jellobiafra
17.11.11, 01:52
Wciąż łudzę się, że plotka okaże się nieprawdziwa, nadzieja umiera ostatnia. Gowin nie tylko nie ma kompetencji, żeby zajmować się tym resortem - ma również poczucie misji i jestem pewien, że także w ministerstwie sprawiedliwości będzie próbował realizować pomysły zgodne z ideologią, z którą się nie zgadzam. Jego kandydatura wydaje mi się nie tylko chybiona, ale i groźna. Wiem, że premier może utrącić dowolny pomysł nowego ministra, ale jeżeli byłby zmuszony to robić, to po co w ten sposób obsadzać to stanowisko? Żeby Schetyna z Gowinem nie pozbawili go większości w Sejmie? Nie bardzo wierzę w taki scenariusz. Istnieją też chyba inne sposoby, żeby mu zapobiec. Premier Donald Tusk powinien zdawać sobie sprawę, że to prawdopodobnie i tak jego ostatnia kadencja i wykazać się odpowiednią odwagą.