I ty możesz zostać piratem

03.12.11, 18:09
"Podbój" kosmosu przerósł Verne, to dlaczego by podbój człowieka miał nie przerosnąć Orwella?
    • marek1846 Skąd się wzieło wieszanie w internecie? 03.12.11, 18:21
      Jeżeli można zawiesić na stronie to dlaczego nie wiesza się w gazecie albo telewizji?
    • miroslove piraci i królewscy 03.12.11, 18:29
      Ciekawa jest obserwacji walki organizacji zbiorowego zarządzania z piratami. Na szczęście, z uwagi na postęp techniczny zmagania wygrają raczej ci drudzy. Gdyby kogoś interesowało to wyrok ETS powołany w artykule ma sygnaturę C‑70/10 i jest dostępny pod adresem:

      curia.europa.eu/juris/document/document_print.jsf?doclang=PL&text=&part=1&docid=115202&cid=2376221
      Dobry artykuł, ale Pani Autorka mogła dać link.
      • milet1 A może pora zmienić XIX-wieczne prawo autorskie 03.12.11, 20:17
        Dlaczego płacę kilka razy za kupiony utwór? Kupuję płytę, a potem za tą samą płytę płacę w radio, na siłowni, supermarkecie. Bo tantiemy idą non stop i wszędzie. Przykładów jest setki.
    • lubawa1 Re: I ty możesz zostać piratem 03.12.11, 19:30
      Pani redaktor napisała:
      Szacuje się, że tylko 1 proc. ceny produktu to tantiemy dla artysty. Resztę otrzymuje producent i pośrednicy, w tym organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.

      Bardzo poproszę o źródło tych szacunków.
    • mapokl Re: I ty możesz zostać piratem 03.12.11, 19:35
      Ja tylko dodam, że coraz bardziej rygorystyczne prawa autorskie, jedynie ograniczają rozwój i postęp. Wystarczy spojrzeć na prawo amerykańskie gdzie każdy może opatentować co chce, nawet koło u wozu (To się nawet komuś udało). Firmy nie chronią swoich produktów, a wykorzystują patenty do walki z konkurencją. Przykładem niech będzie Apple i Samsung. Nie wiem kto ma tam rację i kto czyje pomysły ukradł, ale uznanie, że każde urządzenie wielkości dłoni które jest prostokątne i ma duży dotykowy ekran po środku to podróba iPoda to przesada. Szczególnie , że iPod nie był pierwszym takim urządzeniem, a jedynie najlepiej dopracowanym.

      Zresztą prawa autorskie nie służą ochronie autorów, a organizacjom chroniącym prawa autorskie. Jak powiedział kiedyś szef RIAA, na rynek multimediów najgorszy wpływ mają dwie grupy ludzi: klienci którzy chcą produkt tańszy i lepszej jakości oraz autorzy którzy żądają większych honorariów i tantiem. Bez nich rynek byłby zdrowszy i doskonalszy.

      Ochrona praw autorskich w obecnym kształcie daje monopol konkretnym przedsiębiorstwom. Warto zwrócić uwagę, że na przestrzeni ostatnich lat rynek muzyczny który najbardziej jest chroniony i gdzie ta ochrona jest stale zwiększana staje się najbardziej zacofany a każdy krok na przód spotyka się z olbrzymim oporem. Obecnie na rynku płyty z muzyką oferują gorszą jakość niż kiedyś i niczym się nie różni od tego sprzed 3-4 lat. Może ktoś jednak zastanowi się dlaczego pirackie wersje często oferują lepszą jakość niż te oryginalne?
    • indywidualismus I ty możesz zostać piratem 03.12.11, 19:42
      Jakie "prawa autorskie"? Żart albo kpina. To są PRAWA PRODUCENCKIE albo DYSTRYBUTORSKIE, na pewno nie autorskie.
    • joanelle I ty możesz zostać piratem 03.12.11, 20:49
      O rany. Jeśli prawo czyni przestępców z większości społeczeństwa, oznacza to, iż jest to złe prawo, bo po prostu nie przystaje do rzeczywistości. Główna przyczyną rozpowszechnienia piractwa jest chyba dla wszystkich oczywista, mianowicie jest nią koszmarnie - jak na polskie warunki - wysoka cena książek i płyt. Ludzi zwyczajnie na nie nie stać. Zamiast forsować coś w rodzaju wielkiego brata w necie, należy pomyśleć, jak udostępnić ludziom za niewielką cenę to, co obecnie ZMUSZENI są kraść - wtedy problem się zmarginalizuje.
    • bimota I ty możesz zostać piratem 04.12.11, 12:43
      Ok, ok... ale jednak jest roznica, miedzy pozyczaniem, a powielaniem...

      Wszyscy kradna, wiec zakaz kradziezy jest zly ? Dupoki to nam nie ukradna...
      • mapokl Re: I ty możesz zostać piratem 04.12.11, 16:12
        Tak naprawdę to mamy tu nieautoryzowany dostęp do informacji. Czyli osoba poznaje informację za którą powinna zapłacić a tego nie zrobiła. Nazywanie piractwa kradzieżą jest nadużyciem. W przypadku kradzieży, okradziony traci przedmiot na rzecz złodzieja. W przypadku piractwa, nie ma rzeczywistej straty a jedynie "utrata" PRAWDOPODOBNYCH zysków.

        Nie mówię, że piractwo jest rzeczą dobrą, ale to tak jakby włamanie do mieszkania nazywać morderstwem...

        Tu jest ten sam trick stosowany co w reklamach pro-life Aborcja=Hitler... .
        • bimota Re: I ty możesz zostać piratem 04.12.11, 17:24
          Jak zwal tak zwal. Zadnego naduzycia tu nie ma.
        • bimota Re: I ty możesz zostać piratem 04.12.11, 17:26
          Poza tym piszac "kradziez" mowilem ogolnie, a nie tylko o "piraceniu".
    • vinvent I ty możesz zostać piratem 05.12.11, 09:36
      Hmm... kancelaria prawna Pro Bono z Białegostoku "ściga piratów". Warto zapamiętać tą nazwę ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja