Dlaczego policja pompuje statystyki?

01.12.11, 21:19
skoro ustawy dotyczące bezpieczeństwa przygotowuje MSWiA to oczywiste, że są robione pod pracowników tego resortu
    • quant34 Re: Dlaczego policja pompuje statystyki? 01.12.11, 22:00
      jamnnik napisał:

      > skoro ustawy dotyczące bezpieczeństwa przygotowuje MSWiA to oczywiste, że są ro
      > bione pod pracowników tego resortu

      Tak jest w przypadku wszystkich "resortowych" aktów prawnych. Zdecydowana większość projektów ustaw przygotowywana jest w departamencie legislacji Ministerstwa Sprawiedliwości, a do pracy nad danym projektem zawsze ściągani są eksperci z poszczególnych ministerstw. Projekt trafia następnie do Sejmu, gdzie na 460 posłów, 30-40 w ogóle rozumie język prawniczy, w którym projekt napisano. Sejm przegłosowuje to na zasadzie przysłowiowego stada baranów. Inaczej jest tylko w przypadku ustaw kontrowersyjnych, nagłaśnianych przez media, albo będących przedmiotem sporów politycznych (ustawa budżetowa, ustawy reformujące, ustawy dotyczące aborcji, in vitro i tak dalej). To jest jednak niewielki ułamek całego ustawodawstwa, większość systemu prawnego stanowią ustawy, które Sejm przyjmuje bez czytania projektu przez posłów, a w każdym razie bez zrozumienia treści poszczególnych przepisów. W ten oto sposób, polskie prawo tworzą przede wszystkim urzędnicy ministerstw, których nikt nie zna z nazwiska, o których istnieniu społeczeństwo nie ma pojęcia i którzy kierują się interesem resortów, a nie społeczeństwa. I to się nie zmieni, dopóki Sejm będzie się składał z popularnych debili, albo politycznych cwaniaków, którzy potrafili się wkręcić na listy wyborcze, zamiast z prawników, ekonomistów i specjalistów z różnych dziedzin. W ciągu ostatniego 20-lecia, w Sejmie zasiadało średnio trzydziestu paru prawników na kadencję, nie ma się więc co dziwić, że większość posłów zwyczajnie nie rozumie co uchwala.
      • 37.gora.01.02 Re: Dlaczego policja pompuje statystyki? 02.12.11, 09:26
        Nikt tak nie ukocha komendantow jak dobra statystyka.Tego chce gora.Za to jest oceniany i za to wynagradzany/dodatkowo/W statystykach nie sa uwidaczniane zgloszenia w ktorych zglaszajacy podaje sprawce czynu/sprawca zlapany na goracym uczynku,alimenty to tez wykrycie statystyczne.Podam przyklad:jest zgloszenie,zlapano jakiego menela i przylatanu mu zarzut dokonania.Po jakims czasie widac,ze to sie nie utrzyma i trzeba sprawe umorzyc.Ale umorzenie z postawionym zarzutem liczy sie jako niewykryte.Co wtedy sie robi.Piszepostanowienie o umorzeniu dochodzenia z powodu braku cech przestepstwa w czynie zarzucanym.W druku statystycznym wpisuje brak cech przest.i prokurator sie cieszy i komendant tez.Zonglerka slowna i cyfrowa to ekwilibrystyka umyslowa.Co insp.Sokolowski moze wiedziec.Moze nigdy nie pracowal w Komisariacie duzego miasta.A poslowie ktorych wybralismy to moga sie znac na zniewazaniu sie bo na jezyku prawniczym napewno nie/Tomaszewski/Najcenniejsza rzecza w Komendzie jest posiadany przez kazdego policjanta zeszyt przestepstw zgloszonych ale bez protokolu.Powodzenia.
    • heterofob2 Upolitycznienie jest większym problemem 01.12.11, 22:05
      Po pierwsze fałszowanie statystyk policyjnych nie ma większego znaczenia, ponieważ działania policji są monitorowane przez ONG, których raporty są na tyle rzetelne, że są brane pod uwagę przez instancje europejskie PRZED oficjalnymi statystykami Polskiej Policji.

      Po drugie prawdziwym problemem jest UPOLITYCZNIENIE Policji. Przykład: Marek Wyszkowski z Centralnego Zespołu ds Zwalczania Handlu Ludźmi, który ochoczo liże dupę skrajnościowym politykom, i angażuje swoją jednostkę do współorganizowania HOMOFOBICZNYCH nagonek, zaniedbując to, do czego został powołany: docs.google.com/View?id=dgx92rmp_67gcr5skgv
      • tomaszkalota Powinieneś się leczyć 02.12.11, 03:33
        To jedyny wniosek, jaki nasuwa twoja działalność i produkowane przez ciebie teksty.

        Zrównoważony psychicznie człowiek czegoś takiego nie wypisuje

        www.facebook.com/media/set/?set=a.174205492602965.34539.100000405463091&l=cf05bd4348
    • irekur ciekawa sprawa z tą liczbą nie zgłoszonych 02.12.11, 06:42
      przestepstw, nikt nie wie ile ich jest, a wszyscy mówią, że 60 proc.
      • pelikan1969 Re: ciekawa sprawa z tą liczbą nie zgłoszonych 02.12.11, 08:01
        Ich liczby sie nie ustali a to z dwóch powodów pierwszy to pokrzydzonemu kazano tyle czekać na korytarzu aż "wziął nogi za pas" a takich przypadków nikt nie rejestruje drugi to zawiadomienie od niego przyjęto np : o włamaniu w wyniku czego niczego mu nie skradziono ...wtedy ktoś pomyśloał i przerobił to na uszkodzenie mienia natomiast prokurator nie zareagował na taki przekręt, tą z kolei liczbą też sie nikt nie chwali.
    • barcelona_ltd Nie odbierają telefonu 997 02.12.11, 09:40
      we Wrocławiu. Pewnie w innych miastach także trzeba dużo samozaparcie, żeby coś zgłosić. Po kwadransie słuchania automatu "Tu pogowie policji Wrocław. Proszę czekać" nie poddadzą się nieliczni. A to nie jest najgorsza opcja, może być jeszcze po prostu "Numer zajęty. Prosimy spróbować później".
      W międzyczasie sprawcy robią swoje i niespiesznie się oddalaja. Tym, co da się zgłoosić na pogotowiu policyjnym są sąsiedzi-imprezowicze. Taki sprawca ma same zalety: podwyższa wykrywalność, nie sprawia policji wiekszych kłopotów, nie trzeba się spieszyć z przyjazdem. Brawo policja. Tak sią zarządza strachem obywateli, którzy ucza się, że nikt im nie pomoże, a jakby co, to muszą radzić sobie sami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja