W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie

26.11.11, 12:48
Moze pojdzmy w strone zrownywania wynagrodzen kobiet i mezczyzn, wtedy roznice w emeryturach nie beda tak duze.
    • ginewra0702 W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 13:05
      Ciekawe, że samotna matka z dzieckiem poświęca mniej czasu na prowadzenie domu niż mężatka z dzieckiem lub bez. Jasno z tego wynika, że potencjalny mąż średnio rzecz biorąc zamiast odciążyć kobietę tylko jej pracy dokłada...

      wiem, że artykuł nie o tym, ale mnie to zaciekawiło:)
      • tumoi Re: W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 13:41
        bo to niestety prawda, mój chłop to fajny facet, ale gdy wyjeżdża służbowo mam zdecydowanie więcej czasu dla siebie
        • bezspokoju Re: W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 15:04
          Przypuszczam, że on też.
          • ahk4iepaiv8u ale po co podnosić? 26.11.11, 18:25
            Znaczy, nie prościej zwyczajnie zabrać emerytury, skoro i tak ich nie będzie?
      • freitag23 Re: W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 27.11.11, 16:51
        Droga gniewro0702, właśnie dobrze i na temat, ale genialny GUS i tak, jak zwykle nie ma racj.Z jego wyliczeń wynika, iż mężatka z dziećmi poświęca dzieciom 6 minut ; liczebniczo sześć .Daj im Panie zdrowie i dużo dzieci ! Wychowywanie dzieci i codzienna parca w domu to naprawdę ciężka robota, od której większość chłopów się miga.Taka jest niestety prawda.
    • bill.cosby W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 13:25
      Oczekiwany czas życia mężczyzny wchodzącego w wiek produkcyjny to jakieś 73 lata. Czyli od 65 roku życia ma do śmierci 8 lat na emeryturze. W ciągu życia pracuje jakieś 40 lat (czyli 5 razy dłużej niż będzie na emeryturze). Podczas lat pracy wpłaca 1/5 swojego dochodu do systemu emerytalnego. Jeśli wyłączymy elementy inflacji, odsetek od kapitału, zmiany pensji itp, to łatwo policzyć, że w czasie emerytury, aby skonsumować to co wpłacił, powinien otrzymywać dokładnie równowartość swojego dochodu.

      Tymczasem spece od tzw. "systemu składkowego" mówią, że otrzyma góra 30% swojej ostatniej pensji. Gdzie jest reszta pieniędzy?
      • bezspokoju Re: W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 13:52
        Zwróć uwagę, jaki jest statystyczny czas życia kobiety, zadaj sobie pytanie, dlaczego na wsi jest znacznie więcej wdów niż wdowców. Kłóci się to wszystko z poglądem, że mężczyzna zarabia, a kobieta wychowuje. Od wielu lat poprawnością polityczną jest mówienie i domaganie się równouprawnienia kobiet i mężczyzn.
        • palim.psest Re: W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 15:52
          no i dobrze! powinno być równouprawnienie. nie może być tak, że przy tak różnej średniej długości życia obu płci, kobiety pobierają średnio emeryturę kilkanaście lat, a faceci zaledwie kilka. proponowana reforma niestety tego nie zmienia, a raczej skraca jeszcze czas pobierania emerytury przez facetów. poza tym faceci bedą pracować do 67 r. ż. już od 2020 a kobiety dopiero od 2040.

          czekam na równouprawnienie.
          • eruve.elen Re: W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 17:09
            To zamiast czekać, zacznij rodzić dzieci. I karmić piersią.
            • bd-75 Re: W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 18:56
              eruve.elen napisała:
              > To zamiast czekać, zacznij rodzić dzieci. I karmić piersią.

              Problem w tym, że kobiety już nie rodzą dzieci (liczba mnoga), ale średnio po jednym dziecku. Obniżenie wieku emerytalnego matkom (na przykład 2 lata mniej za każde urodzone dziecko) mogę zrozumieć, ale niby dlaczego obniżać całej reszcie?
      • mazur.krzysztof Dlaczego nie mamy elementarnej wiedzy o systemie 27.11.11, 18:56
        Ręce opadają na brak elementarnej wiedzy na temat systemu emerytalnego, za co należy winić nie obywateli zamieszczających takie wpisy jak bil.cosby ale:
        ekspertów - bo komunikują ex-katedra a nie tłumaczą,
        polityków - bo sami nie rozumieją, a zabierają głos w dyskusji,
        dziennikarzy - bo sami nie rozumieją, a piszą,

        bil.cosby przedstawił w miarę poprawne rozumowanie ale z błędnymi danymi. Oczekiwany okres życie będący podstawą do obliczenia emerytury dla kobiet w wieku 60 lat wynosi ok. 21 lat, a dla mężczyzny w wieku 65 lat wynosi 17,3 roku.
        Przykładowe obliczenia dlaczego emerytura będzie niska w nowym systemie znajdziesz Tutaj
    • sedaluk Bo to jest tak.... 26.11.11, 13:29
      ...oczywiscie nie oczekuje sie pracy do 67 lat- tylko za kazdy niedopracowany rok sie obetnie-
      to jest sens tej ustawy-zreszta tak jak w Niemczech.
      Czytalem akurat wspomnienia Klusa Mehnerta-do jego rodziny nalezala najwieksza fabryka czekolady w Moskwie do 1918 . Tam robotnik szedl na rente po przepracowaniu 25 lat.
      Tylko niewiadomo, jak dlugo by to trwalo, bo ta fabryka pracowala 30 lat dla Mehnertow he..he..he..
      Jeszcze teraz jest najbardziej w Rosji znana...
      • adam.2x Re: Bo to jest tak.... 26.11.11, 15:15
        .... a średnia życia robotnika była 40-50 lat.
    • paseo Utrzymywanie obnizonego wieku emerytalnego 26.11.11, 13:36
      dla kobiet to absurd !
      To kobiety sa silniejsze bilogicznie,znacznie bardziej odporne na stres i zyciowe problemy.
      A przede wszystkim zyja znacznie dluzej.Kto widzial naprawde starego mezczyzne ??
      A samotnych,bardzo starych kobiet mamy bez liku i tak jest na calym swiecie.Wyrownanie w gore to zwykla ,logiczna decyzja,w dodatku poarta demografia,bo nasz kraj wymiera:
      w roku 2050 ma nas byc juz tylko ok. 32 milionw.KTO bedzie pracowal na emerytow i z czego emeryci maja miec wyplacana emeryture?
      To ,z eto sie ludziom nie podoba,to normalne,Kazdy chcialby miec duzo pieneidzy i robic wylacznie to ,co sam lubi mi chce,ale to niemozliwe.















      • tak_bywa Re: Utrzymywanie obnizonego wieku emerytalnego 26.11.11, 14:56
        paseo napisał:

        > dla kobiet to absurd !
        > To kobiety sa silniejsze bilogicznie,znacznie bardziej odporne na stres i zycio
        > we problemy.
        > A samotnych,bardzo starych kobiet mamy bez liku i tak jest na calym swiecie.Wyr
        > ownanie w gore to zwykla ,logiczna decyzja,w dodatku poarta demografia,bo nasz
        > kraj wymiera: w roku 2050 ma nas byc juz tylko ok. 32 milionw.KTO bedzie pracowal na emerytow i z czego emeryci maja miec wyplacana emeryture?


        Matka natura wiedziała co robi, dając większą wytrzymałość kobietom. To wam mężczyznom marzyły się wojny, wojenki itp. a kobiety chcąc nie chcąc, musiały znajdować siły, żeby utrzymać dom i wychować dzieci. Gdyby były słabsze, to połowy z nas by na świecie nie było.
        Aby mieć dużo dzieci, trzeba mieć je za co utrzymać. Domy dziecka już są przepełnione, żłobki i przedszkola są tylko dla szczęśliwców, nie dla tych, którzy zarabiają najniższą krajową, co jest przecież u nas, od kilkunastu, lat normą.
        Najpierw trzeba zapewnić optymalne warunki do powiększenia populacji.

        > To ,z eto sie ludziom nie podoba,to normalne,Kazdy chcialby miec duzo pieneidzy
        > i robic wylacznie to ,co sam lubi mi chce,ale to niemozliwe.


        Nie rozśmieszaj mnie, na emeryturze duże pieniądze ??? Może kilka promili obywateli RP ma duże pieniądze na emeryturze a reszta w najlepszym razie żyje "na styk".
        Uważam, że najsprawiedliwsze by było , gdyby przejście na emeryturę było uzależnione od przepracowanych lat a nie od wieku. Z możliwością przejścia na emeryturę po 35-40 latach pracy a jeśli ktoś ma możliwości i ochotę, może pracować do końca życia a każdy rok przepracowany ponad te 35-40 lat byłby doliczany do emerytury. Jeden warunek - pracujesz, nie pobierasz emerytury a pracodawca przyłapany na zatrudnianiu "na czarno", dostawałby tak wysokie kary, żeby pracodawcy odechciało się zatrudniać pracowników na czarno.
        • paseo Napisalem ze kazdy chcialby miec 26.11.11, 16:43
          i nic nie robic,nigdzie nie napisalem o duzych pienaidzach.
          Niestety piszesz bez sensu.Emerytura jest wylacznie z twoich skladek.Jesli malo zarabiasz,male sa skladki,chyba ze sama(sam) sobie doplacasz zeby bylo wiecej.
          Nie ma zadnej urawnilowki.Jesli ktos studiowal,doksztalcal sie,zdobywal lepsze zawody i stanowiska i w konsekwencji wiecej zarabial,to ma wieksza emeryture.
          Niestety wyscig szczurow zabija i co z tego,ze mezczyzni zarabiaja wiecej ,skoro i tak tych pieneidzy nie zuzyja.Wystarczy poczytac nekrologi.
          Powtarzam: obrona zanizonego wieku emerytalnego kobiet to ABSURD i anachronizm i to MUSI
          byc zmienione w gore.
      • jolanta10 Re: Utrzymywanie obnizonego wieku emerytalnego 26.11.11, 16:51
        Ktoś musi na te emerytury zarobić, chodzi o to że rodzi się coraz mniej dzieci która zastąpią nas i wypracują finanse na emerytury ... najlepiej i najwygodniej być singlem jeśli w związku to oczywiście po co dzieci, jedno to szczyt możliwości... przecież trzeba korzystać z życia... i tyle w temacie.
        A propos kobiety żyją higieniczniej, mają większą świadomość jeśli chodzi o zdrowie dlatego statystycznie ich życie jest dłuższe. Nie wiem jak to badali bo w moim otoczeniu nie jest to prawda, jest po równo.
        • paseo Higiena osobista jest bardzo wazna ale tu 29.11.11, 07:40
          akurat wazniejsze sa sprawy wrodzone,zapis genetyczny,nie darmo mezczyzna ma tak maly chromosom,bo jego organizm jest po prostu mniej skomplikowany i szybciej sie zuzywa.
          Plec piekna jest nie tylko piekna ale i lepsza biologicznie i to pisze ja,mezczyzna !!
    • mm0427 brak dyskusji o relanej sytuacji kobiet 26.11.11, 13:57
      Trudno się dziwić, że ludzie się nie zgadzają. Wciąż nie odbyła się poważna debata o tym czym w ogóle jest równouprawnienie, jaka jest realna pozycja kobiet i w jaki sposób mogłaby się zmienić. Większość z nas do tego tematu podchodzi emocjonalnie, czy instynktownie. A kobiety, gdy słyszą, że mają więcej pracować, boją się, bo od dziecka i tak są wynagradzane mniej i rzadziej. Kobieta często podejmuje swoje wybory ze względu na innych (te które stawiają siebie na 1 miejscu wydają się być nieodpowiedzialne ;)), na wzgląd na jakieś wyższe cele... Realnie wciąż ponosi koszty, których stopa zwrotu rzadko jest dodatnia. W zasadzie wciąż jedynym polem do uzyskania pełnej satysfakcji i samorealizacji jest rodzina. Kobiety też chyba nie bardzo wierzą, że faktycznie praca zapewni im pełną samodzielność finansową - wystarczy spojrzeć na sytuację ekonomiczną kobiet samotnych...

      Potrzebujemy dyskusji, analiz ekonomicznych, pokazania, że równouprawnienie to dobra droga dla niedocenionych - przede wszystkim finansowo - kobiet oraz przepracowanych - wciąż umierających zbyt wcześnie - mężczyzn.
    • oliveira W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 14:02
      Zróbcie jeszcze jeden - czy Polacy chcieliby skrócenia dnia pracy do 2 godzin i ustalenia pensji minimalnej na poziomie 10 000 zł netto?
      A potem zobaczymy jak wyjdziemy na realizowaniu chciejstwa społecznego w oderwaniu od ekonomii i dobra ogółu. Zobaczymy na jak długo starczy na to środków i jak skończy nasz kraj...
      • 6burakow Re: W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 14:22
        > Polacy chcieliby skrócenia dnia pracy do 2 godzin i
        > ustalenia pensji minimalnej na poziomie 10 000 zł netto

        moglbym rozwazyc pod warunkiem ze te dwie godziny to co drugi dzien. I ta pensja to nie za bardzo wygorowana...
      • tak_bywa Re: W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 15:04
        oliveira napisał:

        > Zróbcie jeszcze jeden - czy Polacy chcieliby skrócenia dnia pracy do 2 godzin i
        > ustalenia pensji minimalnej na poziomie 10 000 zł netto?

        Słoneczko, 10 000 ? Ja już w swojej karierze miałam pensję wypłacaną w milionacg i miałabym się zgodzić na marne 10 000 ? ;-)
        • tak_bywa Re: W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 15:05
          oczywiście "palcówka" ; w milionach ma być a nie w "milionacg"
          • bill.cosby Re: W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 15:17
            Te milionacgi bardziej wiarygodnie wyglądały...
    • emilly_davisson W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 14:23
      Oczywiście, tu nie chodzi o to, żeby ktokolwiek pracował do 67 r. życia (bo w większości zawodów praca po 65 r. życia stanowi zagrożenia dla zdrowia i życia pracującego, jego pracodawcy i odbiorców usług świadczonych przez pracującego staruszka). Chodzi o to, żeby obciąć emerytury tym, którzy pracować nie będą. Czyli: robotnikom, sprzątaczkom, sprzedawczyniom, salowym, ratownikom medycznym, pielęgniarkom, lekarzom, kierowcom, taksówkarzom, rzeźnikom (67 l. rzeźnik!!!) itd. itd. itd. Brutalna prawda jest taka, że w chwili obecnej nie ma pracy dla osób w wieku 50 +, a nawet dla osób w wieku 30+ (jeśli w pobliżu jest potencjalny młodszy kandydat do pracy). A za kilkadziesiąt lat, jeśli pracodawca będzie miał wybór: 66-letni Polak czy 25-letni Azjata czy Afrykanin, wybierze, no, kogo ?!
      • sedaluk Re: W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 14:41
        No i popatrz-emilly davisson odkryla Ameryke....
        Wg. mnie to nastepne posuniecie bedzie-za kazde dziecko odejmnie sie kobitom dwa lata-
        czyli urodzisz trzy-idziesz na rente z 59...he...he...he...
        Jakos trzeba te baby zmusic do wynoszenia...he...he...he
        • freitag23 Re: W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 30.11.11, 16:05
          Sedluku drogi, to wcale nie jest takie głupie ani ha,ha, smieszne. Cywilizowany świat ten problem dawno rozwiązał, Np we Francji każda matka za każde urodzone dziecko otrzymuje do końca swojego życia rentę, kiedyś było to 800 franków miesięcznie, Nie wiem ile teraz jest w euro.Jeżeli zas chodzi o cały system opieki nad matką, dzieckiem i rodziną to my jesteśmy na poziomie początku 20 wieku, a oni nam wciąż uciekają. Taka jest niestety nasza rzeczywistość, i dlatego z całego serca dziękuję Panu Sikorskiemu za berlinskie wystąpienie.
      • winniepooh Re: W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 11.12.11, 16:55
        pracującego st
        > aruszka)

        jeśli 60+ nazywasz staruszkiem, to kim jest 70+? trupem?
    • wlekawa W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 14:37
      Jest rzeczą niepodważalną, że:

      a) przeciętna sprawność ludzi w wieku 60-65 lat jest znacznie niższa od sprawności ludzi w młodszym wieku; fakt ten ma wpływ również na decyzje pracodawców o zatrudnianiu ludzi w tym wieku.

      b) sprawność ludzi w wieku 60-65 lat może być bardzo różna, od bardzo dobrej do bardzo niskiej. Zależy to od wielu różnych czynników, na które ci ludzie maja wpływ, ale także na które żadnego wpływu nie mają.

      Polski system emerytalny jako jedyne formalne kryterium przyjmuje wiek, który jest wskazaniem bardzo łatwym do ustalenia ale również bardzo prymitywnym. Nie wszyscy bowiem wieku emerytalnego dożywają, a ci którzy go dożywają, umierają w bardzo różnym wieku. Można generalnie powiedzieć, że ci, którzy żyją krócej, finansują starość długowiecznym. Uważam, że system emerytalny powinien być mniej sformalizowany, odpowiadać różnej sytuacji przechodzących na emeryturę, być bardziej zróżnicowany pod względem jej wysokości, powinien umożliwiać przechodzenie na emeryturę w różnym wieku oraz uwzględniać inne okoliczności, np. liczbę urodzonych lub wychowanych dzieci.
    • antropoid W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 14:39
      Tak, zwykły zjadacz chleba niech katai za psi grosz najlepiej do 70-tki. Posłusznym prokuratorom i "agentom-macho" dać odpoczywać za grubą kasę już od 35-40 lat, a katabasów utrzymywać tak po prostu - za "tradycje chrześcijańskie". A co tam, Polskę stać...
    • macine123 A kwestia warunków pracy.... 26.11.11, 14:59
      W Polsce ludzie zazwyczaj pracują w gorszych warunkach niż na zachodzie. Dotyczy to robotników, lekarzy, właściwie wszystkich grup zawodowych. Około 2 mln ludzi wyjechało na zachód i jakoś nie wracają. Nie tylko ze względu na wynagrodzenia, ale po prostu w Polsce nie ma pracy rozwojowej, nie mówiąc o dobrze płatnej. A artykuły żywnościowe to już w Polsce droższe niż w zachodnich krajach, albo zaledwie do 30 % tańsze.
      • winniepooh Re: A kwestia warunków pracy.... 11.12.11, 17:00
        > . A artykuły żywnościowe to już w Polsce droższe niż w zachodnich krajach, albo
        > zaledwie do 30 % tańsze.

        tja, "zachodnie" kraje to ty znasz z TV i bajań przekazywanych z ust do ust we wiosce
    • macine123 Brak wsparcia rodziny... 26.11.11, 15:03
      Brak wsparcia rodziny, a wręcz polityka antyrodzinna zmusza do takich decyzji jak podwyższanie wieku emerytalnego, ale chyba nie tędy droga. To doprowadzi tylko do wyludnienia kraju i znęcania się na starszymi.
    • adam.2x Dobry pomysł ale potrzebne reformy prawa pracy 26.11.11, 15:07
      Rozleniwił się narodek na unijnym dobrobycie. Najlepiej przeżyć do 50-ki na lekarskich zwolnieniach a potem na emeryturę.

      Z drugiej strony patrząc jeśli rząd nie upora się z prawem pracy które pozwala nie pracować a utrzymaniem nieroba na permanentnym lekarskim zwolnieniu obciąża przedsiębiorcę to pracy wkrótce nie będzie w Polsce dla nikogo, nie tylko 60-latków ale również 50-, 40-, 30- i 20-latków.

      W USA wprowadzany jest szeroko tzw PTO - paid time off. Pracownik dostaje np. 5-tygodni (25 dni roboczych) w roku do wykorzystania na cokolwiek włączając choroby. Po przekroczeniu tego limitu po prostu nie płaci mu się za następne dni a do tego pracę ma tylko do pewnej granicy dni bezpłatnych. Znam ludzi którzy często chorowali w poprzednim systemie gdy manadżer miał możliwość arbitralnie udzielać płatnych dni na chorobę. Po wprowadzeniu systemu PTO nastąpiły wprost cudowne ozdrowienia. Nie widziałem w życiu tak zdrowej populacji procowników.
    • muycomplicado W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 15:23
      Jestem za podwyższeniem wieku do 67 lat, mimo, że w tej chwili miałabym perspektywę 40 lat pracy.
      Za sytuację obecnych "kto dożyje do emerytury?" w znacznej mierze odpowiadają sami przyszli emeryci z kilku powodów:
      1) brak profilaktyki - zrobienie podstawowych badań które mogłyby świadczyć o jakiś niepokojących i wyniszczających chorobach jest prawie nie możliwością w Polsce, sama miałam taką sytuację, że przyszłam do lekarza prosić o skierowanie na zrobienie corocznej morfologii, cukru etc. a lekarka rzuciła mi tekst "po co to pani, przecież jest pani młoda i zdrowa", ręce mi opadły. Plus słynne "ale ja się boję igieł" i "to boli" albo "a co jak okaże się że jestem chory".
      2) lekceważenie zaleceń lekarzy - czyli bierzemy leki stałe tak jak mówi lekarz, o regularnej porze, w zaleconej dawce, ale wiele osób jest mądrzejszych od lekarzy i albo nie bierze lekarstw albo dawkuje sobie samodzielnie.
      3) brak sportu wśród osób starszych - ulubiony sport polaków to obsługa pilota od telewizora, często argumentują swój kanapowy styl życia "przecież jestem taki zmęczony po całym dniu pracy". Ja też jestem zmęczona po całym dniu pracy, ale jak pomyślę, że w wieku 40 lat miałabym się zacząć sypać fizycznie to mimo wszystko ruszam się 2-3 razy na ten basen, mimo zmęczenia i perspektywy pracy w domu po nocach by coś tam skończyć.
      4) diety niedopasowane do zapotrzebowania energetycznego - większość osób nie potrafi zrozumieć, że z wiekiem należy odstawić schabowego z ziemniakami na rzecz zup, kasz, ryb i większej ilości warzyw - przez to otyłość szczególnie mężczyzn po 40'te a to plus stres jest idealnym sposobem na zawał po 50'tce.

      W sumie dopóki nie pojawią się programy "wychowujące dorosłych", lekarze nastawieni na profilaktykę to niestety mało kto dożyje do emerytury.
    • januszd12 W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 15:46
      Sądzicie że rząd troszczy się o los przyszłych emerytów, martwi się tym co będzie za 15 -20 lat? Nic z tych rzeczy, liczy się tylko Tu i TERAZ. Te działania podejmowane są dla ratowania bieżących potrzeb budżetu. Zreformowany system emerytalny to system składkowy, ile ktoś sobie pieniążków w skarbonce odłoży tyle potem na starość dostanie. Zwracam uwagę że rząd nie gwarantuje nam zatrudnienia do 67roku życia, a jedynie wydłuża czas po jakim będziemy mogli skorzystać ze zgromadzonego kapitału. Już dziś emerytury nie dożywa 40% mężczyzn i 18 % kobiet. Rząd chce emerytom pieniądze po prostu zabrać bo porozdawał liczne przywileje, na które go teraz nie stać . Kazus agenta Tomka czy prokuratorów krajowych to tylko czubek góry lodowej. Emeryci to łatwy cel, na ulicę nie wyjdą, petard rzucać nie będą, a żadne związki i partie o nich się nie upomną. Co innego górnicy, prawnicy czy mundurowi. Panie Tusk ten numer nie przejdzie.
      PS
      Dlaczego ktoś kto osiągnął wiek emerytalny i chciałby dłużej pracować musi na 1 dzień zwolnić się z pracy, co często uniemożliwia mu kontynuację zatrudnienia? Czy w świetle planowanych „reform” nie jest to szczyt obłudy?
    • danuta49 I tak są miliony bezrobotnych,po co następni? 26.11.11, 15:50
    • max5lat Niech pierwsze wyrownaja do 65... 26.11.11, 15:58
      Jak wyliczył GUS, zamężne kobiety z dziećmi na utrzymaniu poświęcają na zajmowanie się domem 4 godz. i 45 min dziennie. Nieco mniej mężatki bez potomstwa (4 godz. 39 min) i samotne matki (4 godz. 6 min).

      Skoro matki zajmuja sie dziecmi przez 40 minut dziennie to niech juz lepiej ida do pracy...
    • nowy-trend W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 16:01
      Być może ten pomysł z przedłużeniem okresu pracy nie jest właściwy lecz wszyscy ci którzy nabędą praw do emerytury w ciągu ok. dwudziestu lat powinni zastanowić się kto im będzie płacił, gdyż w tym czasie będzie w Polsce więcej emerytów niż pracujących. Pomysł ten ma dwa zamiary po pierwsze wydłużyć okres opłacania składek a po wtóre opóźnić okres nabycia uprawnień emerytalnych. Można oczywiście okres nabycia uprawnień emerytalnych znacznie skrócić poprzez gwałtowne podwyższenie składki zusowskiej ale i tu nikt niechce uczestniczyć w tym działaniu. Myślę żeby znaleźć właściwe rozwiązanie konieczne jest szersza platforma naświetlająca ten problem i społeczne konsultacje z udziałem ekonomistów a nie demagogów. Kampania wyjaśniająca ten temat jest niezwykle konieczna. A demagogiczne hasełka typu to se ne da nic tu nie pomogą a tylko prowadzą do zaogniania i tak trudnego tematu.
    • gene44 W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 16:01
      Niechaj zostanie wprowadzony u nas taki system naliczania emerytur jak w USA.
      Tam należy przepracować 40 kwartałów czyli 10 lat aby osiągnąć minimum emerytalne. Sporo Polaków, którzy popracowało sobie w Stanach, tak ma. Ja także. Sedno amerykańskiego systemu polega na tym, że im dłużej pracujesz tym większą masz emeryturę. I sam decydujesz o tym, kiedy chcesz przestać pracować.
      • adam.2x Re: Ameryka, Ameryka 26.11.11, 16:25
        Dla ścisłości należy powiedzieć, że Social Security jest uważany tylko jako dodatek do zasobów emerytalnych człowieka. Maksymalna stawka w wieku 66 lat obecnie to tylko około $2300 na miesiąc a jak się odłoży jej pobieranie do 70-roku to będzie około $3300. Myślę że polski odnośnik to około 800-1000 PLN na miesiąc.
    • evusia123 !!!!!!!przejdzie. 26.11.11, 16:05
      A kto kogo ma pytac....
      bedzie ustawa,ktora przeglosuja poslowie i FINITO.
      Tak bylo w innych krajach......................,
      Obywatel nie ma nic do gadanai w Demokracji,kropka.

      Artykul bez sensu.
    • pisdode W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 16:37
      Polski mężczyzna żyje przec 70 lat, na Zachodzie mężczyzna zyje ok. 80 lat. Czyli Polak pożyje 3 lata na emeryturze i do trumny. Co za wspaniały interes dla ministra finansów, jakie ogromne osczędnośći. Tak sie budować będzie potęge RzeczyposPOlitej Donalda Tuska. Najlepiej wychodzi mu małpowanie pomysłów z Zachodu bez zwracania uwagi na los zwykłego szarego człowieka.
      • adam.2x Re: Praca do 80-ki 26.11.11, 16:44
        Pociesz się że w USA coraz więcej ludzi planuje pracować do 80-ki, to jest 2 lata powyżej średniej życia.
        money.cnn.com/2011/11/16/retirement/age/index.htm
    • paseo W pracy do 67. roku życia? Przejdzie,bo musi ! 26.11.11, 16:45
      Utrzymywanie obnizonego wieku emerytalnego
      dla kobiet to absurd !
      To kobiety sa silniejsze bilogicznie,znacznie bardziej odporne na stres i zyciowe problemy.
      A przede wszystkim zyja znacznie dluzej.Kto widzial naprawde starego mezczyzne ??
      A samotnych,bardzo starych kobiet mamy bez liku i tak jest na calym swiecie.Wyrownanie w gore to zwykla ,logiczna decyzja,w dodatku poarta demografia,bo nasz kraj wymiera:
      w roku 2050 ma nas byc juz tylko ok. 32 milionw.KTO bedzie pracowal na emerytow i z czego emeryci maja miec wyplacana emeryture?
      To ,z eto sie ludziom nie podoba,to normalne,Kazdy chcialby miec duzo pieneidzy i robic wylacznie to ,co sam lubi mi chce,ale to niemozliwe.
    • lilia55 W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 16:48
      Jest więcej przeciwników pomysłu wydłużenia okresu pracy, i nic dziwnego. Warunki pracy nie zachęcają do dłuższego pracowania, stan zdrowia obecnego potencjalnego pokolenia Polaków nie jest dobry, przeżycie okresu zimnej wojny i stanu wojennego były znacznym obciążeniem dla zdrowia. Pokolenia zachodniej Europy nie miały takich warunków życia. Do tego dochodzi aspekt finansowy, bardzo istotny , dla Polaków znacznie niższy niż w krajach europejskich.
    • majs19 W pracy do 67. roku życia? Dlaczego nie? 26.11.11, 16:59
      Moim zdaniem praca, o ile nie superobciazajaca fizycznie, utrzymuje czlowieka /m i k/ w formie psychicznej i fizycznej. O przejsciu na emeryture powinny decydowac testy sprawnosci, tak jak u pilotow. Moge sie zgodzic co do nizszego wieku emerytalnego dla pracownikow fizycznych /obciazenie koscca/, natomiast pracownikom umyslowym praca robi dobrze. Nie wylaczaja sie ze spoleczenstwa, nie zaniedbuja, a jesli uprawialiby jakas gimnastyke, sport, to mozliwe zachowane sporawnosci do dziewiecdziesiatki, a nawet dluzej.
      Jedna z moich Cioc, z zawodu pielegniarka, 3 dzieci /za granica, obecnie ma 103 lata, 2 po wyleczonym raku piersi i skory/ do 99 roku zycia jezdzila po kilkanascie kilometrow dziennie na rowerze, w wieku 97 lat ukonczyla 180-kilometrowy rajd rowerowy, zamykajac nastepnie kariere rowerzystki ostatnim rajdem - 40-km. Moja 91-letnia Mama zawsze sie gimnastykowala, pracowala w ogrodku, a terez codziennie spaceruje z balkonikiem. Czyta, pisze na komputerze /zamienila maszyne do pisania na komputer sie jak miala ok. 70 lat/. Ja sama nie jestem poki co emerytka, mimo stresujacej pracy tlumacza ustnego nie tesknie do emerytury, codziennie 20 minut jezdze na rowerku treningowym, potem nastepne 20 min. gimnastyki na karimacie, 1,5 godziny dziennie chodze z psem na spacer /, raz w tygodniu jezdze godzine konno.
      Jak to robic? CODZIENNA SAMODYSCYPLINA!!! Wziac sie bezlitosnie za twarz! Przezwyciezyc lenistwo. Trzeba wczesniej wstac, jak kto wytrzyma, zaaplikowac zimny prysznic, potem "program fitness" i praca. Nie chce sie? Fakt, ale trzeba.
      Problem? Tak, czasami: Z uwagi na wysoka sprawnosc fizyczna automatycznie mam tendencje do identyfikowania sie z pokoleniem duzo mlodszym.
      Aha - na 100 m dosc niedawno wyprzedzilam corke, lat 25.
      Oczywiscie nikt nie ma gwarancji dlugiego zycia, ale o ile przyjemniejsze jest zycie osoby wysoko sprawnej.
      • adam.2x Re: Dlaczego nie? 26.11.11, 17:09
        Dobrze mieć sprawność do 100+ lat ale to jest raczej mało zależne od człowieka. Własności genetyczne są w tym wypadku (i większości innych) decydujące. Nawet 40-latek może mieć miażdżycę naczyń, zawał serca, mimo ćwiczeń i diety jeśli ma genetycznego pecha. Oczywiście ćwiczenia i dieta w każdym przypadku przedłużają życie, mniej lub więcej.
        • aaannemarie Re: Dlaczego nie? 26.11.11, 18:40
          Niestety, tak. Zdrowym trybem życia można poprawić genetykę, ale się jej nie przeskoczy. Mam w rodzinie jeden "pień", który żyje do setki, nie wysilając się i drugi, gdzie mądrzy ludzie jedzą warzywa, owoce morza, ryby, biegają ćwiczą ciało i intelekt i ....umierają trzaśnięci zawałem. Ja wyraźnie dziedziczę po tym drugim, jem owoce, warzywa, ćwiczę... może będę pierwsza....
          • adam.2x Re: Dlaczego nie? 26.11.11, 18:56
            Statystyka mówi że czym starsza jesteś bez chronicznych diagnoz to tym większe masz szanse aby żyć dłużej. Po przekroczeniu 60-ki jest chyba 50% na osiągnięcie 90-ki a to już chyba lepsza prognoza niż dla przeciętnego 40-latka.
            • aaannemarie Re: Dlaczego nie? 26.11.11, 19:10
              Nie ma to jak lampka Chianti w ciekawym towarzystwie :)
          • monci1974 Re: Dlaczego nie? 27.11.11, 11:10
            Anno Mario, życzę Ci tego. Miło znowu poczytać Twoje mądre wpisy. Przypominasz mi kogoś - czy byłaś może kilka lat temu z SPM-em na nartach w Dolomitach?
            • aaannemarie Re: Dlaczego nie? 27.11.11, 18:02
              O, ktoś miły :). Byłam w życiu w Dolomitach, ale nie na nartach (tak lepiej dla miłośników stoków). Wolę włoskie galerie (sztuki, sztuki ). Miłego tygodnia.
    • motyl223 W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 17:31
      Nie ma szans na 67 lat i bez rewolty społecznej sie nie obejdzie. Pan Premier razem z Ministrem Rostowskim mają swoje rachunki i trochę racji, ale co z kobietami w Polsce?
      Czy kobiecy Ruch bezwyboru67 - to już rewolucja u naszych drzwi? Więcej w artykule pt. „Progi elit — rewolucja 2017 roku?” na portalu tuskopalikot.pl/
      Decydentom systemu opłaca się ogłupiać ludzi medialnie i utrzymywać w posłuszeństwie poprzez system zależności ekonomicznej (dochody równe kosztom — na poziomie przeżycia) i w gąszczu przepisów, których prawie nikt nie rozumie.
      Powyższe jest dowodem na prawdziwość tezy, że w naszym kraju powoli i stopniowo dojrzewa klimat do rewolucji.
      obserwatorpolityczny.pl/index.php/2011/11/25/progi-elit-rewolucja-2017-roku/
      To się wszystko ze sobą zazębia.
      Potrzebna dobra wola zrozumienia ludzi i rozmowy - bez ideologii. Emerytura w wieku 67 lat to hasło ideologii liberalnej. Nie dało się sowietom założyć kołchozów w Polsce tak obecnie neoliberałom nie uda się wprowadzić granicy 67 lat bez dania ludziom WYBORU!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja