Spokojniej przy trumnach

23.12.11, 19:50
Panu też się coś pomyliło. Nie jest ważne jak my postrzegamy tę obecność w Afganistanie, tylko jak postrzega ją miejscowa ludność. Gdyby postrzegała ją tak jak pan opisał to do zdarzenia nigdy by nie doszło. A skoro wysadzają obcych to jesteśmy dla nich intruzami i nie ma znaczenia co robimy. Oni nas tam nie chcą! Ta obecność i wojna została przegrana w dniu kiedy przystąpiliśmy do tej hucpy i tracenie ludzi i pieniędzy jest nonsensem- mam nadzieję, iż miałby pan odwagę stanąć przed matkami i żonami poległych i opowiedzieć im swoją bajeczkę.
    • stach-poraj Spokojniej przy trumnach 23.12.11, 20:08
      To prawda, Redaktorze. Ale i minister powinien byl bardziej uwazac na jezyk. Lepiej skromniej i serdeczniej nad trumnami niz chlapac jezorem po proznicy.
    • fajka2 Re: Spokojniej przy trumnach 23.12.11, 20:11
      Problem jedynie w tym jak określić zbiór nazwany przez Ciebie "miejscową ludnością"
    • cezaryk Ci panowie pojechali na wojnę. 23.12.11, 20:14
      > ci, którzy zginęli, nie jechali zabijać
      Jasne, a karabiny służyły im do przekopywania ogródków przydomowych miejscowej ludności w ramach 'braterskiej pomocy' panie Adasiu rezyserze.

      Ci panowie dali się zabić w wozie bojowym, mieli ze sobą karabiny, pistolety albo inne granaty.
      Pojechali na wojnę i dostali dokładnie to, czego na wojnie można się spodziewać.
    • podhajce Spokojniej przy trumnach 23.12.11, 20:38
      Może i porównanie niezbyt fortunne, ale trudno nie przyznać Miecugowowi racji......
      • data1 Re: Spokojniej przy trumnach 23.12.11, 20:54
        Zupełnie nie można przyznać racji Miecugowowi.
        1.Polacy nie prowadzą tam eksterminacji ludności jak Niemcy w czasie II wojny światowej w Polsce.Celem tej misji jest stworzenie demokratycznego stabilnego Afganistanu.
        2.Czego chce ludność miejscowa to można dowiedzieć się tylko z demokratycznych wyborów. Żadnych wyborów nie będzie pod rządami Talibów.
        3.Misja ma mandat międzynarodowy.
        4.Na misję wysłał żołnierzy demokratyczny rzad polski.
        • lech123456 Słowo bandyci w wypowiedzi ministra niepotrzebne 23.12.11, 21:54
          ale to co powiedział ten głupek z TuskVisonNetwork to
          dokładnie poziom debili go oglądających i nim zachwyconych
          • kicior99 Re: Słowo bandyci w wypowiedzi ministra niepotrze 24.12.11, 06:40
            Nauczyli cię kilku frazesów na krzyż i tak je klepiesz, nie mając nic do powiedzenia...
            • lech123456 Re: Słowo bandyci w wypowiedzi ministra niepotrze 24.12.11, 11:37
              > Nauczyli cię kilku frazesów na krzyż i tak je klepiesz, nie mając nic do powied
              > zenia...

              ciebie nawet tego nie nauczyli idole ze szkiełka...
        • koloratura1 Re: Spokojniej przy trumnach 24.12.11, 09:34
          data1 napisał:

          > 1.Polacy nie prowadzą tam eksterminacji ludności jak Niemcy w czasie II wojny
          > światowej w Polsce.

          Prawda.

          > Celem tej misji jest stworzenie demokratycznego stabilnego Afganistanu.

          ...którego mieszkańcy - jakoś nie za bardo sobie życzą...

          > 2.Czego chce ludność miejscowa to można dowiedzieć się tylko z demokratycznych
          > wyborów.

          Nie można.
          Ludność miejscowa w ogóle nie wie, o co w czymś takim, jak wybory, chodzi.

          > Żadnych wyborów nie będzie pod rządami Talibów.

          I bez Talibów też nie będzie; zawsze się znajdą jacyś - choćby - talibopodobni.

          > 3.Misja ma mandat międzynarodowy.

          I co to ma za znaczenie z punktu widzenia mieszkańców Afganistanu?

          > 4.Na misję wysłał żołnierzy demokratyczny rzad polski.

          Jak wyżej...
          • lech123456 Re: Spokojniej przy trumnach 24.12.11, 11:39
            > > 4.Na misję wysłał żołnierzy demokratyczny rzad polski.
            > Jak wyżej...

            punkt widzenia `mieszkańców Afganistanu' nie jest dla polskiego żołnierza
            żadnym punktem odniesienia. Zaciągnął się do armii, ma wykonywac polecenia,
            ma działać zgodnie z prawem... tyle...
            • koloratura1 Mierzi mnie utrzymywanie "misjonarzy" ... 25.12.11, 09:10
              ...z moich podatków za ich życia na owych misjach, a - tym bardziej - ich rodzin po śmierci owych misjonarzy...

              lech123456 napisała:

              > > > 4.Na misję wysłał żołnierzy demokratyczny rzad polski.
              > > Jak wyżej...
              >
              > punkt widzenia `mieszkańców Afganistanu' nie jest dla polskiego żołnierza
              > żadnym punktem odniesienia. Zaciągnął się do armii, ma wykonywac polecenia,
              > ma działać zgodnie z prawem... tyle...

              Dokładnie!
              Tyle - że żaden z niego bohater, nie walczy szlachetnie za wolność waszą i naszą, a za przelaną krew (którą handluje!) nieźle mu płacą.
              I dlatego nie należy mu się żaden szczególny szacunek.

              Jeśli zbolałej wdowie i reszcie rodziny - na otarcie łez - może być za mało forsy z ubezpieczenia firmowego (z którego powinny być pokryte także wszelkie koszty, związane z pogrzebem), to niech się taki najemnik ubezpieczy przed wyjazdem dodatkowo, na własny koszt.
              • rpq Re: Mierzi mnie utrzymywanie "misjonarzy" ... 25.12.11, 13:24
                Może i nie walczy za wolność Afgańczyków (choć biorąc pod uwagę, że szeregi talibów zasila liczny element napływowy, głównie z Pakistanu i krajów półwyspu arabskiego, to jest to teza raczej dość ryzykowna), ale podaj choć jeden argument za tym, że wojna w Afganistanie nie toczy się w interesie naszego państwa, jego bezpieczeństwa i międzynarodowej pozycji.
                • koloratura1 O zasadach logiki słyszałeś? 26.12.11, 09:24
                  rpq napisał:

                  > podaj choć jeden argument
                  > za tym, że wojna w Afganistanie nie toczy się w interesie naszego państwa, jego
                  > bezpieczeństwa i międzynarodowej pozycji.

                  Wybacz - ale to nie ja mam udowadniać, że coś nie istnieje (np. - krasnoludki), tylko strona przeciwna - że coś jest.
                  • rpq Re: O zasadach logiki słyszałeś? 26.12.11, 09:55
                    Zaraz kolego, to ty żeś napisał że polskie wojsko nie broni tam interesów naszego państwa. Ale skoro prosisz, to ja się chętnie podzielę swoim spojrzeniem na sprawę. Polskie wojsko zdobywa w afganistanie doświadczenie bojowe, testuje sprzęt, komunikację (również z partnerami z NATO) i wszystko to, co decyduje o tym, że żołnierz doświadczony jest bardziej wartościowy niż niedoświadczony. Ponadto wypełniamy swoje zobowiązania sojusznicze, dając sygnał innym państwom że jesteśmy przewidywalni i poważni. Od czasu rozpoczęcia wojny w Afganistanie, al quaida przestała praktycznie stanowić zagrożenie dla państw zachodu, co podniosło ogólny poziom bezpieczeństwa i stabilność na świecie.
                    • koloratura1 Re: O zasadach logiki słyszałeś? 26.12.11, 14:14
                      rpq napisał:

                      > Zaraz kolego, to ty żeś napisał że polskie wojsko

                      Jednak - nie słyszałeś, skoro wykręcasz się sianem, pisząc nie na temat.

                      > Ale skoro prosisz, to ja się chętnie podzielę swoim spojrzeniem na
                      > sprawę.

                      Ani mi w głowie prosić o coś podobnego!

                      > Polskie wojsko zdobywa w afganistanie doświadczenie bojowe, testuje
                      > sprzęt, komunikację (również z partnerami z NATO) i wszystko to, co decyduje o tym
                      > że żołnierz doświadczony jest bardziej wartościowy niż niedoświadczony.

                      Wybacz, ale nie bardzo mam ochotę za te, hmm, doświadczenia, płacić, a już na pewno nie bawi mnie fakt, że przy okazji giną niewinni ludzie. Choćby nawet byli to tylko Afgańczycy...

                      > Ponadto wypełniamy swoje zobowiązania sojusznicze,

                      Ginąc (pal sześć - bo to na ochotnika) i mordując innych... Jakoś to do mnie nie przemawia.

                      > dając sygnał innym państwom że jesteśmy przewidywalni i poważni.

                      Nie.
                      Raczej dając sygnał jednemu państwu, że jesteśmy jego pieskiem i chcemy być tym pieskiem zawsze.

                      > Od czasu rozpoczęcia wojny w Afganistanie, al
                      > guaida przestała praktycznie stanowić zagrożenie dla państw zachodu, co podniosło
                      > ogólny poziom bezpieczeństwa i stabilność na świecie.

                      Hmm...
                      Podobnie jak atak na Irak - w swoim czasie - uchronił świat przed BMR...
                      • rpq Re: O zasadach logiki słyszałeś? 26.12.11, 14:38
                        Gdzie niby piszę nie na temat? Napisałeś:

                        > nie walczy szlachetnie za wolność waszą i naszą

                        A ja Ci odpowiedziałem, że podnoszenie zdolności bojowej leży w interesie wolności co najmniej naszej.

                        > Wybacz, ale nie bardzo mam ochotę za te, hmm, doświadczenia, płacić, a już na
                        > pewno nie bawi mnie fakt, że przy okazji giną niewinni ludzie. Choćby nawet byl
                        > i to tylko Afgańczycy...

                        Proponujesz rozwiązać armię w ogóle, czy polegać na gó...anej?

                        > Ginąc (pal sześć - bo to na ochotnika) i mordując innych... Jakoś to do mnie ni
                        > e przemawia.

                        Taka natura wojny. Też bym wolał aby wojen nie było, ale w tym cały jest ambaras, żeby chcieć grupowo, nie w samotności. A doświadczenie uczy, że wojna to najpopularniejszy sposób rozwiązywania konfliktów między krajami.

                        > Nie.
                        > Raczej dając sygnał jednemu państwu, że jesteśmy jego pieskiem i
                        > chcemy być tym pieskiem zawsze.

                        Tak, jak każdy inny kraj na naszym kontynencie. Wszyscy liżemy tyłki, jakoś nikt się nie unosi godnością. A towarzystwo mamy zacne.
                        • koloratura1 Re: O zasadach logiki słyszałeś? 28.12.11, 08:50
                          rpq napisał:

                          > Gdzie niby ...

                          Nie słyszałeś...
          • kapitan.kirk Re: Spokojniej przy trumnach 26.12.11, 14:41
            koloratura1 napisała:
            > > Celem tej misji jest stworzenie demokratycznego stabilnego Afganistanu.
            > ...którego mieszkańcy - jakoś nie za bardo sobie życzą...

            A po czym to poznajesz?

            > > 2.Czego chce ludność miejscowa to można dowiedzieć się tylko z demokratyc
            > znych
            > > wyborów.
            > Nie można.
            > Ludność miejscowa w ogóle nie wie, o co w czymś takim, jak wybory, chodzi.

            Do tej pory wybory odbyły się dwukrotnie. Po raz pierwszy w 2004 frekwencja zbliżyła się do 70%. W 2009, pomimo znacznego nasilenia walk i odcięcia znacznej części kraju oraz ataków talibów na wyborców i lokale (zginęło w sumie blisko 70 osób), frekwencja przekroczyła 30%. W obu przypadkach poparcie dla kandydatów z ortodoksyjnych ugrupowań religijnych (sami talibowie w wyborach nie uczestniczą z zasady, mimo oficjalnych zachęt rządu) było kilkuprocentowe.

            > > 3.Misja ma mandat międzynarodowy.
            > I co to ma za znaczenie z punktu widzenia mieszkańców Afganistanu?

            A z Twojego nie ma...?
            Pzdr
    • karolina_wk Spokojniej przy trumnach 23.12.11, 22:14
      Odniosłam takie samo wrażenie... bardzo nietrafiony komentarz. W Afganistanie są i tacy, co się cieszą z przynoszonej im naprawy kraju i modernizacji, tacy, którzy z Polakami współpracują, i tacy, którzy z tym walczą. Sytuacja jest skomplikowana, a komentarze nie mogą być tak proste.
      • rpq Re: Spokojniej przy trumnach 23.12.11, 22:27
        Trzeba by też zauważyć, że żołnierze to już zupełnie bogu ducha winni, wszak sami nie wybierają gdzie i jak przyjdzie im służyć naszemu krajowi. Im należy się wyłącznie szacunek za trud i poświęcenie. Reszta to polityka, a tę uprawiać można gdzie indziej.
        • rudydon Re: Spokojniej przy trumnach 23.12.11, 23:37
          ...na misje wyjezdzaja tylko OCHOTNICY i raczej wiedza co robia i co ryzykuja mimo to chetnych nie brakuje .rpq napisał:

          > Trzeba by też zauważyć, że żołnierze to już zupełnie bogu ducha winni, wszak sa
          > mi nie wybierają gdzie i jak przyjdzie im służyć naszemu krajowi. Im należy się
          > wyłącznie szacunek za trud i poświęcenie. Reszta to polityka, a tę uprawiać mo
          > żna gdzie indziej.
          • rpq Re: Spokojniej przy trumnach 23.12.11, 23:49
            Może i ochotnicy, ale jadą tam wypełniać swoją służbę, a nie uprawiać politykę. Cieżko z resztą wymagać od nich, aby przed każdą interwencją oceniali jej słuszność i ewentualne konsekwencje. Wojna w Iraku miała za zadanie pozbawić szaleńca broni masowego rażenia. Dopiero wiele lat po jej zakończeniu dowiedzieliśmy się, że nigdy nie było żadnej broni.
            • vandermerwe Re: Spokojniej przy trumnach 24.12.11, 05:44
              "Dopiero wiele lat po jej zakończeniu dowiedzieliśmy się, że nigdy nie było żadnej broni. "

              Chyba nie zupelnie tak bylo. Wszelkie "znaki na niebie i ziemi" wskazywaly, ze owa bron masowego razenia jest wykwitem wyobrazni politykow dazacych do wojny w imie politycznych celow. Tutaj tkwi sedno sprawy i smierci kolejnych zolnierzy. Przy pomocy wojska, militarnej interwencji probuje sie rozwiazac problem jak najbardziej polityczny - tak jest najlatwiej. Historia zas uczy, ze mimo ofiar, jest to wysilek skazany na przegrana. Pisanie zas jak w artykule, iz " nie strzelali, brali udział w odbudowie Afganistanu, czyli pracowali dla poprawy życia jego mieszkańców. Tak zachowują się okupanci?" to taki listek figowy, przykrywajacy mizerie calej sprawy. Inna sprawa, ze komentarze osob wymienionych w artykule sa raczej glupawe.

              Pozdrawiam



        • koloratura1 Ależ to nie tak! 24.12.11, 09:52
          rpq napisał:

          > Trzeba by też zauważyć, że żołnierze to już zupełnie bogu ducha winni, wszak
          > sami nie wybierają gdzie i jak przyjdzie im służyć naszemu krajowi.

          1. W tym wypadku - wybierają, jak najbardziej: na misje zgłaszają się na ochotnika, dla kasy.
          2. Co, akurat ta misja ma wspólnego ze służeniem naszemu krajowi ?

          > Im należy się
          > wyłącznie szacunek za trud i poświęcenie.

          Czyżby?
          Za to, że handlują własną krwią?
          • rpq Re: Ależ to nie tak! 24.12.11, 10:42
          • rpq Re: Ależ to nie tak! 24.12.11, 10:57
            Wszystko, co napisales odnosi sie rowniez do strazakow, czy policjantow. Oni rowniez narazaja swoje zycie dla pieniedzy. Uwazasz, ze to umniejsza ich zaslugi w razie smierci na sluzbie?

            A jak nalezaloby ocenic poswiecenie polskich powstancow w swietle rezultatow ich zrywow. Jak legionistow, ktorzy oddali swe zycie na koncach swiata, walczac za wolnosc Amerykanow, czy Haitanczykow, czy to byla sluzba naszemu krajowi?
            • lech123456 Re: Ależ to nie tak! 24.12.11, 11:56
              > Wszystko, co napisales odnosi sie rowniez do strazakow, czy policjantow. Oni ro
              > wniez narazaja swoje zycie dla pieniedzy. Uwazasz, ze to umniejsza ich zaslugi
              > w razie smierci na sluzbie?

              jest pewna grupa pożytecznych idiotów, którzy uważają że akurat żołnierz
              to powinna być działalność społeczna. Piszę idiotów, bo chyba jasny jest wynik
              starcia amatora z zawodowcem a jakoś tak się kurcze składa że nawet taki kraj
              jak portugalia czy inna irlandia ma armię...
            • koloratura1 Dokładnie TAK! 25.12.11, 09:22
              rpq napisał:

              > Wszystko, co napisales odnosi sie rowniez do strazakow, czy policjantow. Oni ro
              > wniez narazaja swoje zycie dla pieniedzy. Uwazasz, ze to umniejsza ich zaslugi
              > w razie smierci na sluzbie?

              Oczywiście, że nie.
              Ale czy słyszałeś, żeby po poległym na służbie policjancie czy strażaku wyprawiano podobne cyrki i całą jego rodzinę wianowano podobnie ?

              > A jak nalezaloby ocenic poswiecenie polskich powstancow w swietle rezultatow ich
              > zrywow. Jak legionistow, ktorzy oddali swe zycie na koncach swiata, walczac z
              > a wolnosc Amerykanow, czy Haitanczykow, czy to byla sluzba naszemu krajowi?

              A co handel własną krwią, uprawiany przez najemników, ma wspólnego z ww?
              Czy Ty - aby - nie obrażasz pamięci tych ostatnich?
              • rpq Re: Dokładnie TAK! 25.12.11, 13:07
                Tak. Praktycznie każdy pogrzeb zmarłego na służbie policjanta, czy strażaka okraszony jest wartą honorową i galowymi mundurami. Tutaj mamy do czynienia z sytuacją może nieco bardziej nagłośnioną medialnie więc głos zabrali również prezydent i premier.

                > A co handel własną krwią, uprawiany przez najemników, ma wspólneg
                > o z ww?
                > Czy Ty - aby - nie obrażasz pamięci tych ostatnich?

                Ci najemnicy to są regularni rzołnieże polskiej armi, którzy zdecydowali się pojechać na misję, do której zobowiązali polskie wojsko nasi politycy. W niczym nie różni się ona od wymienionych przeze mnie przypadków. To ty próbujesz bez podania żadnych argumentów narzucić oceny i podziały.
                • rpq Re: Dokładnie TAK! 25.12.11, 13:08
                  żołnierze oczywiście. palce szybsze od myśli :)
                • koloratura1 Re: Dokładnie TAK! 26.12.11, 13:52
                  rpq napisał:

                  > Tak. Praktycznie każdy pogrzeb zmarłego na służbie policjanta, czy strażaka
                  > okraszony jest wartą honorową i galowymi mundurami.

                  Pal sześc, okrasę. Ważniejsza jest kasa...

                  > > A co handel własną krwią, uprawiany przez najemników, ma
                  > >wspólnego z ww?

                  > Czy Ty - aby - nie obrażasz pamięci tych ostatnich?

                  Których? Najemników?

                  > Ci najemnicy to są regularni rzołnieże polskiej armi, którzy zdecydowali się
                  > pojechać na misję, do której zobowiązali polskie wojsko nasi politycy.

                  A - nie musieli. Pojechali tam dla kasy....

                  > W niczym nie różni się ona od wymienionych przeze mnie przypadków.
                  > To ty próbujesz bez podania żadnych argumentów narzucić oceny i podziały.

                  Owszem, rożni się, w jednym punkcie - za to decydującym: konkretni osobnicy lecą sprzedawać własną krew za dodatkowe, bardzo duże (bo inaczej by się nie pchali na ochotnika) pieniądze.

                  Wolno im, ale na żaden szczególny szacunek za to nie zasługują.
                  A ich rodziny nie zasługują na nic więcej ponad to, na co opiewa ubezpieczenie.
                  • rpq Re: Dokładnie TAK! 26.12.11, 14:53
                    > > A co handel własną krwią, uprawiany przez najemników, ma
                    > >wspólnego z ww?

                    > Czy Ty - aby - nie obrażasz pamięci tych ostatnich?

                    >>Których? Najemników?

                    W żarze rozmowy zadałeś pytanie, odpowiedziałeś na nie pytaniem i na zakończenie podważyłeś wymianę kolejnym pytaniem. Oceniając Twój temperament, utnę tutaj, żebyś mi nie zarzucił za chwilę ciągłego odpowiadania pytaniami na pytanie :).

                    > A - nie musieli. Pojechali tam dla kasy....

                    A. to nie jest argument, tylko ocena. Jako tak wytrawny logik powinieneś wiedzieć, że takie stwierdzenie jest równie mocne co i przeciwstawne.

                    B. Czyli za ewentualne dobre wykonanie obowiązków nie należą im się medale? Generalnie nikomu, kto robi coś w celu uzyskania wartości materialnych, awansu, rozgłosu nie należy się nic, poza tym, co ich motywuje? Liczy się wyłącznie szlachetne amatorstwo?
                    • koloratura1 Nie należy się. 28.12.11, 09:12
                      rpq napisał:

                      > B. Czyli za ewentualne dobre wykonanie obowiązków nie należą im się medale?

                      Pal sześć medale!

                      Gorzej, że za to, iż za forsę dali się zabić (a taki, hmm..., wypadek przy pracy jest wliczony w cenę, za którą pojechali na misję), żąda się dodatkowych pieniędzy (niemałych!) - poza sumą, jaką wypłaci ubezpieczyciel - nie tylko na pogrzebową pompę, ale i na wianowanie rodziny.
                      Im większa rodzina, tym dla budżetu gorzej, choć to powinna być sprawa - wyłącznie - ubezpieczyciela....
        • marslaw1 Re: Spokojniej przy trumnach 24.12.11, 10:57
          Żołnierze jadą na ochotnika ZA PIENIĄDZE- NAJEMNICY ZACHODNIEJ DEMOKRACJI W WYDANIU AMERYKAŃSKIM
    • sphinxpinastri 392 23.12.11, 23:21
      Chłoptyś z wyborczej zapomniał o Nangar Khel...
    • tomaselli Spokojniej przy trumnach 24.12.11, 06:12
      Brawo panie Miecugow ! Nareszcie ktos nazwal to po imieniu !
    • iwano19 Spokojniej przy trumnach 24.12.11, 07:55
      Do znudzenia-idzie Icek ulicą"gdzie idziesz?"-na wojnę."A co tam będziesz robił?"-zabiję jednego Niemca,drugiego."A jak ciebie zabiją?" a mnie za co?Wojna to straszne wydarzenie i nic tego nie usprawiedliwi."Wojny sprawiedliwe"to wymysł teoretyków.Al-Kaida to zło wyhodowane przez USA do walki Z ZSRR a,że chłopaki polubiły zabijanie to zabijają swych niedawnych sojuszników.O wojnie mam takie samo zdanie jak Miecugow.
    • wels5 Spokojniej przy trumnach 24.12.11, 10:33
      Prawda, że ci akurat żołnierze nie byli tam w tej chwili w walce. Ale byli w mundurach, z bronią i przez miejscowych uważani niewątpliwie za okupantów.
      • zomozadwa zaśpiewajmy razem: 24.12.11, 11:16
        tę piękną (bo przedwojenną) pieśń:
        youtu.be/tSR2tEsgu6s
    • vito3 Spokojniej przy trumnach 25.12.11, 12:25
      kutschera jechal sobie do pracy kiedy napadli go ci przekleci bandyci,nie spodziewalem sie po panu Miecugowie ze stawi opor tej bogoojczyznianej propagandzie,spodziewalbym sie podobnej oceny w wyborczej ale prawda nie jest juz dla was najwazniejsza
    • vito3 Spokojniej przy trumnach 25.12.11, 12:41
      a tak naprawde panie gorka kiedy jest dobry moment zeby nazwac w koncu okupacje okupacja,okupanta okupantem, walczacego z najezdzca bohaterem,a pan juz pare lat nazywa okupacje misja, okupanta misjonarzem a bohaterow bandytami wstyd,ale takie zaklamanie nazywa sie tak pluj swini w oko a ona deszcz pada i przez takich jak pan jestem polakiem i nic mi nie jest lzej ze sie tego wstydze
    • frajtak Spokojniej przy trumnach 28.12.11, 15:41
      Eeee przepraszam bardzo.... Kiedy jest zatem czas najlepszy na dyskusję wokół polskich "misji pokojowych"? Po trumnach nie, no bo święta. Później też nie, no bo sylwester. A w styczniu nikt już nie będzie pamiętał 5 ofiar i nikomu z dziennikarzy goniących za sensacyjką (niestety moja ukochana niegdyś Wyborcza również goni w tę stronę, po równi pochyłej) nie przyjdzie do głowy, by problem Afganistanu i Iraku poruszyć. Szkoda czasu. Trzeba mówić o rzeczach na bieżąco, a nie wtedy, gdy owe rzeczy przeminą... bo będzie za późno.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja