Zamiast szukać alibi, wejdźmy unii fiskalnej

03.01.12, 20:47
Ależ panowie eksperci trzeba było dokładnie wsłuchać się w słowa Sikorskiego w Berlinie.
Rząd nie może zgodzić się na unijne regulacje fiskalne bo znikną możliwości kreatywnej księgowości Rostowskiego. Okaże się że długi państwa ulokowane w parabudżetowych funduszach, programach nieliczone do tej pory jako dług państwowy takim długiem jednak są.
Sytuacja jest dość podobna do Grecji tyle że tam na chamca fałszowano sprawozdania u nas robi się to bardziej finezyjnie.
Poza tym znikną możliwości propagandowego oddziaływania na społeczeństwo bo jak tu głosić sukcesy rządu skoro w opinii Eurostatu czy Komisji Europejskiej te same sucesy to katastrofy z ekonomicznego punktu widzenia.
Nie liczcie więc że za Tuska przyjmiemy jakieś unijne regulacje finansowe. Azjatycki neoliberalizm górą!
    • ewa1-23 Zamiast szukać alibi, wejdźmy do unii fiskalnej 06.01.12, 17:01
      A może najpierw zacząć od przestrzegania Konstytucji, np. w sprawie "waloryzacji" kwotowej emerytur? A może najpierw zacząć od uporządkowania podatków, których nie płaci część społeczeństwa (rolnicy!)? I jak ma wyglądać "dyscyplina" budżetowa, skoro nasz deficyt składa się z finansowania przywilejów różnych grup - a to rolników blokujących drogi, a to górników z pałami? Bo ja sie boję, że dyscyplinowanie budżetu będzie polegało na zwiększeniu podatków tym grupom, które bezpośrednio nie mogą dać w mordę rządowi.
Pełna wersja