Kościół o "hodowli" in vitro

    • koconianka45 Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 12:12
      Mam do Kościoła pytanie za dwa złote, jaka jest różnica między in vitro a tzw. niepokalanym poczęciem, to też była ingerencja z zewnątrz..... Ja np. mam problemy z uznaniem kilkugodzinnego zarodka, który dopiero zaczyna się dzielić, za pełnoprawnego człowieka. Nie potrafię również określić granicy od kiedy zaczyna on być człowiekiem. Ale zazdroszczę Kościołowi tej niezachwianej pewności siebie i potępiania ludzi, którzy chcą mieć własne dzieci.
      • jac.cek Re: Kościół o "hodowli" in vitro 12.01.12, 13:35
        > jaka jest różnica między in vitro a tzw.
        > niepokalanym poczęciem, to też była ingerencja z zewnątrz
        Można to tak ująć, ale przy niepokalanym poczęciu to była interwencja Boga - Stwórcy, a przy in-vitro jest to ingerencja człowieka. To jest zasadnicza różnica! Nikt w ciele NMP nie "grzebał".
    • 0haneczka.p Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 12:12
      "Pragnienie dziecka"? Chyba raczej zachcianka i tratowanie dziecka zupełnie tak, jakby było przedmiotem i czyjąś własnością. Jeśli ktoś naprawdę pragnie dziecka, to nie odwiedzi dom dziecka. Jest tyle dzieci, które marzą o Tacie i Mamie, którzy będą je kochali. Poza tym, co to za selekcja - dlaczego jedne dzieci mają żyć, a inne nie? In vitro odbiera prawo do życia dzieciom. Istnieje poza tym naprotechnologia. Wszyscy oświeceni powinni o tym wiedzieć, zwłaszcza wykształciuchy z GW.
      • kotek.filemon Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 12:15
        0haneczka.p napisała:

        > Istnieje poza tym naprotechnologia.

        Nie ma czegoś takiego jak "naprotechnologia". To po prostu "medycyna" katolicka inaczej niż medycyna akademicka nazywa te same procedury leczenia niepłodności.
        • panczur86 Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 12:21
          O ile wiem do zapłodnienia wystarczy jeden plemik. A co się dzieje z pozostałymi? Przecież także zginą. Więc jaka to różnica. Mamy się modlić za pozostałe plemniki, poległe na polu chwały? Może im jeszcze pogrzeby w Arlington urządzimy?
          • jac.cek Re: Kościół o "hodowli" in vitro 12.01.12, 13:38
            Nie wiem, który raz czytam w tych komentarzach stwierdzenie, że plemnik i zarodek to to samo. Kto takie głupoty rozpowszechnia? Przecież zarodek to zapłodniona komórka jajowa, a plemnik to tylko nosiciel genów. Nie ma najmniejszych szans, aby z samego plemnika wykształcił się człowiek.
    • panczur86 Ignorować katolickie gusła 02.01.12, 12:13
      Katolicyzm ma to do siebie że dziwnym trafem wtłacza ludziom że tylko ta jedna wiara, ta jedna religia, ma słuszną rację i receptę na szczęscie. Zadufanie sięgające zenitu. Ujmę to tak, jestem katolikiem i popieram in vitro. Mozna? Mozna. I w dupie mam czy ktoś zakwestionuje mój katolicyzm. Moja wiara, moja sprawa.
      • annaelff Re: Ignorować katolickie gusła 02.01.12, 12:37
        "Jestem katolikiem i popieram in vitro, to oksymoron".
        Taki sam, jak "jestem katolikiem i popieram aborcję, eutanazję i in vitro".
        Nie jesteś Panem życia i śmierci. Ktoś inny nim jest, a my przed Nim odpowiemy za każde słowo. Napisane tu też.
        Pamiętaj o tym.
        • gandalph Re: Ignorować katolickie gusła 02.01.12, 13:03
          annaelff napisała:

          > "Jestem katolikiem i popieram in vitro, to oksymoron".
          > Taki sam, jak "jestem katolikiem i popieram aborcję, eutanazję i in vitro".
          > Nie jesteś Panem życia i śmierci. Ktoś inny nim jest, a my przed Nim odpowiemy
          > za każde słowo. Napisane tu też.
          > Pamiętaj o tym.

          Ty też pamiętaj!
        • panczur86 Re: Ignorować katolickie gusła 03.01.12, 14:21
          Gwoli ścisłości - aborcji nie popieram. W kwestii eutanazji i in vitro jest bardziej elastyczny.
      • totapis500 Re: Ignorować katolickie gusła 09.01.12, 09:23


        Należy pamiętać że w imię tej jedynej słusznej wiary w średniowieczu wymordowano 35 milionów ludzi /stosy,pławienie wojny krzyżowe pogoń za bogiem kościoła złotem/ teraz
        próbują rozpętać wojnę o in-vitro która interesuje tylko moherowe bractwo.
      • jac.cek Re: Ignorować katolickie gusła 12.01.12, 13:43
        > jestem katolikiem i popieram in vitro. Mozna?
        Nie można. Jeśli jesteś katolikiem to uznajesz, że Bóg jest Stwórcą wszystkiego, nawet każdego człowieka, a metoda in-vitro temu zaprzecza.

        > Katolicyzm ma to do siebie że dziwnym trafem wtłacza ludziom że tylko ta jedna
        > wiara, ta jedna religia, ma słuszną rację i receptę na szczęscie. Zadufanie się
        > gające zenitu.
        Nie wiem czy jesteś tego świadomy, ale jeśli podajesz się za katolika to tymi słowami atakujesz również sam siebie.
    • annaelff Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 12:32
      Autorka tekstu naprawdę nie dostrzega problemu?
      Może warto zagłębić się w wypowiedź Kapłana, zamiast "ślizgać się" po powierzchni tekstu, byle "dowalić" Kościołowi.
      • solent Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 13:45
        Jak to "nie dostrzega problemu"? Przecież właśnie o tym problemie jest artykuł. W Polsce jest wielu ludzi, którzy chcieliby mieć dzieci, ale nie mogą. Współczesna nauka im to umożliwia. Państwo mogłoby im to ułatwiać, ale ze względu na sprzeciw kościoła tego nie robi. Kto tu komu dokopuje?
    • ani1ania Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 12:32
      Autorka artykułu sprytnie ominęła temat ogromnej ilości istnień ludzkich zabijanych dla dokonania jednej procedury in vitro, skupiając się na ataku na hierarchów Kościoła. Wiadomo przecież, że to nie jest wina tych dzieci w jaki sposób zostały poczęte i nikt ich nie będzie stygmatyzował z tego powodu. Ale czy jedynym rozwiązaniem dla "poprawy ich samopoczucia" jest zatajanie prawdy o in vitro i tego że wiąże się z zagładą wielu istnień by powstał jeden człowiek? Chyba nie.
      • kotek.filemon Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 12:47
        ani1ania napisała:

        > Autorka artykułu sprytnie ominęła temat ogromnej ilości istnień ludzkich zabija
        > nych dla dokonania jednej procedury in vitro,

        Słusznie, ponieważ ten temat istnieje tylko w głowach publicystów tygodnika Niedziela.
    • amoll2005 Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 12:34
      Kościół ma rację w kwestii sztucznego zapłodnienia. Jest to nie zgodne z moralnością
      • i4y Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 12:48
        amoll2005 napisał:

        > Kościół ma rację w kwestii sztucznego zapłodnienia. Jest to nie zgodne z mor
        > alnością


        Na temat pisowni nie będę się wyzłośliwiał ale to raczej PiSownia - dzielić nawet niepodzielne. ;)

        Niezgodne z czyją moralnością? Twoją? Więc nie bierz po prostu w tym udziału! Zgodnie z MOJĄ moralnością z in vitro wszystko jest OK! Ale przy okazji... podobno 10-15% dzieci w naszym kraju powstało w wyniku zdrady małżeńskiej. Może pogadamy o twoim podobieństwie do listonosza? Skoro mamy wypominać "dzieciom z próbówek" ich pochodzenie więc może warto też zweryfikować niektórych którzy do księdza zamiast "wujku" powinni mówić "TATO"! ;)
        • jac.cek Re: Kościół o "hodowli" in vitro 12.01.12, 13:50
          Gdzie wyczytałeś, że ktoś chce komukolwiek wypominać jego pochodzenie? Ja nigdzie tego nie widzę.
    • antropoid Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 12:56
      >>Rozumiem, że dla arcybiskupa pragnienie niepłodnej pary, by mieć dziecko, nie jest czymś ''charakterystycznym dla człowieka''.<<

      Zastępowanie Funduszu Kościelnego czymś jeszcze bardziej dochodowym i skuteczniej skubiącym kieszeń podatnika jest za to bardzo charakterystyczne.

      >>Dalej arcybiskup mówi o ''nieludzkich sposobach rozmnażania człowieka, które krzywdzą przede wszystkim dzieci pochodzące z tej procedury. Ich życie okupione jest życiem wielu istnień ludzkich''.<<

      A gdyby (pomijając już, że to bzdura), owo dziecię żyło jednak w błogiej nieświadomości, to arcybiskup zawsze "usłużnie" gotów je o tym poinformować - najlepiej publicznie...

      >>I apeluje: ''Musimy zwiększyć opiekę nad tymi dziećmi<<

      Zwłaszcza wypominając im na każdym kroku, że są owocem "zbrodni", no i oczywiście domagając się bardziej dochodowego zamiennika dla Funduszu Kościelnego - wszystko to ani chybi z myślą o opiece...


      "Wysłuchiwanie, że żyje się kosztem innych istnień ludzkich, raczej nie wpływa korzystnie na samopoczucie."

