absz.88 Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 15:02 Kościół nigdy nie był i nie jest przeciwny pomaganiu małżeństwom, które mają problem z poczęciem dziecka. Każdy, kto choć w małym stopniu interesował się tym tematem wie, że są inne metody pomocy niż in vitro. Chociaż zapewne ten sposób przeciętnemu Polakowi może się wydać najłatwiejszy, a- jak można zauważyć- ludzie chyba lubią iść na tzw. łatwiznę. I oczywiście nikt nie chce dyskryminować ani obrażać w żaden sposób dzieci poczętych tą metodą, ale zwrócić uwagę na fakt, że tym sposobem zabija się inne dzieci poczęte w laboratoriach. Mało tego, w krajach "bardziej rozwiniętych" w dziedzinie in vitro coraz częściej abortowany jest jeden z bliźniaków już w łonie matki. Dochodzimy więc do zupełnej paranoi i zaprzeczeniu faktu, że rodzice chcą mieć dziecko, a dwójka szkrabów to już dla nich za dużo. Polecam zastanowić się poważnie nad tematem in vitro i poczytać trochę więcej, zanim wypowiemy się po stronie obrońców tej metody. :) Odpowiedz Link Zgłoś
waldemark112 Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 15:18 Gratuluje przygotowania się do obrony racji Kościoła.PRzykro mi że ta obrona jest bez szans,.Nic i nikt nie wygra z postępem .Nauka wyprzedza wiarę.Tych którzy bronią ytej wiary szanuje, tymi ,którzy robią to dla interesu -gardzę. Odpowiedz Link Zgłoś
absz.88 Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 15:30 Kościół nie jest przecież przeciwny postępowi w ogólności, sami przyczyniamy się do tego, aby świat się rozwijał, ale zdecydowanie należy się przeciwstawiać, jeśli widzimy, że owy "postęp" w konkretnej dziedzinie prowadzi do zagłady, naruszania godności człowieka, zabijania w imię "przyczyniania się do leczenia płodności i pomagania małżeństwom, które tak bardzo pragną dziecka". Jedno dziecko przyjdzie na świat, ale jaka ilość poczętych w ten sposób dzieci zostaje zabita !? Oczywiście jest jeszcze argument związany z ingerowaniem w zamysł Boga i "bawieniu się w bycie Stwórcą", ale domyślam się, że taka argumentacja w żaden sposób nie trafia do zdeklarowanych ateistów ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
wyczyny Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 15:43 artykul tendencyjny, zieje nienawiścią do Kościoła, nawet Komisja Europejska stanęła w obronie embrionu, a przeciez wiadomo, ze w tej procedurze (czytaj "in vitro") robi sie selekcje - decyduje, ktory zarodek moze sie rozwijac, a ktorego nalezy sie pozbyc ludzi nie informuje się też, że "in vitro" jest niebezpieczne dla zdrowia tak powołanych maluchów, o wiele wiekszy odsetek rodzi się wśród nich dzieci, na przyklad, z wadami serca ale przy okazji dodam, jak już zdiagnozują jakąś wadę u maluszka w brzuchu-to stancie na glowie, zeby go wyleczyc-nie zachowujcie się jak procedura "in vitro" i nie selekcjonujcie tylko zdrowych maluchów Odpowiedz Link Zgłoś
waldemark112 Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 15:44 Mówi dziad do obrazu a ten,,,,a te 12tygodni to wymyślili ateiści ,czy Ojcowie Kościola? Odpowiedz Link Zgłoś
moniszonek1 Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 16:15 Zupełnie Cię popieram "Krzysztofwodzyński". Mądrze piszesz;) Odpowiedz Link Zgłoś
dzielneserce Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 16:30 Zgadzam się, artykuł żenująco napisany przez autora/autorkę (nie wiadomo kto napisał - zatem brak odpowiedzialności za treść, sprytnie). Kościół to ostatnia instytucja, która w zgodzie z sumieniem stoi na straży autentycznych wartości, a nie wypowiada się w zależności od "pogody". Istnieje cienka granica pomiędzy metodą in-vitro a transhumanizmem... w zasadzie jedno jest częścią drugiego. A jakie są zagrożenia transhumanizmu? Zapraszam na stronę www.fronda.pl czy www.tajemnicamilosci.pl Tam jednoznacznie napisano, jakiego typu zagrożenia niosą określone testy biologiczne, przeprowadzane na życiu ludzkim. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 17:27 Doprawdy?Jakis czas temu twierdzili,ze Ziemia nie jest okragla.Okazalo sie,ze jest.Klops. Potem byly sekcje zwlok(wg terminologii KK:bezczeszczenie zwlok),ale opasly abep dzis nie widzi nic zlego w przeszczepieniu swojej otluszczonej pompy na nowa pobrana z bezczeszczonych zwlok. To Ojcowie Kosciola(nie ateisci) ustalili,ze do 12 tyg.zarodki nie maja duszy. Kiedys twierdzili tez,ze Indianie i inni "dzicy" nie maja duszy,wiec mozna ich bezkarnie tepic. Ciekawe kiedy odszczekaja swoje opinie n/t in vitro? Odpowiedz Link Zgłoś
mscicielos Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 16:35 Artykuł Kościół o "hodowli" in vitro Katarzyny Wiśniewskiej, czyli redaktorzy Wyborczej – do podstawówki!!! Wyborcza to kopalnia absurdów, manipulacji i przezabawnej logiki. Pani red. Wiśniewska (pogrubienia i wtrącenia kursywą moje) pisze tak: Wywiad w ''Niedzieli'' z abp. Henrykiem Hoserem pokazuje, że Kościół może zaostrzyć retorykę (i co właściwie wnosi to zdanie? Czy aby pani red Wiśniewska zachowała dobre samopoczucie, hierarchowie i świeccy mają wyrażać się wyłącznie za pomocą bezpłciowego, letniego słownego budyniu, w którym celują redaktorzy Wyborczej?) ''Ingerencja biotechnologiczna w życie człowieka powoduje jego deformację i w końcu śmierć. Stąd też zastosowanie tak radykalnych metod, jak zapłodnienie pozaustrojowe w laboratoriach, a więc typu właściwie hodowlanego, a nie charakterystycznego dla człowieka'' - twierdzi abp Hoser. Czyli in vitro to hodowla ludzi - coś jak większa ferma. Cytowana myśl biskupa została urwana w połowie, czytelnik ma odnieść wrażenie, że biskup wyraża się nieskładnie, zatem i wszystko co mówi jest pozbawione sensu, również meritum, czyli negatywna ocena in vitro. Pani redaktor po prostu „zapomniała” przytoczyć końcówkę zdania, które w całości brzmi następująco: „Stąd też zastosowanie tak radykalnych metod, jak zapłodnienie pozaustrojowe w laboratoriach, a więc typu właściwie hodowlanego, a nie charakterystycznego dla człowieka, który, owszem, jest bytem biologicznym, ale na wyższym poziomie egzystencji, psychosomatycznej i duchowej — stanowi niebezpieczeństwo, bo przede wszystkim nie uwzględnia tego, co jest prawdziwie ludzkie.” Dzięki tej manipulacji autorka mogła wyżyć się na biskupie Hoserze również tak: Rozumiem, że dla arcybiskupa pragnienie niepłodnej pary, by mieć dziecko, nie jest czymś ''charakterystycznym dla człowieka''. Dalej arcybiskup mówi o ''nieludzkich sposobach rozmnażania człowieka, które krzywdzą przede wszystkim dzieci pochodzące z tej procedury. Ich życie okupione jest życiem wielu istnień ludzkich'' (co jest nieprawdziwego w tych słowach???) I apeluje: ''Musimy zwiększyć opiekę nad tymi dziećmi - bo mogą później przeżywać różnego typu dramaty osobiste, pomóc im nie być ofiarami niefrasobliwości techników, którzy to czynią''. (ponawiam pytanie??) Chwalebne, że abp Hoser troszczy się o dzieci z in vitro (typowy dla tego środowiska przekąs – trochę salonu, trochę walonek) Sęk w tym, że ich największym dramatem osobistym może w przyszłości być stygmatyzacja (ha, ha!!! i kto to mówi?! – gazeta, która od lat nie tylko stygmatyzuje, ale lży miliony tradycyjnie myślących Polaków) ze strony przeciwników in vitro, przede wszystkim Kościoła (od kiedy to prawda, rzeczowe argumenty i troska o ludzi dotkniętych nieszczęściem jest stygmatyzacją???) Wystarczy, że poczytają wywiady z hierarchami (wystarczy, że poczytają teksty pani red. Wiśniewskiej) Wysłuchiwanie, że żyje się kosztem innych istnień ludzkich, raczej nie wpływa korzystnie na samopoczucie (tym bardziej, gdy decyzję o życiu kosztem innych podjęliby ludzie tacy jak red. Wiśniewska, która ma nie tylko problem z podstawową wiedzą o zagadnieniu, ale i z logicznym myśleniem na poziomie przeciętnego gimnazjalisty). Dobrze by więc było, gdyby zamiast analizować niefrasobliwość rzekomych ''techników'', duchowni przyjrzeli się własnej (a w Ameryce Murzynów biją) Źródło: Gazeta Wyborcza Odpowiedz Link Zgłoś
sinhuesinhue Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 19:13 widzę że pan biskup zagnał pana sekretarza na forum gw ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mscicielos Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 20:38 Ha ha ha - w głowie ci się nie mieści, by ktoś mógł myśleć w ten sposób, nie? Charakterystyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
sinhuesinhue Re: Kościół o "hodowli" in vitro 03.01.12, 00:15 umiesz przeczytać proste zdanie? Mieści mi się w głowie, że takie bzdety i dyrdymały może wypuścić z siebie albo jaśnie wielmożny biskup na H albo jego sekretarz. Zaspokoję twoją ciekawość dopuszczam myśl, ze może to być fioletowy z opilstwa Głodź i jego sekretarz lub też niejaki radiomaryjny Kowalczyk i jego sekretarz. No w ostateczności Terlikowski. Nie zrozumieć jednego zdania i wyciągnąć z niego jakieś pokręcone wnioski - charakterystyczne Odpowiedz Link Zgłoś
tayniakszczecin Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 16:51 Nie rozumiem, dlaczego wypowiedzi hierarchów kościoła są przeinaczane i w artykule wyłuszczane jest coś, czego tak naprawdę w tej, czy innej wypowiedzi nie było. Właściwie taki artykuł nie ma sensu, skoro tytuł jest o Kościele, a w rozwinięciu i konkluzji zawarte są tylko myśli pani redaktor, nie mające większego związku ze stanowiskiem Kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
tycz_11 Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 17:26 Wiemy, jak kończą zapłodnione komórki, które nie są wykorzystane... Niestety. Szkoda, że są osoby, które myślą, że Kościół to instytucja, która lubi mieszać w życiu ludzi. To może tak: działajmy tak, aby to było zgodne z naszym sumieniem i poglądami. Odpowiedz Link Zgłoś
cwiartka0017 in vitro jest hodowlą ludzi. 02.01.12, 18:44 Nikt pretensji nie ma do dzieci urodzonych taką metodą, nikt nie będzie im mówił, że nie mają prawa żyć itp. Ale in vitro nie jest dobrą metodą poczęcia dziecka. Pominę fakt tego, że in vitro kosztuje, a skuteczne nie jest, ale też sprowadzenie człowieka do takiego pana życia i śmierci? Dziecko ma być owocem miłości czy zabiegu? I czy nie warto zamiast problem wyminąć, a który wciąż będzie (niepłodność) spróbować go rozwiązać- naprotechnologia? Odpowiedz Link Zgłoś
sinhuesinhue Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 19:11 Trochę się zmieniło przez lata bo ok 750 lat temu ziemia była wg. kk płaska a człowiek stawał się człowiekiem po wstąpieniu w płód duszy. Wg. św. Tomasz z Akwinu dusza wstępuje w płód w szóstym tygodniu, a w wypadku dziewczynek jeszcze dwa tygodnie później. Aż się boję pomyśleć co panowie w sukienkach wymyślą za 750 lat Odpowiedz Link Zgłoś
poller25 Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 19:50 Też się tego boję. Chociaż tego, co wymyślą pozostali, także. Odpowiedz Link Zgłoś
poller25 Dlaczego in vitro? 02.01.12, 19:47 Zastanawia mnie, dlaczego ludzie tak bardzo trzymają się in vitro? Sposobów na "posiadanie" (choć to słowo traktuje dość przedmiotowo) dziecka jest więcej. Wymieńmy chociaż adopcję, czy bycie rodziną zastępczą. I chyba wszystkie są równie trudne. In vitro, przy całej swojej kontrowersji, nie jest łatwą drogą do tego celu. Już sama dyskusja na temat moralności tego rozwiązania mnie odstrasza. Można by wnikać dalej, rozważać sam proces, konsekwencje psychiczne, potencjalne depresje dzieci i rodziców, itd., ale nie o to mi tu chodzi. Dlaczego nie adoptować dziecka, tym samym oszczędzając sobie całej tej kontrowersji i zyskując świadomość, że pomogło się chociaż jednemu (lub więcej, czemu nie?) dziecku, dla którego los był okrutny? Zdaję sobie sprawę z tego, że każdy chciałby mieć własne dziecko, "z własnej krwi". Ale to naprawdę nie jest konieczne, żeby posiadać szczęśliwą rodzinę. A zmniejszenie liczby nieszczęśliwych dzieci zamiast ryzykowania jej zwiększenia, wydaje mi się warte rozważenia. Odpowiedz Link Zgłoś
damakier89 Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 20:55 Artykuł jest bardzo stronniczy. autorka mogłaby go umieścic co najwyżej na swoim prywatnym blogu, a nie w publicznej gazecie... Odpowiedz Link Zgłoś
mlody.lew007 Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 21:21 "Wysłuchiwanie, że żyje się kosztem innych istnień ludzkich, raczej nie wpływa korzystnie na samopoczucie" ale to sama prawda...dlaczego miałby się oszukiwać? lepiej powiedzieć wprost jakie są złe konsekwencje in-vitro i go zaprzestać Odpowiedz Link Zgłoś
dicit Cichosza (BMS) 02.01.12, 21:25 "Wysłuchiwanie, że żyje się kosztem innych istnień ludzkich, raczej nie wpływa korzystnie na samopoczucie" No tak, jak ludzie umierają to lepiej siedzieć cicho, bo jeszcze komuś będzie przykro :/ Odpowiedz Link Zgłoś
dzialyn Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 21:57 IN VITRO. Aby powstało 1 istnienie niszczy się kilka innych . O te" kilka " setek tysięcy zabitych obrońcy życia ,nie mogą milczeć bezczynnie... Jest jeszcze bardzo szlachetna ADOPCJA. Wiem co mówię ,jesteśmy z żoną po kursie rodziców adopcyjnych! Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Kościół o "hodowli" in vitro 03.01.12, 18:55 dzialyn napisał: > IN VITRO. > Aby powstało 1 istnienie niszczy się kilka innych . O te" kilka " setek tysięcy > zabitych obrońcy życia ,nie mogą milczeć bezczynnie... > Jest jeszcze bardzo szlachetna ADOPCJA. > Wiem co mówię ,jesteśmy z żoną po kursie rodziców adopcyjnych! ZAPŁODNIENIE TRADYCYJNE (IN-VIVO) Aby powstało 1 istnienie, NATURA niszczy kilka-kilkadziesiąt innych. W każdym miesiącu kobieta w wieku rozrodczym wyrzuca do kubła ileś zużytych podpasek, z czego jedną z niedoszłym dziecięciem, ile tego jest w ciągu roku? W ciągu całego okresu płodności kobiety? Będzie paręset! Mało tego, na każdą pomyślną implantację zarodka w macicy przypadają, średnio, 3-4 wydalone. Z tych zagnieżdżonych jakaś część też ginie w postaci poronienia. Dlaczego milczysz bezczynnie i nie grzmisz? Rozumiem, że stosujesz się do "nauk" głoszonych przez KK... Tenże uznaje embrion za człowieka, ciekawe jednak, dlaczego odmawia pochówków dzieciąt przedwcześnie urodzonych? Czyżby te nie były ludźmi? To jak to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
gooha Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 22:20 Zastanawiam się dlaczego "Gazeta" sprowadziła tak ważki temat do tak niskiego poziomu. Rozumiem - nie dyskutujmy bo dziecko z in vitro przeczyta artykuł i mu będzie przykro? A gdzie troska rodziców, gdzie odpowiedzialność, gdzie prawda? Co jeśli za czas jakiś jakiś młodzieniec czy dziewczyna zapyta - kto dał wam kochani rodzice prawo krzywdzenia innych w imię mojego dobra? I to wszystko należy przemyśleć zanim dziecko zostanie "wyprodukowane" ... Odpowiedz Link Zgłoś
catalinnna Kościół o "hodowli" in vitro 03.01.12, 00:08 Rozśmiesza mnie i jednocześnie złości opinia pani redaktor - i przypisywanie abp. tego, czego NIE powiedział. Rozumiem, że dla arcybiskupa pragnienie niepłodnej pary, by mieć dziecko, nie jest czymś ''charakterystycznym dla człowieka'' Jak powiedział abp. to zapłodnienie pozaustrojowe w laboratoriach (czyli sposób w jaki ludzie chcą osiągnąć pewien cel - tu celem jest posiadanie dziecka) nie jest charakterystyczne dla człowieka. Pragnienie dwojga ludzi, by mieć dziecko jest piękne. Niestety cel nie uświęca środków! Jak pani redaktor słusznie zauważa, abp. apeluje o troskę o dzieci poczęte metodą in vitro. Jednak Kościół nie będzie i nie stygmatyzuje te dzieci jak pani dalej stwierdza, ale napomina osoby, które tego dokonują i stosują in vitro! Nie chodzi o to, by dzieci poczęte w laboratoriach poczuły się źle, ale by uświadomić społeczeństwo, jakie są prawdziwe konsekwencje in vitro - śmierć innych istot ludzkich. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Religianckie swiry liczace "dzieci" na lebku :O) 03.01.12, 00:59 szpilki - oto do czego prowadzi celibat, i ciagle przebywanie w homo-gronie. Odpowiedz Link Zgłoś
magpoc13 Kościół o "hodowli" in vitro 03.01.12, 08:57 Nie można mieć dziecka za wszelką cenę. Jak można żyć ze świadomością, że ma się dziecko podczas gdy inne dzieci zostały uśmiercone? A do tego "tworzenie" dzieci w laboratorium...A stwierdzenie,że ktoś się będzie źle czuł wiedząc,że jest z zapłodnienia in vitro jest bezsensowne.Czy dobre samopoczucie ma być ważniejsze,niż życie lub śmierć człowieka??? Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Niepotrzebny zarodek to nie dziecko, wy debile :O) 03.01.12, 14:08 Czy ktores z was widzialo dzieci mniejsze od lebka szpilki(?) Jestescie, glupole, mnipulowani przez ten wasz zlodziejski kosciolek, jako ze akcje antyaborcyjne, czy anty in vitro, itp,sluza przede wszystkim do mobilizowania parafian oraz wzmacniania pozycji kk w panstwie i spoleczenstwie. A wy, niemoty, jak te barany... Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Niepotrzebny zarodek to nie dziecko, wy debile 03.01.12, 14:51 Benek, nie popadaj w ich retorykę. Porozmawiaj lepiej z kompetentnym lekarzem albo parą w trakcie programu in vitro a dowiesz się, że nie ma czegoś takiego jak "niepotrzebny" zarodek, bo każda komórka jajowa i każdy morfologicznie prawidłowy zarodek uzyskane w trakcie procedury są na wagę złota. Tylko naiwne dziecko z oazy uwierzy w teksty o wylewaniu zarodków do zlewu dla sportu. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Niepotrzebny zarodek to nie dziecko, wy debil 03.01.12, 15:26 Koscielni psychole wierza, ze niepotrzebne zarodki wylewane sa dla sportu. Niemniej w wyniku procesu masz do czynienia z niepotrzebnymi zarodkami, ktore czesto zamrazane sa na zyczenie klientow, badz w wyniku proceduralno prawnych nakazow. Jak dla mnie jest to zawracanie dupy, bo te wszystkie ponadliczbowe zarodki mozna smialo spuszczac w kanal - to nie sa zadni ludzie, zadne dzieci. Sa jedynie dla koscielnych psychopatow (tych samych z "Pro life"), ktorzy dowartosciowuja sie stajac po stronie "niewinnych zygot", gdyz w polozenie kobiety nigdy nie sa w stanie wejsc. Ci ludzie nie wspolodczuwaja - to psychopaci. Odpowiedz Link Zgłoś
mscicielos Re: Niepotrzebny zarodek to nie dziecko, wy debil 08.01.12, 00:02 benek, jak tak czytam to twoje pisanie, to bardzo współodczuwam z twoją mamusią i zastanawiam się, czemu podjęła taki ciężar urodzenia i wychowania ciebie - zamiast "spuścić w kanał". hę? Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Niepotrzebny zarodek to nie dziecko, wy debil 08.01.12, 00:32 A Tobie, co, dym z kadzidła wyżarł resztę rozumu? Nie rozumiesz, że tu wcale nie chodzi o zapłodnienie in-vitro, ani o rzekomą "rzeź niewiniątek", lecz o to, że katabasom po prostu sypie się teologia? Wmówić ludziom poczucie winy i żerować na tym! Cóż za przebiegłość i perfidia! A fundamentem tego jest koncepcja grzechu pierworodnego, który wnika w momencie poczęcia; oczywiście mowa o poczęciu metodą tradycyjną, czyli fiki-miku, albo inaczej - metodą wsadową. Tymczasem w zapłodnieniu pozaustrojowym - ni ma! Czyli niepokalane poczęcie i... cała konstrukcja, konstrukcja, na której opiera się żerowanie KK na ludziach od ponad 2 tysięcy lat, rypie się! Odpowiedz Link Zgłoś
anton_pl Re: Niepotrzebny zarodek to nie dziecko, wy debil 08.01.12, 09:50 To prawda, i dla tych głupich dogmatów sprzeciwiają się eutanazji, i nieuleczalnie choży ludzie muszą cierpieć, a PO i PiS uważnie się wsłuchują co katabasy powiedzą... Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Niepotrzebny zarodek to nie dziecko, wy debil 08.01.12, 16:52 anton_pl napisał: > To prawda, i dla tych głupich dogmatów sprzeciwiają się eutanazji, i nieuleczal > nie choży ludzie muszą cierpieć, a PO i PiS uważnie się wsłuchują co katabasy p > owiedzą... Właśnie! I trzeba było dopiero Palikota, który powiedział głośno "król jest nagi"; ciekawe, co z tego wyniknie i czy J.P. (nie mylić z J. P. II) starczy pary! Odpowiedz Link Zgłoś
mscicielos Re: Niepotrzebny zarodek to nie dziecko, wy debil 08.01.12, 19:44 Jeśli ta jakże, ach, jakże yntelygientna wypowiedź adresowana jest do mnie, to ją leciuchno skomentuję. Tak to jest, gandalphie, gdy nie/wiedzę teologiczną czerpie się z "Faktów i mitów" Piotrowskiego (zabójcy ks. Popiełuszki) albo z Wyborczej (ło matko). Grzech pierworodny nie bierze się z "fiku-miku", czy "metody wsadowej" (której, nawiasem, pomysłodawcą był przecież Bóg-Stwórca) tylko z samego faktu bycia człowiekiem - potomkiem Adama i Ewy. Grzech pierworodny jest przypisany istocie ludzkiej, każdej, bez względu na formę poczęcia, ponieważ każdy człowiek ma "naturę zranioną", niedoskonałą. Taką samą naturę będą miały dzieci poczęte "w szklance", z tą tylko różnicą, że już w momencie poczęcia ich osobowa, ludzka, godność będzie zraniona jeszcze głębiej, poprzez poczęcie wyzute z miłości, sprowadzone do zabiegu technologicznego. No i jeszcze to całkowicie niezawinione obciążenie śmiercią kilkunastu braci i sióstr. Niepokalane poczęcie Chrystusa dokonało się w łonie Jego Matki, Maryi, za sprawą Ducha Świętego, jednej z trzech Osób Bożych. To dlatego, choć Jezus jest w pełni człowiekiem posiadającym ciało, jest też w pełni Bogiem. Ten wymiar Jego natury, który nazywamy ludzkim, różnił się od naszego człowieczeństwa tylko tym, że był "we wszystkim podobny do nas, oprócz grzechu" (Jan Ewangelista). Po prostu Jezus był człowiekiem sprzed grzechu pierworodnego, Adamem sprzed spożycia owocu. Tak więc Twoja argumentacja, od której miałby się zawalić "KK", jest nie tylko strzelaniem kulą w płot, ale jest też żałośnie śmieszna. Nawet nie wyobrażasz sobie z jakimi siłami próbujesz walczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Niepotrzebny zarodek to nie dziecko, wy debil 08.01.12, 23:17 "Tak więc Twoja argumentacja, od której miałby się zawalić "KK", jest nie tylko strzelaniem kulą w płot, ale jest też żałośnie śmieszna. Nawet nie wyobrażasz sobie z jakimi siłami próbujesz walczyć. " hahaha, podobnej argumentacji użył swego czasu niejaki Stefan, tfu, Niesiołowski w programie Lisa z udziałem m.in. Palikota, cytuję z pamięci: "Kościół w swojej historii nie z takimi sobie radził". Otóż, jeśli pominąć butę, z jaką to wypowiedział, owo stwierdzenie wywołuje tylko śmiech na sali. Radził sobie? No właśnie nie radził sobie w ogóle, a mówiąc dokładnie "radził" sobie wtedy, gdy wspierał się świeckim mieczem, jak w przypadku Jana Husa, Giordana Bruna, czy zmuszając Galileusza do milczenia, że nie wspomnę o wpisaniu dzieła Kopernika na listę ksiąg zakazanych. Na szczęście, te czasy, kiedy świecki miecz wspierał kościółek dawno minęły, choć niektórym, zwłaszcza w Polsce, marzy się powrót do dawności. Dlatego daruj sobie te dyrdymały, bo mało kogo to już w tej chwili interesuje. A tak przy okazji: nędznie musi być z wpływem ewangelizacyjnym KK, skoro tenże musi uciekać się do wymuszania na organach państwa stanowienia takiego prawa, jakie temuż kościółkowi odpowiada. Ideologicznie, czy też filozoficznie, KK jest słabiutki jak nigdy (choć właściwie to nie powinno dziwić, KK zawsze był o dwa kroki za światem, zawsze spóźniony). Niezależnie jednak od tej uwagi ja swoje wiem: tu wcale nie chodzi o zapłodnienie in-vitro, to fragment znacznie szerszego kontekstu, któremu na imię walka o rząd dusz i o wpływy, a w podtekście, bo tego żaden katabas głośno nie powie, po prostu o koryto. Całej reszty Twoich enuncjacji w ogóle nie chce mi się komentować. Odpowiedz Link Zgłoś
mscicielos Re: Niepotrzebny zarodek to nie dziecko, wy debil 10.01.12, 11:51 1. "Nie chce Ci się komentować", czy może nie potrafisz dyskutować rzeczowo? 2. Niesiołowskiego nie lubię, co nie znaczy, że czasem i idiocie nie zdarzy się powiedzieć czegoś do rzeczy. Choć ani kariery Lisa ani cytat z Niesiołowskiego nie śledzę. 3. No, z całym szacunkiem, wybacz, Hus, Bruno, Galileusz, a tym bardziej Kopernik (katolicki duchowny, kanonik) to Ty nie jesteś. Dlatego podtrzymuję swoje twierdzenie: "KK" (jak jesteś łaskaw mówić) z pewnością się od Twych rewolucyjnych haseł nie zawali. Zwłaszcza od Twoich rozważań na temat "niepokalanego wypoczęcia". Żeby z czymś skutecznie walczyć, trzeba najpierw zdobyć jakąś wiedzę na ten temat. Ale Ty wolisz łatwiznę, czcze pieniactwo i intelektualny fajans. Pozdrawiam serdecznie PS. "'...we wszystkim nam podobny, oprócz grzechu" - to oczywiście św. Paweł z Listu do Hebrajczyków. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Niepotrzebny zarodek to nie dziecko, wy debil 11.01.12, 00:27 mscicielos napisał: > 1. "Nie chce Ci się komentować", czy może nie potrafisz dyskutować rzeczowo? Mówię "nie chce mi się komentować" spraw oczywistych, przynajmniej dla mnie. > > 2. Niesiołowskiego nie lubię, co nie znaczy, że czasem i idiocie nie zdarzy się > powiedzieć czegoś do rzeczy. Istotnie, czasem nawet idiocie zdarzy się powiedzieć coś sensownego, ale akurat nie w tym przypadku, o którym była mowa. > > 3. No, z całym szacunkiem, wybacz, Hus, Bruno, Galileusz, a tym bardziej Kopern > ik (katolicki duchowny, kanonik) to Ty nie jesteś. Może tak, może nie, to nie ma znaczenia. (A swoją drogą, znam również innego duchownego katolickiego, biskupa nawet, który wyśmiał panujące w KK stosunki w jego epoce; zgadnij! Dlatego podtrzymuję swoje tw > ierdzenie: "KK" (jak jesteś łaskaw mówić) z pewnością się od Twych rewolucyjnyc > h haseł nie zawali. Zwłaszcza od Twoich rozważań na temat "niepokalanego wypocz > ęcia". Od moich rozważań pewnie się nie zawali, ale gdy ludzie "zagłosują nogami", to kto wie? A tak przy okazji, czy przez Ciebie nie przemawia dokładnie ta sama nuta/buta, co we wspomnianym przeze mnie wystąpieniu Niesiołowskiego? Bo w tamtym przypadku właśnie to mnie raziło, podobnie teraz... > > Żeby z czymś skutecznie walczyć, trzeba najpierw zdobyć jakąś wiedzę na ten tem > at. Ale Ty wolisz łatwiznę, czcze pieniactwo i intelektualny fajans. Wyobraź sobie, że moja wiedza na temat działania KK jest wystarczająco obszerna, aby wyrobić sobie zdanie na ten temat. (Oczywiście moje rozważania na temat "niepokalanego poczęcia" nie były całkiem serio; są poważniejsze powody, aby mieć jak najgorszą opinię o KK (żeby nie było nieporozumień: mówiąc o KK mam na myśli instytucję i hierarchię kościelną, nie poszczególnych wiernych)). > > Pozdrawiam serdecznie > > PS. "'...we wszystkim nam podobny, oprócz grzechu" - to oczywiście św. Paweł z > Listu do Hebrajczyków. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Czy nie rozumiesz, że wcale nie chodzi o invitro? 03.01.12, 14:21 Lecz zwyczajnie o władzę? Jeżeli KK przeforsuje zakaz in-vitro, to wcale na tym się nie skończy, "daj palec, a złapie całą rękę". KK i podobne organizacje nie znają limitów ni hamulców. Odpowiedz Link Zgłoś
maidzia Kościół o "hodowli" in vitro 03.01.12, 15:44 nie traktujmy ludzi jak rzeczy, którymi można manipulowac... rodzice wybierają jakie dziecko ma mieć kolor oczu itd... nasuwa to na myśl wybieranie sukienki czy samochodu. rodzice składają zamówienie i "dostają" dziecko. Może nie zawsze tak jest ale możliwość taka istnieje. Dziecko kochamy takim jakie jest, z wadami i zaletami, chorobami, piwnymi czy błękitnymi oczami. Odpowiedz Link Zgłoś
sinhuesinhue Re: Kościół o "hodowli" in vitro 03.01.12, 17:14 dziecko, daj spokój, nie opowiadaj bredni. W in vitro nie ma możliwości ani wyboru koloru oczu, ani płci. To jest dokładnie taki sam akt zapłodnienia jak ze zwykłego współżycia tylko nie w narządach rodnych kobiety a w szklanej próbówce. Nie wierz czarnym oni nie znają się na kobiecej seksualności w większości wolą chłopców i to nieletnich. Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt4405 Kościół o "hodowli" in vitro 03.01.12, 18:55 Kościół swoje wie! Co tam jakieś in vitro! Kiedyś uczeni kościelni prowadzili podobne dyskusje na temat inkubów i subkubów, i jak widać, od czasów średniowiecza nic się w poglądach biskupów nie zmieniło. Przecież ta zapłodniona komórka jajowa wszczepiana do macicy kobiecej, to taki inkub, tyle tylko, że rodem z XXI wieku, he,he. Czyż nie mam racji? Odpowiedz Link Zgłoś
nonna2 Re: Kościół o "hodowli" in vitro 03.01.12, 20:23 emeryt4405 napisał: Kiedyś uczeni kościelni prowadzili p > odobne dyskusje na temat inkubów i subkubów, i jak widać, od czasów średniowiec > za nic się w poglądach biskupów nie zmieniło. Ma pan rację. pl.wikipedia.org/wiki/Sukkub Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.z.bb Kościół o "hodowli" in vitro 03.01.12, 20:52 mnie nasuwa sie tylko 1 pytanie: dlaczego mowi sie tak malo o alternatywie dla in vitro -> naprotechnologii?? Odpowiedz Link Zgłoś
sinhuesinhue Re: Kościół o "hodowli" in vitro 04.01.12, 00:18 bo to nie jest żadną alternatywą dla in vitro- prawie wszystkie pary starające się o dzieci i korzystające z in vitro przeszły przez cały cykl badań które pan prof. Thomas Hilgers nazwał nanotechnologią i robi na tym OGROMNE pieniądze. Wspólnie z naganiaczami z KK Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Kościół o "hodowli" in vitro 04.01.12, 08:59 kasia.z.bb napisała: > mnie nasuwa sie tylko 1 pytanie: dlaczego mowi sie tak malo o alternatywie dla > in vitro -> naprotechnologii?? Bo nie ma o czym mówić. NIE MA czegoś takiego jak "naprotechnologia". To kościelny bełkot na określenie standardowej procedury diagnostyczno-wspomagającej, którą przechodzi każda para przychodząca do jakiejkolwiek kliniki z problemem niepłodności. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.38 Kościół o "hodowli" in vitro 04.01.12, 20:52 Życie jest darem Boga. W metodzie in vitro zapłodnienie odbywa się w probówce. Tylko niewielka część ludzkich embrionów ma możliwość rozwoju, większość jest wyrzucana. W ten sposób człowiek decyduje o życiu i śmierci. Jest to zbrodnia. Wspaniale, że biskupi i katolicy świeccy wspólnie bronią tego co najważniejsze - życia, które jest darem Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Kościół o "hodowli" in vitro 04.01.12, 21:33 basia.38 napisała: "Wspaniale, że biskupi i katolicy świeccy wspólnie bronią tego co [dla nich] najważniejsze" - stołków, albo żłobu, jeśli wolisz. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Z religianckimi czubkami nie pogadasz sobie, :O) 05.01.12, 03:49 z uwagi na chlupot swieconki w ich pustakach, ktory zaglusza rozmowe. A przeciez to takie proste i oczywiste: jesli biskup nie chce miec in vitro to nic nie stoi na przeszkodzie by nie mial. czy ktos biskupa zmusza by zachodzil w ciaze? Wymadrzaja sie, o losy ludzkosci troszcza, dobrze wiedzac, ze ludzkosc i tak ich oleje, niemniej kontynuuja bo iv vitro to jest okazja do mobilizacji wymozdzonych parafian. Z ich pomoca biskupi rosna w sile, znacza wiecej w panstwie i spoleczenstwie, maja wieksze szanse na kontunuowanie wymozdzania parafian. I na dalsze oplywanie w dostatki. Popatrz Gandalf ile tu parafialnych gluptakow, plci obojga :) Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Z religianckimi czubkami nie pogadasz sobie, 05.01.12, 14:55 Właściwie masz rację. Zastanawiam się jednak, czy katabasy naprawdę nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo stają się śmieszni? A jeśli tak, to świadczy to chyba tylko o delirium i to w ostatnim stadium. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Kościół o "hodowli" in vitro 05.01.12, 09:51 > Życie jest darem Boga. Nie, życie jest produktem procesu połączenia komórki jajowej i plemnika. Przynajmniej u ssaków. > W metodzie in vitro zapłodnienie odbywa się w probówce. I nadal jest to dokładnie takie samo zapłodnienie. > Tylko niewielka część ludzkich embrionów ma możliwość rozwoju, większość jest > wyrzucana. Bzdura... Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Oni odmawiaja czlowiekowi prawa decydowania :O) 05.01.12, 14:06 o sobie. By "decydowac mogl" pod dyktando kleru, ale w imie jakiegos kretynskiego Boga. Odmawiaja kobiecie prawa do deydowania o aborcji, w przypadku niechcianej ciazy, odmawiaja prawa do korzystania z in vitro, gdyz "to Bog daje zycie". Czyli jesli do zaplodnienia dochodzi tradycyjna metoda wtykania, to mamy do czynienia z Bogiem, a jak w probowce to juz diabel. Ci ludzie to debile, kolego - wymozdzeni przez ten ich zlodziejski kosciolek. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Oni odmawiaja czlowiekowi prawa decydowania : 05.01.12, 14:15 benek231 napisał: > Czyli jesli do zaplodnienia dochodzi tradycyjna metoda wtykania, to mamy do czy > nienia z Bogiem, a jak w probowce to juz diabel. To jest znacznie ciekawsze, jak się wczytać w teologiczne mambo-dżambo. Chodzi o grzech pierworodny, który wnika w duszę człowieka w momencie zapłodnienia w czasie stosunku. Zgodnie z tą definicją wszystkie dzieci poczęte in vitro są niepokalanie wypoczęte. To właśnie ten reset systemu wywołuje takie protesty katoświrów z wierchuszki. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Oni odmawiaja czlowiekowi prawa decydowania : 05.01.12, 14:52 kotek.filemon napisał: > > > To jest znacznie ciekawsze, jak się wczytać w teologiczne mambo-dżambo. Chodzi > o grzech pierworodny, który wnika w duszę człowieka w momencie zapłodnienia w c > zasie stosunku. Zgodnie z tą definicją wszystkie dzieci poczęte in vitro są nie > pokalanie wypoczęte. To właśnie ten reset systemu wywołuje takie protesty katoś > wirów z wierchuszki. > > Dobre!! Muszę sobie zakonotować!! "Mambo-dżambo" i "niepokalanie wypoczęte" :-) :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bratpit84 Kościół o "hodowli" in vitro 04.01.12, 23:27 Wiadomość dla autorki tego artykułu Pani Katarzyny Wiśniewskiej oraz dla wszystkich zwolenników in vitro, którzy nie mają pojęcia czym jest ta metoda i wiedzą na ten tematy tylko tyle, że "jest ona pomocą dla małżeństw, które pragną mieć potomstwo, ale nie mogą": Pierwsza sprawa - metoda in vitro jest zakamuflowaną eugeniką. Odsyłam do filmu dokumentalnego na ten temat pt. "Eugenika w imię postępu". Na youtubie jest on w całości w czterech częściach. Oto link do pierwszej części: www.youtube.com/watch?v=Z8Net7E3_yc Druga sprawa - proszę przeczytać książkę ateisty Jacquesa Testarta pt. "Przejrzysta komórka". Za jego sprawą poczęło się pierwsze dziecko tą metodą we Francji. Testart jednak zmienił zdanie o tej metodzie i wypowiada się podobnie jak ks. abp Hoser. Twierdzi on, że in vitro prowadzi do hodowli ludzi podobnie jak hoduje się zwierzęta. Są to słowa specjalisty w tej dziedzinie, dlatego nie rozumiem jak mogą kogoś razić takie wypowiedzi. Może warto napisać artykuł o Jacquesie Testarcie? Ciekawe czy wtedy ateiści będą bronić jego wypowiedzi czy nadal katolicy? Sprawa trzecia, ostatnia - proszę przeczytać artykuł kierownika Zakładu Genomiki Uniwersytetu Wrocławskiego prof. Stanisława Cebrata pt. "Skrupuły biologa" Pod tym linkiem można go znaleźć: tygodnik2003-2007.onet.pl/1546,1462369,0,559916,dzial.html Jeżeli ktoś obejrzy zaproponowany film, przeczyta książkę i artykuł może zacząć polemikę. Dlatego życzę miłej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś