jurber1
09.12.11, 09:57
Wyobraźmy sobie - przez chwilę - że w nocnych obradach "ostatniej szansy Unii" uczestniczył Lech Kaczyński, który jak przed laty - jako ostatnia "obstrukcja" - "rokował" z Merkel i Sarkozym i co chwię szedł "na stronę" aby zapytać Jarka przez telefon komórkowy - co ma odpowiedzieć... Chyba dzisiaj rano już by nas w Unii nie było ! To chyba jednak "ręka Boska" zadzialała !