aramba
02.11.11, 15:17
Czyli jednak. Wydawało się to niemożliwe, a jednak. Wystarczy przestrzegać procedur i nawet przez Atlantyk można bezpiecznie przelecieć z poważną usterką systemu hydraulicznego. Nie trzeba panikować albo kozaczyć tylko przestrzegać procedur. Po prostu otworzyć książkę (manual inaczej instrukcja obsługi) i punkt po punkcie wykonać zalecenia przewidziane w razie wystąpienia takiej sytuacji. Jestem wstrząśnięty i zmieszany. Należy natychmiast powołać komisję pod kierownictwem..., no wiadomo kogo, która powinna zainteresować się pochodzeniem kpt. Wrony. Sądząc tylko po nazwisku - a to ważna przesłanka, chociaż zapewne wstrząsające fakty w tym względzie dopiero ujrzą światło dzienne - kpt. Wrona nie tylko nie jest Polakiem, a już na pewno nie Polakiem genetycznym, ale nawet ssakiem. Polak, a tym bardziej Polak genetyczny i przestrzeganie procedur? Toż to przecież sprzeczność sama w sobie.
Gratulacje dla Pana kapitana i całej załogi!!!