Tusk goni uciekającą Europę

02.12.11, 02:17
TUSKU i Sikorski z Rostkowskim/wg Kaczynskiego Zyd/ widza przyszlosc POLSKI w Europie i wiedza jak to zrobic. Bez nich zostalibysmy DRUGA BIALORUSIA z Kaczynskim na czele. A z czego bedzie zyl POLSKI CHLOP jak zabraknie Unii Europ. ??? ZA co bedziem budowac drogi i mosty ? BRAWO PO aby tak dalej !!!!!!!!!!!!!!!!
    • art1973wawa Tusk goni uciekającą Europę 02.12.11, 02:27
      Tylko nikomu oprócz Tuska z potencjalnych pasażerów"tego pociągu"nie przyszło do głowy,żeby za bilet oddać suwerenność...Sarkozy w ramach właśnie tej zmieniającej się Unii obiecuje Francuzom głównie więcej... suwerenności!Ogromna szkoda,że GW jest tak zakompleksiona,że suwerenność ma za nic i dlatego staje się gazetą zaściankową i przepraszam-groteskową!No bo chyba Francja to jednak prawdziwa Europa?O naszym "awangardowym" ministrze i premierze trudno w tym kontekście pisać bez inwektyw!Prawdziwa Europa to widzi a narodowi współczuje! Interesy to jedno,ale niepodległość to dla wszystkich,oprócz naszych"bohaterów"-aksjomat!No i jak Oni się czują skoro nie wstrzelili się w główny nurt,a przecież tak się starali zresztą tak samo jak GW!
      • mentatd_at_gmail Re: Tusk goni uciekającą Europę 02.12.11, 10:14
        Jesteś czystej wody demagogiem, grasz pod publiczkę jak Kaczka i bezpodstawnie straszysz

        Co według Ciebie oznacza tzw. termin suwerenność?

        Czy to, że polak może odwołać się do Strasburga od niesprawiedliwego wyroku w Polsce jest już utratą suwerenności? Czy przyglądanie się UE na nasze ustawy które nie mogą zawierać z definicji reguł ograniczających konkurencję jest złe?

        Wymień mały człowieku choć jedną rzecz którą według Ciebie utraciliśmy po wejściu do Wspólnoty?
    • asperamanka No to kontynuujmy metaforę redaktora. 02.12.11, 07:22
      Ten akurat pociąg nie dojedzie donikąd. Bo 500 metrów za stacją tory są rozebrane. Pasażerowie pociągu wynajęli sobie kulisów z Azji i Afryki, żeby te tory rozmontowali, i sprzedali na złom Chińczykom, a sami sobie żyli wesoło z uzyskanej kasy, część odpaliwszy tym kulisom. Mają 35-godzinne tygodnie "pracy" w bankach, w których sobie nawzajem "pożyczają" kasę, dwumiesięczne urlopy od tego "znoju", i wysokie emeryturki w młodym wieku.

      Teraz torów nie ma, maszyniści pociągu liczą, że przyjdą Chińczycy i za własne pieniądze i europejskie "Bóg zapłać" te tory zbudują przed pociagiem, w miarę jak pociąg będzie jechał, i chętnie obiecają też stojącym na peronie "Europejczykom" w II gatunku, że mogą wsiąść do pociągu, jeśli zapłacą za odbudowę torów pieniędzmi które im "pozyczą" starzy wyjadacze socjalu, i będą zapingwiniać przy tym, ale bez realnego wpływu na to, jak i dokąd one będą budowane. W dodatku kulisi którzy pracowali przy rozbiórce torów budować ich nie chcą, ale domagają się pełnopłatnego urlopu macierzyńskiego/ojcowskiego, bo zajęli się produkcją dzieci.

      Tak to w skrócie wygląda. Lepiej zostać na peronie i poczekać, aż ten pociąg się wykolei, a jego pasażerowie dojdą do wniosku, że dotychczasowy socjal na cudzy koszt się skończył, i trzeba brać się do roboty. Sarkozy i Merkel nic teraz nie wymyślą, oprócz ruchów pozornych, bo oboje mają wkrótce wybory.
      • bolekzaja Re: No to kontynuujmy metaforę redaktora. 02.12.11, 08:58
        tyle głupot napisanych - tyle wściekłej śliny - chcesz zostać z kotem i kaczorem zostań - my idziemy do tych co wiedzą co to prawo, ład i porządek, Spieprzaj dziadu
      • konto.do.komentarzy Re: No to kontynuujmy metaforę redaktora. 02.12.11, 22:58
        No a kładąc tory tuż przed jadący pociąg, trzeba zwolnić. I to bardzo.
    • ewa1-23 Takich głupot dawno nie 02.12.11, 10:54
      czytałam, nawet w GW. Nie wiadomo dokąd jedzie Europa ( a jedzie w kryzys wspólnej ceny pieniądza dla wszystkich), a Tusk koniecznie chce sie przyłączyć! A jak będzie wygladała odpowiedzialność Tuska za nieuchronny krach naszej gospodarki? Zamkniemy go w więzieniu? Kto pozwolił Tuskowi igrać z naszym losem?
    • blust wsiadajmy na Titanica! 02.12.11, 18:42
      pan Redaktor proponuje zebysmy sie z podrzucanej falami szalupy przesiedli na ... stojacego na sztorc Titanica.

      Za pozno. lepiej poczekac jak to sie skonczy. Architekci Euro nie rozumieja ze skonstruowali twora fundamentalnie roznego niz Dolar czy Jen. Stwora skazanego na zaglade, bo brakuje mu agenta fiskalnego. teraz ci sami ludzi probuje Euro "naprawic". Pomysly Merkel - wzmocnic dzialania poglebiajace kryzys! (obciac deficyt glebiej) - to sie nawet nie uda, chocby probowali, bo PKB spadnie tak gleboko ze deficyt sie zwiekszy zamiast zmiejszyc. Grecja, Irlandia, Wlk Brytania sie o tym przekonaly.

      Konstruktorzy Euro mysleli ze Euro jest podobnym systemem do dolara i jena, a jest fundamentalnie rozne: to dlatego Japonia ma 2x większy deficyt i dług niz Grecja i spokojnie sprzedaje obligacje placac 1%, zaden neoliberal tego nie rozumie. Podobnie USA - wlasnie im oprocentowanie spadło, a popyt 3x większy niz podaz nowych obligacji. Natomiast Niemcy widza jak popyt na ich obligacje wysycha. Rożnica tkwi w systemie monetarnym.

      Deficyt tworzy nadmiarowe rezerwy które moga zostać oddane tylko do rzadu (transakcje wewn. sektora prywatnego tylko przekladaja rezerwy z konta na konto ale nie moga ich nadwyżki zlikwidować). Tak wiec rzad z własna waluta nie musi konkurować oprocentowaniem z rynkiem tylko z oprocentowaniem rezerw miedzybankowych (obecnie w USA 0.25%), wiec jakby zaoferowali 0.26% to sprzedadzą wszystko. W USA popyt na obligacje jest 3x wiekszy od emisji, w Niemczech 2x niższy, bo Niemcy konkurują z rynkiem a USA nie. Rożnica jest w systemie monetarnym a nie wielkości długu itp.

      Kraje Euro *najpierw* pozyczaja Euro na rynku (Euro które bylo wcześniej wykreowane "z niczego" przez ECB), potem moga je wydac.
      USA *najpierw* kreuje z niczego dolary (nie moze ich pozyczyc ani zabrać podatkiem zanim jej nie wyemituje, bo jest jedynym zrodlem dolarów we Wszechswiecie) a *potem* powstałe w tej operacji rezerwy miedzybankowe zamienia na obligacje. Chetni sie znajda niezaleznie od oferowanych stop procentowych bo owe nadwyżkowe rezerwy sa marginalnie mniej warte niz jakiekolwiek obligacje. To tłumaczy dlaczego np. Japonia ma niskie stopy mimo dlugu 2x większego niz Wlochy - stopy ustala tam bank centralny, nie rynek. Nawet jakby rynek wolal poniesc stratę i nie chciał obligacji to nie szkodzi, bo jak widac z powyzszego obligacje NIE finansują wydatków państwa (jak to jest w przypadku krajow Euro) - bo pieniądz juz został stworzony.

      Wyjaśnienie mechanizmu:
      neweconomicperspectives.blogspot.com/2009/11/what-if-government-just-prints-money.html

      bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=12176

      oczywiscie pan Pawlicki ani eurobiurokraci nie maja o zadnym z tych faktow pojecia. Uwazaja ze Euro jest kluczowe dla Europy. A Euro moze przyniesc zalamanie, depresje i dac Europie nowego Hitlera.

    • alakyr To Euopa nam ucieka? 02.12.11, 21:29
      Przed chwilą czytałem Tuska, który opieprzał Europę że nic nie robi, to co jest grane?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja