sam16
28.12.11, 07:19
Wiara czyni cuda. Bratanica biskupa idzie do kosciola i tam przypadkowo spotyka kogos kto bierze na siebie 100 tys. zl pozyczki zeby bratanica mogla kupic kawalek ziemi.
Cuda,cuda, cuda.
Teraz oczywiscie nikt nic nie pamieta i o niczym nie wiedzial. Sprawa bedzie sie ciagnac tak dlugo az zostanie przedawniona i na tym sie skonczy.
Na cudowne zbiegi okolicznosci nie ma ludzkiej sily, zeby je wytlumaczyc.