oakpark
30.12.11, 08:18
Bardzo dobrze się stało. Po idiotyzmach Kaczyńskiego o "zakamuflowanej opcji niemieckiej" decyzja sądu oczyści sytuację. Przestaniemy tez byc wytykani palcami jako kraj nie przestrzegający Karty Europejskiej języków regionalnych i Mniejszościowych.... ja co prawda śledzę głównie sytuację okcytańskiego we Francji, która ma jeszcze więcej "za uszami" ale oceny Polski wcale nie było miło czytać.
Zniknięcie gwary śląskiej czy języka kaszubskiego byłoby oczywistą stratą dla kultury polskiej, regionalizmy czy języki etniczne (bo mamy jeszcze Łemków, których kulturę trzeba chronic i przywracać - choć ich jezyk etniczny jest dialektem ukraińskim to oni sami zawsze wypowiadali się za Polską - jak np. w 1918 roku) wzbogacaja i polska mowe i polska kulturę a nawet ...kuchnię (kto nie wierzy niech zrobi "ruskie" z bryndza zamiast twarogu.... 8^) ... palce lizać!)
Język białoruski niby ma ochronę białoruskiego państwa... tyle, że w Polsce łatwiej być patriotycznym Białorusinem niz na Białorusi Łukaszenki... on nawet jak próbuje mówic to tylko trasjanką wybełtaną z rosyjskim...
Ślązacy, Kaszubi i Łemkowie mają tylko Polskę do ochrony swojej kultury. Ślązak był a a Kaszub jest w Polsce premierem czyli pewnie nie jest z nami tak źle.... ale jezyki etniczne chronic trzeba cały czas, dbac przede wszystkim o ich transmisje pokoleniową... zeby nie było jak w Prowansji gdzie wszyscy mówią po swojemu ale tylko wśród swoich bo urzędnikom Republiki sie nie wierzy.