Wielki Brat patrzy przez GPS

14.11.11, 17:39
Obywatel USA dostał dożywocie za sprawą GPS zainstalowanego przez FBI w jego aucie.

tytuł jest nieprawdziwy :

Obywatel USA dostał dożywocie za sprawą handlowania przez siebie kokainą.
    • antekguma1 Wielki Brat patrzy przez GPS 14.11.11, 17:43
      W tak policyjnym, pseudodemokratycznym państwie jakim jest usa to chyba normalne, że inwigiluje się obywateli. A po za tym jeśli dowody jego winy zdobyto nielegalnie, top czy jego wina jest mniejsza? handlował prochami, to jest winien. Gorzej jak by się okazało, że ta cała inwigilacja posłużyła tylko do sfingowania całej sporawy i facet jest niewinny.
    • rasklaat Re: Wielki Brat patrzy przez GPS 14.11.11, 17:53
      kara_mia napisała:

      > Obywatel USA dostał dożywocie za sprawą GPS zainstalowanego przez FBI w jego au
      > cie.
      >
      > tytuł jest nieprawdziwy :
      >
      > Obywatel USA dostał dożywocie za sprawą handlowania przez siebie kokainą.

      Co tez jest naruszeniem praw czlowieka. Sama kokaina nikomu nie robi krzywdy, nikogo nie zabija, do nikogo nie strzela. Cala otoczka narkobiznesu wziela sie z prohibicji i bioracych sie z niej ogromnych zyskow o ktore walcza mafie.
      • henryk-sikora odpowiedź dla "rasklaat" 14.11.11, 18:30
        Rożne ludzie brednie piszą, ale Ty zasłużyłeś na nobla w tej dziedzinie. Musisz miec mózg przeżarty narkotykami skoro nie kumasz nawet, że kokaina smiertelnie uzależnia. Co za debil!!!
        • aaron_agorenstein To ty masz coś z mózgiem 14.11.11, 18:56
          Stwierdzenie "kokaina uzależnia" to tylko przenośnia, skrót myślowy, który jak dziecko rozumiesz dosłownie. Uzależnienie powstaje przez wielokrotne zaaplikowanie sobie kokainy. Ona sama niczego nie robi. To nie pasożyt, bakteria czy wirus. To z nią trzeba coś zrobić.
    • spoko-spoko Wielki Brat patrzy przez GPS 14.11.11, 17:54
      Rozwazania prokuratorow sedziow i obroncow przypominaja stary dowcip.
      Ile kosztuje kropelka benzyny?
      Nic.
      To prosze mi nakapac pelen bak.
    • slowianin33 Wielki Brat patrzy przez GPS 14.11.11, 18:02
      Radio Wolna Europa-sekcja polska-w swoich audycjach powtarzała do znudzenia,że ograniczanie wolności przedstawione w powieści Orwella dotyczy tylko i wyłącznie komunizmu na"wyższym etapie rozwoju".
    • prawdziwygagatek Święczkowski już miał założyć PO,SLD i Palikotkom 14.11.11, 18:02
      a tu buuuch.. duuupsko zbite..
      Nawet radnym teraz założyć nie może..
      Ale będą się bawić w UKŁADY z Bazyliszkiem Kamińskim i DonMaciorro..
    • hassy co nadaje, co odbiera 14.11.11, 18:10
      Panie Autorze Mariuszu,

      Nawet jeśli amerykańskie oryginały piszą bzdety, proszę bezkrytycznie nie kopiować. NADAJNIKIEM [sygnału] GPS jest SATELITA (jeden z bodaj 24-ch) krążący po orbicie ziemskiej. W samochodzie mogli najwyżej spryciarze zamontować ODBIORNIK GPS, który ODBIERA sygnał GPS z kilku satelitów i na tej podstawie określa swoją dokładną lokalizację (jeśli zamontowany w samochodzie - tym samym lokalizację samochodu). Z modułem GPS sprzężony jest dopiero nadajnik, który współrzędne wyliczone przez odbiornik GPS jakąś inną drogą (radiową, komórkową itede) NADAJE do odbiorcy.

      Myślę, że też "za sprawą" jest miłym dziennikarskim chwytliwym skrótem myślowym. GPS posłużył do śledzenia gościa i dane były ew. materiałem dowodowym w sprawie kokainowej :)

      Śmieszne sobie nota bene uzmysłowić, że USA same przyczyniły się do rozkwitu narkobiznesu (podobnie jak uzbrajały Saddama H. itp.). To w sumie stymulujące: najpierw wykreować wroga, aby następnie z nim dzielnie walczyć :)
    • gnom_opluwacz USA a Polska. 14.11.11, 18:42
      Zawadzki widzi i nic nie rozumie. Owszem, technika daje możliwości inwiligacji - tak samo jak duża pałka w ręku drużynnika księcia daje możliwość połamania kości podwładnemu. Nic nowego.

      Różnica między USA a Polską polega na tym, że tam, mimo wszystko, jest jakiś spór. Obie strony mają swoje argumenty, w tle jest Konstytucja (i co, że XVIII-wieczna? Pewne zasady są uniwersalne), jest Sąd Najwyższy, jest debata publiczna. W Polsce mamy media, które przechodzą nad inwiligacją do porządku dziennego, zamiast tego woląc zajmować się zupełnie nieistotnymi naparzankami personalnymi, domorosłą analizą, szukaniem Goldsteinów itp. ważnymi sprawami.

      Dzięki, chyba jednak wolę "totalitarne" USA. Tam przynajmniej komuś jeszcze zależy.
      • hassy Re: USA a Polska. 14.11.11, 19:21
        Wiele tych pięknych rzeczy, o których piszesz, to obłudna śliczna okładka. Im piękniejszy i wyżej powiewający sztandar, tym większa hipokryzja systemu, który nie ma sobie chyba równych w nadętej i fasadowej partiotyczno-demokratycznej socjotechnice. Jasne, sprawnej i przemyślanej i pełniącej tam istotną rolę, ale.....
        • gnom_opluwacz Re: USA a Polska. 14.11.11, 21:26
          Ot, i cała rozmowa. Kolejny "oświecony".
          • hassy Re: USA a Polska. 15.11.11, 11:34
            No a ja myślałem, że wymieniamy spostrzeżenia. Ty masz swoje - nie mam podstaw by wątpić, że czymś podbudowane. I ja mam swoje: podbudowane paroletnim pobytem za oceanem oraz paroletnią pracą w amerykańskich... hmmm... podmiotach tu w Polsce. Nie zaprzeczam w czambuł temu co piszesz, uzupełniam o dodatkową warstwę. Więc spokojnie, jednak rozmawiamy :)
            • gnom_opluwacz Re: USA a Polska. 15.11.11, 11:41
              Więc wielka szkoda, że swoje obserwacje zredukowałeś do paru banalnych w sumie uwag.
              • hassy Re: USA a Polska. 15.11.11, 12:39
                Starałem się wpasować w styl i konwencję narzuconą przez pierwowzór ;) Czyli krótko i hasłowo bez zawiłych analiz :)
    • quant34 Wielki Brat patrzy przez GPS 14.11.11, 19:38
      Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Współczesnym USA jeszcze daleko do państwa orwellowskiego, chociaż trzeba przyznać, że Amerykanie robią szybkie postępy w tym kierunku. Tyle, że aby ocenić te postępy trzeba poszukać gdzie indziej, niż w sprawach narkotykowych, bo akurat ściganie przestępców to nie jest atrybut państwa orwellowskiego. Znacznie ciekawszy byłby w tym zakresie temat systemu Echelon, przy pomocy którego Amerykanie podsłuchują praktycznie cały ruch radiowy na planecie. Ciekawszy, niż ta kokainowa historia, byłby także temat kontroli poczty elektronicznej i ruchu sieciowego programy szpiegujące NSA, a także istniejącego bodaj od już od lat 70-tych XX wieku systemu wykrywania określonych słów w rozmowach telefonicznych. Wszystkie te systemy są rozwijane i w przeciwieństwie do nadajnika, który agent FBI musiał fizycznie umieścić w konkretnym samochodzie, te systemy działają na dużą skalę. Działanie polegające na namierzeniu konkretnego podejrzanego, w konkretnej sprawie i przy pomocy konkretnych agentów FBI nie ma wiele wspólnego z państwem orwellowskim. Takie państwo cechuje się inwigilacją totalną, to znaczy obejmującą wszystkich obywateli, albo przynajmniej ich spore grupy. Czegoś takiego nie da się urzeczywistnić przez posyłanie agentów aby ręcznie podkładali nadajniki w samochodach. Da się natomiast przez stosowanie zintegrowanych systemów obserwacji i nasłuchu, nad czym Amerykanie faktycznie pracują i czego w pewnym zakresie już używają. O tym jednak otwarcie w gazetach się nie pisze, bo takie działania są podejmowane na podstawie USA Patriot act, a więc są wyłączone spod jurysdykcji sądów i wszelkich debat.
    • sroka.pd Czego bardziej się boję? 14.11.11, 22:07
      Czy tego, że mi służby założą jakiś podsłuch/GPS/ czy inne kamery
      Czy tego, że mnie okradną/napadną/pobiją/dziecku prochy sprzedadzą itp.
      Chyba bardziej tego drugiego.
      • pierwszywprawo Re: Czego bardziej się boję? 15.11.11, 00:12
        To trochę zależy od tego, gdzie mieszkasz. Ale pomyśl, co może ci zrobić złodziej, a co może ci zrobić skorumpowana policja + prokuratura. Dopóki jesteś "szarym" obywatelem, niewiele. Ale spróbuj kiedyś kandydować do jakiegoś urzędu, albo zostań aresztowany (slusznie, niesłusznie, wszystko jedno) na jakiejkolwiek manifestacji.

        Machina państwa może zrobić krzywdę znacznie łatwiej. Jak cię okradną, to masz gdzie szukać pomocy (policja, ubezpieczyciel, sąd). A jak weźmie cię w obroty państwo, gdzie się zwrócisz?

        Poza tym: każdy z nas może odpowiedzieć na Twoje pytanie inaczej. Dlaczego wszyscy mamy być inwigilowani, jeśli tylko 50% (dajmy na to) obywateli godzi się na takie uprawnienia dla państwa?

        Nie ma takiej możliwości, żeby być zawsze i wszędzie bezpiecznym od wszystkiego. Państwowa biurokracja próbuje nam wmówić, że potrafi nas przed wszystkim obronić, tylko musimy się trochę bardziej obnażyć i dać podglądać, podsłuchiwać, obserwować. Wyobraź sobie, jaki użytek z takich możliwości zrobi kiedyś władza totalitarna.
      • kotek.filemon Re: Czego bardziej się boję? 15.11.11, 09:08
        > Czy tego, że mnie okradną/napadną/pobiją/dziecku prochy sprzedadzą itp.

        Nie bój żaby - w tym biznesie też służby robią.
    • easy.teraz Wielki Brat patrzy przez GPS 15.11.11, 07:28
      Wspierając konsekwentnie obiekcje autora powinniśmy zastanowić się, czy tablice rejestracyjne w samochodzie nie mogą potencjalnie być skutecznym narzędziem 24 godzinnej inwigilacji. Moim zdaniem tak i dlatego byłbym za ich zniesieniem...
      Na poważnie to prawdziwym problemem powinien być nowoczesny mechanizm zabezpieczania i wykorzystania tego typu danych oraz stosowne ograniczenia w strukturze władzy dla instytucji mających zdolność inwigilacyjną. Dla przestępców nie powinno robić się żadnych kompromisów.
    • tykaczor Wielki Brat patrzy przez GPS 15.11.11, 07:44
      Niech Prezydent USA powoła na stanowisko Prokuratora Generalnego Ziobrę, który przez "areszt wydobywczy" w mig rozpracuje UKŁAD ! Nie takie sprawy nasz ZERRO rozpracowywał z Kamińskim. Co tam jakieś FBI ! Nie umywa się w porównaniu z CBA Kamińskiego i jego "agenta Tomka ", a nad wszystkim czuwa STRATEG JARUŚ I MACIORA !
      • tanczacy.z.myslami Już widzę konferencję prasową p. Ziobry: 15.11.11, 10:44
        tykaczor napisała:

        > Niech Prezydent USA powoła na stanowisko Prokuratora Generalnego Ziobrę,
        > który przez "areszt wydobywczy" w mig rozpracuje UKŁAD !

        1. O agencie FBI: "Przez tego pana już nigdy żaden nadajnik/odbiornik GPS nie będzie podłożony!"
        2. Burzliwe oklaski przechodzące w owację
        3. Kurtyna
    • tanczacy.z.myslami Porównanie z Wielkim Bratem mocno naciągnięte 15.11.11, 10:41
      Policja podejrzewała, że dorabia jako handlarz lub dystrybutor kokainy. Kiedy jego jeep stał na publicznym parkingu, zainstalowano w nim dyskretnie malutki nadajnik GPS (...) Po czterech tygodniach obserwacji został przyłapany i aresztowany na przedmieściach Waszyngtonu, gdzie znajdowała się kryjówka z kokainą.

      Urządzenie zainstalowano konkretnej osobie podejrzewanej (słusznie, jak się okazało) o konkretne poważne przestępstwo. A nie wszystkim osobom w państwie, na wypadek gdyby popełnili jakiekolwiek przestępstwo, jak w przywołanym "Roku 1984". Gdyby obywatele USA nagle masowo zaczęli znajdować w swych samochodach takie urządzenia montowane przez FBI to mieliby powód do zdenerwowania. Ale tak?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja