flat-ower
29.12.11, 09:30
Sprawa refundacyjna to bagienko pani Kopacz. 100% jej winy i nieporadności. Widocznie czas zabierały jej ćwiczenia z umizgów do Premiera i na pracę czasu (lub głowy) nie miała. Dla Arłukowicza to w sumie prawdziwa cena za transfer. Dopiero teraz ją płaci. jakoś nie widzę go odpowiedzialnym za ten bałagan. Za późno objął to zabagnione gospodarstwo i nie jest Kim Dzong Unem by przychodząc na funkcję zrobić czystkę - gigant !