Kpt. Wrona: Zawsze staram się lądować delikatnie

02.11.11, 15:17
Czyli jednak. Wydawało się to niemożliwe, a jednak. Wystarczy przestrzegać procedur i nawet przez Atlantyk można bezpiecznie przelecieć z poważną usterką systemu hydraulicznego. Nie trzeba panikować albo kozaczyć tylko przestrzegać procedur. Po prostu otworzyć książkę (manual inaczej instrukcja obsługi) i punkt po punkcie wykonać zalecenia przewidziane w razie wystąpienia takiej sytuacji. Jestem wstrząśnięty i zmieszany. Należy natychmiast powołać komisję pod kierownictwem..., no wiadomo kogo, która powinna zainteresować się pochodzeniem kpt. Wrony. Sądząc tylko po nazwisku - a to ważna przesłanka, chociaż zapewne wstrząsające fakty w tym względzie dopiero ujrzą światło dzienne - kpt. Wrona nie tylko nie jest Polakiem, a już na pewno nie Polakiem genetycznym, ale nawet ssakiem. Polak, a tym bardziej Polak genetyczny i przestrzeganie procedur? Toż to przecież sprzeczność sama w sobie.

Gratulacje dla Pana kapitana i całej załogi!!!
    • 1sz-truten Kpt. Wrona: Zawsze staram się lądować delikatnie 02.11.11, 15:32
      A kto ostatni sprawdzal samolot przed odlotem ?
      to tak jakby mechanik podczas serwisu nie sprawdzil plynu hamulcowego ?
      czyli serwis do du..y ?
      • aramba Re: Kpt. Wrona: Zawsze staram się lądować delikat 02.11.11, 15:37
        A tam, wysłali jednego trutnia, ale zawalił sprawę, a poza tym fałszował wskazania instrumentów pokładowych i to tak sprytnie, że dopiero po 30 minutach od staru okazało się co i jak.
    • martwalitera Mistyfikacja trwa 02.11.11, 15:49
      Dlaczego w Polsce zawsze się robi takie cyrki? Pilot w każdej sytuacji zobowiązany jest postępować zgodnie z procedurami. Każde najmniejsze uszkodzenie czy awaria jest odnotowywana w firmie Boeing i to naziemny personel techniczny ustala jak reagować w danym przypadku co i jak ma być załączone lub wyłączone , jaka prędkość , jak redukować parametry. Tam nie ma prawa być nawet ułamka procent decyzji pilota. Pilot może tylko reagować samodzielnie by ustabilizować maszynę w sytuacji gdy traci ona nośność areodynamiczną. Wszystkie procedury są zapisywane i stanowią święte prawo Boeinga. Czasami to prowadzi do tragedii ponieważ mamy do czynienia z niecodziennym przypadkiem uszkodzenia , jeszcze nie rozpoznanym i trzeba zastosować inne nieznane procedury. Dopiero po wypadku się to koryguje. Boeing jest przystosowany konstrukcyjnie do lądowania na brzuchu w warunkach daleko bardziej skrajnych niż na pustym pasie startowym w pianie. Robienie bohatera z kogoś kto ma wykonać dokładne polecenia proceduralne zgodne z odczytem zegarów pilotując samolot który miał awarie zmęczeniową biernego systemu hydraulicznego, od którego zależy wyłącznie wysuwanie podwozia a nie awionika i sterowność, przy idealnych warunkach pogodowych zakrawa po prostu na kpinę. Polacy zachowują się i reagują jak dzicy przypisując pilotom, politykom i funkcji kierowniczej zdolności ,odpowiedzialność i zasługi których nie mają i mieć nie będą tak jakby od Angeli Merkel czy Papandreu zależało funkcjonowanie państwa,lub od papieża pozycja kościoła w świecie . To jednak jest afrykańska mentalność. Przykre i na dodatek pośmiewisko.
      • robert6_666666 Re: Mistyfikacja trwa 02.11.11, 16:04
        masz dobry nick... wydaliles z siebie kompletny belkot, mimo ze pelen "madro brzmiacych" slow...
        • martwalitera Re: Mistyfikacja trwa 02.11.11, 16:13
          A Polskie Linie Lotnicze będą teraz latać na Wronie bo samoloty się psują a Wrona bezpieczniejsza,.
          • volim Re: Mistyfikacja trwa 02.11.11, 16:47
            Człowiek jest człowiekiem; żadna instrukcja nie jest w stanie przewidzieć jego zachowania w sytuacji awaryjnej. Gdyby nie było “naweł ułamka procent decyzji pilota”, pasażerskim samolotom nie byłyby potrzebne Wrony i latałyby jak drony (UAVs).
            Polacy reagują jak normalni ludzie, ciesząc się, że nie doszło do tragedii, po której znów musieliby medytować nad różnymi świętymi prawami, nie tylko Boeninga.
            • banana_dog Re: Mistyfikacja trwa 03.11.11, 13:02
              'In all situations, the captain must assess the situation and use good judgement
              to determine the safest course of action.'( Boeing Aeroplane Flight Manual, Non
              Normal Checklist).
              Nikt od nikogo nie wymaga bezmyślnego wykonywania czegokolwiek.
              I tak było w tym przypadku.
      • prezes_na_dopalaczach Re: Mistyfikacja trwa 02.11.11, 16:52
        Zgadzam sie, ze prawie, prawie na kazda sytuacje znajduje sie w instrukcji, wlasciwa procedura postepowania i przestrzeganie jej, jest niezbedne do osiagniecia sukcesu. Chociaz jestem z wyksztalcenia inzynierem, nie bede sie wymadrzal na temat awiacji, lotnictwa, bo to nie moja dzialka, lecz oprocz spokladowego manual, doswiadczenie i profesjonalizm pilota jest rowniez wazne, przyklad Air France lot 447 czerwiec 2009 nad Atlantykiem. Oni tez mieli pokladowy manual, moze go przestrzegali, moze nie calkowicie ............ samolot spadl do Atlantyku!
        Umiejetnosci, doswiadczenie i instrukcja obslugi maja takie samo znaczenie, bo inaczej za sterami samolotu moznaby posadzic robot lub absolwenta sredniej szkoly umiejacego czytac.
        Nie mozna odejmowac kapitanowi Wronie zaslugi udanego ladowania w ekstremanie ciezkiej sytuacji.
    • robert6_666666 Re: Kpt. Wrona: Zawsze staram się lądować delikat 02.11.11, 16:01
      dzieki za tego posta:-) w sumie "zdjales mi go z klawiatury" o procedurach i "genetyce" mialem napisac to samo ale w koncowce nie doszedlem az do ssaka - chcialem zakonczyc na blizszej czarnej wronie za zachodnia miedza :-) :-) :-)
      • saint_just Re: Kpt. Wrona: Zawsze staram się lądować delikat 02.11.11, 16:17
        robert6_666666 napisał:

        > dzieki za tego posta:-) w sumie "zdjales mi go z klawiatury" o procedurach i "g
        > enetyce" mialem napisac to samo ale w koncowce nie doszedlem az do ssaka - chci
        > alem zakonczyc na blizszej czarnej wronie za zachodnia miedza :-) :-) :-)
        ______________________
        Nie napinaj się , jesteś tylko forumowym przygłupkiem ze skołtunioną czuprynką i zatłuszczonym starym lapkiem.
    • saint_just Co za zasrany naród debili :-D 02.11.11, 16:14
      Na żadnych innych forach nie p ojawia się z miejsca tylu "znawców" w każdym możliwym temacie.
      • aramba Re: Co za zasrany naród debili :-D 02.11.11, 22:37
        I jeszcze ty na dokładkę. To dopiero tragedia.
    • martwalitera Kpt. Wrona: Zawsze staram się lądować delikatnie 02.11.11, 16:36

      Nie trzeba być znawcą a wystarczy tylko obejrzeć filmy emitowane choćby w internecie na temat wypadków samolotowych gdzie krok po kroku pokazywane są procedury oraz rola i funkcja pilota. To się nazywa świadomość proceduralno-techniczna, która obowiązuje w świecie cywilizacyjnym. Jak się siedzi tylko w kościółku i klepie pacierze to ma się potem mentalność, ludów prymitywnych wierzy w cuda i zbawicieli.
      • prezes_na_dopalaczach Re: Kpt. Wrona: Zawsze staram się lądować delikat 02.11.11, 18:34
        Tu nikt nie mowi o cudach, zbawicielach i innych pie...ch klepanych w kosciolach, a jesli jakis nawiedzony zacznie te banialuki przytaczac, to normalnie myslacy czlowiek machnie na to reka.
        Jeszcze raz powtarzam, ze zgadzam sie z Toba, ze tzw. swiadomosc proceduralno-techniczna jest super wazna, lecz rowniez super wazne sa umiejetnosci i profesjonalizm pilota i tu kapitan Wrona pokazal, ze jest profesjonalista, czego nie mozna powiedziec o zalodze Tu 154 ponad rok temu, czy wczesniejszego przypadku Casy.
        Kapitan Wrona nie jest cudotworca, bo tacy nie istnieja. Jest tylko profesjonalista.
    • donal-dina Kpt. Wrona: Zawsze staram się lądow. Kto zackatnie 03.11.11, 14:06
      Jak można być tak nieodpowiedzialnym i lecieć z niesprawną instalacją hydrauliczną. Taki geniusz, że wie że nic się nie stanie a może LOT dla oszczędności kazał wracać. Nikt nic nie mówi dlaczego nie zadziałało awaryjne wysuwanie podwozia, czy w ogóle zamki zostały odblokowane? Osobne zasilanie ma podwozie główne i przednie. Może jakiś nieudacznik zapomniał sprawdzić stan naładowania akumulatorów hydraulicznych i dla tego nie wysunęło się podwozie. Nadal skandaliczna nieudolność i brak odpowiedzialności zarządców kraju albo chcą powtórzyć Case i TU 154. Czy prokuratura zbada sprawę ha ha?
      • ksiadzpe_do_fil Re: Kpt. Wrona: Zawsze staram się lądow. Kto zack 03.11.11, 16:02
        Nastepny specjalista. Polska, to kraj o najwiekszej ilosci ekspertow lotniczych na swiecie.
        Skontaktuj sie z mecenasem Rogalskim.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja