masofrev
10.12.11, 16:29
produkować chcemy typy karłowate niezdolne do komunikacji. Stereotypową figurę informatyka.
Dziękuję "Panu Autorowi" za uświadomienie mi, że jestem tylko nędznym karłem. Rozumiem, że karłami są dla Autora także Bill Gates czy Steve Jobs czy Larry Page? Zresztą większość znanych mi informatyków nie ma problemów z wyrażaniem swoich myśli w sposób jasny i ścisły - czasami jest to tylko sposób zbyt jasny ścisły jak na możliwości percepcyjne przeciętnych ludzi, takich jak Pan Autor. Cóż poradzić, że mamy IQ większe od reszty populacji?
Cały felieton pełen jest absurdalnych tez. Od czasu wynalezienia druku ludzka pamięć słabnie. Jakieś dowody na potwierdzenie tej tezy? Oczywiście nie będzie ich, bo przecież nikt w średniowieczu nie badał pamięci ludzi. Śmiem więc stwierdzić, że to człowiek dzisiejszy posiada lepszą pamięć. Jesteśmy bowiem otoczeni setkami źródeł informacji - i wszystkie je musimy przyswoić. Człowiek średniowieczny, gdyby dać mu do ręki akademicki podręcznik do matematyki, czym prędzej zażądałby powrotu w swoje macierzyste czasy, nie będąc zdolnym przyswoić zawartej tam wiedzy. A przecież kończąc szkołę musimy także posiadać wiedzę literaturoznawczą, z przedmiotów przyrodniczych, wiedzę o świecie itd.
Idźmy dalej:
w całej starożytności i średniowieczu, gdzie dzięki mnemotechnice i sztuce retoryki wykształceni ludzie zdolni byli funkcjonować publicznie jako obywatele (w Grecji) czy nauczyciele religijni (w chrześcijaństwie).
Moim skromnym zdaniem korzyści z nauczycieli religijnych, wbijających ludziom do głowy tekst Biblii, były dla ludzkości zerowe. Może i człowiek z tego okresu potrafił wyrecytować cały tekst Nowego Testamentu, ale czy naprawdę czyniło go to lepszym? Bardziej... humanistycznym? Śmiem wątpić.
Pamięć w ludzkim mózgu jest dziś prawie bezczynna. Chyba Autora, bo moja ma się naprawdę dobrze. A Panu Autorowi proponuję wyzwanie na pojedynek pamięciowy jakiegokolwiek informatyka. Zdziwi się Pan niepomiernie wynikiem takiego spotkania.