich rodaków). W Tunezji np. jest od dawna rzeczą zupełnie normalną, że dziewczynka idzie do szkoły podstawowej, średniej i na studia, a więc poziom wykształcenia kobiet tunezyjskich należy do najwyższych wśród krajów arabskich. To nie jest Afganistan! Fanatyzm religijny w wydaniu irańskim w Tunezji też nie istniał - jeżeli teraz się pojawia, to jako coś importowanego.
      Uważam więc, że Tunezyjczycy właśnie dzięki tej swojej otwartości mają o wiele większą szansę na zbudowanie prawdziwej demokracji, niż np, Libijczycy czy Egipcjanie.
      Trzymam za nich kciuki!
      • rs_gazeta_forum Re: Tunezja idzie głosować 22.10.11, 14:51
        Dziękuję za to pocieszenie :).
        Nie mam wielkiej wiedzy o różnicach pomiędzy poszczególnymi społecznościami arabskimi, mam nadzieję, że dalej chodzenie dziewczynek do szkoły w Tunezji będzie dla otoczenia oczywiste. Ale przez całe ostatnie 20 lat nie mogę wyjść ze zdumienia, jak łatwo Polska zrzuciła z siebie polerkę nowoczesności i cofnęła w kierunku Iranu. A przecież wszystkie polskie dzieci miały już wtedy od dziesięcioleci szansę chodzić do szkoły i nauczyć się czytać.
      • cehaem Re: Tunezja idzie głosować 22.10.11, 16:08
        Kraje Maghrebu sa wewnetrznie silne zroznicowane. Miejska Algieria i Tunezja to kompletnie przeciwienstwo bardzo konserwatywnego Marokka. Francuski tez nie jest jezykiem powszechnie rozumianym. De facto, po ukonczeniu szkoly ludzie malo sie nim posluguja i go zapominaja. Wyjatkiem sa osoby wyksztalcone i urzednicy, ktorzy poslugiwuja sie nim na poziomie bardzo wysokim.
    • herp_derp Tunezja idzie głosować 22.10.11, 13:04
      Powodzenia. Po wyborach elekci nie utrzymają się dłużej jak ten rok, w którym mają sklecić konstytucję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja