Nowy kontrakt Europy?

06.12.11, 01:55
Urbański , mimo ,że nie przepadam za jego umysłem - w rozmowie w TVN24 - może mieć rację : Merkel i Sarkozy mogą już grać inną grę , czyli takiego dobicia unii cudzymi rękami ,żeby oboje politycznie wyszli z tego z twarzą w perpektywie wyborów w swoich krajach.
    • blust Nowy kontrakt Europy = precz z Euro. 06.12.11, 03:35
      Mimo ze Euro sie rozpada w gruzy za nasza granica, dziennikarze z GW (polonisci z wyksztalcenia) "wiedza na pewno" ze Polska powinna do niego przystapic. Ekonomisci zreszta nie lepsi - jak wszyscy neoliberalowie nie rozrozniaja systemow monetarnych i nie wiedza skad sie bierze inflacja.

      Moja teza: "Wiecej Europy" = "mniej Euro".


      Problemem Europy jest Euro ktore nie ma komponentu fiskalnego. Wprowadzanie sztywnych regul tylko pogorszy sprawe ("reguly" to jedyny trick neoliberalow - tak jakby reformowac sluzbe zdrowia wprowadzajac kary za chorowanie). Np. "oszczedzanie" przez panstwo w momencie recesji z konstrukcji te recesje poglebia, co powoduje ze merdcy typu Merkel beda nawolywac do jeszcze wiekszego "oszczedzania".

      Fakt:

      PKB = wydatki.

      Tak jest, nie "produkcja", tylko "sprzedana produkcja", czyli wydatki. Towar niesprzedany sie nie liczy, bo nie przynosi dochodu, rownie dobrze mogloby go nie byc.

      Jak jest kryzys to wydatki sektora prywatnego spadaja, probuje ow sektor oszczedzac pieniadze. Wtedy albo rzad zwieksza wydatki albo PKB leci na leb. Euro wymusza to ze rzad np. Grecji tnie wydatki -> PKB leci na leb, trodniej obsluzyc dlug, wiec nacisk na ciecie wydatkow sie zwieksza, co powoduje ze PKB spada szybciej... itd itd. Niezdrowa sytuacja, mowiac delikatnie.

      Panstwa ktore maja wlasna walute nie maja tych problemow (przyklad: Japonia, od 20 lat neoliberalow sie zaklinaja ze "musi" zbankrutowac, ale uparcie nie chce, placi 1% odsetek od obligacji, choc dlug ma 2x wiekszy niz Grecja - zaden neoliberal nie ma zielonego pojecia dlaczego, a wyjasnienie jest proste):

      deltafinancials.com/2011/09/26/modern-monetary-theory-mmt-and-quantitative-easing/

      www.gurufocus.com/news_print.php?id=147269

      bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=16685


      Dlaczego Japonia i USA maja nizsze oprocentowanie obligacji niz Niemcy mimo wiekszego dlugu? Nie, nie dlatego ze Japonczycy i Amerykanie sa nieracjonalni i kupuja dlug bez wzgledu na odsetki (co za nonsensowne wyjasnienie ekonomistow niby wierzacych w racjonalnosc konsumentow).

      Rożnica tkwi w systemie monetarnym.

      Deficyt tworzy nadmiarowe rezerwy których system bankowy nie moze sie pozbyc, chyba ze kupi cos *od rzadu* (transakcje wewn. sektora prywatnego tylko przekladaja rezerwy z konta na konto ale nie moga ich nadwyzki zlikwidowac). Wiec sektor prywatny moze ganiac mozliwosci inwestycyjne dajace 10% zwrotu czy iles jak dlugo chce a rezerw bedzie tyle ile przedtem. Dlatego obligacje nie konkuruja z zewnetrzynmi inwestycjami a *jedynie* z innymi produktami oferowanymi przez bank centralny - w tym wypadku z rezerwami miedzybankowymi. Tak wiec rzad z wlasna waluta nie musi konkurowac oprocentowaniem z rynkiem tylko z oprocentowaniem rezerw miedzybankowych (ktore *sam* ustala, np. obecnie w USA 0.25%), wiec jakby zaoferowali 0.26% to sprzedadza wszystko. W USA popyt na obligacje jest 3x wiekszy od emisji, w Niemczech 2x nizszy, bo Niemcy konkuruja z rynkiem a USA nie. Roznica jest w systemie monetarnym a nie wielkosci dlugu itp.

      Kraje Euro *najpierw* pozyczaja Euro na rynku (Euro które bylo wcześniej wykreowane "z niczego" przez ECB), potem moga je wydac.
      USA *najpierw* kreuje z niczego dolary (nie moze ich pozyczyc ani zabrać podatkiem zanim jej nie wyemituje, bo jest jedynym zrodlem dolarów we Wszechswiecie) a *potem* powstałe w tej operacji rezerwy miedzybankowe zamienia na obligacje. Chetni sie znajda niezaleznie od oferowanych stop procentowych bo owe nadwyżkowe rezerwy sa marginalnie mniej warte niz jakiekolwiek obligacje. To tłumaczy dlaczego np. Japonia ma niskie stopy mimo dlugu 2x większego niz Wlochy - stopy ustala tam bank centralny, nie rynek. Nawet jakby rynek wolal poniesc stratę i nie chciał obligacji to nie szkodzi, bo jak widac z powyzszego obligacje NIE finansują wydatków państwa (jak to jest w przypadku krajow Euro) - bo pieniądz juz został stworzony.

      Wyjaśnienie mechanizmu:
      neweconomicperspectives.blogspot.com/2009/11/what-if-government-just-prints-money.html

      Moze o tym podebatujemy?
      • saint_just Re: Nowy kontrakt Europy = precz z Euro. 06.12.11, 04:24
        blust napisał:

        > Mimo ze Euro sie rozpada w gruzy za nasza granica, dziennikarze z GW (polonisci
        > z wyksztalcenia) "wiedza na pewno" ze Polska powinna do niego przystapic. Ekon
        > omisci zreszta nie lepsi - jak wszyscy neoliberalowie nie rozrozniaja systemow
        > monetarnych i nie wiedza skad sie bierze inflacja.
        >
        > Moja teza: "Wiecej Europy" = "mniej Euro".
        >
        >
        > Problemem Europy jest Euro ktore nie ma komponentu fiskalnego. Wprowadzanie szt
        > ywnych regul tylko pogor
        ________________________
        Wojna w Iraku nie miała nic wspólnego z terroryzmem. Saddam "tylko" ośmielił się przebąkiwać o odejściu od USD w rozliczeniach za ropę. Amerykanie najlepiej znają wirtualną "wartość" swojej waluity, dlatego tak bezwzględnie bronią tej fikcji za pomocą USArmy.
        Z tego punkstu widzenia masz rację : żadne racjonalane i trzeźwe (teroretycznie i moralnie) wysiłki Merkel nic nie dadzą, bo - zły (i gangsterski) pieniądz dolar wypiera zawsze dobry pieniądz....
    • bekessy Nowy kontrakt Europy? 06.12.11, 11:07
      "Aby przetrwać, Unia musi się głębiej integrować."

      Wprost przeciwnie! Porażka waluty euro wyraźnie o tym świadczy.
    • madot Nowy kontrakt Europy? 06.12.11, 14:53
      Niestety nie podzielam optymizmu Pana redaktora. Powoli staje się oczywistym, że cała unia właśnie upada na naszych oczach. Obietnic Pani Merkel nie brał bym za bardzo do serca, bo wcześniej w sprawie Gazociągu Nord Stream też wiele obiecywała Panu premierowi Tuskowi, który był bardzo dumny z tego, że znakomicie zabezpieczył interesy Polski tą umową ustną, a ostatecznie wyszliśmy na tym nie najlepiej. Poziom degrengolady, zadłużenia i upadku szeregu krajów wspólnoty poszedł tak daleko, że praktycznie nie ma już ratunku. Żeby UE wyszła na prostą ktoś musiałby te długi Grecji, Irlandii, Portugalii i Hiszpanii spłacić. Jakoś niespecjalnie wierzę w to, że zrobią to Niemcy z Francją. Próba pozyskania pieniędzy spoza unii też się nie powiodła (żebracza misja w Chinach). Francji i Niemcom pozostaje pozorowanie działań naprawczych, przy jednoczesnym przygotowywaniu się na upadek tego systemu. Jak tylko ostatni cent greckiego zadłużenia względem niemieckich i francuskich banków spłynie do nich okaże się, że cały interes trzeba zamknąć. W całej tej sytuacji smuci niezmiernie postępowanie premiera i ministra spraw zagranicznych. Powtarzanie niemieckich wizji UE, przyjmowanie ich za własne, by za moment z radością oświadczyć ustami Pana Grasia, ze jesteśmy w tych kwestiach z naszym sąsiadem nadspodziewanie zgodni zakrawa na groteskę. Ślepe zapatrzenie w Angelę Merkel, nadskakiwanie Niemcom, byle nam tylko nie zakręcili kurka z pieniędzmi unijnymi nie najlepiej świadczy o naszych elitach i kondycji ekonomicznej kraju zarządzanego przez wymienionych wyżej fachowców.
      • przyjacielameryki Re: Nowy kontrakt Europy? 06.12.11, 16:20
        madot napisał:


        > Ślepe zapatrzenie w Angelę Merkel, nadskakiwanie Niemcom, byle nam tylko nie z
        > akręcili kurka z pieniędzmi unijnymi nie najlepiej świadczy o naszych elitach i
        > kondycji ekonomicznej kraju zarządzanego przez wymienionych wyżej fachowców.

        Oczywiście polska racją stanu i najwyższym stopniem patriotyzmu wg. Ciebie jest zapewne zbluzganie Pani Merkel, wypięcie się na fundusze unijne i pójście "własną drogą". Na Kremlu tylko marzą o takim scenariuszu a J.Kaczyński staje się ze swoją antyniemieckością największym sprzymierzeńcem Moskwy.
        Wyjątkowa dojrzałość polityczna!!!!! Żenada kompletna!


        • blust Re: Nowy kontrakt Europy? 07.12.11, 00:46
          w przeciwienstwie do ciebie stac go bylo na dobrze uargumentowany komentarz. Nie wiem wiec czy rozumiesz znaczenie slowa "zenada".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja