odraza 01.12.11, 01:45 To nie umowa-zlecenie lecz umowa zlecenia. Proszę zajrzeć do kodeksu cywilnego. Ten błąd jest nagminny. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
bool_a Żeby choć na rodziny z dziećmi... 01.12.11, 05:50 Kiedyś nie było można zwolnić jedynego żywiciela rodziny. Można przecież ten przepis przywrócić. Z tym, że chyba to nie nazywa się liberalizacją. Życzę Pani, żeby Pani pożyła sobie na zasiłku dla bezrobotnych i jeszcze z pół roku bez prawa do zasiłku, wtedy przekona się Pani jak zasiłki "raczej zniechęcą" Panią do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
marco-wr Ciekawy artykuł 01.12.11, 09:44 Problemów związanych z zatrudnieniem jest wiele, ale rzeczywiście sprawa dzieci powinna być priorytetem. Odpowiedz Link Zgłoś
cyniczne_oko Złe spojrzenie na problem i złe rozwiązanie. 01.12.11, 06:21 Mamy bezrobocie że hej a ona chce mieć większy przyrost naturalny ludności. PO CO? Wytrząśnie z rękawa miejsce pracy dla tych dodatkowych mieszkańców naszego kraju kiedy dorosną? Czy też jak ich rodzice, mają wsiadać w autokar i na zmywak na zachód. Problemem nie jest u nas kodeks pracy czy mały przyrost naturalny. Problemem jest BRAK pracy i emigracja zarobkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
aekielski Żeby choć na rodziny z dziećmi... 01.12.11, 07:10 Zakłamanie w naszym kraju jest tak ogromne, że pisanie o czymkolwiek mija się z celem. Szczęśliwe dzieciństwo to podstawa na przyszłość. Analizuję to co nasz kraj osiągnął od zakończenia wojny do dnia dzisiejszego i stwierdzam, że wielkie g. Miasta,które pamiętam z dzieciństwa były piękne, dzisiaj to ruina. Łąki,lasy,rzeki były czyściutkie jak łza, dzisiaj to wysypiska śmieci. Ci co mieszkają w rynku w okół ratusza mają jako tako. Im dalej tym paskudniej. Ludzie zakładają firmy. Są tacy co robią to z dbałością o wizerunek, są też tacy, którzy mają tylko jeden cel - kasa. Urzędy ślepe, nic nie widzą, czekają na donosicieli. Problemów co niemiara, a Jarek 13 grudnia będzie dalej walczył o niepodległość. Jego poplecznicy urządzą kociokwik pod oknami tyrana gen. Wojciecha Jaruzelskiego. I oby do maja, a od maja dalej w jaja. Odpowiedz Link Zgłoś
panbuchman Żeby choć na rodziny z dziećmi... 01.12.11, 07:32 Pani Redaktor proponuje "obiady dla wszystkich dzieci z niezamożnych rodzin". Obiady są fajne ale nie za cenę napiętnowania niektórych dzieci. Niech będą skromne obiady ale jednakowe dla wszystkich. W czasie spotkań z rodzicami można wystawić skarbonkę i zaapelować do nich o dofinansowanie dziecięcych posiłków. Odpowiedz Link Zgłoś
kzworskaop.pl Żeby choć na rodziny z dziećmi... 01.12.11, 08:44 dlaczego nie podnosi sie limitu na osobe przy przyznawaniu zasilku rodzinnego?moj syn ma 3je dzieci w wieku szkolnym i zone na utrzymaniu i nie dostaje zasilku rodzinnego bo zarabia o 100 zl za duzo aby otrzymac takie zasilki. ten kraj jest chory!!! dokładnie rząd,skazujecie wielodzietne rodziny na nedzę. jesli ktos uczciwie pracuje to nie ma prawa do zasilku? na 3 je dzieci? dochod na glowe powinien byc okolo 1000.- zrobcie cos w trybie natychmiastowym!!! a nie czekaj latka! boże chroń naród polski!!! Odpowiedz Link Zgłoś
uzix Re: Żeby choć na rodziny z dziećmi... 01.12.11, 20:13 Gorzej jeśli po odliczeniu raty kredytu hipotecznego spełnia się te warunki ale według MOPR zakup mieszkania 36mkw. na kredyt hipoteczny to inwestycja. Oczywiście można się ustawić w kolejkę do mieszkania komunalnego na jakimś 3000 miejscu i czekać 25 lat na przydział. Najśmieszniejsze jest to, że gdybym wynajmowała to samo mieszkanie całkiem legalnie (spłacając te same raty kredytu tylko komuś obcemu) mogłabym dostać dofinansowanie do czynszu (mam obowiązek wydać 12% wynagrodzenia na czynsz - resztę dopłaca gmina ;P ). Czy to nie jest dofinansowywanie osób zamożnych? miasto dofinansowanie dla mnie a ja dofinansowanie osobie posiadającej mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
tomasso3 Re: Żeby choć na rodziny z dziećmi... 01.12.11, 09:07 Pani redaktor, zapomina Pani niestety, że w Szwecji obywatele, nie bez powodu, maja zaufanie do rządzących. U nas takie zaufanie, również nie bez powodu, nie istnieje. Nasze umowy społeczne zazwyczaj kończą się zazwyczaj tym, że funkcjonują tak długo jak długo władza nie stwierdzi, że to co wynegocjowała strona społeczna (umownie nazywając) to niedopuszczalne przywileje, relikty socjalizmu i trzeba je zaraz zlikwidować, albo chociaż ograniczyć. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że tak samo byłoby z liberalizacją kodeksu pracy - likwidacja zabezpieczeń pracowniczych funkcjonowałaby bez problemu, za to zabezpieczenia dla rodzin z dziećmi znikałyby jedno po drugim, gdy tylko budżet znalazłby się w trudniejszej sytuacji. Przypomnę choćby obietnice składane byłym miastom wojewódzkim przy reformie administracyjnej. Miało być pieknie: dodatkowe pieniądze, żadnego zabierania instytucji i pracowników, no i było, przez kilka lat, po czym zaczęly się wielkie przeprowadzki wszelakich instytucji do nowych stolic województw, a wczesniejesze obietnice władza ma gdzieś. Niestety, do Szwecji nam daleko, bynajmniej nie z powodu mało elastycznego kodeksu pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
es_zet_pe Żeby choć na rodziny z dziećmi... 01.12.11, 09:10 Pani Wielowieyska, jedna z inteligentniejszych dziennikarek "Wyborczej" staje się twarzą neoliberalizmu. I udaje że to neoliberalizm z ludzką twarzą. Model skandynawski - flexsecurity - można realizować tylko w całości. A nie tylko tą część która jest wygodna dla pracokupców. Odpowiedz Link Zgłoś
kzworskaop.pl Żeby choć na rodziny z dziećmi... 01.12.11, 09:13 dlaczego moj wpis okolo pół godziny temu nagle wykasowany? jakaś cenzura? Odpowiedz Link Zgłoś
zenon444 Żeby choć na rodziny z dziećmi... 01.12.11, 11:57 Zatraciliśmy elementarną wrażliwość społeczną. Może pora się otrząsnąć? Światopogląd religijny nie daje żadnych podstaw do tego, aby uzasadnić globalną akumulację kapitału, spekulację, produkcję ludzi-robotów nastawionych wyłącznie na konsumpcję – pochłanianie i wydalanie, pochłanianie i wydalanie… W tym wszystkim zgubił się CZŁOWIEK, pozostał KONSUMENT. Ateizm natomiast taki nieludzki system usprawiedliwia i ugruntowuje. Więcej po linkiem: obserwatorpolityczny.pl/index.php/2011/11/20/ateizm-i-wolny-rynek/ Jednym słowem - wracajmy do korzeni i refleksji nad samym sobą Odpowiedz Link Zgłoś
sharn1 Chyba redaktor pomyliła kolejność 01.12.11, 15:13 Nie wystarczy zmienić przepisów żeby stac się drugą Szwecją. Trzeba byc Szwecją, żeby na pewne zapisy sobie pozwolić. Jest chyba różnica. No i kwestia tej elastyczności prawa pracy. Kto straci prace wpada od razu w ręce super opieki społecznej. No tak, tylko o tym jak łatwo stracić tam pracę pisał Stieg Larsson, swoją drogą lewak, więc o ile jest stronniczy to raczej po linii p. Wielowieyskiej. Otóż na marginesie fabuły opisał tam jak ciężko wydawcy gazety jest zwolnić z roboty pracownika - redaktora, który w każdym innym kraju dostałby przysłowiowego kopa w dupę, gdyż zwyczajnie działał na niekorzyść wlasnej firmy. Stanęło bodajże na tym ze musieli mu zapłacic za 2 i pół roku pensję żeby się go pozbyć. Larsson jako były redaktor i dziennikarz przecież zna szwedzkie realia i chyba nie pisał by w tej kwestii bzdur. Tak więc przepisy absolutnie nie sa elastyczne, gdyż są zwyczajnie niekorzystne dla pracodawców. Byłyby elastyczne gdyby w tej kwestii panowała równowaga. Odpowiedz Link Zgłoś
villianna Żeby choć na rodziny z dziećmi... 01.12.11, 17:42 Łączenie w jednym artykule bzdur o liberalizacji kodeksu pracy z polityką społeczną to czysta demagogia. To cenne, że od czasu do czasu ktoś z redakcji raczy zauważyć, że to dzieci w Polsce są największymi ofiarami kryzysu i często niesprawiedliwie płacą bardzo wysoką cenę za błędy popełnione przez rodziców. Co nadal nie zmienia faktu, że obecna zła sytuacja na rynku pracy jest właśnie spowodowana właśnie liberalizacją kodeksu pracy. Każdy w miarę myślący człowiek powinien wiedzieć, że pożaru nie gasi się polewając benzyną. Odpowiedz Link Zgłoś
rokko Pani Dominika niech przeczyta coś mądrego we 01.12.11, 19:20 własnej gazecie zamiast opowiadać farmazony.: wyborcza.pl/1,75248,10736936,Jak_kobieta_pracuje__to_urodzi.html Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Żeby choć na rodziny z dziećmi... 01.12.11, 21:10 Z pustego w próżne nie przeleje. Jeśli to czy tamto ma być darmowe, to kto za to zapłaci? Oczywiście państwo. Czyli znów obywatele z podatków, które trzeba będzie na ten cel podwyższyć. Takie myślenie może sprawdzało się w poprzednim systemie, nie zadziała jednak w biednym kraju na dorobku. porównywanie do Szwecji, gdzie malutkimi kroczkami zmierza kryzys - nie jest najlepszym pomysłem. Pomijając szczegół, ze u nich dzietność wcale nie jest wysoka, pomimo tylu udogodnień dla rodziców (wyższa niż u nas, niemniej poniżej 1%). http://www.google.pl/publicdata/explore?ds=d5bncppjof8f9_&met_y=sp_pop_grow&idim=country:SWE&dl=pl&hl=pl&q=przyrost+naturalny+szwecja#ctype=l&strail=false&bcs=d&nselm=h&met_y=sp_pop_grow&scale_y=lin&ind_y=false&rdim=country&idim=country:SWE:POL&ifdim=country&hl=pl&dl=pl Odpowiedz Link Zgłoś
red_adidas Taaaa..,. 01.12.11, 22:37 Dominika Wielowieyska piękną prozą pisze i tyle w temacie..., Płaca minimalna,ceny żarcia zachodnie,opieka społeczna wschodnia,Bolandia, Nikt a tym bardziej pani nie odda większości zarobków na wyrównanie pensji, przeciętnego polaka -robola do średniej krajowej... KK pomaga,rzad pomaga to niech przynajmniej GW. nie pomaga.... Odpowiedz Link Zgłoś
red_adidas Żeby choć na rodziny z dziećmi... 01.12.11, 22:50 Jakiś strasznie żałobliwy komentarza tekstu. Moim zdaniem ludzie decydujac sie na dziecko powinni być dorośli i dojrzali nie tylko do prokreacji czy pisania głupich tekstów,powinni wiedzieć czego chcą... Cena to koszt posiadania..., jak ktoś nie umie zapewnić bytu dziecku państwo powinno przejąć obowiązki nieudaczników.... Odpowiedz Link Zgłoś