jabberwocky W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 17:47 " Emerycie poprzyj PO czynem, zdechnij przed terminem" - nowe-stare hasło PO. I oczywiście zero oszczędności w rządzie i samorządach, w końcu ONI PRACUJĄ DLA KRAJU !!! Odpowiedz Link Zgłoś
aaannemarie W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 18:33 Wiele wykształconych kobiet w moim otoczeniu pracuje, będąc w wieku emerytalnym. Albo chcą dorobić na emeryturze, albo jej mają mało (960 zł) przepracowawszy na etacie (fikcja) jako firma. Pracują też dlatego, że lubią swoją pracę. Ja też lubię, nawet, jeśli czasem myślę, że mam dość. Wymaga ode mnie ciągłego treningu i uczenia się. Mam też przykład sąsiadów, którzy poszli na emeryturę i teraz oboje "dziadzieją" mentalnie. Szwendają się po ulicy z pieskiem i zaczepiają ludzi, żeby porozmawiać. To nie dla mnie. Generalnie, widząc wszędzie w Polsce hordy dośc zdrowych rencistów i emerytów, nie widzę powodu, aby kobiety nie miały pracować na równi z mężczyznami. To lepsze niż bezsensowne oglądanie życia w TV. Odpowiedz Link Zgłoś
emilly_davisson Re: W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 22:39 A ja właśnie od kilku lat obserwuje, jak wielu wykształconych i z doświadczeniem ludzi obojga płci, którzy z radością popracowaliby jeszcze parę lat w swojej "biurowej pracy" , jest bezpardonowo wywalanych na emeryturę. I nie ma żadnej alternatywy. No, chyba, że praca stróża nocnego czy "babci" za śmieszną stawkę i dużo, dużo poniżej ich kwalifikacji. Tej pracy znajomi emerycie nie wezmą, czemu trudno się dziwić. I byłoby bardzo smutne, gdyby zmuszać ludzi po 40-45 odpowiedzialnej pracy umysłowej do zmiany kwalifikacji na nianie czy "ochroniarzy". Do pracy w supermarkecie raczej się ludzie w tym wieku nie nadają (kręgosłupy już nie te). Odpowiedz Link Zgłoś
abstracto Re: W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 27.11.11, 10:13 "jest bezpardonowo wywalanych na emeryturę. ' To nie tak. Prawda jest taka, że, w większości przypadków, nie zostali wcześniej zwolnieni i pozwolono im dociągnąć do emerytury. Idę o zakład, że najczęściej stanowiska które zajmowali są redukowane. Odpowiedz Link Zgłoś
aaannemarie Re: W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 27.11.11, 18:13 Zapewne jest i tak, że ludzie zostali za wcześnie odstawieni wbrew swojej woli. Tu mówię jednak o tych, którzy nie mogli się emerytury doczekać, może nie wyobrażając sobie co to dla nich oznacza. Wszyscy potrzebujemy innych ludzi (z chęcią mądrzejszych, przynajmniej w niektórych dziedzinach, od siebie), więc rezygnacja z aktywności zawodowej może oznaczać rezygnację z życia w ogóle. Nie wiem też, czy opieka nad wnukami (a więc i dorosłymi dziećmi) nie jest jednak rezygnacją z własnego życia. Można kochać rodzinę, być przy niej blisko i pomocnie, a jednak dalej prowadzić własne, odrębne życie. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: W pracy do 67. roku życia? przejdzie, przejdzie bo musi. 27.11.11, 00:04 Aniu tylko krótko, masz rację. aaannemarie napisała: > Wiele wykształconych kobiet w moim otoczeniu pracuje, będąc w wieku emerytalnym > . Albo chcą dorobić na emeryturze, albo jej mają mało (960 zł) przepracowawsz > y na etacie (fikcja) jako firma. Pracują też dlatego, że lubią swoją pracę. Ja > też lubię, nawet, jeśli czasem myślę, że mam dość. Wymaga ode mnie ciągłego tre > ningu i uczenia się. Mam też przykład sąsiadów, którzy poszli na emeryturę i te > raz oboje "dziadzieją" mentalnie. Szwendają się po ulicy z pieskiem i zaczepiaj > ą ludzi, żeby porozmawiać. To nie dla mnie. Generalnie, widząc wszędzie w Polsc > e hordy dośc zdrowych rencistów i emerytów, nie widzę powodu, aby kobiety nie m > iały pracować na równi z mężczyznami. To lepsze niż bezsensowne oglądanie życia > w TV. Odpowiedz Link Zgłoś
aaannemarie Re: W pracy do 67. roku życia? przejdzie, przejdz 27.11.11, 19:53 Merci :) Odpowiedz Link Zgłoś
terleo W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 18:48 Po co? Niech teraz popracuje za nas Grek. V. Dynger von Arbeit. Odpowiedz Link Zgłoś
jakub-11111 W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 26.11.11, 20:46 Jakże wiele słusznych głosów oburzenia na tym forum. Ludzie argumentują żarliwie i każdy ma swoją rację. Jednak istotą tej sprawy jest nie to, że mielibyśmy dłuzej pracować , tylko to , że kasy nie ma i nie będzie. Trzeba więc spowodowac by wypłacać realnie niższe emerytury.Zawodu hutnika , kolejarza, tramwajarza, szofera i stu innych zawodów nie ma możliwości wykonywać w wieku starczym. W związku z tym wyliczymy im emeryturę tak ja w ustawie , czyli do 67 roku. A wypłacimy tak jak na tę emeryturę faktycznie będą szli. Czyli zmniejszoną o odpowiedni procent. np. 60cio latek połowa, 65 lat 70% . I zmykać dziadki do omu wnuki bawić. Emeryt to wdzięczy do rządzenia obywatel. Nie będzie śrubami rzucał w okna panu premierowi. Odpowiedz Link Zgłoś
drakaina Zlikwidować ustawowy "obowiązek emerytalny"!!! 27.11.11, 01:14 Moment przejścia na emeryturę powinien być dobrowolny (przede wszystkim jestem przeciwna obowiązkowemu wysyłaniu na emeryturę ludzi w określonym ustawowo wieku), z tym że ustawowo powinien być określony taki wiek, od którego przysługują pełne świadczenia. Jeśli ktoś chce pracować po siedemdziesiątce czy nawet osiemdziesiątce, to państwo nie powinno mu tego uniemożliwiać. Natomiast wcześniejsza emerytura powinna mieć określone konsekwencje finansowe i tyle. No i nie powinno być mowy o wcześniejszej i pracy na zlecenie czy dzieło, sorry (z kolei zwykła, wg wieku ustawowego i taka praca - jak najbardziej). -- Scribere necesse est Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Zlikwidować ustawowy "obowiązek emerytalny"!! 27.11.11, 02:58 Zgadzam się, że nie powinno być obowiązku przechodzenia na emeryturę. Jeśli ktoś chce i jest w stanie pracować, to nie ma sensu pozbawiać go takiej możliwości. Wiem jednak z obserwacji i doświadczenia, że sprawność fizyczna i umysłowa maleje już począwszy od wieku ok. 55 lat, a po 60-tce wydajność pracy znacznie spada, przy czym są w tej materii bardzo duże różnice indywidualne. Wydłużenie wieku emerytalnego służy jedynie oszczędnościom kosztem ludzi starszych - zasiłek dla bezrobotnych jest mniejszy, niż emerytura. Nie wydaje mi się, żeby zafundowanie osobie, która przepracowała 30 - 40 lat konieczności utrzymywania się przez kilka lat z zasiłku dla bezrobotnych zamiast z emerytury było rzeczą słuszną i sprawiedliwą. Jestem za zrównaniem wieku, w którym uzyskuje się prawo do emerytury na poziomie 60 lat i likwidacją obowiązku przechodzenia w tym momencie na emeryturę. Sądzę, że ci, którzy mogą, będą nadal pracować, żeby mieć wyższą emeryturę, aż siły zaczną ich zawodzić. Nie ograniczałabym też możliwości dorabiania do emerytury pracą na zlecenie czy umowę o dzieło. To, że ktoś nie jest w stanie pracować na pełnym etacie lub ma zbyt małą wydajność, żeby pracodawca chciał go na tym etacie zatrudniać, nie oznacza, że nie nadaje się już do niczego, więc czemu we własnym tempie (np. pracując 3x dłużej nad jakimś zagadnieniem) nie mógłby odrobinę zwiększać dochodu narodowego i poprawić swoją sytuację finansową ? Odpowiedz Link Zgłoś
abstracto Pomysł, jak pomysł.... 27.11.11, 10:02 Ja chciałbym tylko wiedzieć, gdzie będziemy pracować? Skąd się weźmie odpowiednia ilość "pracy" dla wszystkich, do późnej starości??? Odpowiedz Link Zgłoś
red_adidas Agent Tomek + reszta... 27.11.11, 10:52 Dobrze, że choć jedna trzecia elektoratu PO popiera ten pomysł. Ale niewykluczone, że samo długie dochodzenie do wieku 67 lat nie wystarczy i trzeba będzie negocjować wyjęcie spod tej reguły niektórych zawodów - ocenia prof. Mirosława Grabowska. Więcej... wyborcza.pl/1,75478,10713271,W_pracy_do_67__roku_zycia__Nie_przejdzie.html#ixzz1etiuqFYi Robienie ludziom wody z mózgu to stara tradycja.. Odpowiedz Link Zgłoś
cul-de-sac W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 27.11.11, 12:30 Grecy tez sie nie poddaja i nie chca odmiany. Rezultaty widac... Odpowiedz Link Zgłoś
baj62 W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 27.11.11, 13:39 Polki mają chęć pracować dłuzej-- Odpowiedz Link Zgłoś
jotem_xl Pracować, czy nie pracować ? 27.11.11, 13:40 Czy mitem jest zastępowanie starszego w jego miejscu młodym ? Niekoniecznie, np. w edukacji, gdzie to miało miejsce w moim przypadku. I nie tylko - jak obserwuję - różne szkoły w Zagłębiu Dąbrowskim od lat. Podobnie dzieje się w administracji samorządowej, sądownictwie, służbach mundurowych, czyli na ogół w całej tzw. budżetówce; wydoroślałe dzieci zamieniają się miejscami z odchodzącymi na emeryturę matkami, ciotkami, wujkami. Co do doświadczenia, to młody je coraz częściej już ma, praktykując na części etatu, godzinach zleconych, zastępstwach. Niejednokrotnie w miejscu, do którego aspiruje zawodowo. Może nie jest już to, co postrzegamy, procesem linearnego następstwa, ale przybierającym różne formy zjawiskiem społeczno-zawodowym. Fluktuacje mają miejsce, lecz raczej są - poza metropoliami - ilościowe niż jakościowe. Czy zatem mitem - a więc narracją pozornie relacjonującą wypadki - jest ewentualność, częściowego zablokowania etatów młodym przez później odchodzących na emeryturę starszych ? Z racji niedoboru innowacyjności, kreatywności, czy choćby małej dozy flexibility i fleuxicurity na rynku pracy, pytanie nie należy tylko do retorycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjot W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 11.12.11, 11:28 Ale niewykluczone, że samo długie dochodzenie do wieku 67 lat nie wystarczy i trzeba będzie negocjować wyjęcie spod tej reguły niektórych zawodów - ocenia prof. Mirosława Grabowska. Czyli, że co - dożywotnia praca u co niektórych ? Więcej... wyborcza.pl/1,75478,10713271,W_pracy_do_67__roku_zycia__Nie_przejdzie.html#ixzz1gDjsHyGC Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh W pracy do 67. roku życia? Nie przejdzie 11.12.11, 17:18 emerytury w ogóle powinny być zniesione (składki na ZUS oczywiście też), niech sobie każdy oszczędza we własnym zakresie. od 70 r.ż zasiłek emerytalny dla wszystkich, pozwalający na minimum egzystencji, wyższe świadczenie tylko z prywatnego ubezpieczenia lub oszczędności. obecnym emerytom, którzy osiągnęli 70 r.ż. należałoby ukrócić świadczenia do wyżej wspomnianego minimum, młodszym zwiesić możliwość ich pobierania. zlikwidować ZUS. tylko kto by się zdobył na takie posunięcie? Odpowiedz Link Zgłoś