jaklucz
10.11.11, 17:12
Co do Pitery: z jednej strony dziwię się, że jej nie wstyd wypowiadać się publicznie po tym, jak przez cztery lata brała pieniądze z państwowej kasy za wyśledzenie dorsza i stworzenie nigdy nie opublikowanego "raportu". Z drugiej jednak strony kiedy słucham jej wypowiedzi dochodzę do wniosku, że moje zdziwienie jest nie na miejscu. Poczucie wstydu u tej kobiety jest w zaniku a dobre samopoczucie zawdziecza temu, że całkowicie odjechała od rzeczywistości. Szkoda tylko, że nie robi tego za swoją kasę.