Dodaj do ulubionych

Facet zaczyna się od 2,5 tysiąca

22.10.11, 21:37
Nieudacznicy i tyle.
Obserwuj wątek
      • gupek70 -->>rozwiazanie<<-- 26.10.11, 15:44
        Do wszystkich tych , ktorym zlamalo sie zycie - na angielski sie zapisac . W anglii jest taka branza , ktora nazywa sie live-in care . To juz jest chyba ostatnia branza w uk , ktora jakos przedzie . Mozna mniej wiecej 2 tys funtow NA CZYSTO zarobic , bo nie placi sie ani za wyzywienie , ani za mieszkanie . Takze taki jeden i drugi Robert - do roboty . Z wiekszego syfu sie wydostalem . Da sie .
      • mapokl Re: Nie do końca rozumiem 22.10.11, 23:44
        Ale wszystkich cechuje to, że żyli w systemie w którym jedną pracę miało się przez 30 lat. Wiele ludzi traci jedną pracę a znajduje drugą... Rozumiem, że można nie znaleźć pracy przez pół roku. Ale wszystko ponad to, to brak chęci do zmian. Ciekaw jestem czy choć wiedzą w której branży chcieli by pracować... Zresztą gdy ktoś po podstawówce kto nie może pracować w przemyśle ciężkim, chce zarabiać 2,5 tys zł, to w obecnych realiach nie możliwe. A za 1,5 tys też można przeżyć, szczególnie gdy wydatki dzieli się na kilka osób...
          • anaisanais96 Re: Nie do końca rozumiem 27.10.11, 12:48
            Rozumiem że gdybyś kończył studia i ojciec zaproponowałby ci posadę w swojej firmie to nie skorzystałbyś? JUż nie mówiąc że w małych firmach stanowiska w 80% obsadzane sa po znajomości. Dlatego jeśli ty nie dostałeś pracy po znajomości to na pewno co najmniej kilka osób z twojej rodziny tak miało.
            • pepesza6 Re: Nie do końca rozumiem 27.10.11, 13:18
              nie mam swojej rodziny. t.j. jestem kawalerem.
              Moi rodzice, ich rodzeństwo na podłóg studiów otrzymało pracę w państwowych firmach bez znajomości i pracują w nich do dziś. Takie realia były czasów epoki PRL.
              Z tym załatwianiem pracy to jest tak jak z hodowaniem np. psa. Jeśli dasz mu miskę, wyjdziesz z nim na spacer, będzie mieszkał z Tobą - nikt nie bedzie mógł mu powiedzieć bezdomny psie.
              Jeśli człowiekowi załatwisz pracę z wynagrodzeniem jakie jest zazwyczaj po znajomości- odrobi te 8 godzin, spłaci (kiedyś) ratę kredytu mieszkaniowego,kupi jedzenie, opłaci media.Żadna sztuka.Problem zaczyna się, gdy ktoś dostaje bez znajomości oferty pracy równe bądź niższe wynagrodzeniem od ustawowego minimum - idąc do mops zostaje nazywany nieudacznikiem lub krętaczem - przez tego co ma załatwioną pracę.
      • tyberium11 Re: Człowiek jest gierojem dopóki jego coś nie sp 23.10.11, 08:14
        pssz napisał:

        > Wtedy z takiego przemądrzałego typa, co to innych tylko poucza, niewiele sostaj
        > e. Jak taki chłop z jajami wyśle kilkadziesiąt CV bez odpowiedzi, a znajomi oka
        > żą się niewiele warci, taki zarozumiały chłop z jajami bardzo mięknie- nie ten
        > człowiek.

        miałem to właśnie, tak zmiękłem, że dostałem depresji a zaraz potem białaczki. Przez dwadzieścia lat chodzenia do szkoły sprawdzali twoją obecność co godzinę a potem przestajesz zupełnie być potrzebny i nikt już nie sprawdza czy żyjesz i co robisz.
    • szmecierecie Stosunek do pracy 23.10.11, 20:13
      Jednemu sprzątanie kibelków odpowiada i jeśli by miał taką robotę to by ją wykonywał - pełen szacunek i jeśli będzie trzeba pomocy to z chęcią pomogę.

      Innemu praca za mniej niż 2,5 tysi śmierdzi? To nie powinien dostać z państwowego cycka pół grosza nawet. Oburzam się!
      • lukilukk Re: Stosunek do pracy 24.10.11, 00:45
        >Jednemu sprzątanie kibelków odpowiada i jeśli by miał taką robotę to by ją wykonywał - pełen szacunek i jeśli będzie trzeba pomocy to z chęcią pomogę.

        Innemu praca za mniej niż 2,5 tysi śmierdzi? To nie powinien dostać z państwowego cycka pół grosza nawet. Oburzam się!


        To samo pomyślałem. Pełen szacun dla takich ludzi którzy przechodząc przez falę życiowych niepowodzeń chcą płynąć dalej i nie chcą pomocy ale biorą ją bo nie mają wyjścia. Rozumiem że są w życiu takie trudne sytuacje.
        Jak można mówić o kimś takim że jest nieudacznikiem? Tak jak tu ktoś wczesniej wspomniał: nieudacznik to ten co siedzi u rodziców za pazuchą. "Na start" dostał kawalerkę, małe fajne BMW oraz etat który 'z potrzeby serca' wykreował w spółce skarbu państwa dobry kumpel ojca.

        Chętnie bym pomógł takim nieudacznikom którzy żyją biednie a jednak mając na utrzymaniu jeszcze cztery osoby jakoś sobie radzą i nie toną.
        To jakiś fenomen!! Jak ten facet sobie radzi że wszyscy jeszcze nie poumierali z głodu.
        Przecież takie pieniądze są znacznie poniżej absolutnego minimum potrzebnego aby przeżyć.
      • ax222 Re: Stosunek do pracy 24.10.11, 10:09
        2,5 tysiąca to majątek?
        Jak dla mnie mniej więcej tyle wynosi koszt przeżycia mojej rodziny. Z czego ten człowiek ma zrezygnować, aby usatysfakcjonować łaskawą gawiedź? Z proszku do prania? Oświetlenia mieszkania? A może z zakupu skarpetek?
          • ax222 Re: Stosunek do pracy 24.10.11, 13:31
            > Nie chodzi o to czy to majątek czy grosze tylko o podejście do pracy. Jeśli kto
            > ś nie chce pracować niech nie je.

            To nie takie proste. Co mi daje praca za 1500zł, skoro nie pokrywa ona kosztów utrzymania rodziny? To droga w długi i marnowanie czasu, który można by przeznaczyć na szukanie lepszej pracy
    • ar.co Facet zaczyna się od 2,5 tysiąca 24.10.11, 12:34
      "Jedyne, co mnie w opiece społecznej bulwersuje, to nacisk, że teraz dzieci powinny mnie utrzymywać. To tak jakbym miał zostać wszą żyjącą na organizmie własnych córek."
      Ale na koszt społeczeństwa to już można, prawda? A tak na marginesie, to na córkach ciąży obowiązek alimentacyjny - więc to nie żaden "nacisk" ze strony opieki społecznej, tylko prawo.
    • mandaryna.1 Facet zaczyna się od 2,5 tysiąca 24.10.11, 16:07
      Ja jestem już na emeryturze,jestem sam,mam 2.500 zł netto i ledwie mi starcza na opłaty małego własnościowego mieszkanka,jedzenie,leki,jakiś obiad w niedzielę w restauracji,energia,gaz,internet,kablówka,czasem kino,teatr,fryzjer,coś do ubrania.Żadnych "wyskoków",palę kilka papierosów dziennie i czasem piwo.Czy 2.500zł starczy jeszcze na kobitę? Żarty sobie stroicie:>
    • sedaluk Facet zaczyna się od 2,5 tysiąca 25.10.11, 15:42
      A jak myslicie-dlaczego w Polsce nie ma dzieci? Rozbudzone w mediach mity o sukcesie, duzych
      zarobkach i zyciu na wielkiej stopie nijak sie nie maja do szarej rzeczywistosci.
      Wiekszosc mlodych mezczyzn ma juz zaprogramowane, ze musi to swojej przyszlej "wielkiej
      milosci" i zapewnic, a dzieciom to juz na pewno. Wiec na razie nie chca sie wiazac.
      Gdy sie obudza z tego snu, jest juz troche pozno, przyzwyczaili sie zyc tylko na wlasny rachunek
      i potrzeby. Bo jak na to wyglada, wiekszosc mezczyzn to te 2.5 tys nie osiagnie (a w przyszlosci to najwyzej ich realna, dzisiejsza wartosc). Dawniej zarabiali mniej , ale swiadomosc byla inna no i
      bylo inne panstwo, z innymi wartosciami-przynajmniej na papierze.
      A wiec bedzie sie dalej zamykac szkoly....
    • pepesza6 Facet zaczyna się od 2,5 tysiąca 25.10.11, 17:46
      Brawo dla ostatniego bohatera artykułu.
      Człowiek miał normalną pracę i zarobki.Odchował (domniemywam) córki.
      Poprzez zakręty losu nie załamał się i myśli realnie.
      Jedyna osoba "zauważyła" ,że w PL problemem nie jest brak pracy, bo w większych miastach jest jej bardzo dużo.Problem w tym,że pieniądze zarobione w ten sposób, czasem w warunkach uwłaczających człowiekowi kompletnie niezgodne z BhP są równe lub mniejsze od kwoty zasiłku i sumy zapomóg z mops.
      I tutaj jest prawdziwy problem, jeśli normalne było by zarobić minimum 1800zł netto a nie jak do tej pory 1050 netto ( stan na październik 2011) to każdy zdrowy fizycznie i psychicznie człowiek poszedł by coś tam robić.Do mops chodzili by tylko nieudacznicy, lub ludzie z premedytacją żyjący w ten sposób.
      Rzeczywistość jest diametralnie inna . Współczuję pokoleniu 1500brutto, którzy chcieli by odchować dzieci, kupić miszaknie - bo jest to nierealne.Starzy (t.j. ludzie po 40 - ce) przynajmniej mogą napisać leżę cały dzień przed TV bo ma gdzie, po dostał mieszkanie kiedyś, lub jego rodzice jako komunalne za to,ze wpisał się w kolejce...
      • tanczacy.z.myslami Re: Facet zaczyna się od 2,5 tysiąca 26.10.11, 16:17
        pepesza6 napisał:

        > Starzy (t.j. ludzie po
        > 40 - ce) przynajmniej mogą napisać leżę cały dzień przed TV bo ma gdzie,
        > po dostał mieszkanie kiedyś, lub jego rodzice jako komunalne za to,ze wpisał
        > się w kolejce...

        A ty myślisz, że komunalne to za darmo, nie trzeba czynszu i innych opłat wnosić? I prąd do TV też za darmo?
        Wracaj lepiej do odrabiania lekcji (ludzi 40+ uważasz za starych, to pewnie jak widzisz 60-latka to się dziwisz, że taki jeszcze żyje).
        • pepesza6 Re: Facet zaczyna się od 2,5 tysiąca 26.10.11, 18:08
          Pisząc ludzie po 40 - tce czyli starzy mam na myśli,że są starsi ode mnie i reprezentują pokolenie bądź co bądź urodzonych w latach 60 - tych. W kwesti fizycznej człowiek po 40 jest jak najbardziej ok do wielu rzeczy.
          Tańczący z myśalami pisze..." A ty myślisz, że komunalne to za darmo, nie trzeba czynszu i innych opłat wnosi
          > ć? I prąd do TV też za darmo?
          Obawiam się,że wszyscy ,którzy zatrudnili się w tamtych czasach w hucie, nawet pani sprzątająca dostała mieszkanie w spółdzielni w której pracowała.Było to mieszkanie w charakterze kwaterunkowego, jak pokazała historia przeszło na ich własność.
          A co powiesz o policjantach i wojskowych i "blokach policyjnych"? Wynika z tego,że po zapisaniu się na listę oczekujących choćby za 10 lat mieszkanko było. Teraz teoretycznie masz kredyt na 30 lat.
          A co do gazu i prądu do przetrwało do naszych czasów i nadal trzeba płacić ,jak się używa.Kiedyś odpadał problem tzw. raty kredytu mieszkaniowego. Mam Cię uczyć historii??
          • tomekwarszawa Re: Facet zaczyna się od 2,5 tysiąca 26.10.11, 18:46
            Mieszkanie kwaterunkowe to jest mieszkanie gminy, która wynajmuje je ludziom. Mieszkanie kwaterunkowe nie "przechodzi na własność" tylko można je, nie zawsze zresztą przynajmniej w Warszawie, wykupić. Tylko takie wykupione to już nie jest kwaterunkowe, tylko we wspólnocie mieszkaniowej. Tak samo jak mieszkanie w domu gminnym, który został oddany dawnemu właścicielowi czy spadkobiercom razem z lokatorami (wyrazy współczucia dla tych lokatorów), bo takie mieszkanie tez już nie jest gminne.
            A ze zwykłego kwaterunkowego można wylecieć za niepłacenie czynszu, więc to nie jest tak jak piszesz, że bezrobotny mieszkający w takim, to może sobie tam tylko leżeć i oglądać telewizję. To chyba o tym pisał tańczący wyżej, że w kwaterunkowym nie mieszka się za darmo. I się go nie dostaje za darmo, bo się wynajmuje od miasta.
            Sorry że tak się rozpisałem ale sam mieszkam w kwaterunkowym i się wkurzam jak czytam wypowiedzi innych, że to niby sam cud miód. Kwaterunkowe domy często są w złym stanie, w Warszawie większość takich to jeszcze przedwojenne, często od dawna nie remontowane. Więc więcej pieniędzy się wydaje na prąd do dodatkowego ogrzewania i prąd czy gaz na grzanie wody, bo często nie ma ciepłej wody, tylko zimna.
            A to co piszesz o dostawaniu mieszkania od spółdzielni, w której sprzątała, to chyba mieszkanie służbowe, które trzeba oddać jak się zmienia pracę, więc tez nie tak różowo. Mundurowi też mieli czy mają też te mieszkania w charakterze służbowych.
            • pepesza6 Re: Facet zaczyna się od 2,5 tysiąca 27.10.11, 10:03
              Tomku z Warszawy.
              Słyszałem o mieszkaniach tzw. socjalnych, t.j, mieszkań będących własnością miasta i wynajmowanych na preferencyjnych warunkach ludziom, spełniającym odpowiednie kryteria m.in. dochodowe.
              Cała reszta to mieszkania własnościowe i można je wynająć na zasadzie wolnego rynku...
              Z każdego mieszkania można wylecieć za nie płacenie czynszu, tyle ,że nowy lokator (właściciel) musi zapewnić poprzedniemu właścicielowi mieszkanie zastępcze.
              Z tego co wiem nastąpiła nowelizacja i można za nowe "mieszkanie: uznać noclegownię dla bezdomnych, ale mogę się mylić...
              Piszesz..." Sorry że tak się rozpisałem ale sam mieszkam w kwaterunkowym i się wkurzam jak
              > czytam wypowiedzi innych, że to niby sam cud miód. Kwaterunkowe domy często są
              > w złym stanie, NO TO WYNAJMIJ OD KOGOŚ PRYWATNIE W LEPSZYM STANIE.DLACZEGO TAK BARDZO PRAGNIESZ OD GMINY...
              piszesz..."A to co piszesz o dostawaniu mieszkania od spółdzielni, w której sprzątała, to
              > chyba mieszkanie służbowe, które trzeba oddać jak się zmienia pracę, więc tez n
              > ie tak różowo. Mundurowi też mieli czy mają też te mieszkania w charakterze słu
              > żbowych. A słyszałeś o prawie zasiedzenia? W epoce PRL pracować w jednej pracy przez 30 lat to nie był problem,czyżby Policjant po 20 latach pracy, po formalnym przejściu na emeryturę - płaci spółdzielni za wynajęcie mieszkania w którym mieszkał podczas służby 20 lat? Inna sprawa,niezłe to były czasy, człowiek dostawał mieszkanie dostając pracę, bo musiał gdzieś mieszkać. Po 1989 r to już nie jest takie oczywiste...
    • ikcort Facet zaczyna się od 2,5 tysiąca 26.10.11, 17:02
      > Facet zaczyna się od 2,5 tysiąca

      Hmm... a co jeśli w jednym miesiącu zarobię mniej niż 2,5, a w drugim więcej? Nie jestem "facetem" przez miesiąc? Czy może jakoś rocznie się to rozlicza i wyciąga średnią? Jak to działa?
    • kieroserownik Facet zaczyna się od 10 000... 26.10.11, 18:35
      ... na rąsie, czyli jakieś 2300 euro. Od tylu zaczynają sie Polsce godziwe zarobki. Godziwe, bo nie można ich nazwać nawet dobrymi. Dopiero taka kwota umożliwa godne życie (jeśli zarabiają dwie osoby w rodzinie), czyli:
      - poczucie bezpieczeństwa finansowego (oszczędności, polisa) siebie i rodziny w razie utraty zdrowia itp.
      - mieszkanie w przyzwoitych warunkach (co najmniej 20m2 na osobę)
      - sprawną i bezpieczną komunikację (2 nowoczesne, bezpieczne samochody w rodzinie)
      - zapezpieczenie przyszłości dzieci (szkoła, pomoce naukowe, hobby, fundusz na studia, na mieszkanie)
      - wypoczynek, rekreacja, kultura (wczasy, teatr, kino, ksiażki, wycieczki, sprzęt sportowy...)

      Jeśli pracuje jedna osoba w rodzinie, to musi zarabiać 20 000. Te 4600 euro na rodzinę to jest bardzo przeciętny, wręcz niski poziom europejski. Czemu przeliczam na euro? Bo ceny towarów przemysłowych mamy takie same jak na Zachodzie, podstawową żywność odrobinę tańszą (ale towary lepszej jakości już porównywalną cenowo). Ceny paliwa - podobne. Ceny nieruchomości - podobne. Taniej wprawdzie wynajem, ale w Polsce i tak wynajmują mieszkanie głównie studenci, większość mieszka z własnościowym (rodziców, dziadków, czasem swoim na kredyt...). Ceny usług nieco tańsze. Zależy od branży. Niektóre branże cenią się "po zachodniemu", albo niewiele taniej (np. budownictwo). No cóż, to przykre, ale 98% społeczeństwa w Polsce - dużym kraju UE - żyje (wegetuje) w ubóstwie.
      • turtlezzz Re: Facet zaczyna się od 10 000... 26.10.11, 19:43
        Powiedz to... takim, dajmy na to, potomkom polskich zeslańców w Kazachstanie. Odpowiedzą ci: Jakieś problemy? W tamtym miesiącu brakło drwa na opał. Poza tym wszystko jest.

        "Godziwe" to bardzo względne pojęcie. Według Twoich standardów życie Bolesława Chrobrego do godziwych nie należało.
        • kieroserownik Re: Facet zaczyna się od 10 000... 27.10.11, 11:31
          > "Godziwe" to bardzo względne pojęcie. Według Twoich standardów życie Bolesława
          > Chrobrego do godziwych nie należało.

          No jasne, przecież żyję w konkretnych realiach i moje potrzeby wynikają raz: z tego co potencjalnie mogę mieć; dwa: z tego, co ma moje najbliższe otoczenie. Chrobry w swoim czasie żył na bardzo wysokim poziomie, a jego potrzeby wynikały z porówania z innymi silnymi władcami ówczesnej Europy. Przecież nie ma sensu porównywać się obecnie ani do Chrobrego, ani do Murzynów z Czarnej Afryki, którzy żyją za pół dolara dziennie w chatach ze słomy. Aspiracje materialne i skala (bardzo względna) godziwego życia nie są niczym złym. Do momentu oczywiście, kiedy nie stają się obsesją, a dorabianie się nie staje jedynym celem i sensem życia.

          • pepesza6 Re: Facet zaczyna się od 10 000... 27.10.11, 11:53
            ale zauważ, że mi.in środowiska kościelne bardzo chętnie promują model myślenia polegający na tym,że należy cieszyć się z tego co jest (paradoksalnie kler nie należy do tych najbardziej pokrzywdzonych).
            Porównywanie nawet w procesach pedagogicznych nie jest wskazane. Zawsze należy mieć punkt odniesienia i zdrowy rozsądek.Kieroserwonik odnosi się do historii, czyli czasu przeszłego,jakby każdy sobie wybrał epokę i porównywał ją do czasów współczesnych wyszedł by z tego niezły kogel - mogel...
      • xaveri Re: 2,5kPLN to jest dobre na wiosce 26.10.11, 19:21
        Ostatnio dostałem propozycję pracy za 1500 złotych.
        Jestem mgr inż. po Politechnice Warszawskiej i mam 2 lata stażu pracy w której zarabiałem 2000 na rękę. Za takie marne pieniądze nie pójdę pracować chyba że mnie życie zmusi - już w dorywczej pracy na studiach więcej zarabiałem w przeliczeniu na godzinę pracy niż teraz mi zaproponowali. I żeby nie było - robota była legalna z opłaconym podatkiem itd. Niewolników szukają a nie pracowników, a potem jest płacz bo gość odwali swoje 8h i spada do domu. Pewnie, przy takiej pensji to ja wolę przy domu za darmo krzaki przyciąć niż siedzieć w firmie...
        • laptopp Re: 2,5kPLN to jest dobre na wiosce 26.10.11, 19:27
          xaveri napisał:

          > Ostatnio dostałem propozycję pracy za 1500 złotych.
          > Jestem mgr inż. po Politechnice Warszawskiej i mam 2 lata stażu pracy w której
          > zarabiałem 2000 na rękę. Za takie marne pieniądze nie pójdę pracować chyba że m
          > nie życie zmusi - już w dorywczej pracy na studiach więcej zarabiałem w przelic
          > zeniu na godzinę pracy niż teraz mi zaproponowali. I żeby nie było - robota był
          > a legalna z opłaconym podatkiem itd. Niewolników szukają a nie pracowników, a p
          > otem jest płacz bo gość odwali swoje 8h i spada do domu. Pewnie, przy takiej pe
          > nsji to ja wolę przy domu za darmo krzaki przyciąć niż siedzieć w firmie...


          ale brutto czy netto?Agnieszka
    • turtlezzz Facet zaczyna się od penisa 26.10.11, 19:39
      I na nim się kończy. Reszta to człowiek.

      Ja rozumiem, że kobiety (światowej sławy specjalistki od bycia prawdziwymi mężczynami) mogą w relacjach z płcią brzydką posługiwać się pojęciem "prawdziwego faceta", próbując tym sposobem coś wymusić, wykorzystać jakiś kompleks dla własnej wygody. Jest to złe, ale nikt nie jest doskonały. Jednak żeby sami faceci wpisywali je do swojego słownika? Dla wielu to podważenie ważnego pierwiastka ich tożsamości może się to stać źródłem psychicznych cierpień.
    • aala43 Facet zaczyna się od 2,5 tysiąca 26.10.11, 23:43
      2,5 tysiaca sie dostaje - jako dr na UWarszawskim - na reke - no i co? sa jakos chetni do pracy...w PAN dostaja mniej (chyba, ze jakis biotechnolog grant zalapie, ale humanisci? moga zapomniec)....o czym tu rozmawiamy? (nie dziele na płeć)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka