ahk4iepaiv8u
09.12.11, 01:40
Jak trwoga to do Boga, tak Panie premierze? No cóż, ja jestem niewierzący,
permanentnie, to może dlatego nie jestem obłudny i nie wołam o Biblii jak
się poślizgnę na skórce od banana. Dla Europy kryzys to może być
błogosławieństwem, przekleństwem albo lewatywą, guzik mnie to interesuje,
szkoda tylko, że dzięki swoim absurdalnym, chorym wizjom narażacie
wbrew mojej woli i zgody mój tyłek, kryjąc jednocześnie własny, twierdząc
w dodatku bezczelnie, że jestem za głupi żeby zdawać sobie z tego sprawę,
i że robicie to w moim imieniu, ponieważ rzekomo wyraziłem na to zgodę.
Ble.