Bezrobotny sam jak palec

14.12.11, 17:03
Problem szczególnie istotny w przypadku bezrobotnych +50 oraz w aspekcie planów podwyższenia wieku emerytalnego. Zakres merytoryczny pomocy jest bardzo niedostosowany do potrzeb bezrobotnych. Nie chodzi tu o wielkość finansową pomocy ale o rodzaj. Z doświadczeń różnych ludzi wiem, że często tacy ludzie mają oprócz zdrowotnych problemy z zadłużeniem, komornikiem, itp. Aby skorzystać z pomocy finansowej urzędu na podjęcie działalności muszą wpierw wyczyścić zaległości. W innym przypadku dotacje urzędu zajmie zaraz komornik. A do tego potrzebna jest fachowa pomoc prawna nie tylko w postaci porad ale również w postaci poprowadzenia takich spraw. Sądzę, że należałoby wokół tego tematu skoncentrować dyskusję i że Gazeta mogłaby to zrobić. Jakie pole aktywności otwiera się w tym temacie dla pani Dominiki Wielowieyskiej, która koordynuje akcje na rzecz przedłużenia wieku emerytalnego do 67 lat życia?
    • persephonix Re: Bezrobotny sam jak palec 14.12.11, 17:38
      Jasne ze sie marnuje, w UP GDYNIA, w zeszlym roku czy tez 2 lata temu, pierwszy raz od chyba ponad 10 lat zrobiono kurs grafiki komputerowej, Corel, Ilustrator, Photoshop, DTP, calosc lekka reka prywatnie kosztuje okolo 12 tys zl na osobe, i co??

      przyjmowali na te kursy jak leci, nawety panny co slit focie chca poprraw3iac na FB, bylam zarehjestrowana dosc dlugo, podstawy grafiki, brak ILUSTRATORA I PHOTOSHOPA w papierach przez co odpadalam w aplikacjach. Oczywiscie nie dostalam sie, jestem pewna ze 80% ludzi odpadlo po pierwszych 3 dniach, bo Corel prosty, ale Adobe Il iPS troche trudne.

      Dzisiaj siedze w UK, rok mija jak przyjechalam, nauczyli mnie zaleglych programow, mam prace jako grafik. Urzedy pracy to przechowalnia bezmozgich ludzi.
    • p-a-baranowski Bezrobotny sam jak palec 14.12.11, 19:33
      Tu nie chodzi o ilość doradców. Zresztą dyrektor warszawskiego urzędu pominął wiele najistotniejszych kwestii; przypuszczam, że nadal chce być dyrektorem, choć to coraz mniej zaszczytu przynosi... Polityka władzy jest w tym zakresie haniebna i jestem pewien, że będzie w przyszłości tak oceniona oficjalnie przez historię.
      Tak na prawdę, to temat ogromny, bo nie można oddzielić zakresu zadań Ministerstwa Pracy od Ministerstwa Infrastruktury a problemy związane z "rynkiem" pracy którego nie ma, z polityką gospodarczą pro-rozwojową oraz systemem opieki społecznej - trzeba rozpatrywać łącznie.
      Nie chodzi o ilość doradców bo oni nie maja tak na prawdę NIC do zaoferowania. Nawiązując do porównania z ciężarówką - to jest nie tylko przeładowany samochód ale popsuty, jedzie w złym kierunku a kierowca nie wie dokąd ma jechać a na dodatek nic go to nie obchodzi bo kombinuje ile paliwa może "zaoszczędzić" dla siebie i jak w drodze nieoficjalnie dodatkowo sobie dorobić... Taka jest rzeczywistość. Jak dotychczas wszelkie działania finansowane z EFS są skandalicznie nieskuteczne i zauważono to dopiero niedawno. Są nieskuteczne, bo są jedynie pretekstem do zarabiania sobie przy tej okazji "na boku" i pasożytowania na funduszach przeznaczonych na realną pomoc dla pozbawionych pracy.
      Na dodatek marnotrawstwo środków wynika także z nieudolności Państwa w określeniu - kto faktycznie jest pozbawiony pracy ale jej chce, szuka i chce się sam ratować, a kto jest już degeneratem nadającym się na leczenie i pomoc opieki społecznej. Jeszcze jest spora grupa cwaniaków i oszustów pobierających świadczenia pomocowe mimo że pracują, czy mają stałe źródło dochodów. Leniwa biurokracja wrzuciła po prostu wszystko to do "jednego wora", co stanowi źródło marnowania środków i odgradza od pomocy tych najbardziej potrzebujących.
      Barbarzyńskie zablokowanie środków Funduszu Pracy przez barbarzyńskiego Ministra ma tę pozytywną cechę, że dzięki temu pieniądze te jeszcze są, jeszcze nie zostały zmarnowane i rozgrabione na udawane, programowo nieskuteczne działania.
      Trzeba natychmiast zmienić ustawę o promocji zatrudnienia i instrumentach rynku pracy oraz ustawę o pomocy społecznej. Trzeba opracować nowe instrumenty pomocy osobom poszukującym pracy, zwłaszcza tym w wieku około 50 lat.
      Bardzo dziękuję GW i Autorce za poruszanie tego tematu i proszę o więcej...
      p-a-baranowski
      blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/585459,panstwo-dla-zaradnych---przeklad-z-polskiego-na-nasze.html
    • alakyr To dwie wizje państwa 14.12.11, 20:35
      Zachodnioeuropejska gdzie człowiek, obywatel jest podmiotem, celem w zadaniach państwa i nasza, liberalno-azjatycka gdzie ten sam człowiek jest wart tyle ile koszt jego pracy w kalkulacjach biznesowych. Z chwilą kiedy znika z tych kalkulacji przestaje dla państwa istnieć.
      • p-a-baranowski Re: To dwie wizje państwa 14.12.11, 21:25
        Jest jeszcze gorzej, bo pojęcie "znika" jest tu zbyt miękkie, zbyt bezosobowe i niedookreślone. W Polsce ludzie, a szczególnie te kilkaset tysięcy osób w wieku ok. pięćdziesięciu lat - zostali z pełną świadomością skreśleni, zwolnieni z pracy i pozostawieni bez niczego. Szowinistyczna szemrana propaganda Państwa zdołała już zrobić z nich w opinii publicznej darmozjadów "siedzących na zasiłkach" - choć gdy się rozmawia z przypadkowo spotkanymi ludźmi, zadziwia ich nieznajomość faktów a uleganie stereotypom i propagandzie. Przeciętny człowieczek w Polsce, któremu wmówiono że jest okradany przez bezrobotnych - nie ma pojęcia i nie chce wierzyć, że zasiłek dla bezrobotnych dostaje zaledwie 20% osób zarejestrowanych, czyli jeden na pięciu, że zapomoga dla jednej osoby z pomocy społecznej nie może przekroczyć 270 zł miesięcznie... itp.
        • goracy-list Re: To dwie wizje państwa 14.12.11, 22:50
          Ma pan jak najbardziej racje. Ja tez zauwazylam to myslenie Polakow. Tu na forum wlasnie widac jak mysla. A mysla, ze bezrobotni ich okradaja. Chcialam zauwazyc, ze kazdy placi co miesiac skladki na wypadek bezrobocia - to nie jest podatek tylko ubezpieczenie. Bezrobotne jest tak niskie, ze ja zastanawiam sie jak ludzie w Polsce sobie radza gdy straca prace, zwlaszcza jesli dotyka to osoby, ktore maja dzieci i kredyty mieszkaniowe. Nie wiem czy jakies szkolenia tu pomoga lub czy wieksza liczba doradcow da efekt. Lepiej dac godziwy zasilek dla bezrobotnego niz zatrudniac nowych urzednikow, ktorzy i tak nic nie poprawia a ludzie sami znajda sobie prace. Kazdy przeciez wie, ze pracy nie znajduje sie w miesiac, zwlaszcza w Polsce.
    • art.usa śmiej się i świat będzie się z tobą śmiał, płacz i będziesz sam płakał 14.12.11, 21:36
      Tylko wtedy gdy żadnej drogi nie widzisz,
      do ciemności przyjdzie mgła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja