kirdan1 23.11.11, 08:23 O matko! Niechby któryś nauczyciel wyskoczył mi z takim tekstem, to z przyjemnością pozwałbym go i rozwalił w sądzie na miazgę! :-D Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
13annarchistka Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 08:24 A dlaczego o potrzebie kopiowania sprawdzianów nikt nie pomyśli w ten sposób, że rodzic albo korepetytor chciałby w spokoju i dokładnie przeanalizować z uczniem , gdzie robi błędy? Kiedyś taką analizę robiło się na lekcji - była tzw. poprawa sprawdzianu. Dziś generalnie nauczyciel twierdzi, że nie ma na to czasu, bo " musi zdążyć z programem", a jak uczeń ma wątpliwości albo czegoś nie rozumie - ma sobie doczytać ( co w przypadku matematyki jest ansurdem, bo to akurat taka dziedzina wiedzy, którą powinno się " chłonąć" na lekcji) Niestety w ZSO nr 2 w Poznaniu uważa się, że rodzice chcą kopiowac testy i sprawdziany tylko po to, żeby je rozpowszechnić w iinternecie. A my chcemy po prostu pomóc dzieciom... Odpowiedz Link Zgłoś
skallesny Droga anarchistko! 23.11.11, 12:01 Jak chcesz pomóc dziecku to weś zbiór zadań z matematyki i jazda. Na następnym sprawdzianie będą inne zadania i zadania z poprzedniego wykute na blachę na nic się zdadzą. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
makrama1 Re: Droga anarchistko! 23.11.11, 12:08 skallesny napisała: > Jak chcesz pomóc dziecku to weś zbiór zadań z matematyki i jazda. Na następnym > sprawdzianie będą inne zadania i zadania z poprzedniego wykute na blachę na nic > się zdadzą. Pozdrawiam Weś, a jeszcze lepiej weź słownik ortograficzny. Zadania z klasówki nie są potrzebne do wykucia na blachę, tylko do sprawdzenia z czym uczeń/syn/córka ma problemy i gdzie robi błędy. Odpowiedz Link Zgłoś
13annarchistka Re: Droga anarchistko! 23.11.11, 22:49 O to właśnie chodzi... A pozy tym matematyki się nie wykuwa, tylko trzeba zrozumieć. I nauczyciel ma w tym pomóc uczniowi. Odpowiedz Link Zgłoś
astygmatyk Nauczycielskie prawa do klasówki????? 23.11.11, 08:47 Porażająca polska amatorszczyzna... Dostarczanie materiałów na klasówkę to zadanie.... odpowiednich władz, np. Min Ośw. Czy rzeczywiście każdy nauczyciel, np. matematyki tak w Rzeszowie jak w Szczecinie ma sobie sam rzepkę skrobać i wymyślać np. testy na znajomość.... tabliczki mnożenia. I w jaki sposób mamy mieć pewność, że uczniowie drugiej klasy gimnazjum z Poznania przerabiają ten sam materiał co uczniowie z Tomaszowa, i że opanowują go na tym samym poziomie? Czy dlatego, że w obu miejscach średnia ocena przyznana przez lokalnego nauczyciela jest taka sama, np. 3+? Powiedzcie o tym stanie rzeczy w Berlinie albo Sztokholmie to obśmieją was do reszty.... Odpowiedz Link Zgłoś
gnom_opluwacz Szkoła nonsensu. 23.11.11, 08:51 Już pomijając radosne prawne pomysły jurystów-amatorów pracujących w szkołach, warto zwrócić uwagę na coś innego, znacznie gorszego. Wychodzi bowiem na to, że ciągle dla nauczyciela sprawdzian ma być "podstępem", "pułapką" na ucznia, czymś, co rzuca się z zaskoczenia, żeby gó...arz miał problem. Ot, mentalność urzędnicza. Cholera, wszędzie obecna. Odpowiedz Link Zgłoś
mrrrwrrr Re: Szkoła nonsensu. 23.11.11, 09:09 I to jest święta racja. Kilka lat w szkole średniej sobie popracowałem Tak się jakoś złożyło :) Dla jakiegoś 80% nauczycieli uczeń=śmiertelny wróg, którego należy wszelkimi sposobami niszczyć. A jego rodzic to albo "nowobogacka świnia" albo "menel i pijak". Zobaczyć to od środka, w szkole, do której dostawały się tylko dzieciaki z najlepszymi świadectwami to było naprawdę szokujące wrażenie. Współczuję tym 20% uczciwych i normalnych nauczycieli konieczności siedzenia w pokoju nauczycielskim z 80% nauczycielskiej hołoty mającej o sobie kosmiczne mniemanie, marudzącej na cały świat i nienawidzącej swojej pracy i dzieciaków. Odpowiedz Link Zgłoś
pikkollo Cale polskie szkolnictwo jest do niczego 23.11.11, 09:43 Ten system służy chyba tylko napędzaniu klientów na prywatne korepetycje. Ale oczywiście to nie wina ministra z PO, bo przecież jak nic się nie robi to nie można być winnym Odpowiedz Link Zgłoś
tumoi Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 09:53 ma prawo do wglądu i notatek - czyli rodzic może całość przepisać, ale skserować już nie? Odpowiedz Link Zgłoś
hassy Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 10:05 Czy jeśli jakaś osoba napisze książkę (dla uproszczenia: edukacyjną) to ją tylko pokazuje czytelnikom i nie pozwala wydawnictwu powielić? Po drugie: jeśli to szkoła publiczna, to testy i inne materiały opracowywane są przez nauczycieli z pieniędzy publicznych, są więc własnością publiczną. Jeśli to szkoła niepaństwowa to rodzice zapłacili w czesnym za pracę nauczyciela, także za te materiały, które stworzył. Mają więc do nich prawo. Nawet jednak jeśli uznać szkolny test czy jakikolwiek inny materiał jako chroniony prawem utwór.... to chyba można postąpić tak jak z innym utworem? Napisać w stopce kartki kto (osoba, szkoła...) ma prawa autorskie i można skserować rodzicowi, który z kolei otrzymuje informację że to chronione. I gorzka refleksja na koniec: nie ma to jak mentalność Kalego. W swojej pracy mam kontakty z nauczycielami (szkolenia). Są wyjątkowo łasi na wszelkiego typu cudze gotowce. Wszystko by sobie skserowali, ściągnęli z netu.... najchętniej w postaci już gotowej do zastosowania. Nie wystarczą "surowe" materiały do przygotowania lekcji, najfajniej jak ktoś im od razu napisze końcowy scenariusz. Odpowiedz Link Zgłoś
iberales Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 11:00 Absolutnie nie przesądzając czy szkolny sprawdzian jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego (uważam, ze być może). > Czy jeśli jakaś osoba napisze książkę (dla uproszczenia: edukacyjną) to ją tylk > o pokazuje czytelnikom i nie pozwala wydawnictwu powielić? Reguluje to umowa autora z wydawnictwem, która na zdrowy rozsądek pozwala wydawnictwu utwór wydać, a wiec powielić. > Po drugie: jeśli to szkoła publiczna, to testy i inne materiały opracowywane są > przez nauczycieli z pieniędzy publicznych, są więc własnością publiczną. Jeśli > to szkoła niepaństwowa to rodzice zapłacili w czesnym za pracę nauczyciela, ta > kże za te materiały, które stworzył. Mają więc do nich prawo. Nie ma to co piszesz absolutnie żadnego poparcia w prawie. Autorskie prawo osobiste jest niepodzielne, przysługuje wyłącznie autorowi i zupełnie niezależne jest od tego, kto sfinansował pracę twórczą. > Nawet jednak jeśli uznać szkolny test czy jakikolwiek inny materiał jako chroni > ony prawem utwór.... to chyba można postąpić tak jak z innym utworem? Napisać w > stopce kartki kto (osoba, szkoła...) ma prawa autorskie i można skserować rodz > icowi, który z kolei otrzymuje informację że to chronione. Można, ale nie trzeba. Autor może sobie takiego rozpowszechniania swojego utworu nie życzyć i jest to wyłącznie jego decyzja. Odpowiedz Link Zgłoś
hassy Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 11:07 Słusznie w wielu kwestiach, choć chyba piszesz głównie o niezbywalnym prawie autorskim. No ale coś takiego jak publiczna własność też istnieje. Jeśli np. urzędnik państwowy coś opracuje w ramach swojej pracy opłacanej z pieniędzy publicznych, to jest to własnością publiczną. Są przepisy o udostępnianiu informacji publicznej itp. Nie widzę wielkiej różnicy między nauczycielem w publicznej szkole a urzędnikiem w publicznym urzędzie, który coś opracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
iberales Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 11:41 Pracy urzędnika dotyczy specyficzne wyłączenie z art. 4 ustawy o prawie autorskim: Art. 4. Nie stanowią przedmiotu prawa autorskiego: 1) akty normatywne lub ich urzędowe projekty, 2) urzędowe dokumenty, materiały, znaki i symbole, 3) opublikowane opisy patentowe lub ochronne, 4) proste informacje prasowe. Wiec obawiam się, że różnica jednak jest, chyba, ze ktoś uparcie będzie przedstawiał sprawdzian napisany przez nauczyciela jako materiał urzędowy. Moim zdaniem nie da rady. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnytoster Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 12:08 iberales napisał: > Pracy urzędnika dotyczy specyficzne wyłączenie z art. 4 ustawy o prawie autorsk > im: > Art. 4. > Nie stanowią przedmiotu prawa autorskiego: > 1) akty normatywne lub ich urzędowe projekty, > 2) urzędowe dokumenty, materiały, znaki i symbole, > 3) opublikowane opisy patentowe lub ochronne, > 4) proste informacje prasowe. > > Wiec obawiam się, że różnica jednak jest, chyba, ze ktoś uparcie będzie przedst > awiał sprawdzian napisany przez nauczyciela jako materiał urzędowy. Moim zdanie > m nie da rady. Nie do końca, jest jeszcze art. 12.1 ustawy, który również może dotyczyć pracy urzędnika. I prawo majątkowe do niektórych utworów stworzonych w ramach jego pracy też mogą przejść na pracodawcę. Art. 12. 1. Jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron. Czym niemniej w pracy nauczyciela akurat ten przypadek zazwyczaj nie zachodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnytoster Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 11:54 > Słusznie w wielu kwestiach, choć chyba piszesz głównie o niezbywalnym prawie au > torskim. No ale coś takiego jak publiczna własność też istnieje. Jeśli np. urzę > dnik państwowy coś opracuje w ramach swojej pracy opłacanej z pieniędzy publicz > nych, to jest to własnością publiczną. Są przepisy o udostępnianiu informacji p > ublicznej itp. Nie widzę wielkiej różnicy między nauczycielem w publicznej szko > le a urzędnikiem w publicznym urzędzie, który coś opracuje. Nieprawda. Proponuję zapoznać się z ustawą Prawo autorskie, a dopiero później się wypowiadać. Prawa autorskie (majątkowe) przysługują pracodawcy dopiero od momentu tzw. przyjęcia utworu, a takie w pracy nauczyciela raczej nie występuje, bo przecież dyrektor szkoły nie zleca zwykle nauczycielowi przygotowania konkretnego testu i go nie "odbiera" od niego. A nawet gdyby tak było, to prawa majątkowe przysługują wówczas pracodawcy, a nie rodzicom uczniów. Czyli testy mogą być udostępniane, ale nie ma takiego obowiązku. Rodzic nie ma tu żadnej podstawy do formułowania roszczeń. Nie mówiąc już o tym, że testy szkolne nijak się nie mają do informacji publicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
hassy lęk przed kontrolą? 23.11.11, 10:12 Myślę też, że co poniektóry nauczyciel może się czuć zagrożony i cenzurowany, jeśli rodzic mu uświadomi, że chce kopię klasówki po to, aby ją pokazać korepetytorowi - czyli komuś znającemu się na rzeczy. No bo a nuż tamten obnaży mizerię testu lub dopatrzy się niepoprawności? Kłopot i stres i autorytet zagrożony podkopaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
gostuniop Re: lęk przed kontrolą? 23.11.11, 10:53 Cyk fotkę komórką i po sprawie. Wiem, że może wyjść nie do końca ostro, ale powinno wystarczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 10:56 Fota komórką i po sprawie. Przypuszczam, że powodów jest kilka: (a) nauczycielom nie chce się układać klasówek, więc (podobnie zresztą jak uczniowie) jada na gotowcach z netu, (b) nauczyciele boją się, że klasówkę zobaczy ktoś kumaty i doszuka się bzdur w treści. Odpowiedz Link Zgłoś
iberales Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 11:06 (c) ułożenie testu to ciężka praca, za którą nauczyciel bynajmniej nie jest dodatkowo wynagradzany, ma wiec prawo chronić swoją pracę, tak aby jemu (i tylko jemu) służyła jak najdłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
mrrrwrrr Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 11:12 Ułożenie testu wchodzi w zakres obowiązków służbowych nauczyciela wynagradzanego za to z podatków rodziców dzieci, które ów nauczyciel uczy. Komentarz prawnika czytał? Pewnie czytał. A zrozumiał? Ups... Odpowiedz Link Zgłoś
iberales Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 11:34 Po pierwsze - grzeczniej. Po drugie - zakres obowiązków w w niewielkim stopniu będzie różnicował czy praca włożona w przygotowanie sprawdzianu ograniczy się do ściągnięcia testu z internetu, czy opracowanie od podstaw własnego sprawdzianu. Po trzecie - prawnika komentarz czytał, ale ma poważne wątpliwości jaki status prawny miałyby odpowiedzi ucznia na sprawdzianie stanowiącym utwór w rozumieniu prawa autorskiego, ma jednak pełne przekonanie, że jedynie odpowiedzi ucznia mogłyby stać się przedmiotem jego praw autorskich, pod żadnym pozorem nie zaś sam sprawdzian. Analogicznie bowiem można by było wziąć dowolną książkę, dopisać rozdział na końcu i upierać się, że prawa przysługują nie tylko do ostatniego rozdziału ale i do całej książki. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnytoster Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 12:02 > Po trzecie - prawnika komentarz czytał, ale ma poważne wątpliwości jaki status > prawny miałyby odpowiedzi ucznia na sprawdzianie stanowiącym utwór w rozumieniu > prawa autorskiego, ma jednak pełne przekonanie, że jedynie odpowiedzi ucznia m > ogłyby stać się przedmiotem jego praw autorskich, pod żadnym pozorem nie zaś sa > m sprawdzian. Analogicznie bowiem można by było wziąć dowolną książkę, dopisać > rozdział na końcu i upierać się, że prawa przysługują nie tylko do ostatniego r > ozdziału ale i do całej książki. No niestety, albo pan prawnik w artykule opowiada bzdury, albo dziennikarze podciągnęli jego wypowiedzi pod postawioną wcześniej tezę. Test, szczególnie rozbudowany, np. 30 pytań z kafeterią odpowiedzi, jest z całą pewnością utworem chronionym przez prawo autorskie. Nie ma żadnych wątpliwości co do jego twórczego charakteru. Co więcej, pytania np. do rozprawki z polskiego też mają zwykle twórczy charakter. Nie będą natomiast utworami sprawdziany oparte na pytaniach typu "podaj definicję czegośtam" albo "czym charakteryzuje się cośinnegotam" - z tym, że w takim przypadku zazwyczaj również i odpowiedzi udzielane przez uczniów nie będą chronione przez prawo autorskie, gdyż nie zawierają pierwiastka twórczego (podobnie jest w przypadku odpowiedzi w teście wyboru, natomiast np. sprawdziany-wypracowania pisane na polskim czy historii już zwykle będą utworami chronionymi przez prawo autorskie). Odpowiedz Link Zgłoś
makrama1 Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 25.11.11, 08:23 fajnytoster napisał: > > No niestety, albo pan prawnik w artykule opowiada bzdury, albo dziennikarze pod > ciągnęli jego wypowiedzi pod postawioną wcześniej tezę. > Test, szczególnie rozbudowany, np. 30 pytań z kafeterią odpowiedzi, jest z całą > pewnością utworem chronionym przez prawo autorskie. Nie ma żadnych wątpliwości > co do jego twórczego charakteru. (...) Nie ma żadnych wątpliwości, że uczniowie, których matematyczna wiedza będzie sprawdzana za pomocą rozbudowanych testów np. 30 pytań z kafeterią odpowiedzi nie nauczą się matematyki. Testami na matematyce można się posłużyć przy wprowadzaniu nowego tematu dla sprawdzenia w jakim stopniu uczniowie opanowali podstawowe pojęcia i czy można przejść dalej. W klasówce powinno być więcej pracy ucznia niż nauczyciela: zrozumienie zadania, wybór sposobu rozwiązania i jego klarowne przedstawienie. Jeżeli uczeń sobie z tym nie radzi to rodzic z ewentualnym korepetytorem muszą mieć możliwość sprawdzenia "gdzie są schody". Odpowiedz Link Zgłoś
mrrrwrrr Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 12:06 Czyżbym czytał młodego nauczyciela, który nie pamięta czasów bez zrzynania z internetu a o nauczycielach samodzielnie przygotowujących testy i co ciekawe, nie opowiadających bzdur o jakichś prawach autorskich do klasówek, słyszał tylko w legendach i baśniach? Cóż, świat się zmienia.. Ciekawe i etyczne podejście - w ramach pensji zrzynać z internetu a wszystko co sam nauczyciel przygotuje to się w pensum nie mieści. Zaraz, zaraz, to z jakiej paki nauczyciel pracuje tylko jakieś 20h/tydzień? Pozostałe 20h to czas na zrzynanie z sieci i sprawdzanie szablonowych, ułożonych przez kogoś innego testów za pomocą kartonika z wyciętymi dziurkami (bo tak szybciej)? Żyć nie umierać! Odpowiedz Link Zgłoś
iberales Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 21:29 > Czyżbym czytał młodego nauczyciela, który nie pamięta czasów bez zrzynania z in > ternetu a o nauczycielach samodzielnie przygotowujących testy i co ciekawe, nie > opowiadających bzdur o jakichś prawach autorskich do klasówek, słyszał tylko w > legendach i baśniach? Cóż, świat się zmienia.. Nauczyciela? Naprawdę? Mając do dyspozycji wycinek składający się z trzech punktów z których najdłuższy dotyczy prawa autorskiego dochodzisz do wniosku, ze muszę być nauczycielem? Tak czy inaczej nie można automatycznie uznawać, że jedyna możliwa motywacja musi być nikczemna. Jeśli nauczyciel wkłada wysiłek w stworzenie testu, ma prawo owoc tego wysiłku chronić, choćby żeby nie został wbrew jego woli rozpowszechniony. Tym bardziej jeśli owoc tego wysiłku uznany zostałby za przedmiot praw autorskich. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 11:06 OMG! Nawet jeśli niektóre sprawdziany podpadałyby pod objęcie prawem autorskim (dotyczyłoby to IMO b. nielicznych), to istnieje jeszcze pojęcie dozwolonego użytku i zrobienie kopii do użytku własnego w celu jak najbardziej się w tym pojęciu mieści. A np. do wypracowań prawa autorskie ma uczeń ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
hassy Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 11:10 No nie tylko do wypracowań ale także do wszystkiego, co wypełnił w pustych polach testu lub nawet do krzyżyków które zaznaczył. To przecież efekt jego (ucznia) pracy intelektualnej - ergo, jego intelektualna własność. A przynajmniej - w przypadku uczniów niepełnoletnich - własność jego rodziców lub innych prawnych opiekunów :) Czyli taki rodzic może powiedzieć, że nie chce mieć ksera pytań tylko ksero odpowiedzi własnego dziecka :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 11:19 Nie każdy efekt pracy intelektualnej jest objęty prawem autorskim ;-). Musi to być działalność twórcza o indywidualnym charakterze - czyli "zaznaczenie krzyżykami" (zwłaszcza poprawne ;-)) nie jest działalnością twórczą i indywidualnego charakteru nie ma - inna osoba zrobi to tak samo. Można byłoby bronić np. błędnych rozwiązań zadań matematycznych (bo one charakter indywidualny mogą mieć), ale trzeba byłoby udowodnić też pierwiastek twórczy :D. Odpowiedz Link Zgłoś
emilly_davisson Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 11:11 To teraz uczniowie nie dostają do rąk własnych własnoręcznie napisanych klasówek czy rozwiązanych testów ? Wow ! To w jaki sposób uczą się na błędach ? Drodzy uczniowie i rodzice. Nie dajcie się robić w bambuko. Nauczyciele nie mają racji. Najlepiej wywalczyć zmiany w prawie wewnętrznym danej szkoły, ale generalnie, moim zdaniem, na styku szkoła-uczeń wchodzą w grę przepisy kodeksu postępowania administracyjnego, kiedy to strona może żądać udostępnienia akt oraz sporządzać z nich nawet uwierzytelnione odpisy, nie tylko kserokopie. Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_de_vratislavia a fotografowanie testu? 23.11.11, 15:50 Uczniowie dostają oczywiście klasówki - jest czas na obejrzenie, podliczenie punktów, porównanie z innymi pracami, podejście do nauczyciela i wszelkie wyjaśnienia. Zajmuje mi to ok.30 minut. Klasówki przechowuje się rok, rodzice też mogą je oglądać. A uczennica, która fotografowała fotografowała pytania do klasówki (by się "podzielić" z koleżanką z innej klasy) uważała,że wszystko jest "wporzo"... Odpowiedz Link Zgłoś
apas13 Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 11:14 Bardzo mi sie podoba tok rozumowania nauczycieli. Jako rodzic zwrocilbym im jednak uwage, ze poprawiajcc wypracowanie ucznia niszcza jego indywidualny charakter, tym samym ingerujac w prawa autorskie. Jak raz czy drugi ktos ich za to pozwie do sadu i zaplaca odszkodowanie, to moze w koncu dotrze do zakutych labow, ze przygotowanie sprawdzianu jest ich zakichanym obowiazkiem, za ktory biora pieniadze, zas udostepnienie kartkowki uczniowi czy rodzicom jest elementem procesu nauczania. Odpowiedz Link Zgłoś
iberales Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 11:54 Przed użyciem argumentu prawnego przeczytaj podręcznik prawa adekwatnej dziedziny lub skonsultuj się z adwokatem lub radcą prawnym, gdyż każdy argument prawny niewłaściwie stosowany zagraża zdrowiu psychicznemu lub zawartości portfela. Odpowiedz Link Zgłoś
bajmil Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 14:38 Wydaje mi się, że nauczyciel po prostu powiela praktyki stosowane przez OKE: maturzysta też moze obejrzeć swoją pracę, ale w żadnym wypadku skopiować! Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 15:53 Cóż, nauczyciele zawsze mogą wrócić do praktyk, które pamiętam z własnych czasów szkolnych (sprzed jakichś 20 lat): zadania pisane na tablicy, a uczniowie na własnych karteczkach (wyrwanych z zeszyciku) wypisują wyłącznie rozwiązania. I już sobie rodzice mogą kserować, skanować, fotografować... Odpowiedz Link Zgłoś
warsz-awka Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 16:02 Takie podejście to wyłącznie usprawiedliwienie lenistwa. Nauczyciel sobie opracowuje jeden wariant sprawdzianu i "leci" na nim przez lata. Prawa autorskie nic do tego nie mają - chyba że każdy z nauczycieli chciałby płacić tantiemy temu, kto pierwszy użył w zadaniu "dwóch pociągów jadących w przeciwnych kierunkach" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lescer strach przed weryfikacją, nic więcej 23.11.11, 18:19 kończyłem podstawówkę w 1983 i nikomu nie przyszło do głowy ukrywanie klasówek. dostawaliśmy je do domu. jeśli nauczyciel w sprawdzaniu popełnił błąd, to przeprosił i się mówiło trudno. w końcu nie jesteśmy maszynami pracującymi bezbłędnie. prawo autorskie do treści słupków na matmie? śmieszne. wystarczy zmienić 2 cyfry i robimy sprawdzian od nowa. tak to robi każdy myślący nauczyciel. tajemnicą i prawami zasłaniają się idioci. ale rozumiem, że łatwiej się im dzięki temu żyje, bo nie musza się z niczego tłumaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
monop2 Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 18:55 Skoro każdy uczeń ma komórkę z aparatem foto, to nie ma przeszkód by robili zdjęcia klasówek dla swoich rodziców. Proste i w praktyce nie do zapobieżeniu przez nauczycieli przy tej liczbie uczniów w klasach. Odpowiedz Link Zgłoś
makrama1 Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 19:29 monop2 napisał: > Skoro każdy uczeń ma komórkę z aparatem foto, to nie ma przeszkód by robili zdj > ęcia klasówek dla swoich rodziców. > Proste i w praktyce nie do zapobieżeniu przez nauczycieli przy tej liczbie uczn > iów w klasach. Pełna racja, a szkoła się ośmieszy jak każdy, kto próbuje przepchnąć reguły bezsensowne, uciążliwe i łatwe do obejścia. Szkoda. O to szkole chodzi, jeszcze ma za duży autorytet? Odpowiedz Link Zgłoś
wersal-55 Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 19:58 Wszystko co pisze uczen w szkole jest jego WLASNOSCIA,KAZDY,TEST,WYPRACOWANIE,KARTKOWKA ITD.JEZELI TAK NIE JEST,PRAWO ZOSTALO NARUSZONE.Niestety polscy nauczyciele naruszaja prawa ucznia i rodzicow.Wiem ze polskie szkolnictwo to niski poziom,tak jest i bylo,epizodyczne osiagniecie,komentarz zbedny.Czy matura jest potrzbna,oczywiscie nie,tradycja w tej materii,przesada,koncowe stopnie szkoly sredniej,wystarczajaca ocena na studia,to oceni uczelnia.Prawa autorskie takie czy inne,poziom obecny tz. pedagogow. Odpowiedz Link Zgłoś
eu.frozyna Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 20:35 Zakaz kserowania sprawdzianów to nie fanaberia lub lenistwo nauczycieli tylko pragmatyka zawodowa - sprawdziany obejmują zagadnienia, których znajomość jest od uczniów wymagana. Tych zagadnień, wbrew pozorom, nie jest wcale wiele a pamiętać trzeba, że polecenia do sprawdzianów dotyczą wersji dla dwóch rzędów, potem wersji dla poprawkowiczów; jeśli nauczycel uczy kilka równoległych klas, to wersje trzeba dalej odpowiednio pomnożyć. Gdyby zostały one udostępnione osobom postronnym, nauczyciel - aby rzetelnie i uczciwie sprawdzić uczniowska wiedzę - musiałby tworzyć kolejne, niepowtarzające się zestawy pytań, które w sposób naturalny byłyby coraz bardziej wymyślne i skomplikowane. Dlatego w interesie ucznia/rodzica jest nieupowszechnianie ich. Odpowiedz Link Zgłoś
13annarchistka Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 23.11.11, 23:07 Ale tu nie chodzi o rozpowszechnianie tylko o pomoc uczniowi, który z jakiegoś powodu nie radzi sobie na sprawdzianach. Spokojne przeanalizowanie pracy, z fachowcem w danej dziedzinie może pokazać, co trzeba poprawić, czego się douczyć, na co zwrócić uwagę. Nauczyciele i dyrektorzy szkół mają takie urojenia prześladowcze, że my - rodzice, chcemy ich ciężką pracę rozpowszechniać w internecie albo podważać ich ocenę... Odpowiedz Link Zgłoś
astrum-on-line Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 24.11.11, 01:55 Mam wrażenie, że w obecnej formule szkoła doszła do kresu możliwości. Wszyscy nawzajem są swoimi wrogami, wszyscy nawzajem nakręcają się jedni przeciw drugim. Po prostu chore podejście. Każda drobnostka napisana przez ucznia ma iść przez system wykrywania plagiatów a każda kartkówka jest drukiem ścisłego zarachowania. Litości. Odpowiedz Link Zgłoś
hassy Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 24.11.11, 09:10 Tak, to rozsądne wyjaśnienie i świeży punkt widzenia w morzu dotychczasowych debat. Tylko w takim razie dlaczego rodzic otwarcie nie usłyszy - według artykułu - Twojej argumentacji tylko banialuki o autorstwie czy zasłanianie się "polityką szkoły"? No i niestety jest też tak, że nie wszyscy rodzice rozumieją interes swój i dziecka w tym, aby rzetelnie a nie na skróty opanowało jakieś zagadnienie. Oburzą się też zapewne, że się ich podejrzewa o chęć udostępnienia osobom postronnym (co może być obłudne, bo i tak to zrobią, nawet nieświadomie - ot, pokażą korepetytorowi, ten też sobie skseruje i pokaże innemu "korepetytantowi" itp. itd.). Tak czy siak kłopot, ale ja i tak uważam, że JEŚLI przygotowanie testu/ów należy do zakresu obowiązków służbowych nauczyciela, czyli pobiera za to wynagrodzenie (mniejsza z tym jak adekwatne - na takie się zgadza), to nie może on dowolnie regulować dostępu do efektów swojej pracy. Fakt jednak, że może to robić jego formalny pracodawca. Problem - może nie ściśle prawny ale w kategorii zasad i etyki - rodzi się w szkołach publicznych, gdzie pracodawcą jest tak naprawdę państwo a płatnikami wynagrodzenia obywatele - czyli też rodzice dzieci w tej szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
hassy Uzupelnienie postu 24.11.11, 09:12 Niechcący wkleiło się na końcu. Odpowiadałem eufrozynie na post: Zakaz kserowania sprawdzianów to nie fanaberia lub lenistwo nauczycieli tylko pragmatyka zawodowa - sprawdziany obejmują zagadnienia, których znajomość jest od uczniów wymagana. Tych zagadnień, wbrew pozorom, nie jest wcale wiele a pamiętać trzeba, że polecenia do sprawdzianów dotyczą wersji dla dwóch rzędów, potem wersji dla poprawkowiczów; jeśli nauczycel uczy kilka równoległych klas, to wersje trzeba dalej odpowiednio pomnożyć. Gdyby zostały one udostępnione osobom postronnym, nauczyciel - aby rzetelnie i uczciwie sprawdzić uczniowska wiedzę - musiałby tworzyć kolejne, niepowtarzające się zestawy pytań, które w sposób naturalny byłyby coraz bardziej wymyślne i skomplikowane. Dlatego w interesie ucznia/rodzica jest nieupowszechnianie ich. Odpowiedz Link Zgłoś
makrama1 Re: Uzupelnienie postu 24.11.11, 10:15 hassy napisał: > Niechcący wkleiło się na końcu. Odpowiadałem eufrozynie na post: > Wkleiło się jak powinno. Z "drzewka" widać komu odpowiadasz:)) Odpowiedz Link Zgłoś
13annarchistka Re: Kto ma prawa autorskie do klasówki 24.11.11, 18:05 Może dobrze byłoby, gdyby nauczyciele rzetelnie i uczciwie tę wiedzę uczniom przekazywali, żeby ich celem było nauczenie a nie realizacja programu . A potem mogą tę wiedzę rzetelnie i uczciwie sprawdzać. A swoją drogą, nauczyciele z moich czasów, czyli z lat 80tych jakoś nie mieli problemu z tworzeniem kilku wersji sprawdzianów, a my te nasze prace dostawaliśmy do domu - oryginały! Ja niektóre mam do dziś :) W tamtych czasach tez się trochę kombinowało, ściągało, przepisywało - i o dziwo pozdawaliśmy matury, skończyliśmy studia, pracujemy, zdobywamy tytuły naukowe... I z przerażeniem obserwujemy, co nasze dzieci przechodzą w szkole. I czy ich wiedza będzie wystarczająca do wstrzelenia się w klucz odpowiedzi.... Ale to już osobny temat... Odpowiedz Link Zgłoś