      Dlaczego? E-PiS-kopat tak żyje , dobrze o tym wie i ma się świetnie.
    • adewu Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 13:01
      Ten artukuł pełen jest pełęn naprawdę bezsensownych i nieprawdziwych zdań, również zwykłej logiki. Krókie odnośniki do treści:

      "Czyli in vitro to hodowla ludzi - coś jak większa ferma." - no tak, niestety tak to wygląda proszę Pani autorki, nie sdostrzega Pani podobieństwa?

      "Rozumiem, że dla arcybiskupa pragnienie niepłodnej pary, by mieć dziecko, nie jest czymś ''charakterystycznym dla człowieka''. -
      kompletny brak logiki. Jak Pani ze zdania o tym, że techniczne powoływanie człowieka do życia nie jest dla niego charakterystyczne, wyciąga taki wniosek?

      "Chwalebne, że abp Hoser troszczy się o dzieci z in vitro. Sęk w tym, że ich największym dramatem osobistym może w przyszłości być stygmatyzacja ze strony przeciwników in vitro, przede wszystkim Kościoła." -
      KŁAMSTWO. Nikt tych ludzi nie stygmatyzuje, szczególnie w wypowiedziach hierarchów tego nie ma, wręcz przeciwnie, jest o nich troska (co wynika z wcześniej przytoczonego cytatu). Proszę przytoczyć przykłady stygmatyzacji.

      "Wystarczy, że poczytają wywiady z hierarchami. Wysłuchiwanie, że żyje się kosztem innych istnień ludzkich, raczej nie wpływa korzystnie na samopoczucie. Dobrze by więc było, gdyby zamiast analizować niefrasobliwość rzekomych ''techników'', duchowni przyjrzeli się własnej."-
      Proszę Pani, PRAWDA to nie jest coś, co ma wpływać korzystnie na samopoczucie. Prawda jest faktem - ich życie kosztowało inne istnienia ludzkie, choć nie z ich winy. O tym trzeba wiedzieć. Nie jest to przyjemne, oczywiście, ale jest faktem. I żeby nie było ludzi obarczonych taką ceną za swoje życie - unikajmy in vitro!
      I jeszcze jedno - rozumiem dramat par bezpłodnych, bo znam takie bliskie mi pary. I oni potrafią to przyjąć do wiadomości, że nie moga mieć dzieci. Są dorośli, nie zawsze muszą mieć to , czego pragną. Jedni zaadoptowali trójkę dzieci, drudzy próbują za pomocą naprotechnologii, czyli metody walki z bezpłodnością opartej na naturze (warto o tym poczytać, zachęcam; Kościół również:)
      • kotek.filemon Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 13:12
        adewu napisała:

        > Proszę Pani, PRAWDA to nie jest coś, co ma wpływać korzystnie na samopoczucie.
        > Prawda jest faktem - ich życie kosztowało inne istnienia ludzkie, choć nie z i
        > ch winy. O tym trzeba wiedzieć. Nie jest to przyjemne, oczywiście, ale jest fak
        > tem. I żeby nie było ludzi obarczonych taką ceną za swoje życie - unikajmy in vitro!

        Oj, dziewczynki z oazy, weźcie wy tam wreszcie do ręki jakiś podręcznik genetyki i embriologii a nie tylko felietony z Gościa Niedzielnego pociskacie. Żeby nie było ludzi obarczonych taką ceną za swoje życie, to należałoby w ogóle unikać rozmnażania - każdy z nas żyje "kosztem" swoich dwóch-trzech "braci i sióstr", których jego matka statystycznie "poroniła" na etapie ciąży biochemicznej, bo tyle średnio przypada prób zagnieżdżenia na każdą ciążę ostatecznie udaną. Ponadto lekko licząc 10% z nas żyje "kosztem" swojego bliźniaka, który uległ absorpcji przez przeżywający płód, ciało matki, względnie wydaleniu na wczesnym etapie ciąży pierwotnie mnogiej. Przy czym ten odsetek może być jeszcze wyższy, bo temat jest wciąż niespecjalnie zbadany.
      • antropoid Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 13:27
        adewu napisała:

        > "Rozumiem, że dla arcybiskupa pragnienie niepłodnej pary, by mieć dziecko, nie
        > jest czymś ''charakterystycznym dla człowieka''. -
        > kompletny brak logiki. Jak Pani ze zdania o tym, że techniczne powoływanie czło
        > wieka do życia nie jest dla niego charakterystyczne, wyciąga taki wniosek?

        W takim razie precz z implantami, przeszczepami (przeciwko którym też kiedyś KK był), itd. bo to jest techniczne przywracanie do zdrowia/sprawności, a więc niezgodne z naturą i tyle. Masz zdechnąć - zdychaj, lub bądź kaleką, bo "tak miało być".


        > "Chwalebne, że abp Hoser troszczy się o dzieci z in vitro. Sęk w tym, że ich na
        > jwiększym dramatem osobistym może w przyszłości być stygmatyzacja ze strony prz
        > eciwników in vitro, przede wszystkim Kościoła." -
        > KŁAMSTWO. Nikt tych ludzi nie stygmatyzuje, szczególnie w wypowiedziach hierarc
        > hów tego nie ma, wręcz przeciwnie, jest o nich troska (co wynika z wcześniej pr
        > zytoczonego cytatu). Proszę przytoczyć przykłady stygmatyzacji.

        Ależ to jest właśnie nic innego, jak tylko cyniczne, zawoalowane nawoływanie do stygmatyzacji - tym bardziej podłe, że pod szyldem "troski". To nie jest żadna troska, raczej podsycanie nietolerancji i szerzenie ciemnogrodu. Nie trzeba być jasnowidzem, żeby przewidzieć, że dzieciom "z probówki" nie będzie w ich środowisku łatwiej z powodu tego szumu, a i tak pewnych procesów się nie powstrzyma i nie przerobi - nawet tutaj - ludzi na ciemną trzodę.
        Jak Ich Ekscelencjom tak zależy na dzieciach, to niech chronią te już narodzone i nie wyciągają w dobie kryzysu łapek po jeszcze większą kasę z budżetu, oraz nie chronią pedofilów w sutannach.
      • 6.smiech Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 13:40
        adewu wypocila:
        Proszę Pani, PRAWDA to nie jest coś, co ma wpływać korzystnie na samopoczucie. Prawda jest faktem - ich życie kosztowało inne istnienia ludzkie, choć nie z ich winy. O tym trzeba wiedzieć. Nie jest to przyjemne, oczywiście, ale jest faktem. I żeby nie było ludzi obarczonych taką ceną za swoje życie - unikajmy in vitro!
        I jeszcze jedno - rozumiem dramat par bezpłodnych, bo znam takie bliskie mi pary. I oni potrafią to przyjąć do wiadomości, że nie moga mieć dzieci. Są dorośli, nie zawsze muszą mieć to , czego pragną. Jedni zaadoptowali trójkę dzieci, drudzy próbują za pomocą naprotechnologii, czyli metody walki z bezpłodnością opartej na naturze (warto o tym poczytać, zachęcam; Kościół również:)

        Na jakim ty swiecie zyjesz ? jak sie sama rozmnazasz ? z wibratorkiem ?
        • jac.cek Re: Kościół o "hodowli" in vitro 12.01.12, 14:03
          Nie każdy "musi" zaspokoić swojego popędu płciowego. Można go wykorzystać do twórczych celów. Były nawet badania, które wykazały, że rozwiązłość seksualna przyczyniła się do upadku wielu cywilizacji. Zainteresowanych odsyłam do książek J.D Unwina.

          > jak sie sama rozmnazasz ?
          A ktoś tu w ogóle mówił o rozmnażaniu się samemu?
    • pablobodek Kościół katolicki 02.01.12, 13:02
      a gwałceniu dzieci - zbrodnia przeciwko ludzkości przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym w Hadze, dostępne w sieci - Fakty i Mity, Archiwum, nr 38/2011, "Oskarżony Watykan" !!
      Irlandia zamknęła z tego powodu swą ambasadę w Watykanie !
      Super katolicki kiedyś kraj !!
      • 6.smiech Re: Kościół katolicki 02.01.12, 13:09
        pablobodek napisał:

        > a gwałceniu dzieci - zbrodnia przeciwko ludzkości przed Międzynarodowym Trybuna
        > łem Karnym w Hadze, dostępne w sieci - Fakty i Mity, Archiwum, nr 38/2011, "Osk
        > arżony Watykan" !!
        > Irlandia zamknęła z tego powodu swą ambasadę w Watykanie !
        > Super katolicki kiedyś kraj !!

        Bo Irlandczycy zmadrzeli, czego nie mozna powiedziec o Polakach.
        • kotek.filemon Re: Kościół katolicki 02.01.12, 13:14
          6.smiech napisał:

          > pablobodek napisał:
          >
          > > Irlandia zamknęła z tego powodu swą ambasadę w Watykanie !
          > > Super katolicki kiedyś kraj !!
          >
          > Bo Irlandczycy zmadrzeli, czego nie mozna powiedziec o Polakach.

          Idzie ku lepszemu. Opornie, jak w każdej sprawie w tym kraiku na zadupiu cywilizacji, ale jednak nieuchronnie.
          • 6.smiech Re: Kościół katolicki 02.01.12, 13:35
            kotek.filemon napisał:


            > Idzie ku lepszemu. Opornie, jak w każdej sprawie w tym kraiku na zadupiu cywili
            > zacji, ale jednak nieuchronnie.

            Bardzo bym chcial abys mil racje, bo lepiej pozno niz wcale.
    • gandalph Dopóki kościół... 02.01.12, 13:08
      ...apeluje, wzywa itd., ma do tego prawo. Jednakże, winniśmy wszyscy, również katolicy, wyrazić stanowcze NON POSSUMUS, gdy kościół wywiera naciski na prawodawcę, nieważne, w jakiej sprawie. Inaczej: dopóki kościół porusza się na płaszczyźnie etycznej/moralnej, wszystko jest OK, jakkolwiek może irytować dwulicowość czy niekonsekwencja. Jeśli jednak sięga do innych środków, wszyscy, również katolicy, powinni wyrazić sprzeciw. W przeciwnym razie któregoś dnia obudzimy się w kraju fundamentalistycznym, okrojeni po kawałku, metodą salami, z wszelkich praw i swobód obywatelskich. Ale wtedy będzie za późno.
      • benek231 Nygusow nalezy pogonic. Jak dlugo mozna sluchac:O) 02.01.12, 18:13
        tych religianckich kretynizmow. Poszli won!
        • gandalph Re: Nygusow nalezy pogonic. Jak dlugo mozna sluch 02.01.12, 19:37
          benek231 napisał:

          > tych religianckich kretynizmow. Poszli won!

          Słuchać nie ma potrzeby. Każdy telewizor czy radio ma taki fajny przycisk, którym się go po prostu wyłącza. Gadać każdy ma prawo, również KK. Natomiast z pewnością nie ma prawa do narzucania innym wiary w głoszone przez siebie gusła ani wymuszania rozstrzygnięć wedle tego, co jemu, tj. KK, się podoba.
          Mówiąc krótko, to wszystko, co głosi KK, wisi mi kalafiorem, ale jeżeli ówże kościółek będzie mi mówić, co mam, a czego nie mam robić, to mogę nie zdzierżyć. Dlatego popieram Palikota i trzymam kciuki za to, żeby doprowadził do odcięcia czarnych ryjów od koryta.
          No i oczywiście dziwię się, jeśli jacyś, podobno inteligentni, ludzie są stale na kolanach (albo i plackiem)...
          • benek231 Re: Nygusow nalezy pogonic. Jak dlugo mozna sluch 02.01.12, 20:46
            gandalph napisał:

            > No i oczywiście dziwię się, jeśli jacyś, podobno inteligentni, ludzie są stale
            > na kolanach (albo i plackiem)...
            >
            >
            *Inteligencje to im juz dawno wyzarla woda swiecona. Maja dziury w mozgach ci niewolnicy katabasow.
        • gooha Re: Nygusow nalezy pogonic. Jak dlugo mozna sluch 02.01.12, 22:21
          benek231 napisał:

          > tych religianckich kretynizmow. Poszli won!
          Lepiej czytać twoje teksty? ... żenada
    • podhajce Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 13:15
      KK musi mieć wroga,a in vitro jak nic nadaje się do straszenia. W swojej historii KK straszył już :sekcją zwłok, transfuzją krwi itd-PRZEŻYJEMY!
    • realizmforte Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 13:20
      Poglądy ludzi wyrzekających się najistotniejszej natury naszego ludzkiego świata - rodzicielstwa, muszą być nieludzkie.
      Skoro dzieckie urodzone kosztem życia matki ( całkowity zakaz aborcji) jest przez kościół uznawane, a kobiety są wręcz się przymuszane do samobójstwa w takiej sytuacji, dlaczego embriony wykształcone nawet kosztem innych embrionów, ale dzięki temu mogą być ludźmi, są be ?? Widac jak na dłoni w jakiej pogardzie jest dla KK i TA świadoma kobieta.
      Proponuję przeczytać : " matka Teresa w teorii i w praktyce", to jest kwint esencja działań i filozofii KK !
    • gienka_zenka Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 13:26
      Ale manipulacja. Artykuł ignoruje powazne problemy, jakie niesie ze sobą in vitro i bezczelnie zakłąda, że za cierpienia dzieci pochodzących z tejże procedury odpowaida, i bedzie odpowiadał Kościół. Normalnie na Waszym miejscu Redakcjo i Autorze zapadałąbym się ze wstydu pisząc takie bzdury.

      Niemożność poczęcia potomstwa przez parę jest na pewno wielkim cierpieniem, ale nie można robić takiej krzywdy dziecku, żeby powoływać je do życia na szkiełku, tym bardziej, że przy okazji giną inne dzieci tym sposobem poczynane.

      Wstydź się "Gazeto Wyborcza"!
      • kotek.filemon Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 13:39
        gienka_zenka napisała:

        > Artykuł ignoruje powazne problemy, jakie niesie ze sobą in vitro

        Ale ja np. nie mam z in vitro żadnych problemów. A intymne problemy kieckowych mniej mnie obchodzą niż śnieg zeszłoroczny.

        > i bezczelnie zakłąda, że za cierpienia dzieci pochodzących z tejże procedury odpowaida, i bedzie odpowiadał Kościół.

        A jakie to konkretnie są "cierpienia"? Bo mnie się udaje, że usłyszenie, że jest się "tworem szatana" jest jednym z poważniejszych. Cóż, ja tak nie mówię, zatem za konsekwencje w postaci cierpień nie odpowiadam i odpowiadał nie będę.
        • absz.88 Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 16:50
          np. u dzieci poczętych przez metodę in vitro większy jest odsetek dzieci mających wady wrodzone serca niż u dzieci poczetych naturalnie... pewnie jeśli komuś zależy, to nietrudno jest znaleźć w Internecie innych chorób czy problemów dotyczących dzieci z in vitro w większym stopniu. Oczywiście mowa tu nie o zwykłych wyssanych z palca newsach, ale o potwierdzonych i wiarygodnych badaniach. A obrońcy życia nie nazywają takich dzieci "tworem szatana". Proszę tutaj nie uogólniać, że ktos w porywie emocji, bez przemyslenia powiedział co mu ślina na jezyk przyniosła. Oczywiście dzieci nie są niczemu winne. Chociaż rzeczywiście in vitro nie pochodzi od Dobrego ;)
      • 6.smiech Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 13:43
        genka zenka, ty juz jestes calkiem nieuleczalna i przebilas dno glupoty.
    • moniczka_13 Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 13:27
      Lepiej kłamać niż mówić prawdę o in vitro?
      A dlaczego nikt nie pomysli o tych nienarodzonych dzieciach?
    • annasuszkabms Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 13:32
      Jak nie wstyd Pania wypisywac takie bzdury? In vitro to zabijanie niewinnych istnień! Pora nauczyc sie nazywac rzeczy po imieniu. Dla par pragnacych miec potomstwo sa inne rozwiazania np. naprotechnologia ktora jest bardziej skuteczna i zacheca do poznania wlasnego cyklu bez koniecznosci eksperymentowania na najslabszych czy chocby adopcja. Nie dajmy sie wciagnac cywilizacji smierci. Ludzie juz pora przejrzec na oczy!
      • flipvert Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 16:37
        > Jak nie wstyd Pania wypisywac takie bzdury? In vitro to zabijanie niewinnych is
        > tnień! Pora nauczyc sie nazywac rzeczy po imieniu.
        Tylko wtedy jesli uznac zarodki za ludzi.Jako osoba niewierzaca nie jestem zwiazany dogmatami KK i nie uwazam,ze zarodek to czlowiek.Nie przez pierwszych 6 tygodni.
        >Dla par pragnacych miec potomstwo sa inne rozwiazania np. naprotechnologia
        >ktora jest bardziej skuteczna
        Obawiam sie,ze jednak nie jest.Bardzo prosze bys przytoczyla jakies dane statystyczne dotyczace skutecznosci "naprotechnologii".Jesli nie mozesz ich znalezc to dlatego,ze jej skutecznosc jest rowna skutecznosci modlitwy.
        >i zacheca do poznania wlasnego cyklu bez koniecznosci >eksperymentowania na >najslabszych czy chocby adopcja.
        Po raz kolejny,jest to kwestia osobistych pogladow.Ty uwazasz,ze zarodki to slabe,niewinne istotki poswiecone dla zaspokojenia czyjegos egoizmu.Ja uwazam,ze to zwykle komorki i jako takie nadaja sie do eksperymentowania.
        Adopcja nie jest sprawa tak prosta,jak Ci sie wydaje.
        Dlaczego uwazasz,ze to wlasnie Twoje poglady powinny byc uwzglednione w procesie stanowienia prawa?Jezeli uwazasz in vitro za morderstwo,to po prostu nie uciekaj sie do tej metody.Stosuj naprotechnologie.Dlaczego jednak panstwo ma egzekwowac dogmaty Twojej wiary wobec ludzi,ktorzy jak ja nie podzielaja Twoich pogladow i sprzeciwiaja sie im?Boisz sie,ze nie potrafisz dokonac wlasciwego wyboru we wlasnym sumieniu i chcesz zeby grozila Ci za to sankcja karna?Na wszelki wypadek,gdybys jednak ulegla pokusie?Wszak po to wlasnie Twoj bog dal Ci wolna wole.
        Idac tokiem Twojego rozumowania,nalezy tez karac wiezieniem za cudzolostwo(wszak i to jest grzech).A moze zabronmy transfuzji krwi,ktora jest niedopuszczalna wedlug Swiadkow Jehowy?Lub zabronmy produkcji alkoholu i handlu wieprzowina,bo tak chcielby muzulmanie.
        Na czym polega wyzszosc Twojej wiary nad tamtymi lub moim ateizmem?
        Macie dawac swiadectwo swoim zyciem a nie moim.
        Za mnie to sie mozecie pomodlic,ale nie bedziecie mi mowic jak mam zyc.Ja wam nie mowie,choc uwazam,ze kazdy kto wierzy w zmartwychwstanie,wniebowstapienie,stworzenie swiata w 6 dni 5 tys. lat temu i w to,ze 2 ludzi zaludnilo Ziemie majac 2 synow,z ktorych jeden zabil drugiego musi miec bardzo powazne problemy z rozumieniem otaczajacej go rzeczywistosci.Nie postuluje jednak zamykania osob wierzacych w szpitalach psychiatrycznych.Kwestia wrazliwosci na drugiego czlowieka.Moze i Ty kiedys to zrozumiesz.
        Zyj i daj zyc innym.
    • irna11 Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 13:34
      Co za tandetny tekst. W in vitro nie chodzi o żadne pomaganie tylko o wielką kasę. My dzięki Kościołowi znaleźliśmy namiary na lekarza naprotechnologa, wspaniały człowiek i po roku z bardzo słabymi wynikami nasienia przed rozpoczęciem leczenia udało nam się!! Nie wciskajcie kitu że chodzi Wam o dobro niepłodnych par, chodzi Wam o ich pieniążki tylko i wyłącznie, nas też wcześniej namawiano bo rzekomo inaczej nie mielismy szans!!!
    • kotek.filemon Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 13:41
      Jak każdy wątek o in vitro czy aborcji, tak i ten został opanowany przez aktywistki oazowe wyszkolone medycznie na felietonach z Gościa Niedzielnego. Nie pierwszy raz...
      • absz.88 Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 16:34
        nie sądzę, byś drogi kocie.filemonie miał rację, by były to jakieś "aktywistki oazowe" :) Normalni ludzie, jak w każdym temacie. Tylko są ludzie, których interesują przede wszystkim tematy dotyczące aborcji czy in vitro w tej gazecie, ponieważ są zdeklarowanymi ludźmi za życiem, dlatego w innych tematach nie mają potrzeby wypowiadania się ze względu na stratę czasu. Obrona życia natomiast nigdy nie jest stratą czasu. Poza tym, dlaczego wychodzisz z założenia, że tylko kobiety są za życiem? Ja zazwyczaj widzę komentarze obu płci. ;)
    • waldemark112 Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 13:44
      Socyn twierdził ,ż e Bóg zmienia się wraz z człowiekiem.Spalili Go na stosie.A miał rację, bo gdyby Bóg ,się nie zmienił to dzś autorka płoneła by w ogniu a jej naczelny umierał na torturach ŚW.JNKWIZYCJI.
    • matrioszka-inc Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 13:45
      hm..ludzie którzy urodzili się dzięki metodzie in vitro, nie są winni temu ze ich rodzice podjeli taką decyzję, są oni człowiekiem jak kazdy z nas i Kościół nie wyklucza ich, wyklucza metodę in vitro jako sposób poczęcia. wg mnie pochopnym jest wyciąganie wniosków, ze będa oni "potepiani" czy "stygmatyzowanie"
      a obawa o to, czy w przyszłosci będa świadomi tego że żyją kosztem innych istnień, nie powinna prowadzic do tego aby Kościół przestał wypowiadać sie przeciw in vitro, tylko aby uśwadomic sobie, że ta metoda poprzez "poświęcenie życia innych " krzywdzi osoby poczęte przez in vitro.
    • 6.smiech Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 13:46
      Nie zdawalem sobie sprawy ze w Polsce jest az tyle idiotek ktore bredza o czyms o czym nie maja pojecia i tylko zaslyszaly cos od plabana. Poza tym napewno sa juz za stare do jakiegokolwiek rozmnazania.
      • zdybka Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 14:30
        6.smiech napisał:

        > Nie zdawalem sobie sprawy ze w Polsce jest az tyle idiotek ktore bredza o czyms
        > o czym nie maja pojecia i tylko zaslyszaly cos od plabana. Poza tym napewno sa
        > juz za stare do jakiegokolwiek rozmnazania.

        I co tu sie facetom dziwic ,ze czasami zamienia je na piwo ?
    • e.r.1 Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 14:22
      "In vitro" to "produkcja" chcianych, wymarzonych, wyczekanych etc. dzieci, ale kosztem innych niewinnych istot, które są zabijane- czyli kosztem ich rodzeństwa. To przecież tak naprawdę MORDERSTWO !!!
      • flipvert Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 16:39
        Gina zarodki,a nie "niewinne istoty".Kwestia pogladow.
    • jpy1 Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 14:34
      Chciałbym aby kiedyś czarna mafia walczyła z taką zaciekłością o dzieci które są już urodziły a które są np w domu dziecka. Chciałbym żeby ci którzy mienią się obrońcami życia, stawali w obronie dzieci bitych, żyjących w rodzinach patologicznych. Dożyję kiedyś takiego dnia?
      • absz.88 Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 15:17
        nie wiem, czemu obrońców życia nazywa się "czarną mafią"? Ale przejdźmy do konkretu: jeśli o mnie chodzi (i myślę, że zdecydowaną większość ludzi będących pro-life), to jak samo sformułowanie "pro-life" wskazuje- jestem ogólnie za życiem, zawsze staram się reagować na jakiekolwiek naruszanie godności człowieka, czy różne formy krzywdzenia. Niezależnie od wieku, pochodzenia, statusu społecznego. Myślę, że to właśnie ludzie będący pro-life walczą o dobro każdego dziecka, a nie tacy, którzy są za aborcją, in-vitro, eutanazja itd, bo łatwo dostrzec (nawet czasami po samej formie komentarzy pod różnymi tematami dotyczącymi życia), że ci drudzy raczej nie są wrażliwi na krzywdy innych, a patrzą na świat ze swojego egoistycznego punktu widzenia ;)
    • 5710tamtek Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 14:43
      Pani Katarzyno, napisała Pani "Wysłuchiwanie, że żyje się kosztem innych istnień ludzkich, raczej nie wpływa korzystnie na samopoczucie." Czy nie mówienie prawdy aby nie psuć komuś samopoczucia jest odpowiednie? To może, nie mówmy o przestępstwach księży aby nie psuć im samopoczucia? Cóż za argumenty Pani opowiada. Człowiek z "in vitro" jest pełnowartościowym człowiekiem. Tak jak każdy inny, lecz czemu mamy ukrywać, że przy okazji wiele innych jego braci i sióstr ginie? Przecież to zwycięstwo "determinizmu ewolucyjnego"
    • waldemark112 Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 14:54
      Potęga hipokryzji i oszustwa czarnych będzie trwała do końca świata.To oni stwierdzili ,że duch Święty wstępuje wczłowieka w 12 tygodniu ciąży.Ale rydzykowe są mądrzejsze-zygota to człowiek i już.Ona bez mózgu rydzykowe też.
    • pawlos8585 Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 15:00
      Kościół również przygląda się swojej niefrasobliwości - w tym jednak przypadku przedmiotem dyskusji jest kwestia in vitro. I ma prawo zajmować głos w tej sprawie instytucja, której jednym z głównym zadań jest przypominanie człowiekowi, co to znaczy, że jest człowiekiem (nie tylko w ujęciu cielesnym). A in vitro to wspomaganie rozrodczości. Oczywiście, że człowiek urodzony z tzw. probówki nie przestaje być człowiekiem, ma duszę, ma prawo do szczęścia i może być zbawiony, ale to nie zmienia faktu, że godność tej osoby została na samym początku jej istnienia bardzo poważnie umniejszona (i to nie tylko sformułowanie teologiczne - uważacie, że w terminologii osób niewierzących nie istnieje i nie może istnieć coś takiego, jak godność człowieka, czyli zespół jego niezbywalnych cech wynikających z faktu bycia osobą?)
      • flipvert Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 16:57
        > Kościół również przygląda się swojej niefrasobliwości - w tym jednak przypadku
        > przedmiotem dyskusji jest kwestia in vitro. I ma prawo zajmować głos w tej spra
        > wie instytucja, której jednym z głównym zadań jest przypominanie człowiekowi, c
        > o to znaczy, że jest człowiekiem (nie tylko w ujęciu cielesnym). A in vitro to
        > wspomaganie rozrodczości.
        Do tego momentu sie z Toba calkowicie zgadzam.Jestem ateista,ale uwazam,ze KK ma prawo miec swoje zdanie w kazdej kwestii.Od aborcji po polityke.Nie zgadzam sie jednak z grozeniem ekskomunika poslom,ktorzy zaglosuja "za".Uwazam,ze KK powinien raczej nauczac niz grozic i zniewazac(cywilizacja smierci i inne tego typu kwiatki).Koniec koncow kazdy podejmuje decyzji w ciszy wlasnego sumienia i to bog ma go za to rozliczac a nie pleban.Po to wasz bog dal wam wolna wole,czyz nie?Macie wybrac wlasciwa sciezke sposrod wielu pokus.
        Ustanowienie zakazu in vitro odbiera wam te szanse.Skoro juz tu jestesmy to moze zacznijmy karac wiezieniem cudzolostwo?Tez grzech przeciwko jednemu z fundamentalnych praw,ktore przekazal wam bog.Jestem tez z tym aby zabronic transplantacji(wszak to bezczeszczenie zwlok),transfuzji(Swiadkowie Jehowy by to poparli a w czym waszareligia jest lepsza od ich?)i w ogole powinno sie przestac leczyc ludzi,bo jak bog da to z kazdej choroby mozna sie wykaraskac.W koncu to on je na nas zsyla.Jak bedzie chcail zebysmy zyli,to bedziemy.Jak nie to trudno-wola nieba.
        >Oczywiście, że człowiek urodzony z tzw. probówki nie
        > przestaje być człowiekiem, ma duszę, ma prawo do szczęścia i może być zbawiony,
        > ale to nie zmienia faktu, że godność tej osoby została na samym początku jej i
        > stnienia bardzo poważnie umniejszona
        W jaki sposob?Zarodki nie maja godnosci,bo to nie sa ludzie.
        Tak jak mowilem,to kwestia opinii.I wrazliwosci na drugiego czlowieka.Mimo ze wierzysz w zmartwychwstanie,niepokalane poczecie i wniebowstapienie wcale nie uwazam,ze nalezy Cie leczyc psychiatrycznie.Masz do tego prawo.Dlaczego jednak prawo stanowione przez swieckie panstwo ma egzekwowac dogmaty Twojej religii a nie np.Swiadkow Jehowy?Lub moje.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja