Państwo zapłaci za afery, których nie było

10.11.11, 07:29
Te wszystkie odszkodowania za błędy prokuratorów płacimy my podatnicy. Jest ich coraz więcej. Coś tu nie gra w tej maszynie zwanej "wymiarem sprawiedliwości". Za mój najmniejszy błąd Państwo wyegzekwuje każdą - najdrobniejszą należność wraz z odsetkami. Gdzie jest za tem ta konstytucyjna równość wobec prawa?
    • red_adidas konstytucja 10.11.11, 08:09
      sobie a sędziowie sobie.

      Teoria do praktyki,ma się tj. kij do dupy.(idealnie pasuje).

      Jakie "zadośćuczynienie" może dostać bezrobotny,bezdomny z wyższym wykształceniem
      i 2-ma językami?.
    • fosgenik72 Krew mnie jaśnista zalewa jak czytam 10.11.11, 08:39
      ile to "Złoty chłopiec" pod politycznym parasolem szczerbatego Napoleona nabrudził ,do tej pory zreszta jest bardzo dumny ze swojego "szeryfowania" .Brudy i zniszczone życiorysy ,miliony z państwowej kasy /podobnie jak aviator-macierka/ lata pracy sadów -oto pokłosie łowców układu. Polecam wstrzasający cykl artykułów w NIe pt "Jak zabija prolkurator" rece opadaja
    • gajane4 Państwo zapłaci za afery, których nie było 10.11.11, 08:41
      Oczywiście kwoty odszkodowań należy "ściągnąć" od tych, którzy świadomie (np. zgodnie z "tendem" partii rzadzącej), albo ze względu na brak staranności w śledztwie narazili nas wszystkich - płacacych podatki - na straty! Wreszcie należy zakończyć "rozmywanie" odpowiedzialności wszelkiego rodzaju funkcjonariuszy. Stosunkowo wysokie płace np. prokuratorów i sędziów powinny mieć odzwierciedlenie w profesjonalnym, odpowiedzialnym załatwianiu spraw!
    • susenka Państwo zapłaci za afery, których nie było 10.11.11, 09:07
      Odszkodowania za niesłuszne aresztowania powinny być wypłacane z budżetu prokuratury, a nie anonimowego Skarbu Państwa. Za niesłuszne aresztowanie konsekwencje finansowe powinien ponosić prokurator i jego przełożony, który wniosek zatwierdził. Skończyłyby się areszty wydobywcze.
    • moris1231 Re: Państwo zapłaci za afery, których nie było 10.11.11, 17:43
      To nie były błędy prokuratorów, tylko zlecenie polityczne znalezienia jakieś "afery", by po tym medialnie błyszczeć, podbijając słupki wyborcze.
      Szukanie "afer" w sądownictwie miało być też pretekstem do wprowadzenia politycznego nadzoru nad sędziami, co w konsekwencji się udało.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja