oszolom-z-radia-maryja 28.12.11, 13:48 tak bysmy dziś wyglądali gdyby stalinisci w Polsce utrzymaliby sie u nas u władzy po dziś dzien Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
oszolom-z-radia-maryja Re: Korea Północna żegna dyktatora 28.12.11, 13:49 przypominam że stalinizm był bardzo mocno popierany przez tych którzy uwazają sie za pierwszych najprawdziwszych i jedynych demokratów a więc Michnik i jego srodowisko gazety Wyborczej Odpowiedz Link Zgłoś
sakral Re: Korea Północna żegna dyktatora 28.12.11, 14:02 nie przesadzaj naszemu też w tamtym roku urządzono bizantyjski pogrzeb. na Wawelu położyli,jak króla jakiegoś.Też ładnie było. Odpowiedz Link Zgłoś
ekoobywatel łezka w oku się kręci? 28.12.11, 19:36 Koledzy "ludzi honoru", przyjaciele Urbana, Kotlińskiego i Piotrowskiego - oni naprawdę czują żałobę i dlatego z taką powagą pokazują zdjęcia i opisują "płaczące tłumy" - moje kilkunastoletnie dzieci nic nie rozumieją z tej sytuacji, nikt nie komentuje na czym polega taka "żałoba" narodu... Film o prawdziwej sytuacji w Korei Północnej będzie dzisiaj dopiero po godzinie 23... To specjalnie aby młodzież za dużo nie zrozumiała... Odpowiedz Link Zgłoś
donmarek Re: łezka w oku się kręci? 28.12.11, 20:16 ... do diabła, tez myślałem, że jestem eko ... , i tak się rozczarowałem. Szok! Ale to prawda, człek całe życie się uczy, no to i mnie jakoś to ... eko przeszło teraz. pozdrawiam ... już nie eko ... Odpowiedz Link Zgłoś
sangay Korea Północna żegna dyktatora 28.12.11, 19:35 Porazajace! Tak zawsze bywa, gdy dochodzi do kultu jednostki. Podobnie bylo po smierci Stalina, Bieruta, ale takze ... Jana Pawla II. Wlasnie JP II byl ,,szefem'' panstwa watykanskiego, panstwa, ktore propagowalo inkwizycje, zagrzewalo do wojen krzyzowych nieswiadomych wyznawcow, kolaborowalo z dyktatorami. To JP II tepil zwolennikow ,,teologii wyzwolenia'', plawil sie w dostatku razem z hierarchami i duchowienstwem calego swiata. Malo tego. Glosil boga. A ten, ktory stworzyl czlowieka, poddal go konfrontacji z szatanem, swiadom wyniku konfrontacji, i za kare ... usmiercil biednego czlowieka i wszystkie pokolenia po nim. Pozniej, ponoc, zeslal syna, ktory przez smierc pojednal czlowieka ze stworca. Horror! Odpowiedz Link Zgłoś
joseph.007 Re: Korea Północna żegna dyktatora 29.12.11, 09:32 sangay napisał: > Wlasnie JP II byl ,,szef > em'' panstwa watykanskiego, panstwa, ktore propagowalo inkwizycje, zagrzewalo d > o wojen krzyzowych nieswiadomych wyznawcow, kolaborowalo z dyktatorami. To dość niesamowite. Tak z ciekawości - czy jesteś w swoich poglądach konsekwentny? Tj. czy uważasz, że Angela Merkel odpowiada za Wojnę Trzydziestoletnią, prezydenta Cachiagijna Elbegdordża obarcza odpowiedzialność za rzezie dokonane przez Mongołów w Krakowie i pod Legnicą w 1241 roku, a prezydent Krakowa Jacek Majchrowski powinien wstydzić się za bunt wójta Albertusa przeciwko Władysławowi Łokietkowi??? A może masz wątpliwości, czy premier Tusk ma moralne prawo wypowiadać się na temat polityki rolnej lub demokracji, skoro w Polsce do XIX wieku funkcjonowała pańszczyzna, a 90% społeczeństwa pozbawione było wszelkich praw obywatelskich...? Odpowiedz Link Zgłoś
youngcontrarian "Z kogo się śmiejecie...?" - Mikolaj Gogol 29.12.11, 01:22 Mechanizmy indoktrynacji i zniewalania umyslow zastraszonych lub nie zdolnych do samodzielnego myslenia mas ludzkich sa zawsze te same wie o tym Pan Ratzinger, wiedzieli o tym Stalin i Hitler....czy – na mniejsza skale - samozwanczy ”zalozyciele” / “przywodcy” innych totalitarnych “nowotworkow” / sekt religijnych Joseph Smith, James Jones, David Koresh, Ron Hubbard, Shoko Asahara...Wiedzial o tym zalozyciel komunistycznej dynastii w Korei Pln. Kim Ir Sen. Stalin (byly seminarzysta) i Hitler (za mlodu parafialny chorzysta) doceniali wage para-religijnej oprawy i doskonale ja wykorzystywali: od kultu jednostki, masowych pochodow/pielgrzymek do ulicznych pochodow ze spiewem i pochodniami/swiecami, swietymi miejscami, meczennikami, modlitwami, piesniami, teatralna symbolika i oprawa "artystyczna", jedynie slusznymi dogmatami i prawdami zawartymi w "swietych ksiegach" z ta roznica ze to wlasnie oni - totalitarni dyktatorzy zastepuja postac abstrakcyjnego boga. Niedzownym elementem jest propaganda i obietnice utopijnej szczesliwosci, rownosci i sprawiedliwosci na ziemi badz w niebie. Podstawowym narzedziem jest demagogia i indoktrynacja, wpajanie i ksztaltowanie stadnego myslenia celem przejecia calkowitej kontroli nad spoleczenstwem i totalnym podporzadkowaniu wszelkich aspektow ludzkiej egzystencji jednej ideologii. Dodac mozna do tego pokazowe procesy/Inkwizycja, podczas ktorych zmuszano ideologicznych “heretykow” do publicznego wyrazania skruchy co zreszta i tak nie uchronilo ich przed najgorszym. Totalitaryzmy maja to do siebie, ze przyznanie badz nie przyznanie sie “oskarzonego” do winy jest interpretowane zawsze w ten sam sposob. Poprzez indoktrynacje, propaganda i zastraszanie “waska samozwancza/samowybierajaca sie klika” uzyskuje absolutna kontrola nad oglupionymi/zastraszonymi masami. Ewentualnie taki system staje sie latwo kierowanym prawie samonapedzajacym sie mechanizmem opartym na kolektywnym/stadnym wyrazaniu uczuc (na rozkaz) i niedolacznej patologicznej podejrzliwosci i donosicielstwie. Stalin (podobnie jak Himmler) nigdy nie ukrywal, ze jego "dyktatura" byla wzorowana na zakonach rycerskich, zwlaszcza jezuitow. To dotyczylo elit wladzy tzw. nomenklatury ale przede wszystkim "religijnie" poslusznych organow bezpieczenstwa - odpowiednik "Swietej Inkwizycji". Nawet w dzisiejszym powyborczym kontekscie politycznym KK ma w Polsce calkowicie wolna reke. Krytycy moich komentarzy - dosc niesprawiedliwie - zarzucaja mi brak szacunku do religii i notoryczne osmieszanie instytucji religijnych. No coz, zanim ktos zacznie mowic o szacunku najpierw musi sobie nan zasluzyc...zreszta traktuje wszystkie formy totalitaryzmu jednakowo od Watykanu poprzez Bliski Wschod, Teheran do Pjongjangu. Probuje przestrzec przed tymi, co maja juz gotowe recepty na zycie a nawet po jego zakonczeniu...przed tymi, ktorzy z gory wiedza nie tyle jak myslec ale przede wszystkim CO MYSLEC. Co do osmieszania...czy rzeczywiscie istnieje tego potrzeba? Polscy teokraci robia to lepiej od Mrozka, Bareji, Lipinskiej czy Laskowika...od farsy z pochowkiem Lecha Kaczynskiego na Wawelu, poprzez tragikomedie na Krakowskim Przedmiesciu czy oglaszaniem Jezusa Krolem Polski... sporze tzw. teologow (czesto z tytulami naukowymi) z umakijzowanym artysta rock'owym o szatana, nie mowiac juz o infantylnym po-wojtylowskim histerycznym nekrofetyszyzmie i papiesko-bizantyjskim kulcie zywcem wyjetych z polnocno koreanskich agitek. Skrzyzowany sierp i mlot reprezentuje totalitarna ewolucje dwoch desek przybitych na krzyz. Czy demagogia w wydaniu dyr.Rydzyka rozni sie az tak bardzo od tego, co uprawial Kim Dzong Il ? Przygladajmy sie tym zenujacym obrazkom z polnocno-koreanskiego "raju na ziemi" ale zanim zaczniemy mowic i tamtejszych zasmuconych krukach i wronach pomyslmy o spedach bezmyslnych owiec i baranow na Jasnej Gorze czy Licheniu ich zmurszalych pasterzach w sutannach, ktorym rzeczywistosc ucieka spod nog. Do zludzenia przypomina mi to ostatnie tragikomiczne lata geriatrokratow sowieckiego totalitaryzmu. Zreszta totalitarne (polityczne badz religijne) twory i ich przywodcy nigdy nie grzeszyly poczuciem humoru. Humorem nie sposob kontrolowac ludzkie umysly i narzucac stadna dyscypline – to mozna osiagnac tylko strachem...a w najlepszym wydaniu psychologicznym szantazem. "Te wszystkie bzdury o komunizmie to bajki na potrzeby ludu. Ludzie musza miec jakas wiare. Zabrano cerkwie... rozstrzelano cara. Przeciez to trzeba czyms zamienic. Wiec niech lud buduje sobie ten komunizm... "Leonid Brezniew – z rozmow w zamknietym kregu rodzinnym (Лaриca Вacильевa – "Дети Кремля") Odpowiedz Link Zgłoś
brudno Korea Płn. pożegnała 29.12.11, 08:10 Jakoś mi się przypomniał pogrzeb Naszego Papieża, gdy nawet kibole Wisły i Crakovii obiecywali iż już nie będą sobie po pyskach walić. Media bełkotały o anielskim "pokoleniu JP II". Radni nie przez głosowanie, lecz płaczem koreańskim uchwalali ulice, place jego imienia. Budowane za jego życia pomniki wymieniane były na jeszcze większe. Nadawano zmarłemu kolejne Honorowe Obywatelstwa, doktoraty honoris causa. Nazwę Wadowice próbowano zmienić na Święte Wojtyłowice, sprawa upadła, bo urodził się w żydowskiej kamienicy, więc pewnie sam Żyd. Episkopat kombinował jak prowizje za "papieskie kremówki" brać a ksiądz Dziwisz rozcieńczał próbkę krwi "świętego za życia", by dla setki parafiii wystarczyło. Tych, co "godnie" zapłacą. Więc nie śmiejmy się z Koreańczyków północnych. Odpowiedz Link Zgłoś
joseph.007 Re: Korea Płn. pożegnała 29.12.11, 09:38 W swych rozważaniach pominąłeś pewną kwestię dosyć istotną. Otóż papież nie był dyktatorskim władcą absolutnym Polski, nie trzymał setek tysięcy ludzi w obozach koncentracyjnych ani ich nie zagłodził na śmierć, jak również nie wygrażał sąsiadom bombami atomowymi w przypadku nie spełniania jego politycznych żądań. A jeśli nie kumasz o co chodzi, to może w ramach rewitalizacji umysłu pomiędzy lekturą kolejnych wydań "Faktów i Mitów", spróbuj wyobrazić sobie obywatela Korei Północnej, który postanowiłby przespacerować się po mieście w koszulce z napisem: "Nie płakałem po Kim-Dzong-Ilu". Odpowiedz Link Zgłoś
sangay Re: Korea Płn. pożegnała 29.12.11, 10:51 Joseph.007 chyba nie przemyslales tego, co napisales. Czyz mozna twierdzic, ze czynienie jednego zla jest czynieniem dobra w stosunku do czynienia wiekszego (?) zla? chociaz tutaj zastanawialbym sie, czy szala zla, czynionego przez mafie watykanska na przestrzeni wiekow jak i obecnie, nie przewazylaby szali zla czynionego przez Hitlera, Stalina i innych dyktatorow. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
joseph.007 Re: Korea Płn. pożegnała 29.12.11, 14:53 sangay napisał: > Joseph.007 chyba nie przemyslales tego, co napisales. Chyba jednak tak :) > Czyz mozna twierdzic, ze > czynienie jednego zla jest czynieniem dobra w stosunku do czynienia wiekszego ( > ?) zla? Raczej nie - choć z filozoficznego punktu widzenia, chyba z wyjątkiem przypadku, gdyby to pierwsze zło miało zapobiec temu drugiemu. > chociaz tutaj zastanawialbym sie, czy szala zla, czynionego przez mafi > e watykanska na przestrzeni wiekow jak i obecnie, nie przewazylaby szali zla cz > ynionego przez Hitlera, Stalina i innych dyktatorow. Jakkolwiek uważam, że dowód taki byłby nie do przeprowadzenia bez jakichś karkołomnych gwałtów na logice, to wgłębiać bym się w takie rozważania tu nie chciał - bo nie o to wszak chodzi w tym przypadku. Chodzi zaś o personalne porównanie stosunku Jana Pawła II do Polaków ze stosunkiem Kim Dzong Ila do Koreańczyków, między którymi zasadniczo żadnych podobieństw nie ma, a nawet uznać je wypada za tak odmienne jak tylko to możliwe - a tym samym również i samo porównanie pozbawione jest krzty sensu; przynajmniej dla osoby preferującej samodzielne myślenie nad odklepywanie sloganów. Odpowiedz Link Zgłoś
sangay Re: Korea Płn. pożegnała 29.12.11, 16:10 joseph.007, twierdze, ze jednak nie przemyslales, bo jednak zauwazyles, ze nie zachodzi tutaj przypadek ,,czynienia jednego zla celem zapobiezenia wiekszemu zlu''. Mnie nie chodzi o bezposrednie porownywanie JP II z Kim Dzong Ilem, brak tu nawet wspolnej plaszczyzny porownawczej. Chodzi o to jakie niebezpieczenstwo niesie kult jednostki, a zwlaszcza na tle religijnym. Swiadomosc religijna katolikow jest , na ogol, bardzo niska. Przyjmuja bezkrytycznie co im klecha powie. Tymaczasem klecha wciska owieczkom przyslowiowy kit, nie zajdujacy potwierdzenia w rzeczywistosci, wprowadza w stan narkotyczny blichtrem swiatyn, muzyka, spiewem, tajemnymi obrzedami, dogmatami itp., itd. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
joseph.007 Re: Korea Płn. pożegnała 29.12.11, 18:16 sangay napisał: > Mnie nie chodzi o bezposrednie porownywanie JP II z Kim Dzong Ilem, brak > tu nawet wspolnej plaszczyzny porownawczej. A ponieważ ja pisałem wyłącznie o tym - w odpowiedzi na takież porównanie dokonane przez przedmówcę - więc nie bardzo wiem, z czym właściwie w tejże mojej wypowiedzi chciałeś polemizować :) > Chodzi o to jakie niebezpieczenstwo > niesie kult jednostki, a zwlaszcza na tle religijnym. Swiadomosc religijna ka > tolikow jest , na ogol, bardzo niska. Przyjmuja bezkrytycznie co im klecha powi > e. Tymaczasem klecha wciska owieczkom przyslowiowy kit, nie zajdujacy potwierdz > enia w rzeczywistosci, wprowadza w stan narkotyczny blichtrem swiatyn, muzyka, > spiewem, tajemnymi obrzedami, dogmatami itp., itd. Bez urazy, ale twoje postrzeganie katolicyzmu jest - mówiąc delikatnie - dosyć powierzchowne :DDD Nie miejsce tu jednak chyba na rozwijanie dyskusji na ten temat; ograniczę się zatem tylko do tezy, że akurat niebezpieczeństwo kultu jednostki w wykonaniu katolickim jest we współczesnej Polsce znikome - w sensie społecznym, tj. ewentualnego negatywnego wpływu takiego kultu zarówno na osoby w nim uczestniczące, jak i nie uczestniczące. Nic bowiem nie wiadomo ani o tym, by np. okazywanie szacunku dla Jana Pawła II było kiedykolwiek wymuszane przemocą, ani też by osoby choćby w najwyższym stopniu ów szacunek (zapewne będziesz wolał określenie "kult" ;) przejawiające dokonywały z tego tytułu jakowychś prywatnych czy urzędowych gwałtów na współobywatelach. > Pozdrawiam. Nawzajem :) Odpowiedz Link Zgłoś
sangay Re: Korea Płn. pożegnała 29.12.11, 21:29 Musze przyznac, ze dyskusja z Toba, joseph.007, to przyjemnosc. Zadnych insynuacji, wyzwisk, kultura. I o to chodzi. Nie sadze, by moje postrzeganie katolicyzmu bylo powierzchowne. Przeciez przytaczam tylko fakty, a wlasciwie bardzo maly ulamek ich. Ja uwazam, ze niebezpieczenstwo kultu jednostki w wykonaniu katolickim jest we wspolczesnej Polsce w sensie spolecznym bardzo znaczne. Okazywanie kultu (bo czymze jest uczynienie Go blogoslawionym) dla JP II, co samo w sobie jest balwochwalstwem w swietle nauk biblijnych, nie jest przymuszane, ale jest wykorzystaniem nieswiadomosci owieczek, ukazywaniem zwyklych poczynan papieza jako czynow niemal bohaterskich, przemilczaniem Jego czynow haniebnych (ukrywanie pedofili, homoseksualizmu wsrod ksiezy i zakonnikow, brak reakcji na dzialania Rydzyka, smierc tysiecy Afrykanczykow z powodu AIDS, w zwiazku z niestosowaniem prezerwatyw, brak reakcji na zlodziejskie dzialanie strony koscielnej przy Komisji Majatkowej, napietnowanie ksiezy w Ameryce Pld., chcacych ulzyc ciezkiej doli chlopow i robotnikow, itd. itp.) . Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
pregierz Korea Płn. pożegnała dyktatora 29.12.11, 08:49 a co było do wyżerki na stypie ? Odpowiedz Link Zgłoś