Istoty z ery prepeceta

23.11.11, 18:19
Slownik do reki, dziecko...

"Zawsze się zastanawiałem, czemu dzieci, wnuki, mężowie, żony, nie potrafią łatwo wytłumaczyć swoim rodzicom, drugim


połówką, <----
    • wlekawa Istoty z ery prepeceta 23.11.11, 18:50
      O podejściu do komputera decyduje głównie stosowany sposób rozwiązywania spraw w życiu. Osoby stosujące rozwiązania kreatywne nie mają z komputerem problemu. Osoby nastawione na bezmyślne kopiowanie czują się zagubione. Ja mam 62 lata a przy komputerze się czuję swobodnie.
    • saint_just Re: Istoty z ery prepeceta 23.11.11, 18:54
      rasklaat napisał:

      > Slownik do reki, dziecko...
      >
      > "Zawsze się zastanawiałem, czemu dzieci, wnuki, mężowie, żony, nie potrafią łat
      > wo wytłumaczyć swoim rodzicom, drugim
      >
      >
      > połówką, <----
      • rasklaat Re: Istoty z ery prepeceta 23.11.11, 19:26
        Teraz dostrzeglem dziwna niekonsekwencje w pisowni. Jesli jest "połówką" to dlaczego "rodzicom" "babciom i dziadkom"? Przeciez tylko wiesniaki po wiesniacku piszom a mlodzi wyksztalceni z wielkich miast tylko przez "ą" i "ę".
        • p.krajniak Re: Istoty z ery prepeceta 24.11.11, 11:05
          Lol

          Gdybyś choć trochę uważał w szkole, to byś wiedział że rzeczownik w liczbie mnogiej ma końcówkę -om, babciom, tatom, strażakom........
      • hajota Re: Istoty z ery prepeceta 23.11.11, 20:31
        A do tego "Od osób wyżej opisanych wymaga się, aby przesiedli się z konia na motocykl. A także, aby na tym motocyklu pędzili na tylnim kole".

        Ja naprawdę nie z tych, co czepiają się byle błędu, ale są jakieś granice oszczędzania na adiustacji i korekcie, szanowna Gazeto.
        • spokojny.zenek Re: Istoty z ery prepeceta 23.11.11, 20:35
          Utwierdzam się w przekonaniu, że taka granica nie istnieje.
    • piggy1 Istoty z ery prepeceta 23.11.11, 23:23
      Tekst wprawił mnie w osłupienie. Wszak te pracujące w instytutach, urzędach itp kobiety (w większości, jak napisał autor), mające obecnie 40-50 lat, 20 lat temu - gdy pecety sie pojawiły, miały zaledwie 20-30 lat, a więc dużo czasu i przystepny wiek, żeby komputera sie nauczyć. Tak samo sporo ludzi dobiegających 60. z komputera od dawna korzysta i w pracy i w domu - w moim otoczeniu wszyscy. Owszem, jest sporo zawodów, w których komputer nie jest potrzebny, ale nie wierzę, żeby osoby w tych zawodach zatrudnione, nagle przed emeryturą dostawały pracę jako urzędniczki i musiały komputer opanować. Z pracownika fizycznego w takim dojrzałym wieku na umysłowego juz sie nie awansuje. Co innego ludzie w wieku 65 plus - w tej grupie faktycznie, z komputerem jest różnie, jednak emerytów na szkolenia zawodowe nikt juz przecież nie posyła.
      • fagusp Re: Istoty z ery prepeceta 24.11.11, 11:10
        20 lat temu to była era dos-a, trybu tekstowego i menu rozwijanego w programach wywoływanego skrótami klawiszowymi. Dla osoby rozpoczynającej swoje kontakty z komputerem - koszmar. Sam padłem ofiarą umiarkowanej agresji pań, które wykorzystywanie komputera w firmie do codziennej pracy postrzegały jako zapowiedź tego, że jak nie opanują tego potwora to wylądują na zielonej trawce. Sytuacja zmieniła się dopiero z chwilą pojawienia (i upowszechnienia) się MS Windows 3.0 - tryb graficzny okazał się przepustką dla tych ludzi do poskromienia cyfrowego zwierza. Tyle że upowszechnienie się tej nakładki ( i spolonizowanej MS Win 3.1) - to dopiero od 1993r.
        • speedy13 Re: Istoty z ery prepeceta 24.11.11, 11:58
          Hej

          fagusp napisał:

          > 20 lat temu to była era dos-a, trybu tekstowego i menu rozwijanego w programach
          > wywoływanego skrótami klawiszowymi. Dla osoby rozpoczynającej swoje kontakty z
          > komputerem - koszmar. [...] Sytuacja zmi
          > eniła się dopiero z chwilą pojawienia (i upowszechnienia) się MS Windows 3.0 -
          > tryb graficzny okazał się przepustką dla tych ludzi do poskromienia cyfrowego z
          > wierza. Tyle że upowszechnienie się tej nakładki ( i spolonizowanej MS Win 3.1)
          > - to dopiero od 1993r.

          Zabawne, że bywały i problemy "w drugą stronę". Opowiadał mi kolega, który mniej więcej w połowie lat 90. został kierownikiem wydziału w pewnej fabryce, jak wdrażano tam jakiś taki system informatyczny zarządzania i planowania produkcji. Fabryka była bardzo nowoczesna i już wcześniej taki system miała, lecz pracujący w jakiś unixowym chyba środowisku, w całości oparty o polecenia wpisywane w trybie tekstowym. Koszmar, powiedzielibyśmy od razu. No i wtedy właśnie (może to trochę później było, koniec lat 90.) zaczęli wprowadzać nowy system, pracujący w trybie graficznym (okienkowym), obsługiwany myszką, wszelkie opcje dostępne do wyboru z menu, wszędzie help-y itp. itd. Wydawałoby się, że to jest to o co chodzi. A tu pracownikom strasznie się to nie podobało i bardzo byli przeciwni nowemu systemowi. Bo jak kolega stwierdził, oni już mieli napisane "ściągi" pod ten stary system, nieraz zajmujące cały zeszyt, na zasadzie czegoś w rodzaju:

          - wpisz ROOT1234
          - naciśnij Enter
          - naciśnij Y
          - wpisz A174
          - naciśnij Enter
          - naciśnij 3
          - naciśnij Enter

          itd. itd. przez kilkadziesiąt stron nieraz, które po prostu wklepywali. Sama myśl, żeby w ogóle czytać coś, co komputer wypisuje im na ekranie, i stosownie do tego postępować, była dla nich trudna do przyswojenia.
          • fagusp Re: Istoty z ery prepeceta 24.11.11, 12:29
            Wcale mnie to nie dziwi. Po tym jak w basic-u sam programowałem obliczenia odchylenia standardowego po przesiadce na Excel-a przeżyłem kryzys zaufania. Bo czy można coś zrobić porządnie jeżeli można to zrobić tak łatwo?
            • pijatyka Re: z ery prepeceta 27.10.12, 16:35
              Czy można coś zrobić porządnie jeżeli można to zrobić tak łatwo?

              ;-))
          • franek.h Re: Istoty z ery prepeceta 25.11.11, 13:17
            Wcale mnie to dziwi. A to dlatego, że właśnie teraz "przesadzam" użytkowników ze starego systemu opartego na AS/400 na piękny okienkowy system. Okazuje się, że ten tekstowy terminal ma jednak sporo zalet - przede wszystkim na każdym ekranie jest zaledwie kilka opcji do wyboru, a nie kilkadzisiąt nieznanych przycisków i potężnie rozbudowane menu u góry.
    • kotek.filemon Re: Istoty z ery prepeceta 24.11.11, 11:27
      No cudownie, tylko że komputer oznacza narzędzie pracy także, a tego zastosowania współczesna młodzież nie pojmuje coraz bardziej. Jeśli chodzi o puszczanie "lajków" na "fejsie", sadzenie wirtualnych buraków i ściąganie seriali z torrentów to są miszczami myszy i klawiatury, ale praca przy kompie jest ponad ich siły.
      • speedy13 Re: Istoty z ery prepeceta 24.11.11, 12:32
        Hej

        kotek.filemon napisał:

        > No cudownie, tylko że komputer oznacza narzędzie pracy także, a tego zastosowan
        > ia współczesna młodzież nie pojmuje coraz bardziej.

        Nie tylko współczesna i nie tylko młodzież :) Że znowu zacytuję opowieść mojego kolegi z tej jego fabryki: był tam jeszcze poprzedni kierownik, który mojego kolegę miał przyuczyć i przekazać mu obowiązki. Miał w swojej kanciapie komputer, ale używał go głównie do poczty elektronicznej oraz gry w pasjansa :). Wszelkie obliczenia dotyczące bieżącej produkcji wykonywał zaś mozolnie za pomocą kartki i ołówka oraz kalkulatora. No to ten kolega siadł kiedyś i na podstawie tych jego kartek napisał taki prosty arkusz w Excelu, w którym się "samo liczyło", tzn. coś w rodzaju, że jak chcemy wyprodukować taką i taką ilość takiego i takiego wyrobu, to automatycznie wyliczało, że trzeba pobrać z magazynu tyle i tyle jednego surowca, tyle a tyle innego, odpowiednią do tego liczbę opakowań indywidualnych i zbiorczych itp. itd. Gość to obejrzał, ucieszył się, pochwalił mojego kolegę i powiedział coś w rodzaju "Bo wie pan, ja to myślałem, że komputery są głównie do zabawy".
    • imie_jaszczomp Istoty z ery prepeceta 25.11.11, 08:20
      A mój Tata (rocznik 1931) kilka lat temu kupił sobie laptop i zaczął go rozgryzać przy pomocy jakiegoś samouczka ("przecież mam tyle czasu, że mogę sam") oraz sporadycznie przy pomocy mojego syna. Teraz śmiga po różnych programach, które go interesują, skanuje i obrabia stare zdjęcia itp. No tak, ale on jest z gatunku tych, którzy lubią wiedzieć...
    • ryszard-34-dwa Istoty z ery prepeceta 13.12.11, 12:38
      To jest chwalebne co autor robi dla E-wykluczonych,ale
      jest faktycznie problem z zorganizowaniem takich kursów
      w Warszawie.Firmy które coś w tej materii robiły teraz
      żyją z dawnej reklamy i zbierają ukłony ale nic praktycznie
      nie działają.Szukam takich kursów w Warszawie i jestem
      mocno zawiedziony a ludzie 50+ szukają i są bezsilni na
      tą niemoc.Ostatnio u Pana Prezydenta była "zbiórka"
      przedstawicieli wielu firm i organizacji dla jedynie fety bo po uroczystym winkowaniu nic się nie zmieniło i po-
      została plaża- jak zawsze.
    • inkwizytorstarszy Istoty z ery wspomagania mózgu... 10.05.12, 01:48
      Około 30% mieszkańców nie potrzebuje komputerów, bo nie są im w życiu do niczego potrzebne.
      Wystarczą im kościoły i seriale w TV, bo nie polubią czegoś co mogło by ich obudzić z błogiego snu że znają życie i świat. Więc nie budzmy upiorów, niech sobie śpią...
      (upiory przynoszą tylko zło i oni się boją komputerów...)
      • pijatyka Inni nie potrzebuje komputerów, bo wystarczają im 02.12.12, 11:30
        ...tablety i smartfony ;)
    • czebu Istoty z ery prepeceta 06.07.12, 19:30
      Ostatnio były bardzo wysokie ceny benzyny. Dlaczego nie można wrócić do hodowli koni? :-) Niedługo bardziej będzie się opłacało wyrobić kartę woźnicy, jak prawo jazdy.
      Ciekawe co pan z tego artykułu poradzi na nieczynny komputer w domu? Co robić w takiej sytuacji? Pisać wszystko ręcznie? Może lepiej byłoby wyciągnąć maszynę do pisania? Potem użyć programu do rozpoznawania tekstu i wprowadzić wszystko do komputera. Takie to głupie.
      Stacja komercyjna. W pewnym programie informacyjnym pewna dziennikarka roześmiała się z policjanta piszącego na maszynie do pisania. A może po prostu popsuł się jemu komputer? A musi napisać pilnie jakiś raport? Takie to śmieszne. Niestety większość ludzie nie ma ogólnego pojęcia o komputerach zgodnych z IBM PC. Niektórzy informatycy też. Jak to wszystko funkcjonuje. Jakie firmy się tym zajmują. Jaki jest wybór w zestawach komputerowych. To bardzo przykra sytuacja.

      Z komputerami jest większy bałagan, niż się Wam wydaje. Zaufajcie mi. Wiem co piszę. To wszystko wymaga jednej wielkiej przebudowy. Trzeba się jeszcze raz zastanowić nad tym wszystkim. Nad Internetem też. Politycy już myślą. Informatycy jakoś niekoniecznie. Informatycy nie mają pomysłu na te maszyny. Z pomocą idą im politycy. Z góry Was ostrzegam. Jak za komputery weźmie się wojsko, policja, służby specjalne, to może dojść do niezłego konfliktu. Pewne zmiany trzeba wprowadzić.
      • nowaczek1 Re: Istoty z ery prepeceta 06.07.12, 20:45
        No to zacznijmy zmiany od tego, że zamiast komputera, na którym wypisałeś swoje 'prawdy objawione' i ostrzeżenia, przesiądź się sam na maszynę do pisania, i przestań publikować głupoty w internecie.
        • czebu Re: Istoty z ery prepeceta 21.10.12, 18:37
          Ledwo co się nauczyłeś korzystać z komputera i uważasz, że wiesz o co w tym wszystkim chodzi. Gdzie miałem to napisać? Do jakiegoś dziennikarza z jakiejś gazety lub telewizji? Do programu interwencyjnego? To jest za duży temat na jeden artykuł lub program telewizyjny. Telekomunikacji Polskiej większość Polaków nienawidziła, a Microsoft wszyscy kochają? Kolejna rzecz. Sprawa Anonimowych. Mogliby w końcu zrobić coś w tej sprawie. Może zrobić regulacje prawne i dać możliwość umieszczania strajkowych banerów reklamowych na stronach. Jak jest protest pod ministerstwem to nikt budynku nie blokuje. Języki programowania. Jest ich bardzo dużo i zanosi się, że będzie coraz więcej. Itp. Itd.
          • gandalph Czy byłbyś uprzejmy wyjaśnić, 28.10.12, 15:03
            o co Ci chodzi? Bo nijak nie rozumiem.
    • tornson No ciekawe jak dzieci Windowsa poradziłyby sobie 26.10.12, 10:58
      w systemie operacyjnym bez okienek. Jakoś tego nie widzę. Pokolenie Windowsa ma wszystko podane na tacy (przynajmniej do czasu aż Winda się totalnie nie zwiesi) przez co ucieka im istota rzeczy czym jest komputer i jak działa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja